Wpis
Daniel Radcliff kocha Mistrza i Małgorzatę i panicznie boi się karaluchów
Gari Poter ma w Rosji tak wielu fanów, że co i rusz się gdzieś pojawia, a to na premierze książki, a to znów jakiegoś filmu. 21-letni gwiazdor chyba kocha Rosję, bo spędzał tu nawet swoje 21-te urodziny (w Pitierie konkretno). Aktor przy okazji wizyty w Moskwie wyznał w trakcie wywiadu, że nie ma bladego pojęcia ile jest wart, bo pieniędzmi zarządza jego mama. Była to zdaje się zawoalowana w formie przestroga przed przyszłą teściową, udzielona stadu moskiewskich fanek. Poter przeczytał już dawno temu (w dzieciństwie chyba, skoro teraz ma 21 lat) Mistrza i Małgorzatę Bułhakowa i chciałby odwiedzić słynny pokój, ale jakoś Muzeum Bułhakowa nie mogło się go doczekać. Niektórzy zastanawiają się czy ta wizyta wogóle dojdzie do skutku, mogą w tym przeszkodzic karaluchy, których Radcliff boi się panicznie. Rozumiem go doskonale, sam ostatnio rzadko opuszczam swoje mieszkanie - powiedzmy, że winne są białe myszki (tak naprawde to troszkę się obawiam dobermana z sąsiedztwa).
Periepałka w mietro wyliłas’ w ponożowszczinu – dwoje ranienych
Teraz, zgodnie z zasadą "bawiąc uczy, ucząc bawi" fragment edukacyjny dla uczących się rosyjskiego z polskich podręczników. Chyba znane jest z całego tekstu przed myślnikiem tylko słowo "metro". Ale reszty - jako bracia Słowianie - nie musimy się domyślać, my po prostu wiemy w cziom dzieło. Pierepałki mają w obecnej polszczyźnie troche inny odcień znaczeniowy, ale też łatwo się domyślić, tak samo jak faktu, że w ponożowszczinie kluczowy jest noż. A noż, nie dość że bliźniaczy z polskim nożom, to jeszcze w dodatku - o czym każdy wie - jest na wyposażeniu uligana, którego mat' była artistkoj, siestrica gimnazistkoj, a otiec był kapitan. Rzeczony noż był finskij i oczywista - w karmanie (ura, ura, ura, Czapajew gieroj - tego chyba też nie ma w obecnych podręcznikach do rosyjskiego)
Minkult zabronil pokazów filmu wg książki Litwinienki
Nie interesuje mnie cała polityczna otoczka związana z wydarzeniem. Myślę, że próby publicznych pokazów fimu oskarżających KGB o wszystkie zbrodnie tego świata na terenie znajdującym się we władaniu tegoż, to ostry test na istnienie, bądź nie istnienie cenzury w danym kraju. Wyniki testu nie są zdaje się jednoznacznie złe, skoro zakaz rozpowszechniania wydano dopiero po jakimś czasie i odbyło się już ładnych kilka pokazów. Dla mnie rzecz ma znów wymiar poznawczy:
1. moda na skrótowce nie mija,
2. skrótowiec uzyskuje swój nowy rodzaj: Minkult (ten Minkult) to oczywiście Ministerstwo Kultury (to Ministerstwo). Dlatego Minkult zabronil a Ministerstwo zabroniło, choć po polsku (ten) "ONZ" jednak "zdecydowała" (bo ona - organizacja). A jeśli pijesz (kawę) Capuccino, to pamiętaj, że jest odwrotnie! Zamawiasz jeden capuccino s soboj! No bo ta kawa to po rosyjsku jednak ten kofie i on, ten kofie Capuccino będzie s soboj (na wynos). Ułatwienie sobie życia, że to Cappucino będzie jedno to błąd językowy, choć przy Minkulcie jest poprawne. Wot, kulturnyj narod:-)
Comedy Club pomaga przygotowywac się do ЕГЭ
Gdybyście przypadkiem nie wiedzieli co robić z czasem i przypadkiem mieli dostęp do rosyjskiego kanału telewizyjnego TNT, jesteście zaproszeni do oglądania kolejnych edycji programu Comedy Club. Są to programy trochę mniej śmieszne od naszych coraz mniej śmiesznych kabaretów i coraz mniej śmiesznych programów Wojewódzkiego czy Szymona Majewskiego.
Przedmiotem kpin stał się tam także Jedinyj Gosudarstwiennyj Egzamien czyli odpowiednik polskiej ujednoliconej państwowej matury. Jest ona tutaj wyśmiewana i krytykowana jeszcze bardziej niż w Polsce, choć za to samo i z tych samych pozycji - nie sprawdza myślenia tylko wiedzę o charakterze faktograficznym, zabija nauki humanistyczne, powoduje, że nauczyciele nie kształcą tylko uczą techniki zdawania testów.
Mogę sobie pozwolić na pewną złośliwość: nie dziwi mnie, że wprowadzono zobiektywizowane, choć testowe matury w Polsce. Ale w Rosji? W ostoi humanistycznej inteligencji, niegroźnej politycznie, siedzącej "na kuchnie" i popijającej "czaj s warienjem", której zabrano wszystko co materialne, ale zachowano ducha? Teraz i tego ducha się zabiera? I w dodatku jak? Wprowadzając diabelski, pindoski wynalazek? W kraju, gdzie wszystko co pindoskie (oprócz samochodów i komputerów) jest złe?
Po pochodkie uznajesz kakaja ona w postieli
Teraz wiadomość dla panów opublikowana w rosyjskich mediach. Już po chodzie kobiety możesz się zorientować jaka będzie w łóżku. Cóż za wspaniały to wynalazek, daje mnóstwo oszczędności czasu, zachodu, może nawet i związanych z tym pieniędzy!! Ponieważ sprawa ma bez wątpienia aspekt ekonomiczny, nic dziwnego, że badaniami tymi zajęli się uczeni z University of Scotland. Artykulik króciutki, więc złośliwie nie przetłumaczę, niech każdy dla treningu trochę sobie te bukwy poskłada, a nagroda go nie minie!!
Powiesiła kota, który zeżarł jej ulubioną papugę
Na koniec, zgodnie z zasadą, że nic tak nie ożywia tekstu jak trup, pitaval moskiewski. W południowej części Moskwy, 35-letnia kobieta w stanie wyraźnego wzburzenia, na oczach swoich dzieci, zadusiła swojego kota sznurkiem od bielizny, a następnie wyrzuciła go przez okno. Przybyła na wezwanie milicja mogła już tylko potwierdzić ten fakt, samego kota nie dało się już uratować. Kobieta dokonała tego ohydnego czynu na wieść o tym, że kot zeżarł jej ulubioną papugę - zdaje się, że to jej jednak nie usprawiedliwia, wszczęto przeciw niej postępowanie za znęcanie się nad zwierzętami.
Pikanterii dodaje fakt, że nieszczęsna kobieta jest absolwentką moskiewskiej Akademii Medycznej i wykonuje swój zawód. Wprawdzie w Moskwie nie mają swojego Ziobry, który by wszystkim zakomunikował, "że nikt już przez tą panią życia pozbawiony nie będzie", za to opublikowano jej zdjęcie w stroju służbowym, odnalezione przez redakcję oczywiście w tutejszej "Naszej Klasie" (Odnokłasniki),żeby każdy miał się na baczności i unikał bliższych spotkań z Poliną S.
Artykuł z całą pewnościa jest niepełny. Nie wspomina się nic o mężu Poliny, nie jest więc wykluczone, że sprawa za 10 lat może mieć swój ciąg dalszy, gdy mężowi przypomni się - tak jak żonie doktora G. - że współmałżonek(nka) rzucał(a) w nią (niego) szpikulcem do lodu..
No i wreszcie nikt nie rozpracował dokładniej wątku medycznego całego zajścia. Nie jest dla mnie jasne dlaczego przy całej swej wiedzy medycznej Polina zdecydowała się na sznur od bielizny. Czy nie czytano jej w dzieciństwie przygód Czerwonego (sic!) Kapturka? Przecież z brzucha wilka, pardon kota, można było jeszcze wydobyć papugę. Może nie do końca żywą, ale jednak.. A potem możnaby, na co wskazuje Monty Python, ją jeszcze reklamować...
wszystko to wyszczekał, przyjażnie merdając
pies Pawłowa
(wydało sie, że chyba pudelek)
Zgodnie z nowymi regulami (ulatwiajacymi zycie analfabetom :-)) "kofe" moze byc jeden, a moze byc jedno, jak wolisz.
na poprawę nastroju weekendowy śnieg made in california www.youtube.com/watch?v=o7MhpFF1vv0
to nie znaczy że popieram " śnieg"
Nie popierasz snieg, czyli jestes za trawe? :-)
za mało śniegu, za dużo wooaaah:-)
w Moskwie odwrotnie
mel: ""kofe" moze byc jeden, a moze byc jedno, jak wolisz. "
ja tam wolę dwojnoj :-)
a że reguły sie zmieniły, w mojej kawiarni jeszcze o tym nie wiedzą:-)
Ale gdybym zamówił po polsku: poproszę jedną kawę Capuccino to też bym dostał to co trzeba:-)
nie jestem za trawą bo jestem mięsożerny :)
czy ta telewizja jest opiniotwórcza czy niszowa ,u mnie nie ma na satelicie www.youtube.com/watch?v=o6fJTLKkVgY
Ja wole latte :-)
Krzysztof jako ostatni jeszcze nie zamarzl na tym blogu i fajni wpisy robisz :-)
REN TV to jeden z najwiekszych opozycyjnych kanalow w Rosji. Nie jest ogolnofederalny, jest w Moskwie i kilka innych miast.
Co do REN TV potwierdzam:-) zasięg ograniczony, ale dla chcącego nic trudnego.
www.ren-tv.com/
na stronie transmisja kanału na zywo + dostęp do zarchiwizowanycgh programów
A tu oswiadczenie redaktora naczelnego jednej ze stacji telewizyjnych Jaroslawla:
https://www.facebook.com/notes/%D0%B0%D0%BD%D1%82%D0%BE%D0%BD-%D0%B3%D0%BE%D0%BB%D0%B8%D1%86%D1%8B%D0%BD/%D0%B5%D1%89%D0%B5-%D0%BF%D0%B0%D1%80%D0%B0-%D1%81%D0%BB%D0%BE%D0%B2-%D0%BF%D1%80%D0%BE-%D0%B2%D1%8B%D0%B1%D0%BE%D1%80%D1%8B/154794727972846
Facet publicznie odmawia udzialu w przedwyborowym tlumieniu opozycjonistow na telewizij.
dzięki :) dobre rozwiązanie bo w domu zaczynają mnie dyskryminować za oglądanie "ruskiej telewizji" :) jakies zlośliwe docinki :) o postępującej rusyfikacji :)
Powiedz im ze musisz sledzic zeby wiedziec o kolejnych ruchach wroga :-) (a moze to nie jest takie dalekie od prawdy ;-))
A u nas patrioci, nie zaprzańcy już kompletnie odjeżdżają:
rybitzky.salon24.pl/391173,rosyjskie-trolle-sa-wsrod-nas
Idąc za głosem Włodzimierza Władimirowicza jako obca narośl na czystej rosyjskiej patriotycznej scenie - postanowiłem zamilknąć i nie wtrącać się imperialistycznie (wiadomo- członek NATO) w rosyjskie sprawy.
Ani mru mru. Wierzę iż Rosjanie dokonają jedynego właściwego i słusznego wyboru. Ku chwale Ojczyzny. URA:)
Dlaczego odjedzaja Jaszon? To jest w suime rozsadnie co ten facet pisze.
Pan Rybicki jest wpływowym pisowcem i ma wiele teorii od których spadają kapcie.
I jak zaczął opowiadać o rosyjskich trolach które go prześladują to z defaultu założyli, że Rybicki widzi zielone ludziki
Faktycznie przechodzi pewien dreszcz jak się okazuje, że wspólnie z nim ręka w rękę walczy z rosyjskimi trolami, niemniej jednak, mi się nadal wydaje, że coś jest na rzeczy.
Zdając sobie sprawę, że to może oszołomsko brzmi i jak naraża na uśmieszki
oo
i poważna gazeta dla oligarchów też widuje trole:
kommersant.ru/doc/1868022
to może nie jest ze mną tak źle:)
Jakie usmieszki? Na pewno przez jakis czas sie dowiemy jak to dokladnie funkcjonowalo :-)
Liczba osob pochwalajacych Putina na polskich forach jest nieproporcjonalna do ogolnych nastrojow w polskim spoleczenstwie. W polaczeniu z rewelacjami z listow pani Krystiny - to prosto jak 2+2.
Moze to pierwszy rozsadny wpis tego pana Rybickiego w zyciu, ja przeciez nie wiem :-) Jak sie mowi, jesli masz paranoje, to jeszcze nie znaczy, ze nikt tobie nie sledzi :-)
Nigdy nie wiedziałem kto jest większym paranoikiem;
ten co we wszystkich wietrzył donosicieli i bał się, że jest nieustannie śledzony czy jednak ten, co polecił wszystkich śledzić i nagradzał donosicieli.
Zdaje się, że Rybicki i jego zwolennicy i pod kategorię rosyjskich trolli podciągneli wszystkich którzy się z nim nie zgadzają i naśmiewają pod kreską.
A to chyba jest zbytnie uproszczenie widzenia świata:)
www.feb26.ru/
A gdzie znajdziemy moskwiczy i gości stolicy?
Mam nadzeje, ze tam bede, teraz jestem chora ale za tydzien musze dojsc do zdrowia :-)
A tu nowe arcydzieło ze studia myduckvision
Nauka wyjaśnia przyczyny spadku popularności Putina:
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=vMb9mX9I1Ic
Wszystkim wiadomo, że USA od dziesięcioleci przeprowadza eksperymenty, mające na celu stworzenie mechanizmów wpływania na świadomość ludzi.
Projekt HAARP, zainicjowany w 1997r oficjalnie stanowi program badający zjawisko zorzy polarnej. Jednak eksperci uważają, że za tym niewinnym programem kryją się próby stworzenia biofizycznej i klimatycznej broni.
Dziś można z całą pewnością stwierdzić, że promieniowanie z gigantycznych nadajników tego projektu wykorzystuje się nie tylko do wywoływania zmian klimatu ale też dla wywoływania wpływu na społeczne nastroje.
Jak działa HAARP?
Swoimi supermocnymi promieniami oddziałowuje na jonosferę ziemi. Przy określonych parametrach atomy zrzucają fale impulsów które są wstanie wpływać na psychikę żywych organizmów.
Wspomnijmy 2009 rok. Wielu z nas byli zszokowani niezwykłym obłokiem przypominającym celownik nad Moskwą.
2010 - anomalne upały i pożary lasów. W głośnym filmie jakiejś laski przekonuje się, że te niezwykle wysokie temperatury wywołane były promieniami HAARP.
I oto mamy 2011 rok - ostatni etap. Końcowe dostrojenie systemu stworzonego do manipulowania świadomością. Dziś można z całą pewnością stwierdzić, że upadek satelity wywołane zostało promieniami z anten HAARP-a, włączonymi przed wyborami do Dumy Państwowej.
Ostry wzrost opozycyjnych nastrojów i spadek rejtingu Putina każe postawić pytanie o przyczyny tak radykalnej zmiany nastrojów od którego przecież nie bylo najmniejszych powodów.
Pff
to chyba nie jest żart. Jeden ich filmik o Rosji bez Putina wklejał Nikola i bardzo się przestraszył.
Amerykanie nie dopracowali i nie zadbali o to by wrzuczyc do Rosji wyszkolonego fajnego lidera opozycji.
Albowiem jest wersja (choc egzotyczna i malo znana) ze Gorbaczow wlasnie byl do Rosji wrzuczony z zewnatrz, ze "stawropolskiego chlopa" o takim jezyku i wyksztalczeniu oraz umiejetnosciach politycznych nie moglo istniej w realu, zgodnie z ta wersja tez Raisa Gorbaczowa byla urodzona jako brytyjska princessa :-)
No i teraz widocznie princess juz dla nas szkoda, machneli na nas reka i wysylaja byle co :-/
no:)
teraz wystarczy, że Rosjanie będą chodzić w czapeczkach zrobionych aluminiowej folii do pieczenia które ochronią ich przed promieniami i 25 amerykańskich miliardów jak psu pod ogon:)
Gdyby to był blog Denisa to może dowiedzielibyśmy się, że wraz z kolegą ??? zaczynają produkcję jarmułek, tiubitiejek, piusek, beisbolówek czy innych nakryć głowy z wkładką ze specjalnej odblaskowej folii aluminiowej, chroniących przed rzeczonym promieniowaniem. Logo na zewnątrz może być dowolne.
Puting w Petersburgu:
www.youtube.com/watch?v=NoIxj_OxR-0
Ludziska nie wiedzą co mają napisane na rozdanych im plakatach.
4:30 rozwścieczeni emeryci ze zwiniętymi plakatami.
Panowie czemu tak?
A chcesz przeczytać co tam napisali?
"Wołodia przebacz im bo nie wiedzą co czynią"
Przecież to Chrystus powiedział! Jak mam na to reagować? Jak tylko to przeczytałem zaraz zwinąłem.
Julio: Życze powrotu do zdrowia!
Mnie też z nóg ścięło. Zapalenie gardła, kaszel, katar, i ucho zablokowane:-) Ale i tak w robocie musze być, bo wszyscy starsi są bardziej chorzy i leżą w szpitalach "w kraju i zagranicą" :-)
Cieszę się, bo wreszcie jestem potrzebny na maksa do podpisywania papierków i po praz pierwszy od dwóch lat musiałem wziąc robote do domu:-)
A Kremla nie będę otaczał. Zdaje sie byli już kiedys Polacy, co nie tylko go otoczyli ale nawet zajeli. Do dzis tak nam to pamiętają, że nie wiedzieć czemu dzień wyrzucenia polskiej załogi z kremla robi teraz za święto narodowe.... Lepiej zachować obustronnie życzliwą neutralność.. Ale gdyby już - z ciekawości na przykład to nadszedłbym od północy, gdzieś między przedłużeniem Prospiektu Mira, skąd można sie spodziewać Denisa, a przedłużeniem Kałanczowskiej:-)
Ja bede prawdopodobnie u siebie na poludinu, blisko Sierpuchowskiej. Albo moze na Oktiabrskiej, bo mam jeszcze odwiedziec dzieciecza biblioteke, to moze uda sie zalatwic dwie sprawy razem :-) W sumie rzadko bywam w centrum, samochodem tam niekorzystnie, a metrze tyle infekcji w tych dniach
To jest w suime rozsadnie co ten facet pisze.
A no jest. Ale że Rybicki jest w PiS-ie to już trzeba zrobić z niego paranoika? I ja wierzę, że od tych trolli inosmi otrzymywał pogróżki mailowe. Sam to miałem, dlatego do dzis unikam tego GÓWNA.
Wiecie jaki mam stosunek do tej partii ale tez nie uważam zeby szufladkowanie opinii wg partyjnej przynaleznośći miało sens. Najlepiej założyć klapki na oczy i iść za głosem syren....
Brygadnicy (ideowi lub płatni) byli i są, a gdyby ich nie było to było by to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.
"Ideowych brygadnikow" to u was sporo :-) Czasami sie zastanawiam co inspiruje takich asmallow i zigzaurow do ciagelgo wylewania jadu? Na pewno glebokie przekonanie :-)
Swobodne wyrazanie mysli to atrybut nowoczesnosci. Nie powiem - demokracji bo to sztampowe. I to jest bezdyskusyjne. Złe jest wykorzystywanie tego w sposób niecny. Do BRUTALNEJ walki.
"Swobodne wyrazanie mysli to atrybut nowoczesnosci"
Szczególnie nowocześnie pod cytowaną notką w komentarzu wypowiedział się niejaki Witold Gadowski, były dyrektor TVP1, obecnie ponoć dziennikarz śledczy , cytuję:
"Ze śmieciami takimi jak ty rozmawiam tylko przez szybki cios w ruski ryj ".
Po kilku godzinach zorientował się, że przegiął, skasował wpis ale w świat już poszło.
Dziś, masielnica, blin, a ja nie mogę przełykać.....
katolikom chyba i potem mozna :-)
katolicy nie takie grzech potrafią sobie wybaczyć :))
Julio, może kilka słów o referendum
Miłośnicy korków i szybkich samochodów za Putinem
wiadomosci.onet.pl/swiat/nocny-rajd-samochodowy-stronnikow-putina-w-moskwie,1,5031310,wiadomosc.html
Zaczynali od Prospektu Sacharowa, ale mam zablokowane ucho - nic nie słyszałem:-)
Ciekawe, kiedy się zbiorą miłośnicy metra? :-)
Takie referendum dzieli spolecznestwo wg czynnika etnicznego,
czyli wyszło jak zwykle
nic tak nie wkurza jak znikające wpisy, czy się szybciej pisze niż myśli ?,milczenie bywa złotem ale srebro też ma swoją wagę
Tak pisze szybczej niz mysle.
Przepraszam Krzysztof za zamieszanie w Twoim temacie. Wiem ze sporo powaznych powodow maja i Polacy i Lotysze do niecheci, ale to sa moje rodacy, i konstrusktywnej rozmowy w tym temacie, z mojej strony, nigdy nie bedzie, wiec sie wycofalam poki nie za pozno. Sorri jeszcze raz.
pan Pawłow ze swoim psem (pudelkiem) w swoim najlepszym wydaniu!!:-)))
prosimy o więcej spostrzeżen, obserwacji i przemyśleń z największego kraju na świecie.
we wrześniu będę mogła (odpowiednio chodząc) zamówić sobie kawę w Moskwie nie wzbudzając konsternacji u sprzedawcy.
panu, panie Pawłow i melodyjnej Julii, życzymy poprawy zdrowia i samopoczucia prosto z zalanego słońcem i kruszonego przez lodołamacze kraju nad Wisłą.
czy maslienica oznacza początek wiosny?
Raczej nadzeja na jej poczatek :-)
Dzieki za slowa.
We wrzesniu w Moskwie ma byc duzo lepsza pogoda niz teraz :-)
Suplement do wątku o brygadnikach. Naprzykład z Białorusi. Tak to działa.
wiadomosci.onet.pl/forum/polscy-poslowie-niewpuszczeni-na-bialorus,2,603411,0,czytaj-najnowsze.html
Poniewasz sytuacja na rynku pracy gwałtownie się zaoszcza, zaciekawiło mię ogłoszenie z Gedańska
ogloszenia.praca.onet.pl/1200,104001,,1209204,,Sprzedawca+flot%C3%B3w+samochod%C3%B3w+nowych.html
Ja chentnie bende spszedawał tych flotów. Pęczkamy.
Mam nadzieje, rze dostosowałem pisownie do poziomu pracodafcy
Ojejciu:)
strona mójputin.rf zatroskana losem prześladowanej i zastraszonej mniejszości przygotowała specjalne zestawy "cichych pomocników Władymira Putina"
Naszystowska komisarz Potupczik zachwala, że w zestawie znajdziemy tematyczne nakleiki do rozklejania cichaczem "tu rządzi Putin" z groźnie łypiącym okiem, pocztówki kreatywnej treści, dyskretne bardzo malutkie znaczki przyczepiane do ubrania po których cisi pomocnicy będą się rozpoznawać oraz model łady kaliny którym można się samemu bawić w domu.
I jeszcze plakietka "stolik dla Putina" które poleca się wykładać w kawiarni dzięki czemu nikt się nie dosiądzie i wypijemy kawę w spokoju:
krispotupchik.livejournal.com/329311.html#cutid1
kurcze,
to jest naprawdę strasznie przykre:)
to sa niebezpieczne zabawy.
Jeszcze nie słyszałem o takim wypadku, ale teoretycznie jest mozliwe,
1. że facet w koszulce "Ja za Putina" może za rogiem zostać pobity przez przeciwników Pu, a jak już stanie za nogi lub zacznie się czołgać w kierunku szpitala
2. to go za następnym rogiem sklepią zwolennicy Putina, bo pomyślą, że chce go zastąpić.
To tak jak z pragnieniem, które - jak pamiętam z reklam - nie ma szans
naszystkowscy funkcjonariusze mogą faktycznie kiedyś w globus dostać bo są bardzo denerwujący.
Ale chyba każdy ma tam podobne do Twoich obawy, i pragnienie by do takiego scenariusza nie doszło:
noliquid.livejournal.com/233739.html
Czlowiek który popiera Putina z obawy przed wstrząsami dogada się z jego przeciwnikiem który pyta, czy ceną tej stabilności ma być zgoda na bezwstydną kradzież ludzi którzy sobie taką możliwość tworzą fałszując wybory.
konflikt próbowano rozkręcić na linii prosty robotnik kontra modnisie z Moskwy.
Nawet nasz będący na państwowej posadzie Nikola, lubiący dobrze podjeść i popić drogich alkoholi i pochwalić się tym na blogu, zastanawiający się ile tysięcy dolarów na głowę wydać podczas wypadu za granicę nagle poczuł ogromną łączność z prostym ludem którego mieszkająca za MKAD-em Melodia jest pozbawiona i nie wie jak lud pała miłością do Putina.
Też to się słabo udaje bo jest cholernie niewiarygodne.
Kiedyś Jedinaja Rossija wysłała na miting w Jekaterynburgu deputowanego który w młodości podobno był tokarzem. Dla podkreślenia swych robotniczych korzeni do swej drogiej kurtki nałożył robocze rękawice i krzyczał, że my robotnicy z Urala weźmiemy tych kozłów z Bołotnej i tutaj przerobimy.
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=BmxBe_xP5KE#!
Cisza kiedy zaproponował slogan Rosja-Ural-Putin jest więcej niż wymowna
Mam nadzieje, rze dostosowałem pisownie do poziomu pracodafcy
Cosz mnie sze wydaje ze nie za baldzo. Jako potenzjalny spszedafca floty samochodów nowyh mosisz zdecydowanie wecej enerdzy wlorzyc fsfoje swonictfo. Wrzak aktywna sprzedaż szerokiego portfolio produktów do klientów biznesowych i nawionzywanie pozytywnych i dlugofalowych relacji z klientami / kluczowymi/ nie jest latfe. Nie mofiac o udziale w budowaniu polityki sprzedażowej. Skuteczne i profesjonalne realizowanie wszystkich etapów procesu sprzedażowego tesz jest baldzo trodne. Niestety tylko czlowiekowie kreatywni potrafia zrobic skuteczne kreowanie i wdrażanie pomysłów dotyczących zwiększenia efektywności realizacji planów. To zapefniaja tylko wysokie zdolności komunikacyjne i prawo jazdy kat. B.
GDy jusz nadrobisz te oszyfiste braki to oferty zawierające CV ze zdjęciem oraz zgoda na przetwarzanie danych prosimy przesyłać w terminie 30 dni od ukazania się ogłoszenia na adres:
praca@plichta.com.pl
z dopiskiem PRACA _SF
Ja piep... jaki muł napisał to ogłoszenie? Zapewne ma on bardzo wysokie zdolności komunikacyjne i wysoką kulturę osobistą, że o maturze nie wspomnę...
no właśnie tygrysku, jakiś gośc z kupioną na bazarze maturą,
uczciwie zapłaconym dwuletnim kursem, co się równa byłej małej maturze a teraz to się zwie wyższym wykształceniem ale bez magisterium,
po wysłuchaniu kilku lekcji marketingowego mambo-jumbo,
ściąga kogoś na stanowisko, którego sensu sam nie rozumie.
Sprzedaż samochodów nowych pojedynczych spada na pysk a ten będzie się zajmował sprzedażą całych "flotów":-) Lodów chyba.
Według danych juz nawet sprzedaż starych używańców spada. Rynek nasycił sie starymi a na nowe go nie stać.
No to zatrudnijmy "SIŁACZKĘ" a ona skutecznie skreuje i wdroży.
Niech zatrudni Jezusa w tym B2B (od bramy do bramy) biznesie. On mu wykreuje.
Eee tam, nic nie rozumiesz. Siada sprzedaż samochodów nowych pojedynczych do osób prywatnych. On zamierza ekspansywnie zdobywać rynek poprzez aktywną sprzedaż szerokiego portfolio produktów do klientów biznesowych a szczególnie poprzez nawiązywanie pozytywnych i długofalowych relacji z klientami / kluczowymi/.
Od teorii do czynów. Bierzemy takiego pana Stefana Romana i jego firmę StRoma.sp.zoo, klient jest biznesowy /kluczowy/ wiec można mu zaoferować szerokie portfolio produktów od VW Cady dla pana kierowcy (pan Stefan Roman) który wozi pietruszkę z hurtowni na bazar, poprzez VW Polo dla szefa kontaktów z kluczowymi dostawcami pietruszki (pan Stefan Roman), kończąc na VW Passacie dla szefa rady nadzorczej czyli dla pana Stefana Romana. Poprzez ten ciekawy projekt możemy przekonać klienta /kluczowego/ do zakupu floty samochodów nowych, co więcej w ten sposób ekspansywnie zdobywamy rynek w przeciwieństwie do tych łosi z konkurencyjnej firmy którzy rynek zdobywają w sposób regresywny nie oferując szerokiego portfolio floty samochodów nowych.
Nie widze zadnego bledu w tym oglaszeniu, to znaczy ze jego autor przynajmniej zna polski duzo lepiej niz ja :-)
Specialnie przeczytalam go drugi raz, po postach Tigera, i znow nic nie widze :-) Co tam jest niepoprawnie?
Melodio miła, Ty piszesz cudownie i bezbłędnie. Ten muł mógłby się od Ciebie wiele nauczyć. W tym ogłoszeniu nie ma dosłownie ani jednego zdania bez błędów gramatycznych lub składniowych. Poczynając od "do klientów" powinno być dla. Poprzez samochodów nowych, powinno być nowych samochodów a kończąc na takich bzdurach jak ekspansywne zdobywanie rynku. No chyba, że ten koleś potrafi zdobywać rynek w jakiś nieekspansywny sposób np. recesywny. Nie wspominam nawet o cudownym potworku "flota samochodów nowych". Teraz piszę z komórki, wieczorem postaram się dokładnie tego młotka o wysokiej zdolności komunikacyjnej wypunktować. No chyba, że ktoś mnie ubiegnie.
sprzedarzy do klientów, powinno być sprzedarzy klientom, tak na sam początek. Cholera nie pamiętam co tam jeszcze było.
O, ale to trudne nuansy. Takich rzeczy nie znam.
dałem ognia... Sprzedarzy... 1000 punktów na minusie do respektu. Sprzedaży k... mać. Tak to jest jak się pisze z komórki.
Nie wiedzialam ze jest roznica miedzy "samochodow nowych" a "nowych samochodow", chyba ze tylko to pierwszie brzmi bardzej oficjalnie :-)
nie ma różnicy. Tyle tylko, że dużo naturalniej brzmi nowych samochodów, zwłaszcza w tekście który nie ma pretensji artystycznych. Cały tekst wygląda jakby go pisał trzecioklasista bardzo starający aby brzmiał i wyglądał on profesjonalnie. Używanie słów typu portfolio w odniesieniu do samochodów, ciekawy projekt w odniesieniu do sprzedaży samochodów itd. Do tego dochodzą Niepoprawna odmiana przez przypadki i błędy składni.
Dzis ugotowalam bliny, zgodnie z takim przepisem:
samvari.ru/vtorie-bluda/recept-drozhzhevyh-blinov.shtml
Dzieki internetowi "powrot do korzeni" idzie latwiej :-) Ale slomianej baby to juz palic nie bede :-)
U nas babe slomiana sie topi w rzece. I to babe konkretna: Marzenke -Marzanne. Data topienia jest ustalona, naukowcy ustalili termin procederu na dzien przesilenia wiosennego, zwanego przez lud, dniem wagarowicza.
Dzieci śpią, jest czas na młotka:)
Jeśli chcesz dołączyć do firmy o ugruntowanej pozycji na rynku, lidera w swojej branży i wspólnie z nami dalej ekspansywnie zdobywać rynek poprzez swoje działania to jesteś osobą której szukamy.
Zdanie numer jeden i bzzzz na samym wstępie, bo i jak inaczej można zdobywać rynek jak nie poprzez ekspansję? Da się zdobywać rynek poprzez kurczenie własnego w nim udziału?
W związku z bardzo dynamicznym rozwojem firmy Plichta oraz rozbudowywaniem struktur sprzedaży, zgodnie z realizacją założonych celów biznesowych, uruchamiamy nowy projekt rekrutacyjny.
Zdanie numer dwa i znów skucha. Co to do jasnej cholery jest nowy projekt rekrutacyjny? Poza tym cała reszta brzmi strasznie nieporadnie, tak jakby ktoś na siłę musiał się pochwalić, że jakiś tam czas temu założyli sobie, że dziś zaczną przyjmować nowych pracowników. Tylko w ten sposób można zrozumieć "zgodnie z realizacją etc". Znacznie lepiej i prościej byłoby napisać "W związku z bardzo dynamicznym rozwojem firmy Plichta oraz rozbudowywaniem struktur sprzedaży poszukujemy osoby na stanowisko:"
Oferujemy zatrudnienie na stanowisku: SPRZEDAWCA FLOTOWY SAMOCHODÓW NOWYCH/ Specjalista ds. Obsługi Klientów Kluczowych
To zdanie to jest mistrzostwo świata. Za takie cudo to jeszcze do niedawna nauczyciel walił dyscypliną po czterech literach patrząc czy równo puchnie. SPRZEDAWCA FLOTOWY SAMOCHODÓW NOWYCH AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
Nawet nie wiem jak to skomentować, albo ten gość w życiu nie napisał więcej niż dwóch zdań w smsie do żony albo jest niespełna rozumu.
Następne zdanie:
GŁÓWNE ZADANIA: EFEKTYWNA SPRZEDAŻ SAMOCHODÓW NOWYCH DO FIRM ORAZ KLIENTÓW BIZNESOWYCH
"Główne zadania" a po dwukropku jest jedno zadanie... i samochodów nowych też jest. Teraz pytanie za 10 pkt. czym się różni klient biznesowy od firmy? Poważnie się pytam, bo zawsze myślałem, że firma to biznes... Jak dla mnie to koleś napisał: efektywna sprzedaż samochodów nowych do firm oraz firm. Poza tym nie "do firm oraz klientów biznesowych' tylko "dla firm oraz klientów biznesowych", a w ogóle to firmom i klientom biznesowym. A tak naprawdę to tylko firmom albo klientom biznesowym.
Lecimy dalej.
aktywna sprzedaż szerokiego portfolio produktów do klientów biznesowych,
Po pierwsze sprzedaż komu, czemu czyli sprzedaż klientom biznesowym. Po drugie, do jasnej anielki portfolio to może mieć artysta plastyk, grafik, od biedy można powiedzieć, że ktoś ma szerokie portfolio akcji, ale portfolio w odniesieniu do samochodów to jest trochę tak jakbym napisał, że jestem wirtuozem, istnym maestro matematyki mając na myśli, że wiem ile to jest 7x8...
nawiązywanie pozytywnych i długofalowych relacji z klientami / kluczowymi/
Poza /kluczowymi/ ok.
udział w budowaniu polityki sprzedażowej
Kolejne mistrzostwo świata. "Polityka sprzedaży" jełopie a nie "polityka sprzedażowa".
skuteczne i profesjonalne realizowanie wszystkich etapów procesu sprzedażowego
To samo, proces sprzedaży, a nie proces sprzedażowy.
kreowanie i wdrażanie pomysłów dotyczących zwiększenia efektywności realizacji planów
Śliczne, po prostu śliczne... Niby wszystko jest ok, tylko brzmi to tak jakby sierp z czterech liter ciągnął... Poza tym myślałem, że z realizacją planów wszystko jest super gdyż "zgodnie z realizacją założonych celów biznesowych" chłopak "uruchomił nowy projekt rekrutacyjny".
c.d.n.
c.d.
zamieszkanie na terenie Trójmiasta lub gotowość do realokacji
Tu koleś z kolei błysnął zrozumieniem słów obcego pochodzenia. Zgaduję, że chodziło mu o relokację, bo realokować to on może sobie coś co wcześniej alokował, na ten przykład pamięć w programie. Oczywiście trudne i sporadycznie występujące w języku polskim słowo "przeprowadzka" jest mu nieznane, podobnie jak zupełnie niepopularny zwrot "zmiana miejsca zamieszkania"....
udział w ciekawym projekcie
Znów niby wszystko ok, tylko nic nie jest ok. Jak dla mnie nazwanie "projektem" sprzedaży flotowej samochodów nowych jest równie adekwatne jak nazwanie turkucia podjadka Wielką, Krwiożerczą Bestią z Otchłani.
Oferty zawierające CV ze zdjęciem oraz zgoda na przetwarzanie danych prosimy przesyłać
w terminie 30 dni od ukazania się ogłoszenia na adres
Zgodą. Danych osobowych. Poza tym mucha nie siada.
Ufff....
Jest "sprzedaży flotowej samochodów nowych", powinno być "sprzedaży floty samochodów nowych". A w sumie to i tak jest do dupy, nieważne która wersja.
Właśnie zobaczyłem jak koleś nazwał swoje ogłoszenie w necie... Sprzedawca flotów samochodów nowych. Już tylko za to ktoś powinien mu skopać porządnie tyłek, dać kredę do ręki kazać i wzorem Barta napisać 1000 razy "Nie będę pisał Sprzedawca flotów samochodów nowych".
Ciekawe wyjasnienia, dzieki.
Tiger chyba miales jedno dziecko, teraz masz dwa? Mozna pogratulowac? :-)
Tiger chyba miales jedno dziecko, teraz masz dwa? Mozna pogratulowac?
Można:) Dwójka jest już od jakiegoś półtora roku. To właśnie z tego małego powodu byłem bardzo zajęty przez ostatnie 5 miesięcy - urlop ojcowski.
O :-) Lepiej pozno niz wcale :-)
Sam siedzisz z dzieckiem, to duzy przeduzy respekt. Twoja zona ma fajnego meza.
Dwie dziewczynki macie? :-)
No już niestety nie siedzę, siedziałem przez ostatnie 5 miesięcy. Normalna bajka, jeśliby ode mnie zależało to siedziałbym na tym ojcowskim przez następne kilka miesięcy ale niestety nie da się. T.z. da się ale bez kasy, a no to niestety nie możemy sobie pozwolić. Respekt to ja mam dla mam, siedzą same w domu przez rok albo lepiej i to w najbardziej upierdliwym okresie, gdy trzeba karmić co 2-3 godziny, snu zero bo trzeba karmić, wolnego czasu zero bo trzeba karmić, a jak już się uda wygospodarować całe 15 min to trzeba walić po starszego do przedszkola aby po powrocie nakarmić małą, a w międzyczasie trzeba jeszcze coś samemu zjeść, coś ugotować, wyprać. Moje siedzenie w domu z małą to była bajka. Pobudka, przedszkole, zabawa z małą, jedzenie, wali w kimono wiec mam jakieś 2 godziny dla siebie, budzi się i idziemy po małego, wracamy i wszyscy razem gotujemy. Nie wiem dlaczego ale małe dzieci cholernie lubią gotować i sprzątać. W zasadzie w tym wieku nic innego by nie robiły tylko sprzątały. Zapewne ma to coś wspólnego z wkładaniem rzeczy do pudelek etc. Niestety bajka się skończyła i w poniedziałek zaliczyłem powrót to huty.
Mamy pięciolatka i półtoraroczną dziewczynkę czyli ubawu po pachi:)
Eee tam fajnego, ona nawet nie jest moją żoną, aż tak blisko to ze sobą nie jesteśmy:)
ugotowalam bliny,
w tekście przepisu jest wypiekać bliny czyli po polsku smażyć,gotować można pierogi choć moja mama robi pierogi smażone /z ciasta drożdżowego/
zjadłbym racuchy z jabłkami :) mimo postu :)
O, moje dzieci nigdy nie lubily sprzatac :-/ No gotowanie jeszcze moze czasami zaciekawic, ale sprzatanie zawsze przez przymus :-) No neraz wiemy gdzie szukac dziewczyny ktora lubi gotowac i sprzatac :-)
Co do mnie, to akurat okres od zera do 9-10 miesiacy dziecka jest najfajniejszy. Mozna go wsziedzie miec przy sobie, klasc czy wsdazac - i zostaje dokladnie w tym samym miejscu :-) I po poldoby spi. A jak zaczyna chodzic, to jest najokrutniejszy okres, jak trzeba prowadzac przez caly dzien za reczke, a potem chwytac zeby sie gdzies nie ubil. No i zaczyna pokazywac temperament :-O i juz nie da sie go, jak torebke, wziec wszedzie za soba ;-) jak to czlowiek i moze NIE CHCEC, o :-///
A teraz coś z zupełnie innej beczki, beczki naukowej.
Tyle się w Polsce mówi o podnoszeniu poziomu naszych uniwerków, o tym, że musimy chociaż ze dwa podciągnąć do pierwszej ligi, trwa burza mózgów jak to zrobić, ile to będzie kosztować etc.
Ja znam bajecznie prosty sposób aby w przeciągu dosłownie 4-5 lat, zrobić z dowolnego uniwerku z Polsce bądź Rosji uniwerek nie tylko dorównujący takiemu powiedzmy Harvardowi ale nawet go przewyższający co cały rząd wielkości. Co więcej, koszty tej metamorfozy są znikomo małe, ot drobne 6-10 mln.$ rocznie, czyli jakieś 18-30 mln. PLN, co stanowi niecałe 4 promile tego co wydajemy rocznie na naukę w kraju nad Wisłą. Recepta jak to z bajecznymi receptami bywa jest cudownie prosta, nieskomplikowana i wręcz poraża swoim geniuszem. Cała dokumentacja techniczna znajduje się tutaj:
www.sciencemag.org/content/334/6061/1344.full
Życzę przyjemnej lektury.
I tak az do 3 lat, gdy w koncu juz moze powiedziec i wytlumaczyc w ludzkim jezyku czego on do cholery CHCE :-D A gdzies od 4 lat moze nawet wysluchac odpowiedz i zrozumiec dlaczego to NIE MOZNA :-) I zaczyna wtedy najfajniejszy okres, az do samej szkoly :-)
Tiger, ja moge za darmo przeczytac tylko abstract tego artykulu. Ale brzmi fantastycznie :-) Dlaczego to nie nasi wymyslali jako pierwsi :-))
w tekście przepisu jest wypiekać bliny czyli po polsku smażyć,gotować można pierogi choć moja mama robi pierogi smażone /z ciasta drożdżowego/
O, myslalam ze "gotowac" to takie ogolne, czyli zrobic jakies jedzenie bez wskazania na konkretny sposob - czy smazyc czy warzyc. Przynajmniej tak jest po rosyjsku, choc chyba nie musze orientowac sie na rosyjski :-)
Z tym sprzątaniem to zwłaszcza chłopcy tak mają. Objawia się to w okolicach pierwszego roku i bezpowrotnie mija jakieś pół roku później:) Zaś z gotowaniem to one uwielbiają się patrzeć jak się kroi, sieka, miesza i obowiązkowo muszą wszystkiego spróbować, zwłaszcza jeśli to jest sambal oelek:)
No ja wiem, że ten okres od 0 do 10 też jest fajny. Chodzi mi o to, że z powodu ciągłego karmienia praktycznie się nie śpi. Pierwsze 2-3 miesiące są ok, dzieciaki śpią jak słusznie napisałaś przez pół dnia, ale potem zaczyna się sajgon. Jeszcze pamiętam 3-4 nieprzespane miesiące i jak sobie wyobrażę przez co przechodziła moja luba to mnie ciarki na plecach przechodzą. Co do chodzenia to nie mam jakiś traumatycznych wspomnień. Ot wstali i poszli... ale schody panie, schody! Nie ma lepszej rozrywki niż wspinanie się na schody i schodzenie z nich. Up and down, up and down i tak przez 2 godziny, po czym następuje krótka przerwa na odpoczynek i wracamy do up and down. Po pierwszych trzech dniach powiedziałem basta to się księżniczka położyła na podłodze w pozycji na chrystuska i okazała temperament:) Aż z podziwu wyjść nie mogłem, że takie małe może mieć aż taki TEMPERAMENT:)
Tiger, ja moge za darmo przeczytac tylko abstract tego artykulu.
Zaraz Ci wyśle pdf na maila. Masz jeszcze konto na gazecie.pl?
Ale brzmi fantastycznie :-) Dlaczego to nie nasi wymyslali jako pierwsi :-))
Bajka nie? A dlaczego nie wymyślili to wiem. Mam takie wrażenie, że w naszych krajach jeszcze potrafią odróżnić działania pozorowane od działań rzeczywistych. Przynajmniej mam taką nadzieję;)
Mam konto na login melody_10.
Mam takie wrażenie, że w naszych krajach jeszcze potrafią odróżnić działania pozorowane od działań rzeczywistych. Przynajmniej mam taką nadzieję;)
Jesli chodzi o Rosji, to u nas raczej maja megalomanie, i wolali by wykupic jakas obca gwiazdzie calkiem, a tak "po troche" to nie nasza skala :-) A na "calkiem" takich pieniedz nie ma... Kiedys Euler pracowal w Rosji, gdzie te czasy.
U nas w instytucie wczoraj wisialo ogloszenie:
"Jesli sa chetni odwiedziec mityng wsparcja Putina W.W., prosimy panstwo przybyc do (i dalej sa koordynaty "akademickiego" kaciku na dzisiejszym mityngu w Luznikach"
Mnie wzruszylo to "jesli sa chetni". Pewnie dyrekcja miala kilka godzin walki z wlasnym sumieniem zanim tekst sie ukazal wlasnie w takiej formie :-)
Ale taki chętny to by nie przyjechał dziś do pracy. Zaczyna się o 13 a przecież jeszcze trzeba na te Łużniki dojechać przejść przez bramki itp.
Czy taki zwolennik musiałby jakoś odrobić ten dzień albo wziąć dziś urlop?
Dzis jest swieto - 23 lutego - nie pracujemy :-)
Dzien Obronca Ojczyzny. Kobiety skladaja zyczenia mezczynom, dziewczynki - chlopczykom.
Potem 8 marca - wszystko na odwrot. Taki mamy folklor :-)
Tiger, dzieki. Dostalam artykul.
Mam konto
Poszło.
Jesli chodzi o Rosji, to u nas raczej maja megalomanie, i wolali by wykupic jakas obca gwiazdzie calkiem, a tak "po troche" to nie nasza skala :-) A na "calkiem" takich pieniedz nie ma... Kiedys Euler pracowal w Rosji, gdzie te czasy.
A no chyba, że tak. Ale to jest bardzo nieefektywne. Płacisz gwieździe 100k$ rocznie, do tego jeszcze trzeba ze 2-3 mln. rocznie na badania a wynik wcale nie jest pewny. A tak za te 2-3 mln. "zatrudniasz" 20-30 gwiazd i efekt jest gwarantowany. Coś mi się widzi, że muszę napisać maila do naszej minister:)
Właśnie coś mi przyszło do głowy. Powinniśmy założyć Radę Wzajemnej Pomocy Naukowej (RWPN). Ty wpisujesz mnie do wszystkich papierów, ja wpisuję Ciebie, nasi kumple wpisują nas a my ich. W ten prosty sposób zwielokrotniamy nasz dorobek, poszerzamy dziedziny w których robimy i w których jesteśmy prawdziwymi ekspertami. Uniwerki też są happy bo mają więcej publikacji. W przeciągu roku nasz dorobek staje się wystarczający aby dostać propozycje nie do odrzucenia od bogatych w ropę szejków, kosimy kasę i za nią "zatrudniamy" gwiazdy, które nas dopisują. Dzięki temu mamy jeszcze więcej propozycji nie do odrzucenia i powtarzamy operację n-razy. Tym prostym sposobem w przeciągu 2-3 lat monopolizujemy naukę na całym świecie. Wszelkie nagrody są nasze a medalami z filcu i innymi noblami możemy sobie wytapetować ścianę w pokoju. Wchodzisz w to?
Ale masz fantazje :-)))
na Łuzniki musi przyjść ze 60 tys aby mityng na takim obiekcie nie wyglądał żałośnie
:)
i jak tu pakować w naukę wielkie pieniądze :))) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11214978,Tajemnica_naukowej_sensacji_wyjasniona__Neutrina_nie.html
oj nie
wypchali arenę do końca:
minaevlive.ru/
ria.ru/politics/20120223/572376143.html
tu jest bez głupich komentarzy
no nie wiem
dziwne wrażenie
i jak tu pakować w naukę wielkie pieniądze :))) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11214978,Tajemnica_naukowej_sensacji_wyjasniona__Neutrina_nie.html
Sweet! Biedny technik który ten kabel montował...
A kasę trzeba pakować bo bez tego to będziemy telewizje przy świeczkach oglądać:)
Swoją drogą to jest piękny przykład na to jak ważne w nauce jest powtórzenie eksperymentu.
Przypomniał mi się mój kumpel ze studiów w trakcie pierwszej laborki. Chodziło o zmierzenie przyspieszenia ziemskiego. Puszczaliśmy jakieś kulki czy inne walce z najróżniejszych równi i mierzyliśmy czas. Potem trzeba było wyliczyć owe nieszczęsne przyspieszenie. Wszystkim wychodziły niezwykle poprawne wyniki 5.6m/s^2, 3.5m/s^2 czy 7.1m/s^2 ale kumplowi wyszło reklamowane jako najlepsze 9.81m/s^2. 25 eksperymentów a on dostaje równo 9.81, nie 9.82, nie 9.80 a już na pewno nie 5.6, tylko raz w raz 9.81. Mistrzunio fizyki eksperymentalnej a właściwie matematyki stosowanej... No pytanie jak to jest możliwe odpowiedział: No jak to jak? Raz liczę, liczę i wychodzi 7.6, potem 5.6, potem 8.2 itd. A wiem, ze ma być 9.81, wiec koryguję wynik z powodu tarcia i już mam 9.81. Czyli współczynnik Janosika aka Robin Hooda w akcji.
W tym eksperymencie z neutrinami też odegrał on swoją rolę, był to tak zwany utajony współczynnik Janosika.
wrażenie dziwne bo to stypa jakaś. Chyba że chcą nas zdeklasować w klasyfikacji na najbardziej smutne twarze na świecie... Zdradzieckie ruskie!
(ale u nas nie udają, że stypa to wesele)
ale nie traćmy nadziei, może i na Łużniki kiedyś wbiegnie blondyna z wielkim młotem!
www.youtube.com/watch?v=HhsWzJo2sN4
(żartuję, nie ma szans, nie wbiegnie, nadzieja biega tylko w biało-czerwonych barwach, a nie w biało-czerwono-niebieskich!)
;-P
już wiem czemu dziwne wrażenie
na mitingu poparcia to się krzyczy imię popieranego polityka
tutaj tego nie ma
po wystąpieniu kandydata laska ze sceny próbowała zachęcić wołając Putin-Putin ale szybko odpuściła.
Autobusami i pociagami z calej Rusi biedakow zwozily, no przynajmniej Moskwe odwiedzily za darmo, jakas rozrywka :-)
Moze smajlik i nie na miejscu, w koncu moglabym pracowac w organizacji ktora nie pisze deilkatnie "jesli sa chetni" lecz gani wszystkich obowiazkowo.
"Dzis jest swieto - 23 lutego - nie pracujemy :-)
Dzien Obronca Ojczyzny. Kobiety skladaja zyczenia mezczynom, dziewczynki - chlopczykom.
"
Ach te kobiety. Z rozpędu znowu mi dały butelkę wina i krawat firmowy. Czy ja jestem/będę obrońcą ich Ojczyzny? Ja nawet nie jestem pewien czy będę obrońca swojej, mogłoby się na przykład okazać, że nie zdążę...
Swoją drogą Zadornow powiedział kiedyś, że chłopaki takie sie zrobiły zniewieściałe niektóre, że potrzebny jest oddzielny dzień Połuzaszczitnika Otieczestwa
Ta fotka to z życzeniami na ów Dzień Mężczyzny - tylko szkoda że żadnego ruska tu nie ma ;(
Krszysztof nie bierz na powaznie, to juz od dawno przerobilo sie w "dzien mezczyzny" :-)
To nie znaczy, ze teraz masz jakies zobowiazki bronic Rosje ;-)
Ale to znaczy, ze musisz cos dac kolezankom na 8 marca: kwiaty lub czekolade :-)
Dobra fotka Jozef. Reprezentuje pelny graficzny obrazek fobji i kompleksow takich osob jak Ty :-D
Julia na pewno przygotowała dla swoich mężczyzn jakieś niespodzianki/ laurki/ ekstra deser/kwiat kalafiora w beszamelu :)
w 1974 stawiono to pytanie a pożniej się okazało że jest ich jeszcze trochę :))
Gdzie ci chłopcy, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci chłopcy na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? - Jeeeee!
Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus, to histeryk,
drobny cwaniak, skrzętna mrówa, niepoważne to, nieszczere.
Jak bezwolne manekiny przestawiane i kopane,
gęby pełne wazeliny, oczka stale rozbiegane.
Bez godności, bez honoru, zakłamane swoje racje
wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji,
śmiesznym szeptem po kolacji, śmiesznym szeptem po kolacji...
Gdzie ci chłopcy, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci chłopcy na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? - Jeeeee!
Bojownicy spraw ogromnych, owładnięci ideami
o znaczeniu wiekopomnym, i wejrzeniu, jak ze stali.
Gdzie umysły epokowe, protoplaści czynów większych,
niż pokątne, zarobkowe kombinacje tuż przed pierwszym.
Nieprzekupni, prości, zacni, wielkoduszni i szlachetni.
Gdzie zeoni, gdzie tytani woli, czynu, intelektu,
woli, czynu, intelektu, woli, czynu, intelektu...?
Gdzie są prawdziwi chłopcy tacy,
mmm! orły, sokoły, bażanty?
Gdzie ci chłopcy i na miarę czasów,
gdzie te franty - jeeeeee!
Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie!?
Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
gdzie te chłopy, gdzie te chłopy, gdzie te chłopy,
No nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
Gdzie, gdzie, no gdzie, gdzie,
no gdzie te chłopy!? - Jeeee
Julia na pewno przygotowała dla swoich mężczyzn jakieś niespodzianki/ laurki/ ekstra deser/kwiat kalafiora w beszamelu :)
Nie, wczorajszie bliny i tak mnie wyniszczily kulinarnie :-)
Maz jest w wyjazdzie sluzbowym w Niemcech, pewnie dzis poszedl do pracy w szapke-budionowke z gwiazda :-) A dzieci dostaly konstruktory Lego (burzuinskie :-)) ale nie wiazalam tego specialnie z 23 lutego, raczej ze swietami Maslennicy :-)
Generalnie w rodzinie tego radzieckiego folkloru nie przestrzegamy. Z mezem raczej humorystycznie do tego podchodzimy, a tata i tesc bardzo by sie zdiwily gdybym do nich dzis zwrocilam z zyczeniami. Tak samo jest z 8 marca. No nie wiem jak to do konca wytlumaczyc :-) Kiedys to byl bardzo glupy, nudny oficialne do rygania sowieckie swieto. Teraz z tego sie porobil folklor. Tak bedzie dla dzieci, ale pewni z nas jeszcze zyjemy "pomiedzy" :-))
Dla nas to sa swieta "dla pracy" i dla kolegow :-)) Nie wiem, czy sporo Rosjan maja tak samo, ale podejrzewam ze tak (dla pracy, szkoly, uczelni itd) :-))
A dzieci dostaly konstruktory Lego
Klocki Lego:)
BTW, Lego rulez forever!
"Klocki" fajnie brzmi :-) U mnie teraz cale mieszkanie jest zasypane tymi klockami. A chetnych do sprzatania trzeba szukac jeszcze dluzej niz chetnych do odwiedzenia putinga :-/
"Klocki" fajnie brzmi :-)
konstruktory LEGO też niczego:)
moja cora tez lubiła lego i duplo :)
A to dla Wlodka zeby sie nie watpil w biale, a wcale nie czerwone, korzenia obecnego rosyjskiego panstwa :-)
www.lenta.ru/news/2012/02/22/petr/
Julia trochę się myli :) dzien 23 lutego ustalono świętem w 1922 /wczesniejsze nazwy tego święta można pominąć/a więc chodziło o Ojczyznę która niektórym zaczęła się od budionówki a Piotra I ubrać w budionówkę trudno choć wielu próbuje ,kiedyś order stalina powieszono na ribbons of saint george,przywrócono carskie pagony choc niedawno je zrywano itp to i może korzenie okażą sie białe,jest taki trick weź białe gerbery i podlewaj je specjalnymi barwnikami to zmienią kolor
ale tu dobra piosenka na dowód że rozumiem wiecej niż Juli sie wydaje
www.youtube.com/watch?v=WhbBqNt80sc&feature=related
Boze Wlodek, ten link byl dowcypowy... ile powagi
A tej piesnie nie rozumiesz, jestem w tym 100% pewna. Kartonowy polski mozg...
Kartonowy polski mozg...
no proszę Julia nie dość że inżynier dusz to jeszcze kolejny chirurg tym razem od głowy
kartonowy!
;-PPP
Dobra fotka Jozef. Reprezentuje pelny graficzny obrazek fobji i kompleksow takich osob jak Ty :-D
Fotka jest 9oczywiście) z inosmi. Mam nadzieję,że szanowana Urrsa nie będzie mnie scigała za naruszenie dóbr intelektualnych swoich podopiecznych ;). Ale z Twoim komentarzem się nie zgodzę. Ew. mogło tak byc w czasie przeszłym. Dziś juz widze inny aspekt tego kolażu. Choć by ta morda jakby ... polska ;). Więc o co nam bić sie kiedy ideały mamy równe (czyli tłustość owej mordy).
Nie, tlustosc mordy to nie moj ideal :-)
A kartonowy, bo karton ma dwie strony tylko. A Twoje Wlodek historycznie-genialne posty o Rosji - mam wrazenie, ze tylko jedna. Wiec skrzywdzilam karton :-)
Twój Julio może nie, ale dla obu naszych społeczeństw - na pewno. Co jest raczej optymistyczne.
Prawdziwy Rosjanin musi miec morde nie tylko tlusta, ale tez czerwona :-)
ale oczy czarne :)
www.youtube.com/watch?v=KoUmM-wh_Rk&feature=related
Nie wiem czy wszyscy zauważyli, ale wystartowała nowa inicjatywa Lisa, dawno zapowiadany portal, który w najbliższej przyszłości ma wygryźć onet.pl i gazete.pl, czyli portal NaTemat.pl
Ja w każdym razie juz drugi dzień nie mogę stamtąd wyjść, ciągle czytam - tyle fajnych blogów w jednym miejscu i wielka różnorodność.
No i ciekawy sposób na porządek na blogach - wszystko sprzężone z Facebookiem i Twiterem, które wymagaja podania wiekszej liczby informacji przy rejestrowaniu profilu. W ten sposób kazdy wypowiada sie na blogach pod imieniem i nazwiskiem. Od razy wykasowało trolli (jak na razie), no i matu duzo mniej:-) Taka kultura, że az sie człowiek czuję trochę nieswojo:-) Ale mi sie podoba.
No i pełne spektrum pogladów. Jest i Kwaśniewski i Miller - szorstcy pryjaciele, przeniósł sie Palikot, publikuje Kamiński, a nawet piękny Bossak z LPRm, są spece od mody, m.in. Monika Jaruzelska, jest kolejne pokolenie kucharzących Kuroniów (Jan), jest Dehnel, skanujący kolejne numery sanacyjnego Tajnego Detektywa, jest moja ulubiona Kasia Skowrońska (siatkarka), Maja Włoszczowska (kolarka górska), Justyna Kowalczyk (narciarka płaska:-). Dla każdego coś. No i oczywiście sam Lis też się produkuje...
No, jak zwykle zapomniałem o najważniejszym:
tomaszlis.natemat.pl/1801,na-starcie
tu jest manifest ideowy, samego Lisa popieram średnio, za to manifest w całości:-)
Prawdziwy Rosjanin musi miec morde nie tylko tlusta, ale tez czerwona :-)
Ba i musi mu walić z gęby jak z obory. Do tego obowiązkowa pepesza, walonki i czapka uszatka. Niezapomniany o wystającej z kieszeni kufajki butelce samogonu i lekko nadgryzionym kiszonym ogórcu w lewej dłoni. Aby obraz był pełny należy dodać lekko przekrwione oczy, bardzo widoczne braki w uzębieniu nieudolnie maskowane złotymi zębami i swąd potu powodujący łzawienie oczu u napotkanego przechodnia.
Dla kontrastu Polak, ma lico gładkie i subtelne o kolorze alabastru z którym doskonale współgra z perfekcyjna fryzura. Uśmiech ma przyjazny, wręcz zapraszający do bliższej komitywy. Wokół niego rozpościera się boski zapach. Ubranie ma gustowne; nienagannie zawiązany krawat podkreśla chusteczka wystającą z górnej kieszeni świetnie skrojonej marynarki. Kolor marynarki idealnie komponuje się zaś z kolorem spodni i fasonem butów:)
Chyba o niczym nie zapomniałem:)
@NaTemat.pl
No i ciekawy sposób na porządek na blogach - wszystko sprzężone z Facebookiem
Czyli dla mnie odpada.
A myslalam ze Polak ma twarz bialo-czerwona :-)
Chyba o niczym nie zapomniałem:)
buty i zegarek to podstawa :) o bieliźnie nie wspomnę bo to jest intimissimi :)
A, zegarek, zegarek Rosjanin ma, ktory jego dziadek ukradl z Niemiec. I rower stamtad tez.
Lisa popieram średnio, za to manifest w całości:-)
a ja wcale ,produkuje same gnioty typu "co to z Polską "
zegarek
Touche! Tylko nie zegarek a zegarki, co najmniej trzy na każdej ręce.
I onuce, tylko ich nie widać bo są w walonkach za to je czuć:)
Roweru niet, drogą wymiany towar za towar zmienił właściciela w zamian za samogon.
zegarek Rosjanin ma, ktory jego dziadek ukradl z Niemiec
dlaczego ukradł ? zwycięzca bierze wszystko a Rosjanie to naród zwycięzców ,mają to podobno w genach
...ma też brata Ukraińca, którego regularnie atakuje swą miłością
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=MBhKpADkGoQ&t=35m40s
a z rosyjską miłością, to wiadomo, żartów nie ma...
;-P
ale Europa nie ma co narzekać, rosyjska miłość najwyraźniej też ją dopadnie, tylko trochę później...
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=MBhKpADkGoQ&t=41m
;-PPP
Jeszcze macie kilka lat zanim Nawalny stanie sie prezydentem, wiec chowajcie sie (mozna do Kanady :-))
a jeśli Rosja znienacka pokocha Kanadę?????
aaaaa!!!
co wtedy????
;-P
Ksiezyc.
wiec chowajcie sie (mozna do Kanady :-))
???? to jest znowu marzenie kartonowych rosyjskich demokratów? :))
To tylko troska o was. Kot tak sie boi dnia, kiedy w Rosji, jak i na Ukrainie, zapanuje pelna demokracja. Bo on skora wyczuwa, polskim braciom juz nie bedzie tam karmienia przez podcysanie wzajemnej nienawisci miedzy wschodnimi Slowianami :-) z rozpaczy wyemigduja do ksiezyca
Księżyc??? Proszę, tylko nie Księżyc!!!. Tam są naziści!!! Uciekli tam wcześniej!!!
www.youtube.com/watch?v=Py_IndUbcxc
;-P
"Prawdziwy Rosjanin musi miec morde nie tylko tlusta, ale tez czerwona :-)
Ba i musi mu walić z gęby jak z obory. Do tego obowiązkowa pepesza, walonki i czapka uszatka. Niezapomniany o wystającej z kieszeni kufajki butelce samogonu i lekko nadgryzionym kiszonym ogórcu w lewej dłoni. Aby obraz był pełny należy dodać lekko przekrwione oczy, bardzo widoczne braki w uzębieniu nieudolnie maskowane złotymi zębami i swąd potu powodujący łzawienie oczu u napotkanego przechodnia"
No i jaki to Rosjanin?
Toż to nasz!!!
Obrazu z dołu muszą dopełniać gumofilce..
Wykapany Jakub Wędrowycz!!!!
Największy z ostatnio wykreowanych bohaterów naszych czasów! No, może obok Wiedźmina, który w Rosji zajada się wiedźmakami...
nikt się nie boi bo nie ma czego, z budową pełnej demokracji w Rosji jest jak z budową pełnego socjalizmu w w Polsce :) to się nie może udać, demokracja pasuje Rosji jak krowie siodło :)
to byłem ja, zapomniałem tylko znacząco zaszczekać
ppp
czyli pies pawlowa rasy pudelek
Niedziwedzi jezdza na rowerze, a krowy zakladaja siodlo, i tylko para osob nigdy nie uleczy sie z nienawisi bo to jest beznadzejnie :-D
cs4286.vkontakte.ru/u272713/113713127/x_ba12fb31.jpg
Bo on skora wyczuwa, polskim braciom juz nie bedzie tam karmienia przez podcysanie wzajemnej nienawisci miedzy wschodnimi Slowianami :-)
O to akurat bym się nie bał. Z tego co widzę to my nie jesteśmy Wam do niczego potrzebni, rządy wschodnich Słowian świetnie same sobie radzą w tej działalności. Oczywiście gdy zapanuje pełna demokracja sytuacja może się lekko zmienić, ale patrząc na wyczyny naszego poprzedniego rządu nawet pełna demokracja nie jest panaceum na ludzką głupotę, fobie i kompleksy.
Na para lekkich bojek za ustalenie ostatecznie granicy ros-ukr... wylacznie po bratersku... wy tylko nie przezywajcie :-) Komu i kiedy bylo latwo robic nowe panstwa. Zajmijcie sie soba, zwlaszcza koty :-)
a krowy zakladaja siodlo
Ha czyli można! Wychodzi na to, że tow. Stali wypowiadając pamiętne słowa o siodle i krowie nie miał racji.
Towarzysze, skoro jak widać mozna osiodlac krowę to i można zbudować komuniz w Polsce. Bierzmy sie do pracy, tu i teraz gdyż nasze wnuki i historia by nam nigdy nie wybaczyli gdybysmy nie spróbowali!
A ja z uporem o portalu Lisa - przeczytałem troszku wiecej i juz widzę wtopę:- i od rau zrobiło smiesznie:-)
1. we wstępniaku Lis napisał że jak zsumować wzystkie cyfry z daty uruchomienia portalu, to wychodzi 11. Czyli oczko! To znam szczęścia! Alelluja i do przodu!
Od razu setka internautów zamiast zajac sie samym portalem, stwierdziła, że cały ten portal jest taki jak Lis, a cała kwintenesencja Lisa jest jak to oczko, dla wszystkich równe 21, za to dla Lisa 11:-)
2. wiele osób zwróciło uwagę, ze start poważnego portalu nie może się odbywać w Dniu Śmierci Serialowego Ryśka z Klanu, bo Rysiek tego dnia bierze wszystko!!!! :-) To tez dobrze oddaje stan mediów i stan ogłupienia uzytkowników tychże w Polszcze:-)
Demokracja??? W Rosji??? Nie no, trzeba się na coś zdecydować: albo wierzymy w prawa fizyki albo w demokrację w Rosji (i przy okazji w jednorożce, rusałki i Ilję Muromca)
;-P
Na para lekkich bojek za ustalenie ostatecznie granicy ros-ukr... wylacznie po bratersku...
Eee tam ja wolę bez bójek, bo wynik bójki jest trywialny do przewidzenia a mi w zupełności wystarczy te 210 km. granicy z Rosją które mamy.
Oczywiscie, ze lepiej bez bojek. Ukraina w obecnych granicach istnieje tylko i wylacznie dzieki duzej rosyjskiej milosci :-) Do tych granic nie sa podstaw historycznych ani etnicznych, wiec tylko milosc, milosc i sentyment do braci trzymaja to :-)) Polacy sa temu swiadomi, i dlatego takiego kota az korci :-)
Widzisz Pudelku, Lisek zbyt długo siedział w U.S. of A. i się mu Black Jack z Oczkiem pomieszał.
Lepszą wtopą jest error 404 w "Co z tą Nauką - kiedy wszędzie bije po oczach kryzys?" Żeby tak od razu 404 walić na sam początek, a fe:)
To tez dobrze oddaje stan mediów i stan ogłupienia uzytkowników tychże w Polszcze:-)
Nic dodać nic ująć. Co swoją drogą stawia pod niejakim znakiem zapytania cały ten lisi biznes.
Oczywiscie, ze lepiej bez bojek. Ukraina w obecnych granicach istnieje tylko i wylacznie dzieki duzej rosyjskiej milosci :-)
Wychodzi na to, że Ukraina będzie musiała wpisać do konstytucji punkt w następującej treści:
Gwarantem nienaruszalności granic Ukrainy jest miłość Rosji.
kota aż korci? Sugerujesz że czatuję na ukraińską słoninę???
www.youtube.com/watch?v=sdnD1Nps-bs
;-PPP
nigdy nie uleczy sie z nienawisi
widzę że Julia jak Putin :D jest /odnośnie Polski/zwolennikiem eugeniki i to eugeniki negatywnej jako pogarszanie z pokolenia na pokolenie bo odnośne Rosji eugenika pozytwynej jako polepszanie z pokolenia na pokolenie .
Nic nie pisalam o pogorszaniu :-)
Gwarantem istnienia Ukrainy sa polskie i rosyjskie emocje ktore nigdy nie zgasna, amen :-))
bzdura, gwarantem istnienia Ukrainy są ukraińskie serca!
www.youtube.com/watch?v=2uPyqwj8CJM
Amen!
Raczej rozum. Ukraina to w sumie najrozsadzniejszie panstwo wsrod wszystkich postradzieckich.
Ukraina to w sumie najrozsadzniejszie panstwo wsrod wszystkich postradzieckich.
a Estonia ? :)
a jakie problemy ma Łotwa,choć radzi sobie świetnie mimo wsparcia i parcia z zewnątrz :)
Nie buduje sie dobrobytu na ponizaniu ludzie,
a obojętność wobec sezonowości :)państwowości kraju w którym się mieszka to czym jest ?
ale każda duuuża wyrozumiałość i cierpliwość ma przecież granicę, kiedyś się kończy, no nie? I co wtedy???
Klepanko??
(no bo przecież to w słusznej sprawie!!!!)
;-PPP
(zdążyłem, zdążyłem, zdążyłem!!!!!!!!!)
:-)
"Wychodzi na to, że Ukraina będzie musiała wpisać do konstytucji punkt w następującej treści:
Gwarantem nienaruszalności granic Ukrainy jest miłość Rosji."
Coś mi to przypomina, czy aby nie 1976r. w Polszcze? :-) Pare osób sie wtedy troche wkurzyło, pamiętam jak dzis:-)
Coś mi to przypomina, czy aby nie 1976r. w Polszcze? :-)
Skojarzenie ze wszech miar prawidłowe:)
widzę że wyszło jak zwykle
chłopakom z Centrum Zgody to na miejscu Łotyszy odpowiedziałbym po ukraińsku
Chtoś płakaw pro swoju wtraczienu gordist'
A wnoczi chowaw zakopuwaw sowist'
Nas zawieła w nikuda dierżawna kolija
Mi pomriem, woni napiszut' "Nas jednaje ziemlja!
;-P
Dzieki za przypomnienie ze jestem wsrod wrogow nienawidzacych Rosjan.
Czasami zapominam o tym, jakie to glupe.
Ja was tez szczerze nienawidze za te prowokacje.
Mozecie mnie uwazac za imperialistke marzaca o ujarzmenieu Ukrainy Estonii Polski i wszystiego co sie ruszy, jest tak wam jest latwiej, bawcie sie swietnie kosztem tych slabszych, ulani jebani.
ulani jebani
Czysta poezja:D
czysta poezja to np Achmatowa a to zwykły postsowiecki panegiryk :)))
kosztem słabszych? tylko kto tu jest słabszy? Jak to ustalimy, to sam się chętnie przyłączę do jebania tych ułanów
:-)
Jak to ustalimy, to sam się chętnie przyłączę do jebania tych ułanów
Tobie tylko figle w głowie:)
eeee, zdemaskowałeś mnie, figle są generalnie OK ale zbytnie oddawanie się igraszkom może prowadzić też do takich wyznań:
what have I become I have become that I hate
I have become that I shall say no
www.youtube.com/watch?v=4V-Mgi1Fkio
And all fall down
I all fall down
We all fall down
(to takie zawoalowane przeprosiny, wszyscy wiedzą kogo)
;-)
Julio nie jestem dumny ,przepraszam ,ale karę wymierzę sobie sam.
piosenka na przeprosiny
www.youtube.com/watch?v=Rk_sAHh9s08&ob=av2e
Tez przepraszam za chamstwo.
To nie jest temat gdzie sie dogadamy.
zgadzam sie że niekiedy sie nie zgadzamy ale jest www.youtube.com/watch?v=m0vWWNICcLY&feature=related
Doprawdy, zastanawia mnie frekwencja na tymże blogu. Artykuły denne, bez obrazy, ale tak jest, Nikola daje 1000 razy ciekawsze, ale jedynie ja sie pod nimi podpisuje.
Denis w ogóle się odzywał? Ciekawi mnie co ma do powiedzenia wobec wizji sromotnej klęski jego faworyta (poparcie rzędu 6 procent)i pełnej wygranej gangstera światowego nr.1, który JEST WSPANIAŁYM PRZYJACIELEM POLSKI (bo im dłużej Putin rządzi, tym Rosja bardziej dzika i zacofana, a tym samym mniej niebezpieczna wobec Polski i moich dzieci).
Aaa, nich sobie gadają :D
Prawdziwy Rosjanin musi miec morde nie tylko tlusta, ale tez czerwona :-)
Inkryminowany (zdjęcie) ma lico blade. Ogórki wprawdzie sa ale to nie jest atrybut ruska bo i ja chetnie je zajadam. Mam takie ekologiczne z własnego ogródka. Natomiast nie wiem co za ingrediemcje sa w tych flakonach. Trucizna jaka czy odwrotnie?
Resume: to Polak w przebraniu, prowokuje.
Po polsku tez sie mowi "lico" czy to rusicyzm?
czysta polszczyzna, ale już trochę archaiczna,
- albo bardzo dostojna,
- albo żartobliwa,
- albo poetycka
- albo slangowe
lico
1. poet. twarz
2. zewnętrzna powierzchnia różnych przedmiotów
3. zewnętrzna powierzchnia ściany budynku
sjp.pwn.pl/slownik/2478291/lico
Ciema noc, uuuuuuuuuuuu!!! :D
Ok, dzieki :-) Tak mozna domyslac sobie jakie slowa w rosyjskim sa slowianskie, a jakie nie.
Ukraińcy potrafią bez problemu pisać w polskim prawidłowo nasze "rz" i "ż", bo tam gdzie u nas jest "rz" tam u nich tylko "r"
wierzba - wierba
my nie potrafimy rozróżnić za diabła, wszystko na pamięć
:-(
W rosyjskim jest tak samo. Ja tez widze te bledy, jak ich robi na przyklad Anton, i nie pomyle "rz" i "z" oraz "o" i "u" w tych slowach ktore maja analogie z rosyjskim.
kiedy słyszę rosyjski, też mnóstwo słów na podstawowym poziomie byłbym w stanie zrozumieć bez nauki, jeśli byłyby mówione wolno i bez akcentowania. Bo np jeśli się dobrze zastanowić to taki czasownik
"worowat''" "worować" to przecież nasz rzeczownik "wór", czyli czasownik miałby znaczenie "ładować coś do wora"
;-)
Trzeba jednak pamiętać, że języki tworzą się poprzez "naleciałości" z innych języków. Idealnym przykładem bedzie yidisch czyli jezyk powstały z jezyka niemieckiego i hebrajskiego. Osoba znająca język niemiecki może zrozumieć go w 3/4. Podobnie jest w przypadku języka ukraińskiego, który można oskarżyć, że został stworzony na bazie języka polskiego i (w mniejszej części)rosyjskiego. Ukraiński jak i białoruski, o czym wielokrotnie pisałem to języki oddzielne, którym bliżej jednak do polskiego niż do rosyjkiego. Rosyjski posiada dużo "naleciałości" z z niemieckiego, francuskiego, a przede wszystkim z języków podbitych przez Rosję narodów, które trudno zliczyć. Z drugiej strony, to i tak, jeden z najbardziej podobnych do polskiego języków, dużo bardziej podobny niż czeski który został w pewnym czasie, niemal zupełnie oczyszczony z "naleciałości", o językach typu słoweński, serbo-chorwacki czy bułgarski, nie mówiąc. Czytając i słuchając większość języków słowiańskich, odniosłem wrażenie, że kluczem do szybkiego nauczenia się całej reszty języków słowiańskich przez Polaka jest dobra znajomość rosyjskiego i ukraińskiego. Ja, w zasadzie, włączam wiadomości bułgarskie czy chorwackie i oglądam jak wiadomości w Polsce.
"Wor" to chyba ugrofinskie :-)
bnt.bg/bg/videos/news
Wiadomości z Bułgarii
www.hrt.hr/?id=vijesti
Wiadomości z Chorwacji
www.rts.rs/page/stories/ci.html
Wiadomości z Serbii
www.mtv.com.mk/MK/vesti.aspx
Wiadomości z Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii (FYROM), bo tak oficjalnie nazywa się Macedonia.
Jak popatrzeć i posłuchać, wychodzi że to macedoński jest najbardziej obcym i najtrudniejszym do zrozumienia językiem słowiańskim z południa Europy. Nic dziwnego, skoro większość mieszkańców Macedonii ze Słowianami ma tyle wspólnego co Polacy z Aborygenami. Średni wzrost dla Polski to 175 cm dla mężczyzn ok 165 dla kobiet. Dla Macedonii to ok. 190 cm dla mężczyzn i 175 dla kobiet, co stawia Macedończyków za najwyższy naród na świecie. Kaczyński, Wałęsa, Kwasniewski, Putin czy Miedwiedew jakoś do nich nie pasują.
Czyli w znaczeniu "zlodziej".
Mnie dziwi, w jaki sposob znaczenia slow "zapamietac" i "zapomniec" zrobili taki exchange, bo w rosyjskim znacza diametralnie odwrotne :-)
nie ma czystego odpowiednika worek, wór w rosyjskim? W znaczeniu polskiego archaicznego "mieszek"?
Dlatego to nie żadne ugrofińskie, złodziej dlatego to "wor", bo to osoba która nosiła worek na plecach!
walbrzychfakty.pl/wp-content/uploads/2011/03/z%C5%82odziej.jpg
niepoprawni.pl/files/images/zlodziej.jpg
pierwsze dwa obrazki z googla!
Nie, nie ma. Jest "wrat'" czyli klamac. Lzedmitrij byl nazywany "worem" czyli "klamca", ale to archaiczne znaczenie. Dzis "wor" to tylko zlodziej. Calkiem mozliwie, ze to nieslowianskie slowo, choc w ukrainskim tez chyba jest "worowat", ale juz diabel nie rozrozni, co w nim bylo od poczatku, co potem doplynelo.
gardzić (czymś) i "być dumnym" (z czegoś) jest jeszcze lepsze
;-)
słowiańskie, słowiańskie. Wasz "wor" to bliski kuzyn naszego "worek"
Nie no "dumny" troche dziwacznie brzmi, ale nie ma diametralnie sprzecznego znaczenia. Wpierw gdy zobaczylam to slowo to zrozumialam jak "madry" (czyli "mnogo dumajet" :-))
mel: znaczenia slow "zapamietac" i "zapomniec" zrobili taki exchange,
No nie tak do końca bo wasz "pamiatnik" to coś na pamiątkę przypomnienie /przy czym komu?/.
My też śpiewamy "Pomnij coś mi obiecała..."
Ten rdzeń "pomnij" jest decydyjący, ale u nas ewoluowało to w stronę PRZYpomnij, ZApomnij, WSpomnij.
Za to te: wiersz, wies, bohater, wojewoda i rozne takie + wolacz, to jakbym trafila na zywo do eposu starozytnej Rusi :-) tylko ze ludzie na powaznie w tym jezyku rozmawiaja :-)
chodziło mi o
"gardzić" - "gordit'sja"
;-)
O, mnie to nie przychodzilo nawet do glowy.
Moze dlatego, ze mysle w pisanym rosyjskim jezyku "gOrditsa", tam nigdy nie ma "a" :-)
A Ty tez dobre znasz pisany i nie pamietam, zeby kiedys napisal "a" zamiast "o".
Zwyczajnie Polakow ucza mowic "a", i to tak zostaje, jestes nietypowy :-)
Zwyczajnie Polakow ucza mowic "a", i to tak zostaje
Kiedy ucza rosyjskiemu, oczywiscie :-)
Tekst według rękopisu krakowskiego ( 1407 )
Bogv rodzicza dzewicza bogem slawena maria
Vtwego syna gospodzina matko swolena maria
Sziszczi nam spwczi nam kyrieleyson
Twego dzela krzcziczela boszicze
Vslisz glosi naplen misli czlowecze
Slisz modlitwO yOsz nosimi
A dacz raczi gegosz prosimi
A naswecze zbozni pobith
Posziwocze raski przebith kyrieleyson
--------------------------------------------------------------------------------
Tekst w dzisiejszej pisowni
Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
U twego Syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja,
Zyszczy nam, spuści nam, Kiryjelejzon.
Twego dziela krzciciela, Bożycze
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.
Słysz modlitwę, jąż nosimy, A dać raczy, jegoż prosimy,
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt. Kiryjelejzon.
To się nazywa rozrywka weekendowa językoznawców. Swoją drogą masz sikoreczko duże zdolności językowe, skoro wyłapujesz takie subtelności.
w temacie polskich starożytności
Na polskich starozytnosciach nic nie rozumiem, chodzilo mi o rosyjskich :-)
Dla polskich, musisz wytlumaczyc o co chodzi :-)
Widze tylko ze "V" bylo, czyli nie bylo tak zle :-D
bo ja "akam"
ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D0%BA%D0%B0%D0%BD%D1%8C%D0%B5
a Ty "okasz" (w myślach, w myślach!!!!)
ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9E%D0%BA%D0%B0%D0%BD%D1%8C%D0%B5
(albo na odwrót, i nietypowy, bo ja nie znam rosyjskiego)
;-)))
Kiedys mieszkałem ze studentem filologii. Miał podręcznik do staro cerkiewno słowiańskiego i egzamin surowy z tego przedmiotu. Tam dopiero było co poczytać i się nadziwić jak ta dziwka.
za Kazimierza Wielkiego było tak że podstawowym językiem urzędowym kancelarii królewskiej była łacina, obok niej jednak w nielicznych przypadkach zachowały się dokumenty w języku ruskim i jeszcze mniej liczne w niemiecki.
Potem pisał magisterkę z językoznawstwa i wędrował po Śląsku z "reporterskim" magnetofonem chyba Thomson? nagrywał stare babcie i tropił wpływy staropolskie, czeskie, niemieckie i i inne na język miejscowy. Okazało się, że istniały takie bardzo lokalne semi języki w różnych wioskach nawet położonych po sąsiedzku, szczególnie w okolicach Głubczyc i Raciborza.
Raz uprosił nas, żebyśmy pomogli mu rozszyfrować jedną taśmę i spisać słowa piosenek.
Siedzieliśmy nad tym parę godzin, w końcu poszliśmy na piwo, zostawiając Zyzia ze śpiewajacymi babami.
ja nie znam rosyjskiego
Znasz :-)
Albo masz dobrego translatora elektronicznego :-)
To zreszta jest to samo, bo jak przez jakis czas czutasz i piszesz przez translator, to koniecznie sie jezyku jakos nauczysz (slowianskiemu przynajmniej :-))
Melody: bo jak przez jakis czas czutasz i piszesz przez translator, to koniecznie sie jezyku jakos nauczysz (slowianskiemu przynajmniej :-)
Potwierdzam :-)
Ja ostatnio dowiedziałam się jak się można przywitać po bułgarsku i spodobało mi się :-)
Kiedy zwracamy się do jednej osoby, którą znamy dobrze mówimy: "zdrasti" albo "zdrawej", a jeśli witamy się z grupą przyjaciół to wtedy "zdrawejte".
Czyli to takie nasze "Cześć!".
A jeśli witamy się z kimś kogo jeszcze nie znamy to wtedy używa się bardziej formalnego powitania, czyli nasze dzień dobry - "dobar den". Tylko widzę, że w bułgarskim, tak jak w angielskim, witamy się według pory dnia:
dobro utro (rano)
dobra den (w południe i domyślam się, że po południu)
dobar weczer (wieczór, noc)
A tu wymowa :-)
www.youtube.com/watch?v=FR4IdKIAfpE
"dobra den
*dobar den
;-)
Tak jest i w rosyjskim. W Bulgarji mozna sie witac po rosyjsku - brzmi podobnie. Ale bulgarska gramatyka jest bardzo trudna. Rosyjski choc pochodzi od starozytnego bulgarskiego, ale spora czesc z tych gramatycznych koszmarow na sczescie stracil :-)
Chociaż w sumie u nas też się mówi "dzień dobry" i "dobry wieczór" :-) Ale "dobrego poranka" już nie ma ;-)
Melody: Tak jest i w rosyjskim.
A to jak się mówi rano? "Dobroje utro"?
Pamietam jak w Niemcech w hotelu witalismy naszych sasiadow niemieckich emerytow przez "gutem morgen" kiedy wychodzilismy z numeru (kolo 9.00), a oni usmiechajac odpowiadali "guten TAG" bo byli juz dawno po obudzeniu, po sniadaniu i po spaceru :-)
A to jak się mówi rano? "Dobroje utro"?
Tak. Mowie "dobroje utro" z rana nauczytielom w przedszkole syna i kolegom gdy wchodze do pracy. Ludziom mniej znajomym raczej powiem - "zdrawstwujtie" - to jest mniej ososbiste.
Melody: Tak. Mowie "dobroje utro" z rana nauczytielom w przedszkole syna i kolegom gdy wchodze do pracy. Ludziom mniej znajomym raczej powiem - "zdrawstwujtie" - to jest mniej ososbiste.
O, ciekawe... Nie wiedziałam, że są jeszcze takie niuanse.
A podziału powitań na popołudnie i wieczór/noc rygorystycznie się przestrzega? Bo w Polsce "dzień dobry" jest właściwie takie uniwersalne i chyba często się zdarza, że ludzie z rozpędu mówią "dzień dobry" wieczorem i nikt się raczej, że tak powiem, dziwnie na człowieka z tego powodu nie spojrzy :-)
Melody: Pamietam jak w Niemcech w hotelu witalismy naszych sasiadow niemieckich emerytow przez "gutem morgen" kiedy wychodzilismy z numeru (kolo 9.00), a oni usmiechajac odpowiadali "guten TAG" bo byli juz dawno po obudzeniu, po sniadaniu i po spaceru :-)
Matko :-) Skomplikowane ;-)
Nie, nie rygorystycznie. Jak kto woli :-) Zima, gdzie ciemnosc spada juz o 16-17, to moge i "dobry weczor" powiedziec dosc wczesnie :-) Choc zwyczejnie "weczor" to juz znaczy ze jest sie po pracy.
Melody: Nie, nie rygorystycznie. Jak kto woli :-) Zima, gdzie ciemnosc spada juz o 16-17, to moge i "dobry weczor" powiedziec dosc wczesnie :-) Choc zwyczejnie "weczor" to juz znaczy ze jest sie po pracy.
Acha, dzięki :-)
Mozna mowic w kazdej wytuacji "zdrawstwujtie", i nie zawraczac sobie glowy :-) Jesli zamierzasz do Rosji :-)
Melody: Mozna mowic w kazdej wytuacji "zdrawstwujtie", i nie zawraczac sobie glowy :-) Jesli zamierzasz do Rosji :-)
O, no faktycznie, hehe :-) Dobrze Wam z tym "zdrawstwujtie", bo ja to czasem mam dylemat kiedy mówić to nasze "dzień dobry", a kiedy "dobry wieczór" ;-)))
O, a ja mialam 14 lat gdy przemiescilismy sie do miasta z malutekigo miasteczka. W miasteczku trzeba bylo witac kazdego kogo sie spotka. A w miascie mialam duzy problem: trzeba witac tylko znajomych. A ja nie pamietam, czy znam ta czy owa pani czy nie. A pan ktorego prawie kazdym porankiem spotkam, to znajomy czy nie? Itd itp. Zamartwialam sie strasznie :-) Teraz wiem ze w masie mieszkancy duzych miast maja te przywitania gleboko gdzies, i nikt specialnie ani nie zwraca na to uwagi ani nie obraza sie jesli ktos kogos nie powital :-)
Melody: O, a ja mialam 14 lat gdy przemiescilismy sie do miasta z malutekigo miasteczka. W miasteczku trzeba bylo witac kazdego kogo sie spotka. A w miascie mialam duzy problem: trzeba witac tylko znajomych. A ja nie pamietam, czy znam ta czy owa pani czy nie. A pan ktorego prawie kazdym porankiem spotkam, to znajomy czy nie? Itd itp. Zamartwialam sie strasznie :-)
Matko, koszmar :-) Ja kiedy jestem u babci na wsi to witam się z ludźmi tylko kiedy idę gdzieś akurat z babcią lub mamą (które tam chyba wszystkich znają), bo oprócz dwóch sąsiadek i rodziny z tej i z sąsiedniej wsi to ja ludzi tam mieszkających nie kojarzę.
"Dobrze Wam z tym "zdrawstwujtie", bo ja to czasem mam dylemat kiedy mówić to nasze "dzień dobry", a kiedy "dobry wieczór" "
No przeciez o to sie rozchodzi, ze u nas "dzien dobry" jest uniwersalne, a "dobry wieczor" to juz takie opcjonalne urozmaicenie. No i takie jeszcze niuanse, ze "dobry wieczor" sie nadaje takze na pozegnanie, a "dobranoc" w ogole tylko na pozegnanie, a na dokladke inaczej sie pisze.
Mi osobiscie strasznie trudno przestawic sie na angielski, w ktorym musze pamietac, jaka jest pora dnia, za to w Polskim meczy mnie podzial ty/pan, pani, bo w wielu sytuacjach mowienie per "pan" wydaje sie takie pretensjonalnie oficjalne, a forma bezposrednia z kolei zbyt poufala.
Wersy2: No i takie jeszcze niuanse, ze "dobry wieczor" sie nadaje takze na pozegnanie
"Dobry wieczór" na pożegnanie? W języku polskim? o_O
Wersy2: Mi osobiscie strasznie trudno przestawic sie na angielski, w ktorym musze pamietac, jaka jest pora dnia
Od biedy można "Hello" mówić ;-)
Wersy2: bo w wielu sytuacjach mowienie per "pan" wydaje sie takie pretensjonalnie oficjalne
To też w sumie zależy, bo jeśli np. powie się "Panie Tadku" to już takie pretensjonalnie oficjalne nie jest :-)
Ja tam też w angielskim nie jestem mocny, ale znam wiele słów: np. cool, daady cool :D
""Dobry wieczór" na pożegnanie? W języku polskim?"
Zdarza sie, przynajmniej w Warszawie i okolicach. Ja co prawda zawsze mowie "do widzenia", ze wczesniej wspomnianych powodow:)
Byłam w Białym kółku, było super :)
www.youtube.com/watch?v=5bPH7rdeWSE
koncert w cerkwii :D
może się tu znajdziesz:)
www.youtube.com/watch?v=fGT0i8REtDw&feature=player_embedded
:-) Ja trafilam pod kamere japonskiej telewizji, to moze mnie
japonczycy zobaczyli :-)
Bylam blisko metra Park Kultury, tam byla okropna ilosc naszystow, ktore lamali wszystkie reguly: miali transparenty, krzyczeli i skandowali, mimo ze nie bylo dozwolenia wladz na wiec. Ale milicja ich nie dotykala. Nasi (przawdziwi nasi, a nie "nasi") stali spokojnie i niczego nie lamali.
Niespodziewalnie bylo duzo samochodow z bialymi wstazkami ktore nas witali. Widzialam jeden troleybus o bialych wstazkach :-)
"Bylam blisko metra Park Kultury,"
To tutaj:
vitosh.livejournal.com/122821.html#cutid1
A tu wesoły trolejbus:
www.youtube.com/watch?v=NZCkYekURqA
Zyrinowskiego nie widzialam :-) a moze on pozniej przybyl, bo o 14.45 musialam uciec. U mnie w ten sam czas dziecko pisalo olimpiadize z matematyki w MIREA na Jugo-zapadnej, mialam je stad zabrac o 15:30.
Ten Żyrynowski to taki brutalny, nawet nardzie ode mnie :D
Melody: Byłam w Białym kółku, było super :)
:-)
W ogóle to bardzo fajny pomysł z tym białym kręgiem :-)))
Mama mi mówiła, że cały dzień z tatą w wiadomościach oglądali, bo w każdych o tym było :-)
a ja ogladalem dzisiaj w telewizji wystapienie rogozina i Aleksieja I,Rogozin powiedzial że obecnie Rosja ma tylko 4 przyjaciol :armię ,flotę kompleks przemyslowo-obronny i Putina oraz przypomnial że oni nosza grigoriejewskie lentoczki/niektórzy mieli nawet takie krawaty a białe lentoczki to symbol kapitulacji/przed zachodem/patriarcha Z Bogiem na ustach przypomnial/jako ostrzeżenie dla Rosji/ jak to jednego dnia bez wystrzalu padla wielikaja dzierzawa i jakie wrogie mysli sączy sie przez internet
A Bub-eko zna sie na rosyjskim internecie lepiej od wielu Rosjan. Ode mnie na pewno :-)
no:)
master góógla:)
często mnie znajomi proszą żebym czegoś dla nich poszukał dając mi jedynie imię i ewentualnie dzielnicę gdzie ich poznana koleżanka mieszka:)
a runet teraz jest tak ciekawy, że naprawdę nie mogę się oderwać
No to co do internetu, to o tym też było w wiadomościach :-):
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,11203262,Internetem_w_Putin_.html
Oskara dostał ten irański film.
Co ekologiczny? vel moskwicz, śledzisz mnie dalej chłopie? :D
"Oskara dostał ten irański film"
a tak.
uricki mówił:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11239352,Zachod_i_opozycja_krytykuja_syryjskie_referendum_ws_.html?v=1&obxx=11239352&order=najstarsze&pId=16413381#opinion16413381
static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/2464181.jpg
Wracając do ułanów to na takiego się natknąłem, nie mam pojęcia jaki to pułk, ale do kogoś podobny:)
Lubię cię ekologiczny, Bóg mi światkiem :D, ale znowusz Lolo mnie wkurwił dzisiaj z rana :/
Skrzydel nie ma :-/ urodzony zeby pelzac
Ty, ekologiczeskoje, wcześniej twierdziłeś że ja to jakiś "fotin", teraz znowusz inaczej :D, po prostu może zaglądasz na mój blog a potem pod jakimś innym loginem piszesz tam w tej poetyce i twierdzisz że to ja, przebiegła z ciebie bestia :D, może "lolo" to też ty? :D
No i co?, dostał Oskara film irański?, dostał, tak ja ja przepowiedziałem, hahah :D
"Skrzydel nie ma :-/"
Przecież to rosyjski ułan :), poza tym skrzydła to mieli husarze.
"może "lolo" to też ty? :D"
Zgadłeś Anton :)
No nieźle, Anton mnie u siebie zbanował :)
O, u Was tam cala wojna trwa :-)
Tam byli ze skrzydlami :-)
pics.top.rbc.ru/top_pics/resized/480x480/uniora/80/1330263617_0880.480x323.jpeg
Nie ośmieszaj się Lolo, jest przecież twój obraźliwy wpis dalej, nie popadaj w jakąś manię prześladowczą :D
"Co ekologiczny? vel moskwicz, śledzisz mnie dalej chłopie? :D"
Nie schlebiaj sobie:-) Nie mierz innych po sobie, doktorze z Tweru:-) Zajrzałem do Ciebie pare razy pare miesięcy temu, ale ani mnie nie interesują militaria ani fotografie twoich twarożków i bułeczek ani przed konsumpcja ani tym bardziej po:-)
Czasem faktycznie nudzi mi się w robocie ale nie do tego stopnia "by cię śledzić", nie stanowisz zaagadki, przewidywalnyś do bólu. Idź do kabaczka, Antonio, tam dużo fajniej. Tam, Antonio, gra nawet Hulewicz Edwardo, palce lizać..
Dzisiaj przeczytałem, że jakaś szuja antyrosyjska planowała zamach na Wybrańca Narodu Rosyjskiego na Boga??? Chyba każdy w Rosji teraz zacznie śledzić i szukać kto miał czelność podnieść ręke na Słońce Wszechrusi.
@pies
Widać ekologiczny że to ty, i nie sil się na złośliwości bo są żałosne jak pierdnięcie w kosciele :D
NAPISZCIE CUŚ, AUTORY!!!
Ja nie chcę produczyć trzeciej notki z rzędu!
To nie mój blog, tylko nasz wspólny!
No i do 4 marca nie będę produkował notek, zeby nie wpływać na wynik wyborczy:-)!
No i co mam robić, jak o czym pomyślę, to mi się zaraz z jednym kandydatem kojarzy?...
anton: komu widać temu okulista nużen. Sroczno, odnako!
Nie silę się zupełnie, smieszno całkiem bez wysiłku:-)
Ale się dużo napisałeś :D
Krzysztof, ale w jaki sposob moglbys wplywac na wynik wyborow? :-)
Jestem tu jedyna obywatelka Rosji, a swoj wybor juz zrobilam i nie zmienie :-) (no jesli Prochorow okaze sie ukrytym amerykanskim szpiegiem, zepsuje kartke, ale raczej sie nie okaze chyba, bo po co Amerykanom tak glupe szpiegi :-))
Umiem:-) Jak mówia Rosjanie: liegko! :-)
I nawet bez pierdnięcia w kościele się obeszło.. ty tak z własnego zycia czerpiesz te madre porównania? :-)
Nie sil się na smajliki bo się obśliniłeś jak pies :D
Mel: Oglądałem wczoraj rosyjskij tielik. Przewidywana frekwencja 60%, z tych 60% -66% na Putina. Pierwsza tura i już.
Jak usłyszałem wyniki pierwszej tury, to gdybym był Rosjaninem to nie poszedłbym wcale na te wybory. Pierwsza alternatywa to jak się okazuje wujaszek Ziu - 17%.
Druga to nacjonalista i palant Żyrinowski 9%
Prochor dopiero czwarty.....
Jednym słowem wszyscy mają już to wszystko w...
i wszystko już wiadome
A naród sie bawi bo ma Masielnicę
A na jednym kanale naród zabawiają Zadornowem - wybór kawałków najlepszych z najlepszych z najlepszych - zabawiaja na śmierć, show ponad trzy godziny. Wybór taki, żeby nie było kpin z jednorożców, za to pełen zestaw anekdot jakie to młoty z tych Amerykańców. Czy ktos w Polsce wytrzymałby 3 godziny Piaseckiego pod rząd?
A na drugim kanale zabawiają naród na śmierć wynalazkiem pt Uralskie Pielmieni - tylko półtora godziny - ale wytrzymałby kto w Polsce półtora godziny kabaretu z przebierankami, Helą i jej podstawowym pytaniem, kochasz mnie?
A na trzecim kanale lecą "realne pacany" cus w rodzju wkręcania innych w ukrytej kamerze, poziom poniżej wentla...
Za to na czwartym leci Ka-We-En, najbardziej tradycyjna rozrywka całej sfery rosyjsko-języcznej, ZSRR sie rozpadł - KVN został. Nawet kiedy Rosja prowadziła wojnę czeczeńską, w KVN walczyła komanda czeczeńcew. S uma sajti. KVN to konkurs kabaretów. W KVN grają wszyscy, na każdym pozimie począwszy od przedszkola, to co widac w telewizji to wierzchołek góry lodowej - najlepsi, przebrani, na ogół studencji - zwycięzcy czsto przechodza na zawodostwo. Naród na to patrzy, nagrywa, torrenty można ściagnac nawet z ostatnich kilkunastu lat, takie to śmieszne..
Jak usłyszałem wyniki pierwszej tury, to gdybym był Rosjaninem to nie poszedłbym wcale na te wybory.
Ignorujac wybory, czlowiek faktycznie oddaje swoj glos na Putina. Wynik sie liczy jako % od liczby tych kto zaglosowal.
Trzeba isc i glosowac choc byle na kogo. Szybko nie bedzie i latwo nie bedzie. Ale jak sie jest Rosjaninem, to juz nie dziwisz sie temu :-)
Oczywiscie Czurow mu narysuje w pierwszej ture tyle % ile trzeba.
Ale to nie znaczy ze wszystko nie ma sensu :-)
a dla mnie to zdjęcie rządzi
img-fotki.yandex.ru/get/6100/19549.3/0_7c042_685336cd_orig
jak jeden człowiek potrafi zrobić różnicę...
a tak serio, jak kompletnie różni ludzie są po obu stronach barykady. Jak dwa różne społeczeństwa.
(obawiam się, że u nasi rodzimi wrogowie Putina nie wyglądaliby tak dobrze :-/)
Ale "naszystow" trudno nazwac odrebnym spoleczenstwem - to sa w masie mlodzi z nizszej klasy spolecznej. I wygladaja jak typowe bawiaci sie dzieci.
Twarze moich sasaidow po bialemu lancuchu wygladali owszem zupelnie inaczej. Btw. bylo sporo starszych ludzie. Ale na wszystkie twarze bylo przyjemno patrzec . Pewnie jestem nieobjektywna :-) W jakas chwile, gdy naszysci probowali nasz lancuch "oddeptac" od ulicy i zaslanic nas tak zeby samochodom z Sadowego bylo nas nie widac, to bylo takie prawdziwe napiecie... Ale moze uratowalo sytuacje to ze bylo widocznie, ze to tylko dzieci...
Mnie najbardziej rozbawiła ta akcja, gdzie jeżdżono drogimi autami na cześć Putina.
dzieci czasami bywają baaardzo okrutne...
;-)
Tak, a zwlaszcza jak dorosli im daja przyzwolenie na okrutne zabawy.
Jednak nie sadze zeby ktos z nich byl gotowy "umrzec pod Moskwa" za Putina jak ten prosil :-)
wiesz, nawet mi umieranie dzisiaj pod Moskwą jako pomysł na życie wydaje się wyjątkowo nieatrakcyjne....
;-P
Ciebie Putin i nie prosil :-) A pogoda dla lutego nie jest zla. Choc owszem w maju duzo lepiej.
prosił, prosił. Nie da się umrzeć pod Moskwa ot tak, samemu z siebie. Do tanga trzeba dwojga. Tylko ja mam w tym przedstawieniu robić za czarny charakter. Sorry, ale to wciąż bardzo nieatrakcyjna propozycja.
(a "dzisiaj" to mi chodziło że nie ma wojny i wbrew telewizji trwa jeden z najbardziej pokojowych i dobrych do życia okresów w historii)
Nie da się umrzeć pod Moskwa ot tak, samemu z siebie. Do tanga trzeba dwojga.
Jesli myslisz ze Putin czeka na Polakow, to sie mylisz :-) Ma tu wszystko, co mu potrzebne. Pomaranczowe zagrozenie, 5 kolumna. Tylko biedak nie zdarzy zrozumiec co sie stalo, az sie okaze ze caly kraj przerobil sie juz w "5 kolumna" :-))
No nie mam pomysla na nowy wpis, moze ktos ma? :-/
wyborcza.pl/1,75477,11244333,Pendereckiemu_oberwalo_sie_w_Bolszoj__przez_pomylke_.html
:D
Publiczność w moskiewskim teatrze Bolszoj nakrzyczała w sobotę na Krzysztofa Pendereckiego. Wzięła go za szefa rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej
bulahahahahaha :D
No dobrze, ze nie doszlo do linczu :D to by byla afera z tym Pendereckim :P
O matko, naprawde jest podobny do Czurowa jak blizniak!
Zal ze tak wyszlo :-( pewnie pomyslal ze Rosjanie to straszni polonofoby
Zal ze tak wyszlo :-( pewnie pomyslal ze Rosjanie to straszni polonofoby
przeciez wyzywali go od Czurowa, no ale fakt on mogl nie wiedziec kto to jest Czurow, i myslal ze to jakis wulgaryzm ktorego nie zna. Ty Czurowie! Ty Xy|-o :D
w Atrachaniu doszlo do katastrofy wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11245601,Rosja__potezna_eksplozja_gazu__Zawalila_sie_wielopietrowa.html?lokale=szczecin
Jeden z komentarzy pod artykulem w gazeta.ru:
Czurowa tym razem uratowalo tylko to ze znal kilka slow po polsku :-)
Czurowa tym razem uratowalo tylko to ze znal kilka slow po polsku :-)
hehehe :) jestem ciekaw jak brzmiała treść tego wytłumaczenia na kogo krzyczeli
"Tam byli ze skrzydlami :-)
pics.top.rbc.ru/top_pics/resized/480x480/uniora/80/1330263617_0880.480x323.jpeg"
Takie wyleniałe się nie liczą.
Anegdotka dla wielbiciela porządku;
Zomowiec chwali się koledze zomowcowi; Wczoraj na manifestacji tak kopnąłem groźnego opozycjonistę, że aż mu kredki z tornistra wyleciały.
:)