przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpis

piątek, 20 kwietnia 2012

Epidemia miłości - apogeum

No i stało się. Rosja wywołała nam wojnę. Czy coś innego może stanowić godne apogeum dla epidemii miłości w relacjach polsko-rosyjskich? Na razie fakt ten zauważył jedynie Antoni Macierewicz, dodając jednocześnie i całkiem niefortunnie: "Mówię to z pełną świadomością", co jednak dużą liczbę dziennikarzy i polityków sprowokowało do powiedzenia "sprawdzam!" i posypały się liczne sugestie co do konieczności wizyty u psychiatry.

 

Natychmiast zareagował Jarosław Kaczyński twierdząc "nikomu wojny nie wypowiadamy" - ale jednak nie jest to jeszcze czas by westchnąć z ulgą, gdyż Wódz kontynuuje: "ale my się Rosji nie boimy". Niby nic takiego, bo ja na przykład też się Rosji nie boję, ale zdaje się nie o to chodzi. Jarosław nie tyle nie boi się Rosji, on nie boi się być wobec Rosji wrogi. Powiem nawet więcej. On nie rozumie, że można nie być wobec Rosji wrogim. Ludzie wg JarKacza dzielą się na tych, którzy są wobec Rosji wrodzy i nie boją się tego okazywać (to on i Antek) oraz tych co są wobec Rosji wrodzy i się boją (okazując "chorobliwe tchórzostwo"), dlatego są wobec Rosji mili i ulegli (tu jest Donek, tu wpada koncepcja "skrótu myślowego" Macierewicza o tym, że wszyscy polscy ministrowie spraw zagranicznych to agenci Moskwy). Pozostaje jedynie wyjaśnić dlaczego PO jest promoskiewska, z czego to wynika, lub - innymi słowy - czego boi się Donald? Po prostu, my - którzy jak wiadomo stoimy tam gdzieśmy stali - nie mamy powodów się bać, a oni - czyli ci, co stoją tam, gdzie stało ZOMO - takie powody mają. Czekam na dalsze twórcze rozwinięcie tego konceptu, myślę że już niedługo usłyszymy, np. od Brudzińskiego, pytanie wprost: "Dlaczego Donald jest zdrajcą?"

Do tej pory Kaczyński jako osobnik dość wredny posługiwał się często insynuacjami typu "Wiem, ale nie powiem". Od wczoraj usłyszałem nowy ton, te wszystkie wypowiedzi typu "Premier z niejasnych dla mnie względów jest uległy wobec Rosji", to nowy typ insynuacji: "Nie wiem, ale powiem".

Za tym też się kryją, prawie że podejrzenia o agenturalność, albo prawie, że podejrzenia o to, że KGB ma haki na wszystkich i szantażuje cały rząd. Niech każdy sobie wstawi co chce. Walczy się z tym trudno, tak jak trudno się udowadnia, że się nie jest wielbłądem. Myślę, że pora na to, by Tusk zaczął w swoich przemówieniach stosować podobne figury retoryczne typu "Nie sądzę, by Pan Prezes Kaczyński był wielokrotnym gwałcicielem czteroletnich dziewczynek". Potem wystarczy to już tylko wielokrotnie powtórzyć... 

To wszystko byłoby nawet zabawne, ale niestety nie jest. Należy raczej do kategorii "i śmieszne i straszne".

******

Żeby notka ne weekend nie była taka smutna, dołożę jeszcze informację z kategorii "i straszne i pozytywne", czyli notkę z happy-endem.

Mieliśmy ostatnio, niestety, dwa głośne przypadki zawałów serca piłkarzy na boisku w trakcie trwania meczów, na boiskach Anglii i Włoch. Jeden z nich zakończył się cudownym uzdrowieniem piłkarza, który przez 78 minut nie oddychał, drugi zakończył się śmiertelnym zejściem. Na pozór obu tych wydarzeń nic nie łączy, jednak zaczęto szukać jakiegoś junctim. Dlaczego ni z tąd ni z owąd, gladiatorzy naszych czasów, wszechstronnie wytrenowani, pod stałą kontrolą lekarską, nagle padają na zawał?

Otóż wreszcie sprawdzono! Już wiadomo! Jak donosi fakt.pl, "piłkarz reprezentacji Wysp Owczych Poul Thomas Dam obawia się, że wisi nad nim fatum. Dwaj zawodnicy, z którymi w karierze wymieniał się koszulkami, doznali... ataku serca. Jednym z nich jest zmarły w sobotę Piermario Morosini". Dalej niezawodny brukowiec donosi: "Tylko dwa razy w swojej karierze wymieniłem się koszulkami. W 2003 roku nasza młodzieżowa reprezentacja rozegrała mecz z Anglią i otrzymałem koszulkę Fabrice Muamby. A przed pięciu laty po meczu z Włochami zamieniłem się z Piermario Morosinim. Obaj doznali ataku serca na boisku. Muambę udało się na szczęście uratować lecz kiedy Morosini zmarł, przeszedł mnie zimny dreszcz i ogarnęło przerażenie - powiedział 24-letni piłkarz na łamach duńskiego dziennika "Ekstrabladet".

Piłkarz Owczarz dalej stwierdza, że mu przykro i smutno, bo dla piłkarza posiadanie koszulek przeciwników to piękna pamiątka, a on juz takich chyba mieć nie będzie, bo piłkarska brać jest przesądna i już nikt nie będzie chciał się z nim wymienić. Szczerze współczuję. Ale się cieszę bo mamy happy-end! Dam wymienił się koszulkami tylko dwa razy i wszystko wskazuje na to, że dalszych ofiar nie będzie!!!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
pies_pawlowa_2
Czas publikacji:
piątek, 20 kwietnia 2012 08:40

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/20 09:40:02:

    Ale jednak bardziej śmieszno niż straszno ;).

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/20 10:40:06:

    ja też mówię z pełną świadomością , prozac i koszulka z długimi rękawami

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/20 12:04:49:

    Swoja droga teza, ze dzialania ludu pisowskiego sa inspirowane z Kremla to nie jest juz jakas egzotyczna teoria blogowa, bo powtarza ja Kuzniar, Nalecz, ostatnio nawet zaczal o tym ni z tego ni z owego opowiadac wykladowca na Wytrzymalosci Konstrukcji (choc brzozami sie ne zajmujemy:p). Sprawa sie robi powazna, bo sytuacja w ktorej wszyscy uznaja wszystkich za zdrajcow badz co najmniej bezwolnych agentow Rosji, budowaniu normalnego kraju z pewnoscia nie sluzy.

  • gekon1979 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/20 23:02:53:

    ciekawe, czy jak pisuary wymyslaja te milosne wyskoki, to sluchaja tego? :D

    youtu.be/lcfrAIVidao

    Lovers In The Wind

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/23 18:19:39:

    O właśnie, tu profesor chyba czyta naszego bloga, bo wprost powtarza to, co pisałem:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11593494,_Krzyki_na_trybunach__na_ulicach__moze_starcia___Konfrontacja.html

  • gekon1979 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/23 20:13:27:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11598421,Obama_odznaczyl_Jana_Karskiego___Bohaterski_kurier.html?lokale=szczecin

    Człowiek z którego Polak może być dumny

  • Gość Sówka napisał(a) z *.kielce.vectranet.pl komentarz datowany na 2012/04/23 20:16:06:


    Wersy2: O właśnie, tu profesor chyba czyta naszego bloga, bo wprost powtarza to, co pisałem:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11593494,_Krzyki_na_trybunach__na_ulicach__moze_starcia___Konfrontacja.html



    No proszę, kogo my tu mamy:

    uszliopok: @guru133
    Powiedziec prawde, to byc antysemita? Dlaczego? Zydzi zdominowali wladze do lat 40 w zsrr. To fakt niezaprzeczalny. To oni stworzyli krwawy system. W czym wiec problem?



    A już myślałam, że się zaczął podpisywać swoim starym nickiem.


  • melody_10 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/23 20:23:17:

    Ktos tez ma problem z mowieniem prawdy :-)

  • Gość Sówka napisał(a) z *.kielce.vectranet.pl komentarz datowany na 2012/04/23 20:23:19:


    Jezus Maria. Masakra:
    www.alert24.pl/alert24/10,99659,11557664,Na_tym_zdjeciu_to_Mazowiecki____Po_twarzach_nas_nie.html

    "Po twarzach nigdy nas nie uczyli." - padłam xD

  • Gość Sówka napisał(a) z *.kielce.vectranet.pl komentarz datowany na 2012/04/23 20:24:38:


    Melody: Ktos tez ma problem z mowieniem prawdy :-)

    :-)))

  • Gość Sówka napisał(a) z *.kielce.vectranet.pl komentarz datowany na 2012/04/23 20:50:13:


    Btw, u mnie było tak, że historię współczesną (po II wojnie światowej) przerobiliśmy na chybcika i chyba nawet nie do końca lol

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/23 20:57:30:

    Swoja droga teza, ze dzialania ludu pisowskiego sa inspirowane z Kremla to nie jest juz jakas egzotyczna teoria blogowa,
    Oni są wystarczająco durni bez zewnętrznej inspiracji. Wszyscy co mieli coś w głowie (Ziobro,Kamiński, Kurski,Kempa,Kluzik) odeszli, zostali tylko durnie liżące to stare dupsko.

  • Gość Sówka napisał(a) z *.kielce.vectranet.pl komentarz datowany na 2012/04/23 21:02:06:


    Ja dzisiaj przechodziłam obok biura poselskiego Kempy xD

  • Gość Sówka napisał(a) z *.kielce.vectranet.pl komentarz datowany na 2012/04/23 21:19:46:


    Wiecie, dosyć często łapię się na tym, że "rozpoznaję" prace Rosjan na stronie deviantART o_O Tzn. wiem, że coś namalował Rosjanin/Rosjanka bez zaglądania w profil. Albo kiedy zobaczyłam tą fotografię to domyśliłam się, że jest polska:
    inessa-emilia.deviantart.com/art/sisters-297756974

    Ciekawe...
    We francuskim stylu komiksowo-rysunkowym też jest coś charakterystycznego.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/23 23:45:02:

    A ja byłem tu i robiłem to :)

    vimeo.com/40840191

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 02:38:26:

    A ja byłem tu:
    www.youtube.com/watch?v=H7Pi8zSS3l0&feature=related

    :-)

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 06:46:46:

    Slawek: Nie oddamy Wam Telewizji TRWAM :-) buahaha.. A kto wam ją zabiera? Zdaje się, że na odwrót, nikt jej nie chce za darmo przyjąć na multipleks.....

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 06:51:32:

    Lis popełnił bardzo pokrętny, lisi tekst.
    Zalecam czytanie ze zrozumieniem, a nagroda was nie minie:-)
    tomaszlis.natemat.pl/11187,lustro

    W lustrze tym każdy przejrzeć się może:-)
    Lisi tekst to zmyślna sztuczka, ale po przeczytaniu ostatniego zdania zmusza do myślenia...

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 06:58:02:

    Slawek: Telewizja TRWAM to bardzo bezstronne medium:-) Dzisiejszy cytat z GW, za Rzeczpospolitą:
    Takie informacje podaje dziś "Rzeczpospolita". Czytamy w tekście: "Krótko przed rozpoczęciem transmisji sobotnich uroczystości na polecenie polityków PiS ochroniarze Jarosław Kaczyńskiego zaczęli dość brutalnie wypychać z pierwszych szeregów stojących w nim polityków SP. Chodziło o to, by ziobrystów nie pokazały kamery telewizji Trwam. Kilkanaście godzin później Adam Hofman, rzecznik PiS, wysłał posłom tego ugrupowania SMS przypominającego, że nie wolno im występować w mediach sam na sam z politykami SP."
    Więcej... wyborcza.pl/1,75248,11600504,Ochroniarze_Kaczynskiego_popychali_politykow_Solidarnej.html#ixzz1svl3AR65
    Czyli prawica dalej jednoczy się przez podział i różni sie mało pięknie.....

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 09:36:51:

    "Dzisiejszy cytat z GW"

    Buhahahaha. :-)) Nie ma to jak zacząć dzień od właściwego cytatu. :-))

    gyazo.com/7ae60bf1252846688519d47ee2f90575

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 09:47:30:

    slawek: buahaha:-)
    Nie wiem czy zauważyłeś, ale kłamliwa gazeta wybiórcza cytowała słowo w słowo jakze prawdomówną rzepę:-)
    pora zmienic nastawienie do informacji, przeca nieważne co mówią, ale kto mówi< nie? jak rzepa top chyba mądrze, wprawdzie to jeszcze nie gazeta polska ale bliżej....

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 09:50:23:

    Zauważyłeś gdzieś chęć polemizowania na jakikolwiek temat?

    Buchachacha! :-))

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 10:08:40:

    Chęci polemizowania nie ma? To jaki był sens ostatniego wpisu? Czyste granie na nerwach?To co, został czysty żywy troll? Co wnosiło to dyskusji zdjęcie, że Gazeta Wyborcza to gówno prawda? Wysublimowany dowcip? No to goń się trollu.
    U mnie masz ***plonk***, stałeś się niewidzialny. Papier wszystko wytrzyma, więc Internet też. Udzielam Ci miejsca na tym forum. Możesz juz pisać w nim
    gówno, dupa, dupa, gówno, Michnik, Gazeta Wybiórcza, gówno, dupa....
    Miłego monologu

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 10:31:45:

    www.youtube.com/watch?v=BgslDlN5QNA&feature=relmfu


    Buchachacha :)))

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 10:56:23:

    przek: dla mnie to tak odjechane, że już nawet przestało być śmieszne. W każdym razie curiosum pierwszej wody.

    Jestem gorącym przeciwnikiem wszelkich kwerend udowadniającym każdemu, że szwagra Marysi ciotka była z domu Goldstein, a u wujów były żydowskie rysy twarzy. Prawdopodnie autor tekstu, niejaki Nowak, sam jest krypto-semitą, bo przeciez połowa Żydów zmieniała nazwisko na Nowak:-) A wogóle choć Kaczyńscy nie są z mojej bajki, to dlatego, że sami sobie nagrabili. Ich rodzice i ich pochodzenie oraz prowadzenie się g... mnie obchodzi, bo dzieci nie odpowiadają za rodziców. Tak samo jak pochodzenie Michnika, Kuronia, Kurskich i fakt, dla Kurskiego ważny, dla mnie nie - czy dziadek Tuska był w Wermachcie.

    Ba, ja nawet dopuszczam, że ludziom mogło się odmienić i choć wierzyli w komunizm, to im się potem odmieniło. Sam jestem agnostykiem, ale podobno wierzący też wierzą w nawrócenie. Szkoda, że w większości tylko teoretycznie, bo w polityce raczej sobie wyciągaja różne brudy z przeszłości...

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 11:03:12:

    Patronka radia Rydzyka też miała rodziców Żydów i dziadków Żydów :) a wśród apostołów aż strach wyliczać ,tylko Judasz był jakiś taki podobny do Ziobry

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 11:23:51:

    Tak się zastanawiam co jeszcze wymyśli prezes i spółka? W zasadzie zbyt wiele możliwości nie ma. Już wiemy, że był zamach, bez dwóch zdań. Wiemy, że Tusk zdradził, Komorowski też. Jesteśmy w stanie wojny w Rosją. Wiemy, że w Polsce szaleje cenzura, nie ma wolności, wiemy, że za chwile Tusk ogłosi wprowadzenie stanu wojennego. Pytanie brzmi co jeszcze można wymyślić? Moja wyobraźnia podsuwa mi tylko wyprowadzenie ludzi na ulice uzbrojonych w koktajle Mołotowa. Zresztą niewykluczone, że właśnie o to chodzi.
    Jeśli tak jest, a bardzo wiele na to wskazuje, to takie myślenie daje prezesowi mistrzostwo świata w niezwykle finezyjnej i bardzo mocno obstawionej dyscyplinie myśli politycznej p.t. "po nas choćby potop i czym gorzej tym lepiej".

    Pytanie co z tym robić. Najwyraźniej dotychczasowa strategia siedzimy cicho niech sobie prezes pierdaczy trzy po trzy bo i tak władzy nie zdobędzie, nie zdała egzaminu. Prezes właśnie pierdaczy trzy po trzy bo świetnie wie, że władzy legalnie nie przejmie choćby się wzdął i zaparł. Tu i ówdzie pojawiają się myśli, że prezesowi wcale o władze w kraju nie chodzi, że zadawała go rzad dusz na prawicy, że o nic więcej nie chodzi, więc się nie ma czym przejmować. Jak się nie ma czym przejmować? Nie mam się przejmować myślą, że szefowi największej partii opozycyjnej w moim kraju może chodzić o wywołanie zamieszek, że szef tej partii może z premedytacją dążyć do rozlewu krwi tylko i wyłącznie w tym celu aby utrzymać władze we własnej partii i rzad dusz na prawicy, że całkowicie wisi mu los ludzi którzy go posłuchają i los jego kraju?
    I chciałem przypomnieć to jest scenariusz optymistyczny. A co jeśli chodzi o przejęcie władzy siłą? A co jeśli naprawdę chodzi o podpalenie kraju? Jeszcze do niedawna tak myśl nie pojawiała się w mojej głowie nawet w najczarniejszych koszmarach. Po ostatnich wystąpieniach prezesa i spółki nie dość, że się pojawiła to za cholerę nie chce zniknąć. Niby prezes uspokaja - wojny z Rosją nie planujemy. Do k.... nędzy! Prezes największej partii opozycyjnej w Polsce musi oznajmić, że nie planuje wojny z mocarstwem atomowym! Co oznajmi jutro? Że również nie planuje inwazji na Niemcy? Że nie planuje zamachu na Putina? A może, że nie planuje wbijania na pal opozycji jeśli przejmie władze? K... mać do czego doszło?
    Problem polega na tym, że nie bardzo wiem co z nim można zrobić. Olewanie nie działa, zrobienie totalnego bana na wypowiedzi tego pajaca nie wchodzi w rachubę, delegalizacja również, zdrowy ludzki rozsądek niestety w tym przypadku nie działa. Nie działa bo on nie ma zwolenników tylko wyznawców, a taki z definicji nie kieruje się zdrowym rozsądkiem tylko wiarą w myśl prezesa objawioną. Wychodzi na to, że zostaje nam to co zawsze; wiara w Boga i że jakoś to będzie.

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 11:39:37:

    W nawiązaniu do powyższej "analizy" polityczno-społecznej.

    gyazo.com/fff37e65d0b4ef0d69cd8ac25749a40f

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 11:43:49:

    "Problem polega na tym, że nie bardzo wiem co z nim można zrobić"

    Budowac w kongresowce i Galicji drogi i modernizowac koleje. Dociagnac autostrade do Rzeszowa i ekspresowke do Lublina.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 11:49:35:

    "W nawiązaniu do powyższej "analizy" polityczno-społecznej. "

    Zabojca Rosiaka oczywiscie nie siedzi w wiezieniu z najwyzszym wymiarem kary tylko dostal od rzadu PO order i wille na lazurowym wybrzezu.
    Ta atmosfere nienawisci wywolali Kaczynscy.

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 11:56:01:

    "Ta atmosfere nienawisci wywolali Kaczynscy."

    Buchachacha! :-)
    A winnym zabójstwa Narutowicza jest atmosfera wywołana przez Narutowicza! :-))

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 11:57:00:

    Lewactwo ma zawsze gotową odpowiedź: to nie my, to oni. :-))

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 12:03:22:

    "Budowac w kongresowce i Galicji drogi i modernizowac koleje."

    :-)

    serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/612306,autostrady_pekaja_polska_traci_miliony.html

    serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/609791,nadzor_budowlany_wstrzymal_prace_na_a1_grozba_zawalenia_mostu.html

    serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/603316,kolej_mistrz_niewykorzystanych_szans.html

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 12:13:43:

    Lewactwo ma zawsze gotową odpowiedź: to nie my, to oni. :-))


    Prawica ma zawsze gotową odpowiedź: Gott mit uns :-))

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 12:23:17:

    Co do tych linkow o budowie drog:
    no wlasnie o to chodzi, drogi sie buduje i koleje modernizuje za wolno. Dlatego tyle ludzi jeszcze glosuje na PiS.
    I dlatego jak PiS byl w rzadzie to w ogole wstrzymal budowe autostrad :-)

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 12:24:58:

    Gott mit uns :-)) jest to hasło prawicy w języku ojczystym obecnego Namiestnika Chrystusowego Papieża Niemca z Bawarii gdzie urodził się pierwowzór Radia Maryja nadającego aż z Uralu :)

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 12:27:12:

    yellow: Wychodzi na to, że zostaje nam to co zawsze; wiara w Boga i że jakoś to będzie.

    Kiedy to też nie działa. W Smoleńsku np. nie zadziałało...

    Moim zdaniem jest na to metoda. Wymagałaby jednak współdziałania rządu i mediów. Po pierwsze rząd musiałby znacznie poprawić PR o przejść do ofensywy. No bo nic o pracach rządu nie wiadomo. Z czego wynika, że a) albo rząd nic nie robi, co twierdzi opozycja, b) albo rząd nie umie "sprzedać medialnie" tego co robi. Myślę, że prawda leży gdzieś po środku. Część decyzji personalnych Tuska była polityczna a nie merytoryczna i zapewne okazała się błędna, po prostu się nie sprawdziła. Utrzymywanie nieudaczników na stanowiskach w dłuższej perspektywie skończy się klapą - lepiej ucierpieć propagandowo, przyznać się do błędu i kogo trzeba wymienić.

    Z drugiej strony niech rząd spróbuje aktywniejszej polityki informacyjnej na szczeblu ministerstw i urzędów centralnych - trochę konferencji prasowych pokazujących plan prac, efekty dotychczasowe, zamierzenia i uwarunkowania.

    A co do mediów, to moim zdaniem też idą na łatwiznę. Rozumiem, że powinny przekazywać, co mówi Prezio, nawet jeśli mówi bzdury. Ale do tego jest serwis wiadomości.
    Po jaką Anielkę robi sie z tego news dnia, który po serwisie newsowym jest jeszcze oddzielnie wałkowany o 19.30 w TVN w trakcie wywiadu, potem jeszcze raz w trakcie kolejnego wywiadu 20.00 u Olejnik, a potem jeszcze raz o 20.30 w Czarno na Białym, po to by o 21.00 powtórzyc to w newsach, a potem o 21.30 w kolejnym wywiadzie np. Piaskiem po oczach, a potem "na wesoło" o 22.00. W dodatku ciągle te same gęby, które nie mają w żadnej sprawie nic do powiedzenia, znają się na wszystkim i są kompletnie niestrawne. Jaki by nie był temat wszystkie rozmowy przypominają walki kogutów, przy czym każdy kogut wygłasz płomienne i wredne mowy do widzóe i nie próbuje nawet udawać, że słucha co mówi ten drugi.
    Recepta jest prosta: jeśli wydarzenie jest ważkie, to wziąć i zderzyć ze soba niezależnych politologów a nie Hofmana z Niesiołowskim.
    A jeśli wydarzenie jest nieważkie, a tych jest większość, to przeznaczyc ten czas, na rozmowę jednego dnia o drogach, drugiego o kolejach, trzeciego o komputeryzacji urzędów, czwartego o receptach i lekach refundowanych, piątego o systemie powszechnych świadczeń zdrowotnych, piątego o podatkach, dodatkach, subwencjach itd., o energetyce atomowej. Tematów jest sto kilo i naprawdę jest ciekawe dlaczego np. nikt nic nie zrobił przez ponad 30 lat "w temacie" gazyfikacji węgla, ciekawe jakie są realne wyniki polityki wdrażania zielonej energii w Polsce itd....
    A zapraszać można speców rządowych, ale też pozarządowych, ekologów itd, a niekoniecznie "urzędowych opozycjonistów", niech sie zderzaja poglądy, ale niech rzecz dotyczy meritum. Ilość emisji pyłów z jednej strony, a koszty z drugiej wygląda ciekawiej niz PO z jednej a PiS z d drugiej...

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 12:36:25:

    "Wymagałaby jednak współdziałania rządu i mediów."
    Oj lepiej niech media za bardzo z rzadem nie wspoldzialaja.

    "A jeśli wydarzenie jest nieważkie, a tych jest większość, to przeznaczyc ten czas, na rozmowę jednego dnia o drogach, drugiego o kolejach, trzeciego o komputeryzacji urzędów ..."
    Zupelnie nierealistyczyczne. Ogladalnosc by spadla blisko zera. Ludzie chca ogladac "Taniec z gwiazdami" i "walki kogutow". Tak juz jest.

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 12:44:22:

    "Gott mit uns :-)) jest to hasło prawicy w języku ojczystym"

    A to hasło nowoczesnej EUROPEJSKIEJ lewicy. :-)
    www.youtube.com/watch?v=fqS6sJG8NBg

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 12:51:03:

    Nie wiem kto tu sie tego "Auschwitz heil" dosluchal.
    Niemiecka Antifa to sa glupki i zadymiarze ale takich hasel nie glosza.

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 12:51:11:

    Gregor:
    Widzów dzielimy na głodnych rozrywki i wedzy. To prawda, że pierwszych jest znacznie więcej, ale oni zawsze będa oglądać "Bitwę na głosy" bo to zaspokaja ich potrzebę rozrywki lepiej niż Walka Kogutów z Niesiołem i Hofmanem w rolach głównych. To drugie jest już tylko niestrawnym seansem nienawiści.

    Ci spragnieni wiedzy wiedzą, że niczego sie nie dowiedzą i też mają Walki Kogutów po dziurki. Wiedza była i jest niszowa, ale na tę niszę jest popyt. Jeśli nie zostanie zaspokojony, ludzie zaczną wyrzucać telewizory (jest takich coraz więcej).

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 12:54:56:

    "Niemiecka Antifa to sa glupki i zadymiarze ale takich hasel nie glosza."

    Pewnie. Głoszą miłość. Zwłaszcza do państwa Izrael. :-)

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 13:04:12:

    Widzę, że któryś z naszych licznych redaktorów dostroił się szybko do treści mojej notki pożegnalnej do sławka i wprowadził do naszego blogu motyw dupy, który, przyznam, podoba mi się średnio> No bo - niby nic ludzkie nie jest mi obce - z drugiej, jakoś się bez tego mogliśmy dotąd obejść i też jakos było.

    Oświadczam, że się z tą dupą nie utożsamiam i nie solidaryzuję:-) Ale ją szanuję, jako czyjś wkład we wspólne dzieło. Nie jestem tylko pewien, czy będę szanował dalsze wkłady jeśli posuniemy się dalej:-)

    Na razie traktuje tę dupę jako MEMENTO (Budzi się Fidel nad ranem, patrzy, a tu nad Kubą wielka dupa wisi...Coż, jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie).

    Do autora mam prośbę: wrzuć jakiś tekst, please...Dlaczego ciągle ja?

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 13:10:34:

    A to hasło nowoczesnej EUROPEJSKIEJ lewicy. :-)

    oni tylko zamawiają piwo :)

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 13:14:28:

    też zauważyłem nowe ozdobniki ,powiem dupa dupie nierówna ,niestety :)

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 13:19:29:

    Zwłaszcza do państwa Izrael. :-)

    antyizraelizm, antysemityzm nowej lewicy to świeżonka :) przy prawicowej bratniej miłości bliźniego swego

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 13:21:40:

    Kiedy to też nie działa. W Smoleńsku np. nie zadziałało...
    Niestety... Napisałem to bo naprawdę nie mam zielonego pojęcia co robić.

    Moim zdaniem jest na to metoda. Wymagałaby jednak współdziałania rządu i mediów.
    Na to się nie zgadzam. Rząd z definicji musi się trzymać z dala od mediów, a media z definicji nie mogą współdziałać z rządem.
    Zgadzam się, że rząd musi się obudzić i zacząć "siebie" sprzedawać, bo co widzimy w temacie PR rządu jest porażką jakich mało.
    Zgadzam się również, że media powinny się opamiętać. Tej sieczki nie idzie wytrzymać, ani tych samych ekspertów od wszystkiego i niczego. Problem polega na tym, że gdyby nagle media zaczęły się interesować pomysłami partii na dowolnie wybrany temat to i tak byłby to samo co mamy. Natychmiast PiS by się po pierwsze oburzył dlaczego nie ma dyskusji o Zamachu, tak właśnie wielką literą pisanym, a po drugie na debatę o podniesieniu wieku emerytalnego przysłałby Błaszczaka... podobnie jak na debatę o zielonej energii czy systemie edukacji. Co z definicji zmieniłoby się w debatę o winie Tuska, zdradzie i Zamachu. Zaś gdyby media uznały, że PiS nie ma nic ciekawego do powiedzenia w żadnym temacie i przestały zapraszać "eksperta" z PiS to byłaby to woda na młyn propagandy prezesa p.t. w Polsce nie ma wolnych mediów.

    Niestety debaty ekspertów rządowych z pozarządowymi ale nie partyjnymi mijają się z celem, bo w końcu ja chcę wiedzieć jakie zdanie na temat powiedzmy szkolnictwa wyższego ma opozycja, co zamierza zrobić jeśli dojdzie do władzy etc. Ergo debata musi być z opozycją, niestety problem polega na tym, że opozycja ekspertów nie ma bo ją te tematy g... obchodzą. One są, nie dość że zbędne dla wyznawców, to w zasadzie szkodliwe, gdyż mogłoby się okazać, że Jarek Polskę Zbaw tak naprawdę w temacie zbawiania nie ma nic do powiedzenia.
    Zobacz jakich "ekspertów" ma PiS w kluczowym dla niego temacie Zamach, to mówi wszystko... Facet który teoretycznie po skończonych studiach powinien znać prawa dynamiki Newtona wygaduje takie banialuki, że głowa boli... Ty i Pagyo co nieco napisaliście o jakości "ekspertów" ekonomicznych tej partii.
    Być może rozwiązaniem jest to co napisałeś połączone z ponadpartyjnym porozumieniem, że z PiSem się nie dyskutuje. Taka kwarantanna. Niech w temacie deficyt budżetowy gadają sobie o winie Tuska. Nam to egal, nie odnosimy się, olewamy ciepłym moczem. Rozmawiamy pomiędzy sobą do czasu aż PiSowi się znudzi. Zagrożenia widzę dwojakiego rodzaju. Pierwsze jest takie, że wcześniej bądź później komuś puszczą nerwy bo w końcu ile można tych bzdur słuchać a drugie jest takie, że będzie to woda na młyn PiS i jego wyznawców. O, widzicie, nie chcą rozmawiać o Najważniejszej Rzeczy bo mają brudne ręce, wiec z definicji cokolwiek by nie powiedzieli o dowolnie innym temacie to i tak jest to zdrada.

    Cały Twój pomysł o racjonalnej debacie nie bierze pod uwagę podstawowej rzeczy, wyznawcy prezesa są odporni na racjonalną argumentację jak komandos na warunki atmosferyczne. Tu trzeba by się zapytać teologów jak można z tego wybrnąć. Poważnie mówię, oni mają doświadczenie rozmowy z wyznawcami innych religii, wiedzą jaka argumentacja trafia i jak dyskutować.

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 13:30:48:

    Tu trzeba by się zapytać teologów jak można z tego wybrnąć. Poważnie mówię, oni mają doświadczenie rozmowy z wyznawcami innych religii, wiedzą jaka argumentacja trafia i jak dyskutować.

    tylko Święte Oficjum trafi z Kaczyńskiego zrobić giganta ,najlepiej za pomocą rozciągnięcia kołem

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 13:45:32:

    Mysle, ze sama lepsza polityka informacyjna rzadu niewiele rozwiaze.
    Faktem jest, ze jakies 1/4 ludzi w Polsce jest wkurwiona. Zaciekle i fundamentalnie wkurwiona. Jezeli jest tak powaznie wkurwiona to znaczy, ze sa tego powazne przyczyny.
    Te przyczyny sa wprawdzie zupelnie inne niz te, na ktore ci wkurwieni (a przede wszystkim ich wodz) wskazuja, ale sa i dopiero jak one znikna to zniknie i cale to wariactwo.

    Ludzie czuja sie zdradzeni i ponizeni. Kaczynski im mowi, ze slusznie tak sie czuja i ze zdradzeni i ponizeni zostali przez pacholkow ruskich i szwabow. Ludzie mu wierza, bo czuja, ze on tak samo jak oni czuje sie ponizony i zdradzony.
    To podobny fenomen jak z Hitlerem, ktory nie dlatego stal sie tak popularny bo takim swietnym mowca byl a dlatego, ze wielu Niemcow czulo, ze on tak samo jak i oni czul sie zdradzony i ponizony.
    Ale dlaczego oni czuja sie tak zdradzeni i ponizeni?
    Moze dlatego, ze wiekszosc z nich jest w tym wieku, ze byli juz za starzy, zeby moc w pelni wykorzystac szanse jakie dala im gospodarka rynkowa. Demonstrujacy za telewizja "Trwam" byli ponoc glownie z rocznikow babyboomerow. A wiec w 1989 wiekszosc z nich juz byla dobrze po trzydziestce, wiec troche za stara zeby rozpoczac zycie na nowo. A teraz rzad im kaze pracowac do 67 roku zycia - co w praktyce oznacza nic innego niz kolejne obnizenie oczekiwanej emerytury.
    To jest w gruncie rzeczy "potiomkinowska" polityka - Rzad robi to glownie po to, zeby przekonac "rynki finansowe", ze jest oszczedny ale tak naprawde wiadomo, ze malo kto do tego 67 roku zycia dopracuje i ze dla wielu oznacza to tylko nizsza a wiec glodowa emeryture. Ten problem trzeba bedzie w przyszlosci jakos rozwiazac, trzeba bedzie z podatkow do tych glodowych emerytur doplacac a wiec w rezultacie moze to nie przyniesc zadnych oszczednosci dla budzetu panstwa. Przynosi natomiast to, ze na biezaco uspokaja "rynki finansowe" ale za to wiecej ludzi czuje sie ponizonych i zdradzonych.
    Problemu glodowych emerytur nie rozwiaze ani wydluzenie czasu pracy ani OFE. On bedzie w rezultacie musial byc rozwiazany przez transfer socjalny, czy to sie nazwie "emerytura socjalna" czy inaczej.
    Rzad tego nie chce przyznac, czy to dlatego, zeby "rynkow" nie denerwowac, czy dlatego, ze przeszkadza mu w tym liberalnorynkowa ideologia.
    Rzad woli uspokajac "rynki" zamiast uspokoic wkurwionych, ze o nich nie zapomnial i ze nie pozwoli im na starosc zdychac z glodu.


  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 13:49:20:

    "Pewnie. Głoszą miłość. Zwłaszcza do państwa Izrael. :-)"
    Czyli zupelnie tak samo jak sluchacze Radyja.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 13:56:55:

    A wiec uzupelniam moja odpowiedz:
    Trzeba budowac w Kongresowce i Galicji drogi i przestac tlumaczyc perspektywe glodowej emerytury wylacznie czyims zyciowym nieudacznictwem.
    Trzeba dac wszystkim jakas minimalna gwarancje godnego zycia i mniej ogladac sie na rynkowo liberalne dogmaty i humory "rynkow finansowych".

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:02:09:

    "Moim zdaniem jest na to metoda. Wymagałaby jednak współdziałania rządu i mediów"

    Nieporozumienie, ale z mojej winy. Nie wiedziałem, że to zostanie odczytane jako mieszanie sie jednych do drugich. Tośmy juz przerabiali w postaci różnych gadajacych głów w czasach słusznie minionych, w programach typu "Monitor Rządowy".

    Chodziło mi tylko o konsensus między władzą wykonawczą a czwartą władzą, że rząd nie zbywa mediów, ani z nimi nie walczy, nie wysyła niedorzecznika, który "nie potwierdza i nie zaprzecza" i "nie jest upoważniony", "prosi o sformułowanie pytania na piśmie", a potem unika dziennikarza jak ognia i nie odzywa sie miesiącami. Chodziło mi o gotowość do uczestnictwa w programach ekspertów rządowych, osoby stojące merytorycznie za proponowanymi rozwiązaniami, zamiast ministrów, sprawujących odpowiedzialność polityczną, ale nie bedących specami w temacie. Tylko tyle i aż tyle.

    Po drugiej stronie zapraszano by fachowców reprezentujących różne punkty widzenia, czasem różne interesy - bez żadnego klucza partyjnego. Żadnych Płaszczaków, speców od ruskich trumien ani innego tatałajstwa. Niech Hofman w tym czasie dba o zdrowie żony, Kurski śpiewa Okudżawę, Ziobro ćwiczy struny głosowe, ale poza wizją. A zarzuty PiS, że się PiS pomija czniać. Nie wiem, czy zauważyliście, ale w TVN24 dzień bez Kaczyńskiego w 4 programach, wspomaganego przez pozostałych pretorian to dzień stracony, a i tak jest jazgot, że się ich dobija medialnie. We wszystkich programach jest stale nawalanka "jeden na jeden", jad leje się z ekranu róno po obu stronach, a potem słyszymy, że PiS jest sekowany, a media uprawiają seansy nienawiści.....

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:17:18:

    A teraz rzad im kaze pracowac do 67 roku zycia - co w praktyce oznacza nic innego niz kolejne obnizenie oczekiwanej emerytury.
    Do 67 roku życia będziemy pracować od roku 2020 (mężczyźni) i od 2040(!) kobiety. Do tego czasu wiek emerytalny będzie się zwiększał o miesiąc co 4 miesiące poczynając od 2013. Plus gro z osób które w 89r była po trzydziestce ta reforma nie dotyczy*... Tyle, że polityka informacyjna rządu jest taka a nie inna to prawie nikt o tym nie wie. Co wiedzą to, że będą pracować do 67 roku życia od jutra.

    *Reforma obejmuje mężczyzn urodzonych po 1947r. i kobiety urodzone po 1952r.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:22:22:

    "Plus gro z osób które w 89r była po trzydziestce ta reforma nie dotyczy*
    "Reforma obejmuje mężczyzn urodzonych po 1947r. i kobiety urodzone po 1952r. "

    1989-1947=42
    1989-1952=37

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:26:55:

    gregor: zgadzam sie w pełni z twoją diagnozą, ale nie z proponowanym remedium.
    Podzielam pogląd, że reforma emerytur jest iluzoryczna, że odsunięta w czasie i głodowa emerytura wkurwia Polaków i że to 67 zamiast 65 to nie dodatkowe 2 lata pracy, jak chce pagyo, ale 2 lata upodlenia i bezrobocia i głodowa emerytura 50% przez dwa lata, a potem też pomniejszona...
    ale rzecz nie jest w tym, jak twierdzisz i jak twierdzi PiS, ze rządowi przeszkadza liberalna ideologia - obecnie głównym rozgrywającym w gospodarce jest Rostowski jako minister finansów i Belka jako przezes NBP - obaj pragmatyczni az do bólu, a najbliżej Premiera jest jeszcze Jan Krzysztof Bielecki, który od skrajnego liberalizmu dawno juz odszedł. W rządzie nie ma żadnych liberałów typu Balcerowicza.

    Jeśli ci wszyscy pragmatycy zajmuja się "uspokajaniem rynków", to znaczy, że tak muszą. I ja też widzę taką potrzebę. "Rynki finansowe" i sprzężone z nimi "instytucje ratingowe", czy nam się to podoba, czy nie, dyktują ceny polskich obligacji. Należy wykonywać w ich kierunku uspokajające gesty (emerytura 67) ale także dokonywać faktycznej redukcji długu, by oprocentowanie obligacji rządowych (czyli koszt obsługi długu) nie wzrastało. Rząd musi to robić - to jest byc albo nie być.

    Z drugiej strony rząd słabo uspokaja "wkurwionych". Ale te rzeczy sie nie wykluczaja i nie jest tak, że jedna ma byc robiona zamiast drugiej. Jeśli rzeczywiście projekcje demograficzne na rynku pracy są tak dobre, że nie grożą bezrobociem, to jaki byłby problem, żeby mnie uspokoić na przykład i ogłosić, że jeśli nie będe mógł znaleźć pracy zgodnej z kwalifikacjami, będę miał prawo do 50% emerytury od 62 lat do 65 włącznie?

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 14:32:06:

    "antyizraelizm, antysemityzm nowej lewicy to świeżonka :) przy prawicowej bratniej miłości bliźniego swego"

    Faktycznie. Lewicowa bratnia miłość jest "zacofana". Ale nadrabia zaległości. :-) Działacz gestaPO to zaledwie jutrzenka. :-)

    gyazo.com/a023a7ffd3608d72b10bf0be609d76cd

    gyazo.com/9b6d0cb0df1034945787a4fa0c6b2d5f

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:35:03:

    Ktos kto mial w roku 1989 np. 37 lat nie mial tak wiele szans na rozpoczecie nowej, wolnorynkowej kariery. W roku 1999, dla 47-latka prawdopodobienstwo stracenia pracy akurat w jego grupie wiekowej bylo dosc wysokie a wiec ludzie w tym wieku maja na swoim koncie emerytalnym czesto paroletnie luki w zatrudnieniu. Teraz, w wyniku przedluzenia czasu pracy te luki z reguly zwieksza sie o kolejne lata, bo szanse dopracowania do 67 roku zycia sa znikome - przeciez juz teraz malo kto dociaga w pracy do 65 roku zycia.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:35:47:

    Nieporozumienie, ale z mojej winy.
    No problem.

    Chodziło mi o gotowość do uczestnictwa w programach ekspertów rządowych, osoby stojące merytorycznie za proponowanymi rozwiązaniami, zamiast ministrów, sprawujących odpowiedzialność polityczną, ale nie bedących specami w temacie. Tylko tyle i aż tyle.
    Piękne by to było... tylko niewykonalne. W końcu to minister odpowiada za taką a nie inną koncepcję.
    Tak się wyzłośliwiam:)
    Wiem o co biega i popieram całym sercem. Bardzo byłbym szczęśliwy gdybym któregoś dnia doczekał takiego poziomu debaty, na dowolny temat, jaki widziałem tutaj. Siedzą sobie chłopcy i dziewczęta z rządu, siedzą sobie dziewczęta i chłopcy z opozycji i rozmawiają powiedzmy o ulgach podatkowych dla budujących domy. Rzad mówi zrobimy to i to, bo a, b i c. A opozycja na to, a -ok, b- ok, c nie bo da to efekt przeciwny do zamierzonego. Rząd pokazuje wyliczenia, opozycja pokazuje swoje wyliczenia, po czym rzad stwierdza ok wasze wyliczenia są lepsze. Efekt; robimy a, b i wasze c. Jak to zobaczyłem to mi szczęka do poziomu ziemi opadła i zastygła w tej pozycji przez minut piętnaście...
    Tyle, że wymaga to minimum odpowiedzialności za państwo, traktowania oponentów nie jak zdrajców, tylko jak ludzi którzy chcą zrobić coś dobrego dla swojego kraju ale, jak to ludzie, mogą się od czasu do czasu mylić.
    No i wymaga to posiadania zaplecza intelektualnego...

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 14:36:16:

    Gwoli wyjaśnienia, że ten link niżej to zdjęcie innej ofiary lewicowej "miłości" - Aldo Moro.

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:36:23:

    korekta w ostatnim zdaniu: "od 62 do 67 włącznie?"

    dot. roczników reformy: dla mężczyzn zaczyna obowiązywać w 100% od 2020r. od rocznika 1954, czyli mojego... Od dziś za 8 lat. Roboty nie ma już dziś, nie tylko dla starych ale i dla młodych. Mój kontrakt, który zdobyłem cudem, który to cud się juz nie powtórzy, skończy sie najpóźniej za 2 lata. Do czasu ogłoszenia reformy nie wiedziałem co ze sobą zrobic przez 4 lata, a teraz juz przez 6.
    Mam jeszcze wyjście: zagłosowac na Jarkacza, przeciez obiecał, że sie z tego wycofa:-)
    Buahaha

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:37:00:

    1989-1947=42
    1989-1952=37

    Zgadza się, gro osób po 30 w 89 ta reforma nie dotyczy.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:44:35:

    "Zgadza się, gro osób po 30 w 89 ta reforma nie dotyczy."

    Gros, nie gros, ta reforma dotyczy prawie calego pokolenia babyboomerow.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:48:36:

    to jaki byłby problem, żeby mnie uspokoić na przykład i ogłosić, że jeśli nie będe mógł znaleźć pracy zgodnej z kwalifikacjami, będę miał prawo do 50% emerytury od 62 lat do 65 włącznie?
    Bo chłopcy nie przemyśleli sprawy do końca. To jest większa bolączka niż się wydaje. Chodzi o to, że takie reformy wprowadza się u nas w przeciągu dosłownie kilku miesięcy. No sorry, ale te kilka miesięcy nie jest wystarczającym czasem na przemyślenie wszystkich możliwych konsekwencji, ba nawet na przemyślenie co ważniejszych konsekwencji. Problem polega na tym, że z powodu takiej a nie innej opozycji (która zawsze jest totalna a nie pragmatyczna) i jej gradacji problemów, nic innego nie można zrobić. Gdyby opozycja była normalna to w try miga dogadałaby się z rządem w temacie emerytów, t.z. tak musimy to zrobić, bo jak słusznie napisałeś jest to być albo nie być kraju, i niezależnie od wyników wyborów te reformy wprowadzimy. Przez następne kilka lat będziemy rozmawiać jak to zrobić najlepiej. Taki drobny przykład z kraju na drugim końcu Bałtyku. Właśnie rozpoczęto debatę o podniesieniu wieku emerytalnego do uwaga, uwaga, 75 roku życia, czyli do podniesienia go o drobne lat 10. Opozycja zgadza się, że jest działanie niezbędne, podobnie jak rzad, pytaniem tylko jest jak je wprowadzić. Sygnał do rynków poszedł właściwy a politycy i społeczeństwo mają czas na przemyślenie całej rzeczy.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 14:59:29:

    Wiem, i to dobrze swiadczy i o rzadzie i o Tusku, ze potrafia sie uczyc a nie trwac przy dogmatach.
    Ale to jeszcze za malo. Trzeba w koncu przyznac, ze konieczne bedzie zwiekszenie transferu socjalnego i jakas forma "emerytury obywatelskiej". Ktos musi miec odwage powiedziec, ze rynki rynkami ale panstwo musi zapewnic kazdemu jakies minimum godnego zycia na starosc, bo nie nie kazdy mial taka sama szanse zarobic na godna emeryture.
    Tylko ze tutaj to rzad moze popsuc moze popsuc sobie opinie u swojej liberalnej kliejenteli. I tutaj jest moze wiekszy problem niz taka czy inna polityka rzadu:
    2/3 tych, ktorym sie dobrze powodzi gardzi tymi, ktorzy nie mieli tyle szczescia (czy chocby nawet zaradnosci). Wiec ta 1/3 jest wkurwiona.

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:01:04:

    Działacz gestaPO

    to lewica ? ja myślalem że UBPO lub CZekaPO ?

    aldo Moro a nad Martin Schleyer też placzesz ? choć był ss-manem :]

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:02:57:

    "Problem polega na tym, że z powodu takiej a nie innej opozycji (która zawsze jest totalna a nie pragmatyczna) i jej gradacji problemów, nic innego nie można zrobić."

    No to jest niestety fakt. Rzad nie ma z kim gadac.

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:03:46:

    "Problem polega na tym, że z powodu takiej a nie innej opozycji (która zawsze jest totalna a nie pragmatyczna) i jej gradacji problemów, nic innego nie można zrobić. Gdyby opozycja była normalna to w try miga dogadałaby się z rządem w temacie emerytów"

    Buchachacha!
    Co za propagandowe bzdury! :-)))
    Przecież opozycja poparła rząd w sprawie emerytur! ;-)

    www.tvn24.pl/0,11338,1741567,,,palikot-za-poparciem-reformy-emerytur,raport_wiadomosc.html

    Policzmy głosy: 206 (PO)+28 (PSL)+42 (Palikot) +1 lub 2 (nie pamiętam) Mniejszości Niemieckiej = 277 lub 278 głosów. Większość konieczna do uchwalenia zmian emerytalnych - 231 głosów

    To już kurwa nie wystarczy lewactwu sejmowa większość sejmowa do przepchnięcia gniota?! :-)) Musi 100 procent za tym głosować, jak za dawnych dobrych czasów?! :-))

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:09:21:

    "aki drobny przykład z kraju na drugim końcu Bałtyku. Właśnie rozpoczęto debatę o podniesieniu wieku emerytalnego do uwaga, uwaga, 75 roku życia, czyli do podniesienia go o drobne lat 10. "

    Mozna i do 75 lat przedluzac, jezeli jakos rozwiaze sie problem
    1. gwarancji przyzwoitej minimalnej emerytury
    2. stworzy sie realna szanse dla ludzi po szescdziesiatce na rynku pracy

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:09:50:

    "No to jest niestety fakt. Rzad nie ma z kim gadac."

    Następny mundry :-))

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:12:58:

    "Przecież opozycja poparła rząd w sprawie emerytur! ;-) "

    Nie chodzi o poparcie czy odrzucenie tylko o merytoryczna krytyke. Tym sie PiS z zasady nigdy nie zajmuje.

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:16:02:

    Mozna i do 75 lat

    po co sie ograniczać ,z uwagi na potencjał genetyczny Polaków l proponuję 95 a wszystkim którzy zejdą przed 60 rokiem życia pośmiertny medal Pro Patria Pro Budżet że zniżką 5% na autobusy dla rodziny

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:17:22:

    "Nie chodzi o poparcie czy odrzucenie tylko o merytoryczna krytyke."

    Merytoryczna krytyka? Ależ proszę bardzo:
    gospodarka.dziennik.pl/emerytury-i-ofe/artykuly/378194,sld-przejscie-na-emeryture-powinno-zalezec-od-stazu-pracy.html

    "Tym sie PiS z zasady nigdy nie zajmuje."

    A co ciebie, czy twoich kolegów z tego bloga obchodzi w ogóle PiS? Jeśli nie chcecie głosować na PO, to macie inny, całkiem pokaźny wybór: PSL, Palikot i postkomuniści. Dla was wystarczy! :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:22:44:

    "A co ciebie, czy twoich kolegów z tego bloga obchodzi w ogóle PiS?"

    Obchodzi tyle co facet bawiacy sie zapalkami w skladzie materialow wybuchowych.

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:24:29:

    w ogóle PiS?

    w sumie jestem wdzięczny Pisowi że zniszczył leppera i Giertycha choć nie wiem skąd ma on taką właściwość że czego się dotknie to niszczy?

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:25:39:

    "Obchodzi tyle co facet bawiacy sie zapalkami w skladzie materialow wybuchowych."

    No ale w sprawie sprawy emerytur czy dziesiątek innych świetnych ustaw rządowych to chyba nie przeszkadzali? ;-)

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:28:32:

    Mozna i do 75 lat przedluzac, jezeli jakos rozwiaze sie problem
    1. gwarancji przyzwoitej minimalnej emerytury
    2. stworzy sie realna szanse dla ludzi po szescdziesiatce na rynku pracy

    Widzisz, cały pic polega na tym, że właśnie dłuższa praca implikuje wyższą emeryturę. Tu gwoli wyjaśnienia powiem, że szwedzki system emerytalny jest wzorowany na polskim i pi razy drzwi wygląda tak samo. Z jedną różnicą, po osiągnięciu wieku emerytalnego można cały zgromadzony kapitał wypłacić w jednym posunięciu.
    Co do zagwarantowania pracy po 60 to właśnie demografia sprawia, że akurat z tym problemu nie będzie. Zgodnie z ostatnimi danymi połowa dzieci urodzonych w tym roku w Szwecji dożyje do stu lat... Wbrew pozorom sytuacja w Polsce niezbyt odbiega od tej po drugiej stronie Bałtyku. Oczekiwana długość życia jest już obecnie zdumiewająca podobna - minus pięć lat u nas. Mówiąc prosto, nie ma bata ktoś musi pracować, bo przecież połowa populacji nie może siedzieć na emeryturze przez 35 lat... albo jak kto woli przez 1/3 swojego życia. Ktoś w końcu musi domy budować, ktoś musi ludzi leczyć czy ktoś musi jedzenie produkować. To trochę tak jakbyśmy teraz przechodzili ustawowo na emeryturę w wieku lat lat 50 (75 wynosi obecnie średnia długość życia w Polsce)...

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:28:33:

    Jednak przeszkadzali jeśli czytać te komiczne żale: "Gdyby opozycja była normalna to w try miga dogadałaby się z rządem w temacie emerytów". :-))

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.beelinegprs.ru komentarz datowany na 2012/04/24 15:41:40:

    Protestuje, gdzie jest moja dupa? Polskim uczestnikom podobają się dziwne żarty z rosyjskich ofiar, a mi się podoba dupa. Ktoś tu ma problem z toleracja?

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:45:00:

    Protestuje, gdzie jest moja dupa?
    No wiesz:D

  • owlet215 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:45:19:


    Melody: Protestuje, gdzie jest moja dupa?

    O, tego się nie spodziewałam xD

    Melody: Polskim uczestnikom podobają się dziwne żarty z rosyjskich ofiar, a mi się podoba dupa.

    A mi się nie podoba i jedno i drugie :-P

    Melody: Ktoś tu ma problem z toleracja?

    Wygląda na to, że ja ;-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:47:15:

    "Co do zagwarantowania pracy po 60 to właśnie demografia sprawia, że akurat z tym problemu nie będzie"

    No pewnie! Tylko kiedy?
    Na pewno nie w roku 2013, kiedy zacznie sie przedluzanie wieku emerytalnego.
    I na pewno nie w 2012, kiedy sie skonczy i jeszcze dlugo po tym nie.
    Najpierw musi stopniec obecne bezrobocie, zanim zaczna masowo zatrudniac staruszkow.

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:50:02:

    gdzie jest moja dupa?

    to była Twoja ? Dawać ją z powrotem

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.beelinegprs.ru komentarz datowany na 2012/04/24 15:53:17:

    A mi się podoba dupa. Jest dobra i nie ma w sobie złego podtekstu. Nie jest obrazliwa, jest całkiem przyjemna.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 15:53:59:

    Sorry, nie 2012 a 2020.

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:56:22:

    nie ma w sobie złego podtekstu

    wiele części ciała jest dobrych,całkiem przyjemnych

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.beelinegprs.ru komentarz datowany na 2012/04/24 15:56:48:

    Mam cala kupę argumentów dlaczego dupa jest ok i jest na miejscu właśnie tu.

  • Gość przek wiosenny napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2012/04/24 15:59:47:

    kupa argumentów

    nie będę robił za odświeżacz pa pa zacznę weekend majowy wcześniej

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:00:36:

    No pewnie! Tylko kiedy?
    Na pewno nie w roku 2013, kiedy zacznie sie przedluzanie wieku emerytalnego.
    I na pewno nie w 2012, kiedy sie skonczy i jeszcze dlugo po tym nie.
    Najpierw musi stopniec obecne bezrobocie, zanim zaczna masowo zatrudniac staruszkow.

    Gwoli uzmysłowienia sobie pewnych faktów. W roku 1990 średnia długość życia w Polsce wynosiła 70 lat, czyli na emeryturze Polka siedziała 10 lat, a Polak 5, obecnie średnia zbliża się do 76 lat -> Polak siedzi na emeryturze 11 lat a Polka 16. Z chwile to będzie w okolicach 80... w 2040 w okolicach 85 jeśli nie lepiej. Jeśli w 1990 osoba która miała 65 lat rzeczywiście mogła być uznana za staruszka o tyle teraz już nie, nie mówiąc o tym co będzie za lat naście czy dziesiąt. Zdaj sobie sprawę z tego, że jeśli pracujesz od powiedzmy 25 roku życia do 65 to masz 40 lat składek i obecnie już musisz je rozdzielić na średnio licząc 13 lat. Za chwile będziesz musiał je rozdzielić na lat 20 albo lepiej i to średnio... Średnio, bo część osób jednak umiera przed osiągnięciem wieku emerytalnego, a ci którzy go dożywają żyją dłużej niż średnia. No nie trzeba posiadać tajemnej wiedzy aby wykombinować, że zbyt dużo to nie będzie. Tej reformy nie robi się na "teraz" na "teraz" ona jest obojętna, ją się robi na następne dziesiąt lat.

  • owlet215 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:04:46:


    Melody: Mam cala kupę argumentów dlaczego dupa jest ok i jest na miejscu właśnie tu.

    No to masz dupę. Ale ja wolę męskie :-)

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:06:24:

    Do tego dochodzi sprawa części emerytur wypłacanych ze "starego" systemu. To jest bomba z opóźnionym zapłonem, już obecnie budżet państwa rocznie dopłaca do ZUS'u drobne 70-80 mld PLNów rocznie, czyli ~1/4-1/3 całego budżetu państwa... Ten problem będzie się przez pewien czas tylko pogłębiał jeśli z tym czegoś nie zrobimy. Z czasem on się samoistnie rozwiąże, po prostu brutalnie mówiąc ludzie umierają, ale do tego czasu ups, mamy problem ze szczytem, o ile się nie mylę, w okolicach 2025.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.beelinegprs.ru komentarz datowany na 2012/04/24 16:08:13:

    Ok :)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:31:56:

    Tiger, mimo tych wszystkich rachunkow to fakty sa takie, ze mimo, ze dlugosc zycia sie w ciagu ostatnich 20 lat wydluzyla bezrobocie za bardzo nie spadlo (jezeli uwzglednic emigracje) i popyt na starszych ludzi na rynku pracy bynajmniej nie wzrosl.
    W 2040 moze bedzie inaczej ale w tej chwili (i jeszcze dlugo) podwyzszanie wieku emerytalnego oznacza tylko i wylacznie obnizenie emerytury.

    I jeszcze jedno: 100 lat temu jeden rolnik mogl wyzywic jednego mieszkanca miasta. Dzisiaj moze wyzywic stu.
    W przyszlosci tez jeden pracujacy dzieki wzrostowi wydajnosci pracy bedzie w stanie wyzywic wiecej rencistow niz dzisiaj.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:32:47:

    Gregor,

    Nie obraź się, ale ta dyskusja o wydłużeniu wieku emerytalnego trochę pokazuje, jak fajnie, mądrze i przekonująco można się wypowiadać o sprawach - o których nie ma się za dużego pojęcia :)

    "A teraz rzad im kaze pracowac do 67 roku zycia - co w praktyce oznacza nic innego niz kolejne obnizenie oczekiwanej emerytury."

    Jest dokładnie odwrotnie - system emerytalny w Polsce (oparty na zdefiniowanej składce, a nie zdefiniowanym świadczeniu) działa tak, że każdy kolejny rok pracy zwieksza i to wyraźnie twoja emeryturę.

    "Rzad robi to glownie po to, zeby przekonac "rynki finansowe", ze jest oszczedny "

    Nie. Oszczedności z tej reformy w krótkim okresie prawie nie będzie, a są same straty polityczne. Mówiąc górnolotnie - rzad robi to wbrew własnemu interesowi politycznemu, dla utrzymania długookresowych perspektyw rozwoju Polski i dobra przyszłych pokoleń Polaków.

    "Ale tak naprawde wiadomo, ze malo kto do tego 67 roku zycia dopracuje i ze dla wielu oznacza to tylko nizsza a wiec glodowa emeryture".

    Nieprawda. Demografia czarno na białym pokazuje, że długość życia osób, które osiągają dotychczasowy wiek emerytalny (powiedzmy 65 lat dla obu płci) systematycznie rośnie - od 1990 r. do 2010 r. wzrosła o jakieś 4 lata, Jeśłi już ktoś dozyje 65 lat to w 2020 według demografów przeciętnie dozyje 85,3 (kobieta) i 81,2 lata (mężczyzna). To jest ważne a nie przeciętna długość zycia, na którą wpływa np.śmietelność noworodków, czy wypadki drogowe, w których giną młodzi ludzie.

    "Ten problem trzeba bedzie w przyszlosci jakos rozwiazac, trzeba bedzie z podatkow do tych glodowych emerytur doplacac a wiec w rezultacie moze to nie przyniesc zadnych oszczednosci dla budzetu panstwa"

    Gregor, w Polsce już dziś funkcjonuje coś takiego jak minimalna emerytura. Jeśli "zapracowana" emerytura jest poniżej minimalnej, to już dziś trzeba do niej dopłacać z budżetu. Znowu, wydłużenie czasu pracy minimalizuje ten problem, bo z każdym dodatkowo przepracowanym rokiem emerytura wzrasta. Twój zgromadzony kapitał emerytalny dzieli się po prostu przez oczekiwaną długość życia na emeryturze.

    Co do tego , że nie ma pracy - już dziś wiadomo, bo wiemy ile jest ludzi w poszczególnych rocznikach - że do 2020 r. ilośc ludzi w wieku produkcyjnych zmniejszy się o w stosunku do 2010 r. jakieś 2 mln osób, a liczba emerytów wzrosnie o jakieś 2 mln osób. To bedą bardzo szybkie zmiany. W ciągu kolejnych 10 lat liczba ludzi w wieku produkcyjnym spadnie o 1,2 mln osób.

    Tu jest trochę informacji o tym wszystkim

    emerytura.gov.pl/upload/emerytury-prezentacja-2012-02-23.pdf

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:39:54:

    "działa tak, że każdy kolejny rok pracy zwieksza i to wyraźnie twoja emeryturę. "

    Rok pracy ale nie rok na bezrobociu czy na przedterminowej emeryturze.

    "Nie. Oszczedności z tej reformy w krótkim okresie prawie nie będzie"

    Ale "rynki" to uspokoi, i o to tylko chodzi. Nikt nie mowi o krotkoterminowych oszczednosciach.

    "Demografia czarno na białym pokazuje, że długość życia osób, które osiągają dotychczasowy wiek emerytalny ..."

    Pagyo, na jakim ty swiecie zyjesz? Przeciez nie chodzi o to, zeby do wieku emerytalnego dozyc, tylko zeby do wieku emerytalnego dopracowac. I z tym jest nie coraz latwiej tylko trudniej. Wprawdzie ty i tiger obiecujecie ze to sie w przyszlosci zmieni, tylko kiedy?!

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:42:43:

    Powiedz ile ludzi dzisiaj dopracowuje do 65 roku zycia?
    Podwyzszenie wieku emerytalnego bedzie dla wiekszosci oznaczalo to, ze beda 2 (lub 7) lat dluzej dostawac niepelna emeryture

  • owlet215 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:49:11:


    Gregorsamsa: Pagyo, na jakim ty swiecie zyjesz? Przeciez nie chodzi o to, zeby do wieku emerytalnego dozyc, tylko zeby do wieku emerytalnego dopracowac.

    +1000

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:51:28:

    "Powiedz ile ludzi dzisiaj dopracowuje do 65 roku zycia? "

    Zaskoczę cię Gregor, ale przyczyną bardzo niskiej aktywności zawodowej ludzi starszych było w Polsce przede wszystkim łatwa możliwość przechodzenia na wczesniejszą emeryturę. To było pomyśłane jako forma "safety net" w okresie wczesnej transformacji, ale potem każdy rzad bał sie tego dotknąc jak ognia. Więc sporo osób korzystało z tego szło na wczesniejszą "pomostową" emeryturę i potem dorabiało w szarej strefie.

    Prawda jest taka, że odkąd rzad w poprzedniej kadencji zlikwidował emerytury pomostowe ilość pracujących osób w starszym wieku wyraźnie wzrosła.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:55:35:

    "+1000"

    Kochani spokojnie, wy też z tego co widzę widzicie problem trochę z jednej strony :) To wszystko nie jest takie oczywiste jak wam się wydaje. Najłatwiej komuś zarzucić, że "nie zna zycia". Chcę was zapewnić , że ekonomiści też mają krewnych w wieku 60+ :)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:57:10:

    "Gregor, w Polsce już dziś funkcjonuje coś takiego jak minimalna emerytura. Jeśli "zapracowana" emerytura jest poniżej minimalnej, to już dziś trzeba do niej dopłacać z budżetu."

    Problem w tym, ze w przyszlosci coraz wiecej bedzie dostawalo taka minimalna, uzupelniana z budzetu emeyrture, wiec dla coraz wiekszej liczby pracujacych bedzie obojetne czy beda placili skladki emerytalne czy nie i tak dostana taka sama minimalna emeryture.
    To doprowadza caly bazujacy na skladkach pracowniczych "bismarkowski" system emerytalny do absurdu. Stad np. w Kanadzie, Danii czy Szwajcarii wprowadzono zmiany w kieruunku systemu emerytalnemu opartego na skladkach naliczanych od wszelkiego rodzaju dochodow (a nie tylko pensji pracowniczych), bez gornej granicy i degresyjnie wyliczanych emeryturach.
    Ale w Polsce, tak jak np. w Chile, ideologia i dzialalnosc lobbystow wcisnela ludziom kit, ze przymusowe oszczedzanie na emeryture kapitalowa rozwiaze problem demografii.
    Nie rozwiaze. Wrecz przeciwnie.

  • owlet215 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 16:57:33:


    Pagyo: Kochani spokojnie, wy też z tego co widzę widzicie problem trochę z jednej strony :) To wszystko nie jest takie oczywiste jak wam się wydaje. Najłatwiej komuś zarzucić, że "nie zna zycia". Chcę was zapewnić , że ekonomiści też mają krewnych w wieku 60+ :)

    A czy ci krewni pracują w fabrykach (uściślę, że nie chodzi o stanowiska kierownicze :-) tylko o robotników)?

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:00:33:

    "Zaskoczę cię Gregor, ale przyczyną bardzo niskiej aktywności zawodowej ludzi starszych było w Polsce przede wszystkim łatwa możliwość przechodzenia na wczesniejszą emeryturę."
    Pagyo, w innych krajach nie bylo tej latwosci a mimo to znalezienie pracy po piecdziesiatce wszedzie jest bardzo trudne. A ty tu opowiadasz science fiction o pracy do 67 roku zycia.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:06:21:

    Gregor,

    "wiec dla coraz wiekszej liczby pracujacych bedzie obojetne czy beda placili skladki emerytalne czy nie i tak dostana taka sama minimalna emeryture"

    Piszesz tak jakbyś nie rozumiał jaki system emerytalny obowiązuje w Polsce. W Polsce obowiązuje system "zdefiniowanej składki", a nie "zdefiniowanego świadzcenia". Wiec wusokość emerytury zależy od kpaitału jaki uzbierasz. Im wczesniej idziesz na emeryturę tym twój kapitał rozkłada się na więcej lat twojego oczekiwanego dozycia. Im wiecej pracujesz, tym 1) będziesz miał wiekszy kapitał, 2) twój kapitał rozłoży się na relatywnie mniej lat dozycia. Więc jesat szansa, że jednak dzieki temu więcej ludzi wyjdzie powyżej minimalnych emerytur. A po drugie - im więcej ludzi bedzie pracować, tym więcej będzie do podziału na te emerytury - bo koniec końców to zalezy od PKB.

    Podwuższanie wieku emerytalnego jest w gruncie rzeczy odpowiedzią na wydłużająca się przecietnie długość życia. za Bismarcka ludzie żyli jakieś 1-2 lata po przejsciu na emeryturę. Dziś 17 i więcej.

    Poza tym od 1999 r. mamy to co mamy. Ty chcesz teraz robić bałagan i to wszystko znowu do góry nogami wywracać ?

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:06:32:

    "A czy ci krewni pracują w fabrykach"

    No wlasnie. Czy ty naprawde wierzysz, ze niedlugo 67latki beda zasuwali na budowach?

    No i wiesz, nasz wspolny znajomy w wieku lat 50ciu tez by chcial sobie zarobic na wyzsza emeryture ale nikt go nie chce mimo dyplomu amerykanskiej uczelni.
    Mozesz go pocieszyc, ze do roku 2040 demografia sprawi, ze bedzie praca dla kazdego.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:09:02:

    "Poza tym od 1999 r. mamy to co mamy. Ty chcesz teraz robić bałagan i to wszystko znowu do góry nogami wywracać ?"

    Nie, postawic na nogi. Najwyzszy czas nad tym myslec, bo wszelkie zmiany systemu emerytalnego i tak musza trwac dziesieciolecia.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:12:03:

    "Pagyo, w innych krajach nie bylo tej latwosci a mimo to znalezienie pracy po piecdziesiatce wszedzie jest bardzo trudne. A ty tu opowiadasz science fiction o pracy do 67 roku zycia. "

    Co to za argument Gregor ? Ja ci odpowiem w ten sam sposób. jedź do USA, gdzies na Florydę, czy gdzies indziej i zobacz ile tam staruszków pracuje na przykład przy kasach, czy na stacjach benzynowych.

    W innych krajach odsetek ludzi starszych aktywnych zawodowo był do niedawna jednym z najniższych, przynajmniej w Europie. W dużej mierze właśnie przez łatwość wczesniejszych emerytur i rent. Rencistów też mieliśmy bodaj najwięcej w Europie.

    Demografia Gregor jest jaka jest. Powtarzam już w 2010 r. bedzie 2 mln osób w wieku produkcyjnym mniej w Polsce niż w 2010.

    Powiedz lepiej jak to było w Niemczech z podniesieniem wieku emerytalnego. Przecież tam już jest 67 lat dla obu płci.


  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:14:58:

    "A czy ci krewni pracują w fabrykach (uściślę, że nie chodzi o stanowiska kierownicze :-) tylko o robotników)? "

    Sówka, mój ojciec pracował fizycznie i zapewniam cię, że nie on jeden w mojej rodzinie.


  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:16:21:

    Pomyłka

    "W innych krajach odsetek ludzi starszych aktywnych zawodowo był do niedawna jednym z najniższych, przynajmniej w Europie."

    Nie w innych krajach tylko w Polsce.

  • owlet215 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:20:34:


    Pagyo: Sówka, mój ojciec pracował fizycznie i zapewniam cię, że nie on jeden w mojej rodzinie.

    I do jakiego wieku pracował fizycznie?

    Pagyo: jedź do USA, gdzies na Florydę, czy gdzies indziej i zobacz ile tam staruszków pracuje na przykład przy kasach, czy na stacjach benzynowych.

    Tylko, że Polska to nie USA...

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:23:28:

    Gregor,

    Ale co ty chcesz mi udowodnić naszym wspólnym znajomym ?
    Ja jutro mogę też się znaleźć w takiej sytuacji. I co z tego ?

    Jest oczywiste, że podniesienie wieku emerytalnego jest niepopularne. Jest oczywiste, że ludzie tak jak mają, tak i będą mieć problemy z pracą.

    Ale jest też oczywiste, że żyjemy coraz dłużej i że jest coraz więcej emerytów, na których przypada coraz mniej pracujących. I coś z tym trzeba zrobić. Jak na razie cała Europa podnosi wiek emerytalny. Kto tego nie bedzie robił, bedzie na straconej pozycji, bo bedzie miał wyzsze podatki i mniej środków na inwestycje i w ogóle wolniejszy wzrost. I dla tych emerytów przyszłych to jest jakieś wyjście (pod warunkiem, że pracują).

    Ja nie bronię tego systemu jaki jest, ale zobacz jaki rwetes się zrobił, jak rzad zredukował składkę do OFE.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:33:19:

    Ale pewnie pogodzi nas stwierdzenie, że to wydłużenie wieku emerytalnego nie powinno być w wersji saute. Powinny za tym iść działania ułatwiające zatrudnienie ludzi starszych.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 17:53:52:

    "Powiedz lepiej jak to było w Niemczech z podniesieniem wieku emerytalnego. Przecież tam już jest 67 lat dla obu płci. "

    A ja tam nawet nie wiem, czy juz wprowadzili. Ja i tak w mojej branzy i w moim wieku nie szans na prace na etacie. W Niemczech tez jest tak, ze przecietny wiek zakonczenia aktywnosci zawodowej jest kilka lat nizszy niz ustwawowy wiek emerytalny.
    Wiec zwiekszenie wieku emerytalnego dla wiekszosci oznacza tyle, ze dwa lata pozniej dostana pelna emeryture.

    "Ale co ty chcesz mi udowodnić naszym wspólnym znajomym ?
    Ja jutro mogę też się znaleźć w takiej sytuacji. I co z tego ? "

    To z tego, ze wielu sie w tej sytuacji znajduje. Kto w wieku czterdziestu kilku lat mial pecha i wylecial z orbity, temu cholernie trudno jest wrocic na rynek pracy.
    I to jest sytuacja bardzo wielu ludzi.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 18:00:42:

    "Ale pewnie pogodzi nas stwierdzenie, że to wydłużenie wieku emerytalnego nie powinno być w wersji saute. Powinny za tym iść działania ułatwiające zatrudnienie ludzi starszych."

    No tak, w zasadzie moge sie z tym zgodzic. Tyle, ze uwazam, ze potrzebne sa jeszcze jakies kroki w kierunku "emerytury obywatelskiej" - to i tak bedzie konieczne, wiec warto juz dzisiaj sie nad tym zastanowic.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 18:06:45:

    O, Julka zdjecie meza wrzucila.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 18:23:00:

    A nie, to sowa wrzucila zdjecie swojego puchacza.

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/04/24 20:00:54:

    jako ekonomista niestety muszę się zgodzić żę Gregor Samsa w większości ma rację...

  • melody_10 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 20:02:42:

    Gregor czeburek.

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/04/24 20:04:28:

    Ale we Włoszech mam dziadka sąsiada 87 lat, codziennie robi jogging - i nie mysli w tym wieku o śmierci...
    Co więcej zapisał się na kurs językowy

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/04/24 20:09:05:

    Problemem nie jest wiek emerytalny, tylko znalezienie pracy dla ludzi po 60. Dla inżynierów, lekarzy, przedsiębiorców nie ma problemu - może wtedy są nawet bardziej warościowi dla pracodawcy. Ale co z górnikiem, kierowcą, sprzedawczynią detaliczną.

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/04/24 20:30:47:

    bdw, wywiad z autorem kisłaroda. wyrypajywym czy ..wem, człowiekiem poniekąd związanym z PL. Jego ojciec ma ca 60 lat i już nie myśli o sobie, bo to koniec życia itd

    Czyli wszystko jest rzeczą względna w Rosji 67 emerytury dla mężczyzny to sf, ale np. kobieta ma wiek emerytalny ma mieć niższy żyjąc o 5-10 lat dłużej i kto za to ma płacić?

  • melody_10 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 20:36:01:

    67 to nie sf, normalni mezczyzny w miastach tak zyja i zyja duzo dluzej. Statystyka w Rosji bierze sie z duzej ilosci wiezniow i alkoholikow wsrod mezczyzn.

    Jesli mezczyzna jest normalny, nie ma problemu zyc do 80 lat i wieciej. Zawsze w taki sposob meza pocieszam :-) Ale to prawda.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 20:44:08:

    Nie chodzi o zycie a o prace.
    Zyc to sobie moze do setki i dluzej ale jak straci prace, bo np. jego firma padla albo zredukowala zatrudnienie to nikt go juz po 60ce nie zatrudni. Juz po 50ce male szanse.
    Sredni wiek konczenia aktywnosci zawodowej jest nizszy niz ustawowe 65 lat.
    Powszechne zatrudnienie wsrod ludzi w wieku 67 lat to na dzisiaj science fiction.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 20:46:45:

    Acha, to byla odpowiedz na post Jarka. Myslalem, ze ty sie do mojego postu odnioslas.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 21:55:33:

    "Problemem nie jest wiek emerytalny, tylko znalezienie pracy dla ludzi po 60. Dla inżynierów, lekarzy, przedsiębiorców nie ma problemu - może wtedy są nawet bardziej warościowi dla pracodawcy. Ale co z górnikiem, kierowcą, sprzedawczynią detaliczną."

    Nie.

    Problemem jest wiek emerytalny, w sytuacji kiedy średnia długość życia się wydłuża, a przyrost naturalny się obniża.

    Mój ojciec w moim dzisiejszym wieku nie był w stanie podbiec do autobusu i przy byle okazji wsadzał nitroglicerynę pod język. Ja przebiegłem już drugi maraton. Żyjemy nie tylko dłużej, ale przeciętnie jesteśmy w lepszej kondycji niz nasi rodzice. Fizycznie i możemy pracować dłużej niz oni.

    Obaj z Gregorem patzrycie na problem z dzieisejszej perspektywy. A rzeczywistość już za 10 lat będzie wygladać zupełnie inaczej niz dziś, nie mówiąc o tym jak bedzie za 20 czy 30 lat.

    Jeszcze raz zachęcam do przyjrzenia się polskiej demografii. To nie jest żadne science-fiction, bo już wiemy ilu ludzi zyje w jakich rocznikach. Wiemy ile dzieci się urodziło w ostatnich latach. Tych tendencji na rynku pracy, króre wydarzą się w ciągu najbliższych 20-25 lat już nic nie zmieni. Chyba. że jakaś masowa imigracja. Ubędzie nam z rynku pracy w miarę szybko parę milionów ludzi. Społeczeństwo się w szybkim tempie zestarzeje.

    O ile dziś starszy człowiek np. w handlu detalicznym to rzadkość, to za 10 lat to może być norma. Pracodawcy będą sami we własnym interesie musieli zmienić podejście do ludzi starszych, bo im bedzie zwyczajnie brakować rąk do pracy, a wiekszośc społeczeństwa będzie po 40-stce.

    Górników o ile wiem nikt nie zmusza do pracy w późnym wieku. Są takie zawody, których specyfikę można jakoś uwzględnić. na przykład przez wyższe składki emerytalne płacone przez pracodawcę. Albo jak społeczeństwo uzna, że chce się na to zrzucać to proszę bardzo.

    Niektórych zawodów fizycznych za 20-30 lat może już zwyczajnie nie być. Czy ktoś pamięta na przykład, że był taki zawód jak zecer ?

    Wiec nie patrzmy na wszystko z dzisiejszej perspektywy. Poza tym zmiany mają być stopniowe.

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 23:05:50:

    Mnie w całej tej sprawie emerytalnej razi po raz kolejny rządowe mydlenie oczu, i brak racjonalnej argumentacji. I w tym przypadku nie ma znaczenia, czy odpowiedzialny minister jest z PO czy PSL, to rząd stoi za tym projektem, zatem powinien wytłumaczyć Kowalskiemu, że../ i tu racjonalne argumenty moich przedmówców/ ale nie da sie zreformować KRUSu bo: ..1...! Nie da się też przeprowadzić rzeczywistych reform emerytur mundurowych bo:..2..!
    1/ PSL zerwie koalicję a Pawlak w końcu okaże emocje i się popłacze.
    2/Polski mundur jest cięższy niż np. brytyjski a i klimat ostrzejszy.
    Oczekuję traktowania mnie jak świadomego obywatela, a nie partyjni-rządowej arogancji.

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/04/24 23:07:12:

    "Statystyka w Rosji bierze sie z duzej ilosci wiezniow i alkoholikow wsrod mezczyzn."

    Melody, czyli łącząc w całość twoją wypowiedź i statystykę (długość życia facetów) - wynika że co drugi Rosjanin to albo pijak albo więzień. Ale idąc jeszcze dalej, tj. patrząc na ilość więźniów na 100.000 mieszkańców - to w Rosji nie jest tak źle...
    Nie uwierzę że wszyscy to alkoholicy...
    Czyli zgłupiałem...

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/24 23:54:58:

    patrząc na ilość więźniów na 100.000 mieszkańców - to w Rosji nie jest tak źle...
    Zdefiniuj źle:
    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_incarceration_rate

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/04/25 00:10:18:

    en.wikipedia.org/wiki/File:Incarceration_rates_worldwide.gif

    Ale mimo wszystko USA to największe państwo policyjne. Może dlatego że więzienia są prywatne, działają na zasadzie korporacji profitowej i policja dostarcza nowę mięso do pracy, jak w byłych łagrach radzieckich:)

    Ale idąc dalej w przybliżenia - jeśli w USA na 100.000 mieszkańców 1000 siedzi w więzieniu, upraszczając że siedzą tylko faceci, to co 50 facet (licząc dziadków i dzieciaki) siedzi..., odliczając starszych i małolatów - co 25 siedzi..., a jeszcze zakładając że 20% populacji to "afroamerykanie", a w więzieniach 80% - co daje nam iż co szósty dorosły "afro"siedzi w pierdlu, a dla białych uzyskujemy poziom "prawie europejski" - czyli 2 razy wyższy. I jaki kraj jest rasistowski?

    A koszty - w PL to około 4000 PLN/m-c licząc koszt straży, murów administracji,.... itd.
    Ale w USA - siedzi 3.000.0000.

    Wszystko to mniej więcej ale straszne....

    Rosjo - nie idź tą drogą!!!!!

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/04/25 00:21:53:

    1. Nie jest tak źle jak w USA
    2. Nie jest tak źle przez więzienia jak mówi Julia, bo jeśli np. "normalny facet" żyłby zdaniem Julii 80, a więzień np 50 - to średnia dla rosyjskich facetów spadłaby z 80 do max 79,5.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 07:41:09:

    W Rosji smiertelnosc mezczyzn w kazdej grupie wiekowej jest wysoka, stad niska przecietna dlugosc zycia. Oczywiscie wysoi stopien penalizycji i bardzo zle warunki w wiezieniach maja tutaj tez duzy wplyw - ponoc co czwarty Rosjanin w czasie swojego zycia przynajmniej razi przechodzi przez wiezienie. Do tego dochodzi tez wojsko, alkoholizm oraz powszechny kulturowy typ meskosci - prawdziwy mezczyzna nie troszczy sie o swoje zdrowie.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.ipmnet.ru komentarz datowany na 2012/04/25 07:46:05:

    Wiezien umiera w kazdym wieku, nie tylko w 50. Wiek zreszta nie ma tam duzego znaczenia.

    Nie troszca sie o swoje zdrowie mezczyny specyficznej klasy spolecznej, i wlasnie ich dotycza te wszystkie uwagi i smutna statystyka. Rosyjskie mezczyzny zyjazy na "europiejski styl", maja i dlugosc zycia jak nie europiejska, to i nie tak zla. nie wiem, czy ta grupa na dzien dzisiejszy duzo doklada do statystyki, ale na pewno z czasem coraz wieciej.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 08:25:37:

    Pagyo,
    ty tez patrzysz "na problem z dzieisejszej perspektywy": zapominasz, ze wydajnosc pracy tez rosnie. Sto lat temu jeden chlop wyzywil jednego mieszkanca miasta, dzisiaj moze wyzywic stu.
    "A rzeczywistość już za 10 lat będzie wygladać zupełnie inaczej niz dziś, nie mówiąc o tym jak bedzie za 20 czy 30 lat. "
    Rzeczywistosc bedzie wygladac inaczej ale bez przesady ze straszeniem tym tempem zmian. W Polsce, inaczej niz na Zachodzie czy w Rosji w latach osiemdziesiatych mialo miejsce silne echo demograficzne babyboomu. Te roczniki nie beda za 10 lat odchodzic na emeryture.
    Ale oczywiscie zmiany sa potrzebne, system bismarkowski sie przezyl i trzeba go zmieniac. Chodzi tylko o to, zeby nie zmieniac wylacznie kosztem najslabszych oraz, zeby te reformy robic z glowa, tak zeby za pare lat tych reform nie trzeba bylo znowu reformowac, tak jak reforme Buzka.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 08:51:04:

    Ale wlasciwie to ten temat emerytur poruszylem dlatego, bo sie zastanawialem, jakie sa przyczyny tego, ze 20-30% ludzi jest tak radykalnie, fundamentalnie wkurwionych.
    Przeciez nie dlatego, ze jakas niszowa stacje telewizyjna na multipleks nie wezma. Czy, ze im ruscy i ich pacholki prezydenta zabili.

  • melody_10 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 08:56:28:

    , , , .[/iAle idąc dalej w przybliżenia - jeśli w USA na 100.000 mieszkańców 1000 siedzi w więzieniu, upraszczając że siedzą tylko faceci, to co 50 facet (licząc dziadków i dzieciaki) siedzi..., odliczając starszych i małolatów - co 25 siedzi..., a jeszcze zakładając że 20% populacji to "afroamerykanie", a w więzieniach 80% - co daje nam iż co szósty dorosły "afro"siedzi w pierdlu, a dla białych uzyskujemy poziom "prawie europejski" - czyli 2 razy wyższy. I jaki kraj jest rasistowski?

    To jest nic nowego w swiecie, mozesz naprzyklad z ciekawosci pointeresowac sie ile procent Rosjan zyje w Lotiwe, i jaki procenrt skladaja Rosjanie w lotewskich wiezieniach.

    Tu niedawno lotewskim wladom przyszedl do glowy swiatly mysl. Wieznowie w masie zle znaja lotewski jezyk! Trzeba ich uczyc jezyku w wiezieniach, i za darmo!
    (genialnie, i 20 lat niepodleglosci nie minelo jak genialne idee zaczynaja przychodzic do glow)

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 09:37:18:

    W temacie PiS, wk.... części społeczeństwa etc.
    Zgadzam się, że cześć społeczeństwa jest permanentnie wk... W każdym kraju ok. 10-15% populacji jest wk.... i nic na to nie można poradzić. Stąd biorą się takie partie jak LePen'a, Wilders'a czy innego Leppera/Giertycha. Jak piszecie w Polsce to wk... dotyka jakieś 25% populacji. Z tym się nie zgadzam. W.g. mnie jest to dokładnie tyle samo co w innych krajach ok 10-15% give or take. Różnica polega na tym, że w takiej powiedzmy Holandii czy Francji do wyborów idzie 80% populacji a u nas 40+. Kto jak kto ale właśnie wk... na wybory chodzą, nie chodzi na wybory milcząca większość, której w zasadzie całkiem nieźle się powodzi. Co więcej PiS świetnie o tym wie (najprawdopodobniej przeprowadzili jakieś badania), wie i robi wszystko co możliwe aby frekwencja była tak mała jak to tylko możliwe. Stąd właśnie biorą się kuriozalne pomysły p.t. nie dla dwudniowych wyborów, nie dla glosowania pocztą, nie dla glosowania przez pełnomocnika, nie dla glosowania przez internet, generalnie nie dla jakiejkolwiek próby ułatwienia glosowania. Oni po prostu świetnie wiedzą, że w momencie gdy frekwencja wyniesie powiedzmy 80% to poparcie dla nich nie wyniesie ~25% ale ~15% i wyjdzie szydło z worka...
    Ktoś napisał, że dziękuje prezesowi za zlikwidowanie LPR'u i Samoobrony. Pytanie brzmi co się stało z ludźmi którzy na te partie glosowali? Oni teraz glosują na PiS, to są ci sami ludzie. PiS tych partii nie zlikwidował tylko wchłonął, a to jest zasadnicza różnica gdyż z definicji musiał też przejąć ich hasła. Strategia prezesa jest prosta - na prawo ode mnie ściana. Daje to co nieco do myślenia.

    Jeszcze jedna refleksja, nazwę ją roboczo internetowo-polityczna.
    W zasadzie na każdym forum czy blogu pojawia się taki moment, że wpada troll. Do tego czasu rozmowa przebiega w miarę normalnie. Ludzie się spierają ale nie bluzgają, nie obrażają oponentów, wymieniają poglądy w miarę cywilizowany sposób, jasne, że czasem emocje wezmą górę i palnie się coś niemiłego ale z reguły potem się przeprasza. Wtem pojawia się troll. Sypnie jakimś tekstem aby podbić emocje, zalinkuje coś od czapy tylko w celu rozwalenia rozmowy, nic sensownego do powiedzenia w temacie nie ma ale musi się pokazać i wykrzyczeć swoją frustrację. Przez lata społeczność internetowa nauczyła się z tym walczyć, po prostu trolla ignoruje zgodnie z hasłem "nie karm trolla". Czasami wychodzi to lepiej a czasami gorzej ale generalnie działa. PiS to jest właśnie taki troll tylko w wydaniu hardcore real. Nic sensownego do powiedzenia w żadnym temacie nie ma, potrafi tylko krzyczeć, obrażać czy podbijać emocje. Zrobi demonstracje nie ma temat (TV Trwam), postawi szubienicę, zaśpiewa Sto Lat na pogrzebie, obrazi oponentów i na sam koniec stwierdzi, że Polska to on. Z tego zestawienia wynikałoby, że rozwiązaniem problemu jest kwarantanna. Dopóki się PiS (czytaj prezes) nie ucywilizuje dopóty z nim nie rozmawiamy. Niech sobie krzyczy, niech śpiewa, niech maszeruje. Chodzi mi o kwarantanne polityczną, zero rozmów zero kontaktów, zero komentowania ich wypowiedzi. Problemem może być to co napisałem wcześniej, komuś w końcu puszczą nerwy. Ale chyba nie ma innej możliwości.
    Nie czarujmy się, że wyznawców prezesa przekonamy. To jest niemożliwe. Ta grupa ludzi zawsze będzie istnieć czy się nam to podoba czy nie. Jeśli nie zagospodaruje ich prezes to zrobi to ktoś inny, nie ma bata w polityce próżnia nie istnieje. Cały pic polega na tym aby to nie oni nadawali ton w kraju, bo oni nic sensownego nie są w stanie wygenerować, nie są w stanie ( z definicji wk...) nic konstruktywnego zaproponować, oni tylko są w stanie wykrzyczeć swoją frustrację na otaczający ich świat. Jeśli takim krajom jak Holandia, Francja, Szwecja, Finlandia, Dania czy Austria to się nie udało to oznacza to, że po prostu te 10-15% populacji jest swego rodzaju prawem natury którego zmienić nie idzie.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 09:50:29:

    @emerytury.
    Jak mi się wydaje najrozsądniejszym pomysłem byłoby powiązanie wieku emerytalnego ze średnią długością życia. Im dłużej żyjemy tym dłużej pracujemy, gdyż za chwile będziemy żyć jeszcze dłużej i znów za jakiś czas będziemy musieli się uporać z dokładnie tymi samymi problemami które mamy teraz. Zdaję sobie sprawę, że przepchniecie takiego projektu przez Sejm jest w zasadzie niemożliwe. Dodatkowym nietrywialnym problemem do rozwiązania byłaby formula łącząca wiek emerytalny ze średnią długością życia.

    @wydajności pracy.
    Gregor zastanów się jak to jest, że mimo tego, że wydajność pracy w przeciągu ostatnich powiedzmy stu lat wzrosła pewnie z 10-20 razy to dlaczego ciągle pracujemy po 8 godzin dziennie albo i lepiej, dokładnie tak samo jak 100 lat temu? Odpowiedź jest prosta, bo wytwarzamy i konsumujemy nowe rzeczy których wcześniej nie było. W erze stali i pary wydawało się, że już nic innego nie idzie wymyślić, a tu myk wymyślono, radio, samochody, samoloty i zmywarkę do naczyń (najważniejszy wynalazek zaraz po kole). W erze radia i telewizji też się wydawało, że nic nie idzie wymyślić a tu myk, penicylina, DNA i inne komputery. W erze komputerów wydawało się, a tu myk telefony komórkowe, internet, tablety, badania genetyczne, plazma, LCD, HD i diabli jeszcze wiedza co. I nic zupelnie nic nie wskazuje na to abysmy nagle mieli przestać przestać się bawić w odkrywanie i wynajdywanie nowych rzeczy.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 10:22:56:

    "regor zastanów się jak to jest, że mimo tego, że wydajność pracy w przeciągu ostatnich powiedzmy stu lat wzrosła pewnie z 10-20 razy to dlaczego ciągle pracujemy po 8 godzin dziennie albo i lepiej"

    Pracujemy oczywiscie krocej niz sto lat temu. Ustawowy 8godzinny dzien pracy wprowadzono w Europie Zachodniej dopiero po I Wojnie Swiatowej. I to dla szesciu, a nie jak dzisiaj pieciu, dni w tygodniu.

    "I nic zupelnie nic nie wskazuje na to abysmy nagle mieli przestać przestać się bawić w odkrywanie i wynajdywanie nowych rzeczy."
    "bo wytwarzamy i konsumujemy nowe rzeczy których wcześniej nie było."

    Rzecz w tym, ze ludzi sie straszy, ze z powodow demograficznych nie bedzie mozliwe nawet utrzymanie obecnego dobrobytu bez drastycznego wydluzenia czasu pracy.
    A to jest nieprawda. Nie bedzie mozliwe zachowanie ich relatywnego dobrobytu w relacji do ludnosci pracujacej, przynajmniej bez zwiekszenia obciazenia ludnosci pracujacej daninami socjalnymi.
    Ale ja sie zgadzam, ze wydluzenie czasu pracy pewnie bedzie konieczne. Konieczne bedzie takze wzrost kwoty redystrubucji dochodu narodowego przez panstwo. Chociaz to sie wolnorynkowym fundamentalistom nie podoba.
    Ale nie chce juz tego tematu poglebiac.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 10:30:36:

    "Jak piszecie w Polsce to wk... dotyka jakieś 25% populacji. Z tym się nie zgadzam. W.g. mnie jest to dokładnie tyle samo co w innych krajach ok 10-15% give or take."

    18% wierzy w zamach smolenski. A wiec jednak troche wiecej niz 10-15%.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 10:39:23:

    No i frekwencja wyborcza na pewno nie jest wsrod swirow dwa razy wyzsza niz u reszty.
    Tak, ze jakby nie liczyc napewno jest ich grubo powyzej tych 15%.
    A co bedzie jak przyjdzie nastepne wierzgniecie kryzysu finansowego?

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 11:05:21:

    Pracujemy oczywiscie krocej niz sto lat temu. Ustawowy 8godzinny dzien pracy wprowadzono w Europie Zachodniej dopiero po I Wojnie Swiatowej. I to dla szesciu, a nie jak dzisiaj pieciu, dni w tygodniu.
    10-20 razy krócej? Chyba nie...

    Rzecz w tym, ze ludzi sie straszy, ze z powodow demograficznych nie bedzie mozliwe nawet utrzymanie obecnego dobrobytu bez drastycznego wydluzenia czasu pracy.
    Ale dokładnie tak jest. Wyobraź sobie, że nagle wszyscy pracują tylko do 50 roku życia. Ma to gigantyczne konsekwencje. Po pierwsze większa cześć populacji nie produkuje tylko konsumuje, po drugie ta nieproduktywną częścią populacji ktoś się musi zajmować - administracja nadal ma działać dla całej populacji, podobnie jak komunikacja, infrastruktura, służba zdrowia etc. Brutalnie mówiąc jest więcej gęb do nakarmienia i mniej karmiących. Kolejny problem, skoro koszty, że się tak wyrażę stałe są na takim samym poziomie jak teraz to oznacza to, ze część ludzi musi obłożyć stanowiska ludzi którzy przeszli na emeryturę czyli cześć ludzi musi przejść do szeroko rozumianego sektora publicznego, wiec mniej zostaje w produkcji. Skoro mniej zostaje w produkcji to oznacza, że są mniejsze wpływy podatkowe. Co z kolej oznacza, że mamy dwie możliwości albo likwidujemy cześć rzeczy które uważamy za oczywiste albo podnosimy podatki. Zlikwidowanie części rzeczy oznacza właśnie obniżenie poziomu życia/dobrobytu. Jeśli podniesiemy podatki to przedsiębiorcy będą mieli mniej kasy na rozwój, produkty staną się niekonkurencyjne na rynku i część z nich zbankrutuje. To też oznacza obniżenie poziomu życia/dobrobytu. Sprawy się dalej komplikują. Skoro procentowo więcej ludzi robi w sektorze publicznym to oznacza to, że mniej osób powiedzmy buduje domy, co oznacza wyższe ich ceny, czyli znów mamy obniżenie poziomu życia/dobrobytu. To samo odnosi się do dowolnej innej rzeczy. Oczywiście skoro nie ma rąk do pracy to place rosną, ale jest bariera i to bardzo poważna. Nazywa się konkurencja międzynarodowa. Jak się nie opłaca w Polsce to się może opłacać w Chinach czy innym Bangladeszu. To oznacza jeszcze większy odpływ pracy do krajów rozwijających się. Oni nie mają nawet w słowniku takiego pojęcia jak emerytura, prawo pracy czy powszechna opieka zdrowotna.
    Następna kwestia p.t. zwiększanie danin socjalnych. Już obecnie państwo zarządza ok 50% PKB. Z grubsza oznacza to, że w formie takich bądź innych podatków płacimy ok. 50% naszego wynagrodzenia. Zwiększenie tego poziomu oznacza ni mniej ni więcej tylko obniżenie poziomu życia/dobrobytu.
    No i następuje pytanie jak bardzo można podnosić podatki? Odpowiedź jest oczywista, aż do czasu gdy wzrost produktywności kompensuje wyższe koszty. Gdy przestaje kompensować następuje kolaps p.t. przenosimy się do innego kraju.
    Mówiąc prosto to jest recepta na w najlepszym razie stagnację a w realistycznym wariancie na długotrwałą recesję.
    Nie ma bata, jeszcze dwadzieścia lat temu byliśmy produktywni przez większą cześć życia, obecnie już spadliśmy znacznie poniżej 50%, a za chwile to będzie 1/3 jeśli nic z tym fantem nie zrobimy. Paradoksalnie staliśmy się ofiarą własnego sukcesu. Żyjemy dłużej bo mamy lepszą opiekę medyczną, lepszą jakość życia i chcemy aby tak było już zawsze. Ale zapomnieliśmy, że trzeba na to pracować. Tak się złożyło, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat korzystaliśmy z "wolnych mocy przerobowych", ludzie żyli średnio ~65 max 70 lat a pracowali do 60-65 roku życia. Długość życia się podnosiła i przez pewien czas była możliwość kompensacji p.t. lepsza wydajność pracy. Ta możliwość się wyczerpała. T.z. wydajność pracy rośnie ale nie tak szybko jak wydłużanie się życia w powiązaniu z rosnącymi kosztami stałymi (lepsza służba zdrowia, lepsza administracja, lepsza infrastruktura etc).
    c.d.n.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 11:29:54:

    c.d.
    A to jest dopiero początek zabawy.
    Zgodnie z tym co wiemy to maksymalna długość ludzkiego życia wynosi ok 140 lat, po prostu tyle maksymalnie można osiągnąć podziałów komórkowych. Obecnie w Szwecji połowa dzieci urodzonych w tym roku dożyje do 100. De facto oznacza to, ze w zasadzie prawie osiągnęliśmy max. tego co można. Max. bo ludzie nigdy nie będą w stanie wyeliminować stresu, złego odżywiania, złych nawyków czy wypadków samochodowych. Za lat kilkanaście/dziesiąt to nie będzie połowa ale 2/3 populacji. I tu zaczyna się kolejny problem co się progres w medycynie zowie. Choroby które jeszcze całkiem niedawno były śmiertelne teraz są przewlekle, choroby które były przewlekle potrafimy leczyć. Oznacza to, że po pierwsze cieszymy się lepszym zdrowiem przez większą cześć naszego życia, ale z tego powodu, że żyjemy coraz dłużej to pod koniec życia wymagamy znacznie większej opieki. Tak po prostu jest. Czyli mówiąc krótko ludzi którzy jeszcze 20 lat temu byliby staruszkami stojącymi nad grobem obecnie są w sile wieku. Zaś ludzie którzy nie tak dawno cudem dociągnęli do 80 stają się reguła. Nie ma wyjścia ci którzy są w stanie pracować muszą opiekować się tymi którzy nie są. Ludzie w wieku 65 lat są w stanie pracować, za chwile to samo będzie dotyczyć ludzi w wieku lat 70.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 11:39:42:

    Po co ty piszesz takie dlugie posty?
    Przeciez wiekszosc z tego co piszesz to sa rzeczy oczywiste.
    A mi chodzi tylko o jedno: o rozroznienie miedzy absolutnym dobrobytem a relatywnym.
    Rzecz w tym, ze jezeli w przyszlosci emeryci beda mieli miec ten sam poziom dobrobytu W RELACJI DO DOCHODOW LUDNOSCI PRACUJACEJ to zgoda, konieczne bedzie wydluzenie czasu pracy a takze wieksze obciazenie ludnosci pracujacej daninami socjalnymi czy podatkami.
    Tylko to wcale automatycznie nie znaczy, ze jezeli sie tego nie zrobi, to w przyszlosci emeryci beda ABSOLUTNIE BIEDNIEJSI niz dzisiaj. Bo przeciez zwiekszy sie tez wydajnosc pracy. Bo przeciez wystarczy, ze przy malejacej liczbie ludnosci PKB nie bedzie spadal, to on per capita bedzie rosl. Jezeli emeryci beda dostawali relatywnie do sredniej mniej niz dzisiaj, to nie znaczy wcale, ze oni absolutnie beda mniej dostawali.

    Ale te kwestie rozstrzygnac mozna tylko na podstawie odpowiedniego modelu matematycznego i solidnych danych uwzgledniajacych zarowno prognozy wzrostu wydajnosci jak i trendu demograficznego, zadne dlugie elaboraty nic tu nie rozjasnia.



  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 11:57:30:

    Oczywiscie nie da sie zostawic wszystkiego tak jak jest.
    Ale mozna w przyszlosci po prostu obnizyc emerytury (poprzez zaniechanie ich rewaloryzacji). Emerytury stana sie relatywnie do plac nizsze ale to wcale nie znaczy, ze absolutnie nizsze niz dzisiaj.
    Mozna utrzymac ta sama relacje emerytury do sredniej pensji poprzez wieksze obciazenie ludnosci pracujacej.
    Mozna tez wydluzyc czas pracy.

    Prawdopodobnie trzeba bedzie uzyc wszystkich tych instrumentow, rzecz tylko w tym, w jakiej proporcji. O tym zadecydowac powinna powazna publiczna debata.
    Do powagi takiej debaty nie przyczyniaja sie ani farmazony o "emeryturze pod palmami" ani straszenie glodem na starosc.


  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 12:06:30:

    18% wierzy w zamach smolenski. A wiec jednak troche wiecej niz 10-15%.
    Give or take...

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 12:16:11:

    Po co ty piszesz takie dlugie posty?
    Przecież większość z tego co piszesz to sa rzeczy oczywiste.

    Bo staram się wytłumaczyć dlaczego myślę tak a nie inaczej. Skoro dla Ciebie są to rzeczy oczywiste to mogę się ograniczyć do prostego: Nie, mylisz się. No problem.
    Zresztą z tego co napisałeś jasno wyniki, że nie zrozumiałeś tego co ja napisałem. Ja nie pisałem o obniżeniu poziomu życia emerytów w stosunku do reszty populacji tylko o obniżeniu poziomu życia całej populacji.

    Ale te kwestie rozstrzygnac mozna tylko na podstawie odpowiedniego modelu matematycznego i solidnych danych uwzgledniajacych zarowno prognozy wzrostu wydajnosci jak i trendu demograficznego, zadne dlugie elaboraty nic tu nie rozjasnia.
    To zbuduj sobie ten model, podziel się wynikami, a potem się wypowiadaj.
    I nie ma sprawy już się zamykam.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 13:18:32:

    "Ja nie pisałem o obniżeniu poziomu życia emerytów w stosunku do reszty populacji tylko o obniżeniu poziomu życia całej populacji. "

    No wiec z jednej strony mamy te wszystkie negatywne procesy o ktorych piszesz a z drugiej strony mamy ciagle jeszcze wzrost wydajnosci pracy.
    Czy postep techniczny zrownowazy spadek odsetka ludnosci czynnej zawodowo czy nie, mozna rozstrzygnac tylko na podstawie solidnych danych i odpowiednich algorytmow.
    Same wyliczanki tu nie przekonaja.

    "To zbuduj sobie ten model, podziel się wynikami, a potem się wypowiadaj. "
    Dlaczego ja? Przeciez to ty jestes naukowiec.



  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 13:36:47:

    Dlaczego ja? Przeciez to ty jestes naukowiec.
    Bo się wypowiadasz w temacie i sam stwierdziłeś: "Ale te kwestie rozstrzygnac mozna tylko na podstawie odpowiedniego modelu matematycznego". Jeśli tak, to się w temacie nie wypowiadaj aż do momentu zmajstrowania odpowiedniego modelu.

    Same wyliczanki tu nie przekonaja.
    To nie wyliczaj tylko modeluj.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 13:42:18:

    Ja zreszta uwazam za calkiem prawdopodobne, ze ogolny poziom zycia rzeczywiscie moze sie zmniejszyc.
    Tyle ze z innych powodow, niz te, ktorymi zazwyczaj sie straszy przywolujac demografie.
    Mianowicie z powodu wyczerpywania sie surowcow naturalnych (przede wszystkim energetycznych - pic oil) oraz zmian klimatycznych. To sa twarde, materialne problemy, przy ktorych problemy starzejacych sie spoleczenstw to "pikus".
    Te problemy tez wynikaja z demografii, z przeludnienia planety.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 14:02:10:

    "Jeśli tak, to się w temacie nie wypowiadaj aż do momentu zmajstrowania odpowiedniego modelu."
    No wiec zgoda, troche pochopnie napisalem, ze to nieprawda, nie bedzie mozliwe nawet utrzymanie obecnego dobrobytu bez drastycznego wydluzenia czasu pracy.
    Moze i na dluzsza mete nie bedzie mozliwe (ale jak mawial Keynes, na dluzsza mete wszyscy umrzemy).
    Mi chodzilo przede wszystkim o to, ze to straszenie demografia jest niestety czesto niepowazne. W 1999 wmowiono ludziom, ze demografia kaze zmuszac ludzi do oszczedzania na emeryture kapitalowa i placenia prywatnym przedsiebiorstwom 10% prowizji. Dzisiaj mowi sie ludziom, ktorych i tak nikt juz nie chce zatrudniac, ze koniecznie musza dluzej pracowac.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 14:17:53:

    A poza tym to ja caly czas staram sie zadnych kategorycznych prognoz nie stawiac i pisze, ze "nie wykluczam", ze "nie oznacza automatycznie" itd.
    Wiec niczego nie rozstrzygam "do momentu zmajstrowania odpowiedniego modelu"
    :-)

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 14:20:20:

    Chcesz prosty model to masz.
    Z linku pagyo:
    Obecnie mamy 26 mln chłopa w wieku produkcyjnym.
    W 2020 będzie ich 24/25 mln, pierwsza liczba przed zmiana systemu em. druga po zmianie.
    Obecnie stosunek ludzi w wieku produkcyjnym do emerytów wynosi 4.1:1
    W 2020 będzie wynosił 2.8:1/3.4:1
    Dzielimy 4.1/2.8 i dostajemy ~1.46
    Dzielimy 26/24 i otrzymujemy ~1.08
    Dodajemy jedno do drugiego i otrzymujemy coś w okolicach 56% potrzebnego wzrostu produktywności jeśli tylko chcemy utrzymać obecny stan poziomu życia w warunkach niezmieniania syst. em. Gdy go zmienimy to otrzymujemy odpowiednio ~1.2, 1.04 i 24%.
    Roczny wzrost wydajności pracy/produktywności w Polsce to obecnie ok 3-4%. Wstawiamy do powszechnie znanego wzorku i w przeciągu 8 lat dostajemy wzrost o 26%-36%.
    Jak łatwo widać bez zmiany syst. em. nie jesteśmy nawet w stanie utrzymać obecnego poziomu życia nie mówiąc o dogonieniu bardziej rozwiniętych państw. W wypadku zmiany, jesteśmy. Tyle w tym temacie.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 18:23:30:

    tiger
    No widzisz, jak chcesz, to potrafisz :-)
    Tak to mozna rozmawiac.

    Niestety ten rachunek to o dupe rozbic.
    Jezeli chodzi o PKB per capita to licza sie nie tylko ludzie w wieku produkcyjnym i emeryci ale cala liczba ludnosci, czyli takze ludzi w wieku przedprodukcyjnym.
    W roku 2020 24miliony ludzi w wieku produkcyjnym wytworzy PKB, ktory podzielony zostanie miedzy 37,8 mln mieszkancow. Dzisiaj 26 mln musi zapracowac na 38 mln mieszkancow.
    A wiec:
    37,8/24=1,575
    38/26=1,462
    1,575/1,462=1,077
    To znaczy, ze zeby do roku 2020 utrzymac w Polsce dzisiejszy poziom PKB na glowe mieszkanca bez podwyzszania wieku emerytalnego wydajnosc pracy/produktywnosc musi wtrosnac o 7,7 procenta.
    O tyle to ona wzrosnie z palcem w dupie w dwa lata.
    Ergo - bez przesady z tym straszeniem demografia.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 18:25:31:

    Ale ta twoja wpadka bardzo ladnie ilustruje jak latwo mozna w tym temacie manipulowac.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 18:35:47:

    Rzecz tylko w tym, ze ten PKB trzeba bedzie w 2020 inaczej miedzy ludzi w wieku produkcyjnym, przedprodukcyjnym i poprodukcyjnym podzielic niz dzisiaj.
    Ale to ciastko do podzialu bedzie wieksze. Wiec nawet jesli emeryci procentualnie dostana w roku 2020 mniej z ciastka niz dzisiaj i to tak to w liczbach bezwzglednych nie musi byc mniej.
    I to mi caly czas chodzi.
    W dluzszej perspektywie to sie zgodze, ze wydluzenie czasu pracy pewnie bedzie konieczne ale nie do 2020!

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/25 21:22:52:

    Jeszcze jedno, tiger - ludnosc w wieku produkcyjnym to wcale nie to samo co ludnosc pracujaca.
    W roku 2020 moze byc ludnosci pracujacej nawet wiecej niz dzisiaj i to bez podnoszenia wieku emerytalnego. Wystarczy, ze spadnie bezrobocie.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/26 07:14:14:

    Niestety ten rachunek to o dupe rozbic.
    Masz i nie masz racji.
    Masz rację, że się walnąłem.
    Nie masz racji gdy liczysz tylko stosunek ludności czynnej zawodowo w 2020 do 2010. Te 7 procent jest też u mnie. Co jest jeszcze to, niestety nieudana, próba policzenia jaki wpływ ma przepływ ludzi czynnych zawodowo do nieczynnych. Ponieważ to co piszę jest dla Ciebie oczywiste, to tu zakończę.

    Ale ta twoja wpadka bardzo ladnie ilustruje jak latwo mozna w tym temacie manipulowac.
    Gwoli wytłumaczenia, nie było moim zamiarem manipulować. Po prostu się pomyliłem.

    Jeszcze jedno, tiger - ludnosc w wieku produkcyjnym to wcale nie to samo co ludnosc pracujaca.
    W roku 2020 moze byc ludnosci pracujacej nawet wiecej niz dzisiaj i to bez podnoszenia wieku emerytalnego. Wystarczy, ze spadnie bezrobocie.

    Dlaczego piszesz o rzeczach oczywistych?

    Jeszcze jedno. Nawet przyjmując 7% to jak sam zauważyłeś jest to z grubsza wzrost produktywności w przeciągu dwóch lat. Tyle właśnie stracimy. Dwa lata. Po reformie tracimy tylko rok.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/26 08:34:20:

    "Po reformie tracimy tylko rok."

    Niekoniecznie. Tylko wtedy, jezeli w wyniku reformy liczba zatrudnionych zwiekszy sie o zakladany milion a to wcale nie jest pewne. To ze ustawowo zmienimy dlugosc wieku produkcyjnego wcale nie znaczy, ze automatycznie wzrosnie liczba zatrudnionych o pozadana wielkosc.
    Dlatego wlasnie przypomnialem o rzeczach oczywistych.

    "Gwoli wytłumaczenia, nie było moim zamiarem manipulować."
    Oczywiscie wiem. Chodzi tylko o to, ze skoro ty ulegles zludzeniu to co dopiero niedouczona matematycznie wiekszosc, ktora bardzo latwo w tym temacie nastraszyc.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/26 08:58:44:

    Niekoniecznie.
    No i? Równie dobrze można napisać, że się zwiększy o więcej niż milion. Dlatego właśnie w pierwszym przybliżeniu posługujesz się tylko liczbą ludzi w wieku produkcyjnym.

    Chodzi tylko o to, ze skoro ty ulegles zludzeniu to co dopiero niedouczona matematycznie wiekszosc, ktora bardzo latwo w tym temacie nastraszyc.
    Nie uległem złudzeniu tylko przeszacowałem. Ty dla odmiany niedoszacowałeś. Niestety na razie nie wiem jak rozwiązać problem przysłowiowego kwartetu smyczkowego i jego pochodnych.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/26 09:41:25:

    E tam, przeszacowales. Pomylles pojecia. Jak sie w miejsce stosunku ludnosci w wieku produkcyjnym do calosci populacji wezmie stosunek do liczby emerytow to nie jest to zadne przeszacowanie a blad myslowy.
    Takie bledy latwo jest przed niedouczona publicznoscia ukryc i dlatego tak latwo i przyjemnie jest straszyc demografia (wiem, ze ty nie ze zlej woli ale sa wlasnie lobbysci straszacy demografia na takie sposoby).
    Kolejny blad to jest mylenie ludzi w wieku produkcyjnym z rzeczywiscie aktywnymi zawodowo.
    Jezeli sie zaklada, ze w roku 2020 ci 65-67latkowie rzeczywiscie beda pracowali, to wychodzi sie tez z zalozenia, ze do tego czasu znacznie spadnie bezrobocie. A jezeli tak, to nie mozna wstawiac do rachunku 26 mln dzisiaj i 24 mln w roku 2020. Trzeba tutaj wstawic korekte uwzgledniajaca prognozowany spadek bezrobocia - a wiec 26-x albo 24+x.
    To oznacza, ze ja w tym swoim rachunku wcale nie niedoszacowalem a przeszacowalem.
    Po to, zeby rachunek uproscic i juz sie o duperele nie klocic, bo w koncu chodzilo o jedno:
    Czy wzrost wydajnosci pracy/produktywnosci zrownowazy negatywne efekty starzenia sie spoleczenstwa. Przynajmniej do 2020 zrownowazy i to z gruba nadwyzka.
    Quod erat demostrandum.
    I na tym juz naprawde koncze.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/26 10:09:14:

    E tam, przeszacowales. Pomylles pojecia. Jak sie w miejsce stosunku ludnosci w wieku produkcyjnym do calosci populacji wezmie stosunek do liczby emerytow to nie jest to zadne przeszacowanie a blad myslowy.
    No jeśli wiesz lepiej ode mnie co zrobiłem...
    To co Ty zrobiłeś ja również zrobiłem za pomocą prostego 26/24, po prostu nie ma znaczenia czy populacja jest równa 38 czy 37,8, różnica po dzieleniu wynosi całe 0.006. Czego nie zrobiłeś a co ja starałem się zrobić to oszacować wpływ kosztów stałych aka kwartet smyczkowy. Stąd wzięło się 4.1/2.8. To jest górne oszacowanie albo lepiej powiedzieć przeszacowanie. Górne bo zakłada, że wszyscy są w kwartecie smyczkowym. To jest ewidentna ryfa. Mój największy błąd polegał na tym, że nie przyjrzałem się liczbom. Gdybym się przyjrzał to bym od razu zauważył, że koszty stale nie mogą rzeczywiście wzrosnąć o ~50% gdy z rynku odchodzi 2 mil. chłopa.
    Mówiąc inaczej Twoje oszacowanie jest dolną granicą moje górną. Problem polega na tym, że widełki są kolosalne i za cholerę nie idzie powiedzieć jak jest w rzeczywistości. Niewątpliwie prawdziwa wartość leży zdecydowanie bliżej Twojej niż mojej. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

    Co do ludzi w wieku produkcyjnym.
    To jest po prostu pierwsze przybliżenie. Nie jesteś w stanie powiedzieć w przeciągu 5 minut jak będzie się kształtować liczba osób czynnych zawodowo w przeciągu 8 lat. Najśmielsze prognozy idą na 3 lata wprzód. Można zaś założyć w pierwszym przybliżeniu, że pi razy drzwi bezrobocie pozostanie na mniej więcej stałym poziome, choć zapewne będzie się zmieszać. Jeśli będzie się zmieszać to oznacza jeszcze mniejszy odpływ ludzi z rynku pracy.

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/26 20:25:56:

    A i tak obaj panowie przyjęli założenie, że Polska jest izolowaną demograficznie wyspą i nikt nie odpłynie, nikt nie przypłynie, i nikt nie powróci. No wiem, to jest szalenie trudno oszacować nawet w przybliżeniu. A może to mieć znaczenie w przyszłości, ale jakie ? CH.G.W. /w wersji soft: cholera go wie/

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/27 07:22:04:

    O rany, bo to jest pierwsze najprostsze oszacowanie.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/27 09:10:11:

    Tiger, juz nie sciemniaj i nie uciekaj w scjentystyczna rabulistyke. Kwote zmiany bezrobocia mozna sobie przeszacowac czy niedoszacowac ale calkowicie nie uwzglednic w rachunku grupy wiekowej w wieku przedprodukcyjnym to gruby blad myslowy i wtopa.
    Oczywiscie mozesz powiedziec, ze ty ta grupe oszacowajac na zero po prostu niedoszacowales ale przeciez to robienie sobie jaj.

    "Mówiąc inaczej Twoje oszacowanie jest dolną granicą moje górną. Problem polega na tym, że widełki są kolosalne i za cholerę nie idzie powiedzieć jak jest w rzeczywistości"
    To juz naprawde jest gowniarskie obstawanie na swoim. Oczywiscie, ze mozna powiedziec, ktory rachunek jest blizszy rzeczywistosci. Twoj rachunek jest zupelnie ksiezycowy i poza jakimikolwiek widelkami.

    I na tym juz na prawde koniec, na ten watek juz nie bede zagladal.

  • yellow_tiger napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/27 10:21:30:

    Tiger, juz nie sciemniaj (...) ale calkowicie nie uwzglednic w rachunku grupy wiekowej w wieku przedprodukcyjnym
    Zarzucasz mi kłamstwo. Nie wiem dlaczego miałbym kłamać, po prostu nie wiem.
    Tych ludzi uwzględniłem, tylko ty tego nie jesteś w stanie pojąć. Najwyraźniej nie wykombinowałeś jeszcze, że dzielenie 38 przez 38 daje 1, nie mój problem.

    To juz naprawde jest gowniarskie obstawanie na swoim.
    W krótkich żołnierskich słowach: wal się bucu.

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2012/04/27 15:37:13:

    W tym całym rachunku emerytalnym jest jeszcze coś co pomija opozycja. Jeżeli ludność do roku X zmniejszy sie o 2 miliony, to jednak z tego powodu zmniejszy sie bezrobocie, alias, takze ci ludzie ponad 60 letni będą potrzebni w zakładach pracy.

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny