przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpis

środa, 02 maja 2012

O patriotyzmie

Ukochany kraj, umiłowany kraj, czyli Широка страна моя родная

O poczuciu patriotyzmu i o poczuciu humoru.

z okazji Święta Pracy, Dnia Flagi, Święta Konstytucji i Dnia Zwycięstwa

*

W programie TVN24 „Drugie śniadanie mistrzów” Marcin Meller zaprosił jak zwykle różnych przedstawicieli świata kultury, by podyskutowac z nimi o tym, na czym wszyscy w Polsce się znają, czyli o polityce. Jeden pan zauważył, że PiS i PO dzieli miedzy sobą wszystko, w tym także sposób pojmowania świata, a nawet poczucie humoru. Uznał, ze niestety przeważająca większość PiS jest tego poczucia całkiem pozbawiona.

Ten pan był przedstawicielem poglądów PO, ot, taki typowy leming. Na to jedna pani natychmiast odparowała, „o czym my wogóle rozmawiamy i na jakiej podstawie Pan takie rzeczy twierdzi”, uniosła się, domagała się, była urażona. Faktycznie nie wygladała na osobę z poczuciem humoru i faktycznie – ach, co za zbieg okoliczności – prezentowała do końca programu w każdej sprawie szeroki wachlarz poglądów pochodzenia PiSowskiego. To był oczywiście zbieg okoliczności...

Warto też, aby poczucie dystansu do samych siebie pozwalało nam także na mężne znoszenie dowcipów na swój własny temat, czy na temat ugrupowania, którego jesteśmy zwolennikami, a nawet na śmianie sie z nich, gdy są zabawne. Mnie skecze z Robertem Górskim w roli Premiera Tuska na ogół cieszą, tak samo jak pariodie naszego Prezydenta w programach Szymona Majewskiego, zaczynające się od „Gdy pytają mnie....”

**

Bardzo mi się podoba dowcip patriotyczny, przypisywany Mistrzowi Gustawowi Holoubkowi: Syn owsik do taty owsika: - Tato, dlaczego my musimy żyć w tej dupie? To już nie ma lepszych miejsc? I jeszcze wszyscy się z nas śmieją... Tata owsik: - Bo to jest nasza ojczyzna, synu. Dla mnie to mistrzostwo świata, przy tym w celnym skrócie pokazanie, że się tę ojczyznę kocha bez względu na hm... niedogodności. Niestety od razu pojawi się wielu hurra-patriotów wysokich lotów, co to, stwierdzą, że owsik to prawie jak ptak i że „zły to ptak, co własne gniazdo kala” i zaczną udowadniać, że w dupie jest ciepło i przytulnie i pysznie wogóle. A jakby nie wszystko było cacy, no to i tak brudy należy prać we własnym domu (G.Zapolska – Moralność pani Dulskiej), a na zewnątrz trzeba pokazywać, że jest cacy.

Mam wrażenie, że takie podejście, dość powszechnie lansowane swoim czasie przez radziecką propagandę (np. wyśmiewane przez Wysockiego „A za to my diełajem rakiety” w ustach „technołoga pietuchow”) jeszcze tli się w Rosji. Były na blogu kacapa różnice w poglądach między Denisem a Nikolą Piterskim ale niewielkie; obaj byli i tak na przeciwległym krańcu w porównaniu do poglądów Julii. Gdy jednak wyraziłem kiedyś zdziwienie z okazji tej nadzwyczajnej fety, jaką jest celebrowanie co roku Dnia Zwycięstwa, okazało się że poglądy rosyjskie nagle stawały się jednolite i w tej sprawie odbiłem się od twardego, wspólnego muru. Julia wytknęła mi przy tym brak taktu, uznała sprawę za czysto wewnętrzną, od której obcym wara. No to ok. W tym roku już teraz od nowa czołgi ćwiczą na ulicach i zamykana jest Twerska, ale ja się już nie wychylę:-)

***

Z ogromną przyjemnością zauważyłem, że na rynku muzycznym pojawiły się płyty z piosenką autorską, zwaną tu muzyką bardów. Nadal nie ma reedycji leningradca Aleksandra Dolskiego ale pojawiło się – od razu kilka – zapisów koncertowych znanych „metalurgów-MGUszników”, małżeństwa Nikitinych. Kilka klasyków, kilka nowych piosenek, ale na mnie największe wrażenie zrobiła piosenka „Rodina” – Ojczyzna do słów Tima Sobakina. Siergiej długo próbował skomponować do tego tekstu stosowną muzykę, ale ciągle wychodziła mu kalka niepowtarzalnego stylu Josifa Kobzona (w Polsce bardziej znanym przedstawicielem stylu jest Muslim Magomajew, a jeszcze bardziej Adam Zwierz w repertuarze z Festiwalu Pieśni Żołnierskiej). Wreszcie zdecydował, że wysiłki sa daremne i podłożył do tekstu jeden z najbardziej znanych hurra-patriotycznych utworów Dunajewskiego. Oczywiście sam tekst Sobakina jest daleki od oryginalnego tekstu „Sziroka strana moja rodnaja”, jest raczej w poetyce filmu „Świat sie śmieje” i lokuje się treściowo bardzo niedaleko od owsików... Serdecznie zapraszam

Mnie to ubawiło, nie dlatego, że „antyrosyjskie”, ale że śmieszne, tak samo jak owsiki są śmieszne a nie „antypolskie”. Sam klip oglądało zawstydzająco mało ludzi. No cóż, Nikitiny to nie popsa, tylko wymierające pokolenie. Komentarz do filmu był jeden: „Obidno (Żal, ale też: obraźliwie, ubliżająco, krzywdząco). Żal, że tak utalentowani artyści żartują sobie z czegoś, z czego żarty są grzechem” Trzeba chyba oddalić sie nieco od kraju, by nastawienie sie zmieniło. Komentarze do klipu z koncertu w Rochester http://www.youtube.com/watch?v=55LUEmR3axs: „Genialne” „Zgadzam sie z przedmówcą” „Kria, kria”.

Uważam, że to nie patriotyczne pieśni, lecz pieśni ludowe są lepszym ambasadorem kultury i wartości narodowych. Gorąco polecam tego klasyka w wykonaniu Nikitinych, naprawdę włoski stają dęba i muraszki po spinie biegajut :-)

Nie szukajcie informacji o pochodzeniu tej pieśni ludowej:-) To przykład znakomitej współczesnej kompozycji, stylizowanej na ludową, której autorem i aranżerem jest sam Nikitin. Autorem wiersza "Ostatnia prośba starego lirnika" jest poeta ukraiński, a klimat piosenki rosyjsko-ukraiński. W związku ze słowem "Majdan" sporo klipów na youtube wykorzystywało piosenkę jako tło do filmików pokazujących "Pomarańczową Rewolucję".

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
pies_pawlowa_2
Czas publikacji:
środa, 02 maja 2012 10:18

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 10:47:35:

    Ojczyznie sie kocha bez wzgledu na wszystko... to nie znaczy ze sbezkrytycznie... nie lubi sie gdy obci zniecaja sie nad ojczyzna... co nie znaczy ze sami nie mozemy sie pozniecac, ale tylko nad swoja wlasna :-)

    Ojczyzna jest jak dupa, bo tylko jedna. I gdy ktos sie z wlasniej dupy nasmiewa i opowiada o niej dowcipy, to wszystkim jest wesolo. A gdy z obcej - to juz niekoniecznie wszystkim :-)

    A to jest najlepsza dla mnie piosenka o Ojczyznie, niesmiertelna Rodina DDT (choc juz bym chciala, zeby wreszczie, kiedys stala sie archaiczna i nierozumiala dla dzieci)
    youtu.be/vT2_fhx7r5o

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 11:15:09:

    Co do poznawania rosyjskiej ludowej kultury i wartosci, to proponowalabym piesni wiezienne, tylko ostroznie i z uwaga :-)

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/05/02 11:35:21:

    A patriotyzm oraz swoiste poczucie humoru partii rządzącej w Polsce polega na składaniu wieńców wraz z komunistami i ambasadorem Białorusi pod pomnikiem zbrodniarza i zdrajcy - Zygmunta Berlinga w rocznicę jego urodzin. :-)

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 11:46:51:

    Łagierne (Juz Aleszkowskij), tiuremne (Wysocki, Galicz) tak:-)
    współczesne Błatnyje nie:-) <= disco rusco
    "z uwagą:-)" : uwaga, ostrzegam przed zespołem Worowajki:-)
    najważniejsze słowo: "musorok", pieszczotliwie od śmieć
    Wydały już 10 płyt - toż to cały przemysł błatnyj:-)
    www.youtube.com/watch?v=Bk3fSK6y75E

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 11:52:35:

    A ot taka stylizacja :-)
    youtu.be/cVfEnWy_6xw

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 12:34:32:

    Temat jak najbardziej na czasie, bo jak powiada Janusz Głowacki, pisarz
    "Bycie Polakiem oznacza dla mnie konieczność dopieprzenia Ruskim i wyjścia z grupy na mistrzostwach Europy" (spoleczenstwo.newsweek.pl/kto-jest-prawdziwym-polakiem,85630,1,1.html). Julia zaraz coś powie o dumnych słowiańskich narodach, którym nie godzi się definiować się w ten sposób, no ale się definiują.

    Dla jaśnie panującego - spasiba Bohu nie nam! - Putina patryotyzm polega na tym, żeby wysłać do Warszawy jak najwięcej rosyjskich kibiców darmowymi samolotami i pociągami, bo jak wiemy sama Rosja jest już krajem mlekiem i miodem płynącym i jakby tam wydać te pieniądze, to już by się ludziom od tego dobrobytu we łbach do cna poprzewracało. Ale jak ktoś trzyma łapę na gazie, to mu nie zabronisz, przynajmniej będziemy mieli większe party w Warszawie:)

    Choć z tym party to sprawa też nie jest przesądzona, bo rośnie nam poważna grupa, dla której bycie patriotą polega na bezwarunkowym przydzielaniu miejsca na multipleksie "jedynej najświętszej stacji katolickiej" bez zwracania uwagi na takie drobiazgi, jak ujawnianie danych finansowych. Do tego dochodzi jeszcze obrona "zdradzonych o śicie" i proszę, będziemy w czerwcu mieli w stolicy na przeciw siebie dwie wrogie armie. Co prawda prezydent Rzeczyposopolitej ogłosił już "Treuga Dei", ale czy ktoś się posłucha, skoro zniszczenie atmosfery na Euro, by ciałem stała się "kolejna porażka rządu Tuska", to sprawa bez wątpienia święta?

    A tak poważniej i ad meritum: zawsze zdumiewała mnie ta przedziwna zasada o "niekalaniu gniazda". Jako tako rozumiem to w sprawach rodzinnych, bo w grę wchodzi tu prywatnośc, natomiast tej ślepej lojalności wobec wszystkiego, co robi i robiło państwo, którego jestem obywatelem pojąć nie mogę. Z drugiej strony w pewnych środowiskach panuje też jakieś dziwne przeświadczenie, że piętnować mamy tylko grzechy "swoje", a już np. mordy wołyńskie to "sprawa wewnętrzna" Ukrainy i Ukraińców - to pojąć mi jeszcze trudniej.

    W ogóle przyznam się wam, że jakiś czas temu byłem dość mocno antynarodowy, co mi dzisiaj już w większośći przeszło, ale nadal nie rozumiem, czemu miałbym poczuwać się do większej wspólnoty ze śląskim górnikiem, czy szczecińską emerytowaną muzyczką (melodyjką:)), niż ze studentem z Kolonii czy Nju Dżersi:P Nie wiem też, czemu miałbym się przejmować, że w jakiejś tam katastrofie autobusu gdzieś we Francji zginęli "Polacy", z którymi nie miałem nic, a nic wspólnego, oprócz tego, że w związku z ogłoszoną żałobą narodową nagle odwołuje się w mieście zupełnie nie związanym z wydarzeniem połowę imprez.

    Z drugiej strony pewnie gdybym był Amerykaninem, czy Francuzem może i odczuwałbym z tego faktu jakąś dumę, bo polski patriotyzm jest niestety dość smętny i łzawy, a i sami Polacy są narodem raczej bez większych osiągnięć cywilizacyjnych. W zasadzie jeśli poszukać "pośledniejszych" narodów z naszego kręgu, to na myśl przychodzą...bo ja wiem? Litwini? No, nieposzczęściło mi się z tym urodzeniem się w Polsce, choć może powinienem wrozem Zachodnich Ukraińców "każdego dnia dziękować Bogu, że nie jestem Moskalem", czy innym Cyganem, zależy, jak na to spojrzeć.

    Dużo łatwiej byłoby żywić jakieś pozytywne uczucia ku narodowi i chcieć się nawet dla niego poświęcić gdybyśmy na przykład byli jedną z potęg naukowo-przemysłowych, mieli czyste ulice i miłych i sprawnych urzędników, choć to trochę logika kołowa, bo w drodze do osiągnięcia tego celu szczypta patriotyzmu by niewątpliwie pomogła. Z drugiej strony, same tylko wartości cywilizacyjno-obywatelskie też powinny dać przyzwoity efekt.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 12:34:50:

    "Oj, chce herbaty, chce herbaty, chce herbaty czarnej
    Oj, nie bogatego ja kocham, a wieznia politycznegoooo... " :-)

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/05/02 12:58:40:

    Wersy2,
    po co ci takie długie manifesty? Nie wystarczy napisać, że jesteś kosmopolitą? :-)
    Ale mam dla ciebie smutną nowinę. Nie jesteś trendy - to dziś poprawnie polityczna norma. Coś jak posiadanie telefonu komórkowego. Musisz pójść dalej.
    Za wtykanie flagi narodowej w psie gówna, tak jak to zrobiła jakiś czas temu telewizja, która całą dobę obrzuca gównem wszystko co polskie, przegrała co prawda proces, ale jestem pewny, że skończyli już studia prawnicze lub kończą je właśnie sędziowie, którym pomyli się orzełek noszony na łańcuchu sędziowskim z dwugłowym orłem lub czarną wroną.
    A ty, "rodaku", będziesz w siódmym niebie. :-)

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 13:02:19:

    Wracajac do porownywaniu ojczyzny i dupy (co jest moim zdaniem dosc owocowe :-)), to powiem, ze nawet gdy swojej dupy troche sie wstydze, ze moze jest troche zbyt tlusta i niezbyt czysta, to jednak na pewno mi sie nie spodoba jesli moje znajomi bieda na te fakty mi wskazywac, a tym bardzej z tego sie cieszyc porownujac z wlasnymi, duzo lepszymi dupami ;-)

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:07:46:

    Sławek, ale ja mam takie problem, że po drugiej stronie barkady mnie też nie lubią, bo zdecydowanie nie życzę sobie, żeby w Polsce w zwartych grupach żyli sobie muslimy bądź murzyni, a to dla wyznawców "kolorowej Polski dla wszystkich" jest zdecydowanie nie do przyjęcia.

    Niestety niechęć do uczynienia z - mimo wszystko - mojego kraju totalnego śmieciowiska z pozycji ich religii stawia mnie na miejscu naziolskiego heretyka, więc i w tamtym towarzystwie się swojsko nie czuję, muszę sie więc wyzewnętrzniać na blogu. Przykro mi:P

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:17:49:

    "Ojczyzna jest jak dupa, bo tylko jedna.
    Kazda dupa sklada sie z dwoch poldupkow.

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/05/02 13:21:41:

    "zdecydowanie nie życzę sobie, żeby w Polsce w zwartych grupach żyli sobie muslimy"

    No to masz cholernego pecha. Na Podlasiu żyją zwarte grupy potomków Tatarów Tochtamysza, którzy osiedli tu w XIV wieku.
    I nie są to gorsi Polacy od pewnych siebie i wywyższających się "prusaków".

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 13:23:18:

    Kazda dupa sklada sie z dwoch poldupkow.

    Czerwoni i biali,
    patrioci i demokraci
    PO i PiS :-)

    Ale to chyba nie zdrowo jest preferowac tylko polowie :-)

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:30:56:

    Lipek już jest niestety bardzo mało, a będzie pewnie coraz mniej:/ Oczywiście nie mówiłem o tradycyjnych mniejszościach Rzeczypospolitej, a o sztucznym importowaniu sobie kłopotów z Afryki, Bliskiego Wschodu i Kaukazu (Ormianie i Gruzini mogą być:)).

    Pomijając już fakt, że ten islam stepowy to zupełnie innych zwierz niż agresywny islam pustynny rodem z Arabii.

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:31:10:

    wersy: "Bycie Polakiem oznacza dla mnie konieczność dopieprzenia Ruskim i wyjścia z grupy na mistrzostwach Europy"
    Oj tam, oj tam. Tak jak lubię Głowę, to chyba stracił on wyczucie:-) Zdaje mi sie, że większości Polaków losy drużyny zwisają i powiewają. Nie ta drużyna co kiedyś, trener też byle-jaki i jeden Lewandowski wiosny nie czyni. PZPN też sobie nagrabił. Kibice są przeciw Tuskowi - teraz wszystko zależy od piłkarzy. Jak zaczną wygrywać - w co jednak wątpię - to maja szansę na doping, jak zaczną słabo to ich kibole wygwiżdżą....

    Były czasy, że koniecznie chciano dopieprzyć Ruskim, bo było za co, a że innych możliwości nie było , no to zostawał sport. Najpierw arena były miedzynarodowe mecze bokserskie, potem kolarski Wyścig Pokoju, potem międzypaństwowe mecze lekkoatletyczne, dopiero potem piłka nożna, ale też szybko zmieniona przez siatkówkę.
    Teraz została siatkówka męska, a piłką nikt się tak znowu nie przejmuje...Tyle, że sobie popatrzą ludziska na Lewandowskiego, Szczęsnego i Arszawina...

    Za to dzisiaj, o 17.30 wg msk, mecz eliminacyjny w ramach kwalifikacji olimpijskich w siatkówce kobiecej Polska - Rosja! Trzymam kciuki, choć trudno ograć Gamową....

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:37:57:

    "o powiem, ze nawet gdy swojej dupy troche sie wstydze, ze moze jest troche zbyt tlusta i niezbyt czysta, to jednak na pewno mi sie nie spodoba jesli moje znajomi bieda na te fakty mi wskazywac, a tym bardzej z tego sie cieszyc porownujac z wlasnymi, duzo lepszymi dupami ;-)"
    To juz Puszkin pisal:
    "moją ojczyzną pogardzam od głowy do stóp, ale mi przykro, jeśli obcokrajowiec dzieli ze mną to uczucie"

    Jedynym wyjsciem z tego dylematu jest chyba za badrzo sie tym wszystkim nie przejmowac. I skupic sie na glowie a nie na dupie.


  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 13:45:36:

    Oczywiscie, ze lepiej zajac sie czyms innym :-)

    Ale i chodzilo o to, ze jesli ktos niezbyt lubi zarty i dowcipy o jego ojczyznie w wykonaniu cudzoziemcow, to jeszcze nie znaczy, ze czlowiek jest bezkrytyczny tepy patriota, nie rozumie dowcipy, nie umie sie posmiac z wad wlasnego kraju itd itp.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:55:04:

    Jak komu brak poczucia pewnosci siebie i wlasnej indywidalnej wartosci to chetnie szuka podporki w tozsamosci grupowej - w patriotyzmie i dumie narodowej.
    Glupia sprawa, gdy przy tym zachowuje intelektualna uczciwosc i szczerosc z samym soba. Wtedy jego patriotyzm zamiast byc podpora staje sie dodatkowym zrodlem niepewnosci i wewnetrznego niepokoju.
    Bo nawet Amerykanin czy Francuz, jezeli sa wystarczajaco uczciwi to wiedza, ze ich ojczyzny nie dostarczaja wylacznie powodow do dumy.

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:55:36:

    "po co ci takie długie manifesty? Nie wystarczy napisać, że jesteś kosmopolitą?"
    Slawek: wiemy, że czytanie cię męczy, ale nie ma obowiązku czytania..
    dla ciebie wszystko jest jasne i wszystko jest jak krótka piłka:
    białe - czarne
    my - oni
    patriotyzm - kosmopolityzm
    tak tak - nie - nie bez światłocienia
    ja (mądry) - ty (głupi)
    ja (intelygentny, myślący samodzielnie) - ty (leming)
    To niebezpieczna tendencja. Bo łatwo można pójść dalej w tym rozumowaniu
    mądry - Sławek
    doświadczony życiowo - Sławek

    Sławek, nie wiem dlaczego z taką łatwością stosujesz kwantyfikatory i doklejasz je ludziom przed nazwisko, typu zdrajca Berling. To znowu jest rozumowanie typu:

    Berling = zdrajca
    Pinochet = bohater
    Dla jasności, do żadnego z tych facetów nie pobiegłbym z kwiatami, ale nic nie jest tylko czarne albo tylko białe. Zdaje się, że z Berlingiem trochę ludzi wróciło z ziemi ruskiej do Polski....Wiem, że ten zdrajca zdaje sie nieźle tłukł Ruskich w wojnie polsko-bolszewickiej, nie wiem dlaczego go zdegradowano w II RP, ale wcale niekoniecznie z powodów rzeczywiście zawinionych. Wiem, że poszedł na współpracę, ale polegającą zdaje się na wspólnym biciu Niemców. Mógł sie oczywiście nie zgodzić i zostać rozstrzelany w Katyniu jak inni - to jest zdaje sie jego podstawowa wina? Że ośmielił się życ? Nie studiowałem tego zbyt dokładnie, ale jestem gotów się założyć, że ty też nie. Z tym, że to ja jestem leming, a ty masz wszystko przemyslane....głęboko...

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 13:57:24:

    "Ale i chodzilo o to, ze jesli ktos niezbyt lubi zarty i dowcipy o jego ojczyznie w wykonaniu cudzoziemcow, to jeszcze nie znaczy, ze czlowiek jest bezkrytyczny tepy patriota, nie rozumie dowcipy, nie umie sie posmiac z wad wlasnego kraju itd itp."

    No przeciez to jasne. Polacy tez tak maja.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 14:10:49:

    Nie Sławek,

    To ty teraz jestes trendy, my tu polskojęzyczne lemingi jesteśmy zdecydowanie passe :)

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 14:17:13:

    gregor: "Jak komu brak poczucia pewnosci siebie i wlasnej indywidalnej wartosci to chetnie szuka podporki w tozsamosci grupowej - w patriotyzmie i dumie narodowej. "
    W sumie, w mniejszym czy większym stopniu każdy szuka jakiejś podpórki. I albo się podpiera "po całości" i wtedy jest lemingiem albo PiSowcem (nie[potrzebne skreślić), albo zachowuje jednak jakąś samodzielność poglądów. Rzadko kiedy i mało kto potrafi zachować pełna niezależność, niezawisłość i osobność, jak Jacek Kleyff, którego manifest podziwiam, ale jednak z daleka...:-)
    www.youtube.com/watch?v=nnjLK18yy4s
    Salon Niezależnych - Źródło

    Przychodzą do mnie różni ludzie
    i patrzą tak jak na raroga.
    Chcą mnie wyleczyć albo pognać,
    dać aspirynę bo gorączka.
    Leczyć się nie chcę, uciekać nie chcę,
    zostaje tylko rozmowa jeszcze.
    We śnie, przychodzą tu we śnie;
    z pretensją w głosie, z wymaganiem,
    proszą o jasne wyjaśnienie
    ci, co wyleczyć chcą dziś mnie.

    Więc najpierw z teczką w garniturze
    zjawia się wieprzek kaznodzieja.
    W uszach ogórek, w pysku jajko
    -mówi, że ja chcę Polskę sprzedać.
    podsumowuje, że niepewny
    element jest mu tutaj zbędny.
    To prawda wiary mi dziś brak
    w niezbędność kompromisów pewnych,
    lecz każdy z nich jest taki względny
    i w końcu to jest problem wasz.
    To prawda, wiary mi dziś brak,
    lecz w końcu to jest problem wasz.

    Gdy usłyszeli to, co śpiewam,
    dwaj patrioci zawodowi,
    zaraz pytają jezuitów o mój kręgosłup ideowy.
    A tamci, że ja sodomita,
    pół-Żyd, półzłodziej i artysta.
    Na nazwy i na znaki sram.
    Nie fetysz granic mnie tu trzyma,
    lecz miejsce i w tych miejscach przyjaźń.
    I w Polsce z tym nie jestem sam.
    Na nazwy i na znaki sram.
    i nigdy z tym nie jestem sam.

    A matka, znów zmęczona matka
    -coś nas oddala od nas co dnia-
    w niepodzielności prostych uczuć
    nie można pojąć wszystkich odmian;
    zbyt wiele jak na niepokoje
    ktoś, kto przeżył tyle wojen.
    Masz prawo nie rozumieć mnie,
    bo przecież wszystko się dziś zmienia,
    lecz tylko nie zrozum mnie źle
    Masz prawo nie rozumieć mnie,
    lecz, błagam nie zrozum mnie źle.

    I Żydzi do mnie też wychodzą,
    zmęczeni drogą i wypiekach,
    znowu się w siebie zapędzają,
    a swołocz tylko na to czeka.
    Zazdroszczę im determinacji,
    bo nie tej krwi i nie tej Azji:
    Dowodem na to moja krew,
    co tak jak wina dwa zmieszane,
    jasno i ciemno jak nad ranem,
    jasny luminal lub ten śpiew.
    Dowodem na to moja krew,
    łatwy luminal lub ten śpiew.

    A wtedy staje moralista,
    co w końcu czegoś chce się trzymać.
    twierdzi, że tym, co tutaj śpiewam,
    ostatnie więzy z ludzmi zrywam,
    że brednie śnią mi się nad ranem,
    bo prawa wszystkie są spisane.
    Nieważny jest zapisów staż,
    zapisy płyną już jak woda.
    jest płynność i na płynności zgoda,
    choć czasem trudniej trzymać twarz.

    A wtedy paru kombatantów
    wydarzeń wspólnie przeżywanych
    patrzy, czy aby sie nie zmieniam
    w pieśni tak niezdecydowanej,
    czy jeszcze wim, co naszą sprawą,
    a kto nie znami, bo nas zdradza.
    "Są w świecie dziś rachunki krzywd",
    lecz gdy tłum będzie gonił kogoś
    w strzępach munduru ślepą drogą,
    to póki co uchylę drzwi.
    Są w kraju tym rachunki krzywd,
    lecz pólki co uchylę drzwi.

    Na to hipisi spod Piaseczna,
    widząc, że jestem taki hojny,
    myślą, że drzwi uchylę po to,
    by czynić miłość zamiast wojny.
    Słuchajcie muzułmanie drodzy,
    hipisów krewniście ubodzy,
    a tutaj krew się może lać,
    której powodów nie pojmiecie,
    bo kamizelki haftujecie,
    i dziś to nie dotyczy was;
    a tutaj rzecz się może stać,
    i dziś to nie dotyczy was.

    Gdy na felczerzy wszyscy zbiorą,
    powraca Ona, spokój niesie,
    z wszystkich wyborów ulepiona,
    tak jak to bywa tylko we śnie.
    Bierze za ręke, wyprowadza
    tam, gdzie sie będe mógł dogadać.
    Śni mi się przeszkód wszystkich treść,
    i źródło gdzieś zgubione w chmurach,
    i wielka zalesiona góra,
    i strumień - stróż ukrytych przejść.
    Śni mi się Bajkał wielki dziś
    i strumień - znawca trzecich wyjść.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 14:24:40:

    "W sumie, w mniejszym czy większym stopniu każdy szuka jakiejś podpórki."

    No przeciez jasne. Ja ani siebie nie wylaczam ani nie pokazuje na nikogo palcem.

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 14:58:10:

    slawek: "Za wtykanie flagi narodowej w psie gówna, tak jak to zrobiła jakiś czas temu telewizja, która całą dobę obrzuca gównem wszystko co polskie, przegrała co prawda proces, ale jestem pewny, że skończyli już studia prawnicze lub kończą je właśnie sędziowie, którym pomyli się orzełek noszony na łańcuchu sędziowskim z dwugłowym orłem lub czarną wroną. "

    W tej zajadłości i zapamiętaniu, wielości przydawek, zaklęć, piętrowych aluzji, ociekających jadem, w twoim zdaniu wielokrotnie złożonym i podrzędnym zgubiłeś podmiot.
    Ale nie tylko. Zgubiłeś też sens. Jakikolwiek.
    I przesadyzm powoduje, że popadasz w śmieszność.
    Zalecam rozbiór zdania. Gramatyczny i logiczny.

    Nie ma telewizji, która całą dobę obrzuca gównem wszystko co polskie. Zapomniałeś o prognozie pogody. I o reklamach (co najmniej 6 minut na godzinę)

    telewizja przegrała wprawdzie proces, ale juz sie uczą sędziowie..... - chcesz powiedzieć, że przegrała, ale wygra? Dlaczego nie możesz prościej (zalecałeś wprost wersy, zeby napisał, że kosmopolita?)

    orzełka nie nosi sie na łańcuchu - za sam pomysł powinieniem wytoczyć ci proces i go wygrać - choc pewnie już sie uczą sędziowie, którzy itd....

    i mamy jeszcze dwugłowego orła i czarna wronę:-) a gdzie czarna d.. ojca Tadeusza?

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 15:04:24:

    Tutaj artykul bardzo zwiazany z tematem:
    www.polityka.pl/kraj/wywiady/1526079,1,rozmowa-z-e-janicka-autorka-ksiazki-festung-warschau.read

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 15:21:37:

    A tutaj świetna diagnoza dokładnie na temat.

    www.polityka.pl/kraj/analizy/1525875,1,prawicowa-bitwa-o-prawde-jak-w-prl.read

  • gekon1979 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 15:41:52:

    Dnia Pracy ja nie obchodze w ogole, i nie uznaje tego za swieto
    2 i 3 maja to bardzo wazne swieta panstwowe

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 16:17:29:

    Jak komu brak poczucia pewnosci siebie i wlasnej indywidalnej wartosci to chetnie szuka podporki w tozsamosci grupowej - w patriotyzmie i dumie narodowej.

    Dla siebie, nie odczuwam tego jako szukania podporki. Raczej jak odruchowe, niezbyt kontrolowane reakcje. Tak samo odruchowo reaguje gdy ktos np. w mojej obecnosci mowi/pisze zle o kobietach jako ogolu - przynaleznosc do tej grupie zmusza mnie do protestu :-) ale nie jest tak ze na sile szukam podporki w tozsamosci kobieciej :-) po prostu je mam, i ona ze mnie czasami wylazi i kasi :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 16:42:18:

    Oczywiscie, ze to odruchowe i niezbyt kontrolowane, trzymanie sie poreczy przy wchodzeniu po schodach tez jest odruchowe. To nie jest zaden swiadomy intelektualny wybor ale to o czyms swiadczy gdy jeden wchodzi po schodach trzymajac sie poreczy a inny nie. Jednemu tego potrzeba a drugiemu nie.
    Patriotyzm to nie jest zaden naturalny odruch to jest stosunkowo nowe kulturowe zjawisko. Naturalna to jest raczej lojalnosc grupowa w obrebie rodziny, klanu, wioski.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 16:44:18:

    Sławek,

    A tu masz prawicowca, który w sprawie flag w kupie ma całkowicie odmienne od twojego zdanie.

    gps65.nowyekran.pl/post/27615,flaga-w-kupie

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 16:51:34:

    Jak pisal poeta Kazimierz Przerwa-Tetmajer:
    "Lepsze polskie gówno w polu niż fiołki w Neapolu".

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/05/02 17:49:14:

    "nie wiem dlaczego z taką łatwością stosujesz kwantyfikatory i doklejasz je ludziom przed nazwisko, typu zdrajca Berling."

    Fakt, zapomniałem dodać, że tylko dla takich jak ja - pisowskiego mohera, Berling to zdrajca. Dla was to oczywiście bohater.
    Będę się na drugi raz pilnował. :-)

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/05/02 17:55:58:

    "A tu masz prawicowca, który w sprawie flag w kupie ma całkowicie odmienne od twojego zdanie."

    Pagyo,
    a co mnie obchodzi czyjeś zdanie? Nawet prawicowca. :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 18:02:51:

    No i Ruskie wyrownaly i prowadza w tajbreku.

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/05/02 18:09:41:

    "orzełka nie nosi sie na łańcuchu - za sam pomysł powinieniem wytoczyć ci proces i go wygrać"

    Twoja wiedza jest imponująca. Proszę o więcej. :-)))
    No i czekam na proces. :-)
    sklep.currenda.pl/inne/59-lacuch-sedziowski.html

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 18:23:27:

    No i jednak nasze wygraly.
    Ach jak to cieszy, jak nasi z Ruskimi wygrywaja :-)

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 19:30:59:

    A moja "podporka" nie potrzebuje zeby nasi wygrywaly innemu konkretnemu narodowi ani sie z tego nie cieszy :-)

  • gekon1979 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 20:00:51:

    www.tvn24.pl/0,1743324,0,1,trzy-bledy-gamowej-daja-polkom-zwyciestwo,wiadomosc.html

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 20:12:52:

    I w ogole nie zgadzam sie z ta idea "podporki tozsamosci".

    Glupia sprawa, gdy przy tym zachowuje intelektualna uczciwosc i szczerosc z samym soba. Wtedy jego patriotyzm zamiast byc podpora staje sie dodatkowym zrodlem niepewnosci i wewnetrznego niepokoju.

    Wg mnie, jest to zupelnie na odwrot. Wlasnie dlatego wady mojego kraju staja dla mnie zrodlem niepokoju, ze go kocham. Gdyby byl mi obojetny, to i jego wady mnie slabo obchodziliby.

    Gdy ktos mowi zle o Polsce, odczuwam tez odrobinie "wewnetrznego niepokoju" choc nie tak mocna, bo i Polska nie jest mi obojetna. A gdy ktos krytykuje Portugalie, to jest mi wszystko jedno.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 20:26:05:

    No ale co to znaczy, ze kochasz swoj kraj?
    Kochasz te lasy i rzeki, gory i jeziora? Czy ludzi?
    Tez ludzi z miasteczka, w ktorym sie urodzilas?

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 20:31:34:

    Czy ta milosc do wlasnego kraju nie jest wlasnie takim podpieraniem sie? Takim szukaniem oparcia w wielkim, abstrakcyjnym kolektywie?

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 20:39:27:

    "Wg mnie, jest to zupelnie na odwrot."

    No wlasnie zupelnie nie na odwrot.
    "Wlasnie dlatego wady mojego kraju staja dla mnie zrodlem niepokoju, ze go kocham."
    A wiec patriotyzm (czyli milosc do swojego kraju) "zamiast byc podpora staje sie dodatkowym zrodlem niepewnosci i wewnetrznego niepokoju".
    To jest dokladnie to samo.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 20:42:49:

    No ale co to znaczy, ze kochasz swoj kraj?
    Kochasz te lasy i rzeki, gory i jeziora? Czy ludzi?
    Tez ludzi z miasteczka, w ktorym sie urodzilas?


    O matko :-)

    No... las tak, pola... (no ja wiem, ze wszedzie sa lasy i pola. Las na Suwalszczynie byl calkiem piekny :-) )
    drowniane domki, rzezbione okienki, cerkiewki
    rosyjski jezyk, piesni, wiersze
    ludzie... sa rozni... moskwian lubie, to fajny lud :-)
    rosyjskie inteligenci, zwlaszcza ci starsi
    mlodszie tez :-)
    ci z bialymi wstazkami
    acha, pola juz pisalam, przestrzen :-)
    jechac pociagiem doby i doby, a kraj wciaz sie nie konczy
    no ja nie wiem do cholery jak to mozna wytlumaczyc :-)

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 20:43:53:

    A wiec patriotyzm (czyli milosc do swojego kraju) "zamiast byc podpora staje sie dodatkowym zrodlem niepewnosci i wewnetrznego niepokoju".


    Ale skad mysl, ze musi byc podpora? Podpora jest sam kraj (albo nie jest), a nie milosc do niego :-)

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 20:45:50:

    Ja się z tobą nie boksuję. Po prostu mmnie to zaciekawiło.

    Ten prawicowiec po prostu zaprezentował logiczny wywód dlaczego jego zdaniem wtykanie flag w atrapę psich kup nie jest hańbieniem flagi, tylko protestem przeciwko obsrywaniu naszej polskiej ukochanej, narodowej ziemi :) To jest prawdziwa narodowa hańba, której nikt nie zauważa. Flaga w kupie to metafora tego pohańbienia, które dokonuje się codzeinnie na naszych oczach :), Oczywiście prowokacyjna metafora.

    A to, że pisze o tym prawicowiec daje po prostu ożywczą nadzieję, że nie wszyscy są "poprawni politycznie", wyjęci spod jednej sztancy, nie wszyscy recytują te same przewidywalne do bólu teksty w obliczu ideologicznego wroga :)

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 20:52:21:

    "Kochasz te lasy i rzeki, gory i jeziora? Czy ludzi?
    Tez ludzi z miasteczka, w ktorym sie urodzilas?"

    Był kiedyś taki rysunkowy dowcip Mleczki. Stoi facet spogladajacy przez okno i mówi mniej więcej tak: "Kocham, te lasy, te góry, jeziora, kocham te kominy strzeliste..." A na ostatnim rysunku widać klęczącą u jego stóp kobietę obłapaijącą go za nogi, a facet spoglądając na nią mówi tak; "I tylko pani, pani Stefo nijak pokochać nie mogę" :)

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 20:55:22:

    Gregor, ja naprawde nie wiem jak to wytlumaczyc. Jest sporo pieknych miast w Rosji, Moskwa jest piekna, zwlaszcza w maju :-) Sa piekne lasa rzeki i pola. Owszem w innych krajach jest jeszcze wieciej pieknych miast, pol, gor itd. Bardzo kocham srednioweczne europiejskie ulicy w miastach, moge tam spacerowac godzinami i mi nie nudzi. To jest fantastyczne, ale nie nasze, nie moje. Tam gdzie jest moje, to dyszy historia mojego kraju, to jest cos zupelnie innego... No naprawde :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 20:57:02:

    "jechac pociagiem doby i doby, a kraj wciaz sie nie konczy"

    To rozumiem (i zazdroszcze).
    Tylko czy on zmniejszy przez polskie zlosliwosci?

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 20:57:57:

    Kocham gory w Kirgizji :-) I most przez Dunaj :-)

    W sumie gdyby jaks Marsianin zaczel moja planete gniebic i wysmiewac, to dostalby ode mnie w leb :-)

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:00:11:

    To rozumiem (i zazdroszcze).
    Tylko czy on zmniejszy przez polskie zlosliwosci?


    A kto was wie :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:13:46:

    No wy macie jakas swoja innosc, wiec ta identyfikacja jest bardziej naturalna.
    Ale jezeli wszystko jest takie fajne i niewinne to dlaczego ty tak cierpisz przez polskie drwiny?
    No to moze juz moze mniej kochaj te lasy i pola, to bedziesz i mniej cierpiala, jak ktos cos zlego o dekabrystach powie. Czy o Puszkinie

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:15:20:

    A moze lepiej Ty nie mow zle o dekabristach i Puszkinie.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:22:19:

    W ogole jakies dziwne rzeczy piszesz. Twoje rodacy sa w masie duzo bardzej partiotyczni niz ja. Czytalam, gadala, nawet zagladalam w oczy niektorym z tu obecnych. I jestem przekonana ze kazdy z tych kogo widzialam, umarlby za ojczyznie bez przemyslen w razie jakiej nowej okupacji i powstania (a taki to Slawek na dodatek jak najwieciej zaborcow zabralby ze soba do raju nacjonalistow :-))
    I ktos tu mnie roibuje wmowic, ze jestem zbyt patriotyczna :-) ale w porownywaniu z wami jesyem judasz bez rodu plemienii :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:25:33:

    A jak zasluzyli?

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:27:55:

    Zasluzyli na drwiny, dowcipy i wysmiewanie?

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:28:27:

    "I ktos tu mnie roibuje wmowic, ze jestem zbyt patriotyczna :-)"

    Powaznie? Kto taki?
    Gdzie ja tutaj napisalem, ze mam ciebie na mysli?
    Przeciez napisalem, ze siebie samego nie wylaczam i ze na nikogo nie pokazuje palcem.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:29:47:

    Ale mnie pytales co ja tu wlasnie kocham? :-)
    Probujesz racjonalizowac to co sie nie da. Jakies zachodnie zboczenia umyslowe, przepraszam...

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:33:02:

    Czy co chciales, zebym sie przyznala ze kocham rosyjska historie skladajaca sie ze zbroden i podbojow?

    No historie nie da sie ot tak kochac. Ale historia Rosji jest dla mnie - moja, fascynuje mnie, czasami napelnia duma, czasami wstydem. Lubie historie polmitycznej Kijowskiej Rusi, fascynuja mnie polslowianskie polfinskie nazwy podmoskiewskich wiosek... Duzo czego. Nie uwazam to za ciag zbroden i podbojow. Tak ja nie uwazam, ze to wszystko jest jakas wielka zbrodnia albo jakies wielki dowcyp. I trudno mi pojac, ze ktos tak mysli, nawet jako konsekwencje wielkich historycznych tragedji.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:36:10:

    Julia, mnie tez takie rzeczy fascynuja.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:37:17:

    Przy okazji: jak bylas w Hiszpanii, to w jakich miastach bylas?

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:39:27:

    Oczywiscie nie da sie kochac czegos takiego jak historia GULAGu. Ale nie zamierzam sie wyrzekac ani jednego slowa. Historia tego kraju jest wielka i tragiczna. I nie uwazam za wlasciwe "nabieranie sie dystansu" i wspolne z Polakami nasmiewanie sie z wzajemnego "wyrzneniecia sie w pien" Rosjanami podczas Wojny domowej. I inne podobne rzeczy, ktore mi czasami proponujecie. Chcecie sie ponasmiewac - jest duzo sposobow to zrobic, niekoniecznie w moje oczy. Nie w moje oczy.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:41:44:

    Przy okazji: jak bylas w Hiszpanii, to w jakich miastach bylas?

    Madrid, Sevilla i Kordoba.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:45:34:

    Tam akurat nigdzie nie bylem.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:48:46:

    A gdzie byles?
    Madrid jakos nie sprawil na mnie specialnego wrazenia, ale reszta tak! Zwlaszcza Kordoba. Absolutnie fantasyczne miasto.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:49:10:

    " I most przez Dunaj :-)"

    Który ?

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:50:11:

    W Rumunii, nie pamietam jak sie nazywa.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:51:55:

    Julia, no i znowu ten pluralis maiestatis. Jak chcesz mi wyrazic szacunek to zwracaj sie do mnie per "pan". "Wy" to rusycyzm.
    :-)
    Nie nasmiewam sie z waszych tragedii i nigdy tego nie robilem.
    Tak mi sie przynajmniej wydaje.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 21:54:21:

    Granada jest fantastyczna.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.broadband.corbina.ru komentarz datowany na 2012/05/02 21:56:31:

    Ok, nie nasmiewasz sie to i dobre.
    Ale mi sie wydalo ze pytania o moim patriozyznie dotyczili moich wczesniejszych pretensji na temat tego m.in "wyrzniecia", ale jesli nie tak to ok.
    Dobranoc :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 22:05:18:

    W Hiszpanii kontynentalnej (poza tym na Kanarach bylem pare razy i raz na Mallorce) bylem 2 razy. Pierwszy raz w czasie katastrofy w Czernobylu. Glownie w Andaluzji, wzdluz wybrzeza - Alicante, Granada, Malaga, Algeciras i w afrykanskiej enklawie Ceucie.
    To byly czasy, kiedy nikt sie nie krepowal w ulicznej kawiarni palic haszysz a na jednej z glownych promenad Malagi stal dlugi szpaler prostytutek-transwestytow. Takie czasy wyzywania sie po czasach frankistowskiej bigoterii.
    Drugi raz bylem w tym marcu - tez w Andaluzji, w Nerja, Maladze, Granadzie i Rondzie i w gorskich pomuryjskich wioskach i miasteczkach.
    Bardzo ciekawe sa te pozostalosci arabskie. Oni wtedy rzeczywiscie byli cywilizowani a Europejczycy dzikusi.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 22:06:11:

    Dobranoc.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 22:53:59:

    andaluzja dzis ponoc zadluzona po uszy. Ja w hiszpanii nigdy nie bylem ale wlasnie pochlonalem Cien Wiatru Zafona i chetnie bym zaglebil sie w barcelonskie klimaty ;)

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 22:57:21:

    a te klimaty z malagi gregor ktore opisujesz to wypisz wymaluj wczesny almodovar

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 23:21:31:

    slawek: Fakt, zapomniałem dodać, że tylko dla takich jak ja - pisowskiego mohera, Berling to zdrajca. Dla was to oczywiście bohater.
    Będę się na drugi raz pilnował. :-) \
    Nie dość że jesteś wredny to jeszcze głupi - cały post był o tym, że nie ma dychotomii zdrajca-bohater, że są stany pośrednie. Ale to psuje widać idealny obraz. A że idealny obraz jest prosty jak konstrukcja cepa i jak cep wysublimowany...

    po co mi pokazujesz jak wygląda łańcuch sędziowski? :-) To jest łańcuch sędziowski, a nie orzełak nba łańcuchu. Jego głównym elementem jest orzeł (orzeł, nie orzełek gamoniu, toć to orzeł biały, nasz znak a nie jakieś byle-co), zakładać to sobie możesz krawat, a stwierdzenie orzełek na łańcuchu jest niestosowne i obelżywe dla tak świętego symbolu:-) Za grosz wyczucia językowewgo. Sam jesteś pies łańcuchowy kaczyzmu!

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/05/02 23:40:56:

    W Hiszpanii zrozumiałem co to wojna domowa, ta rosyjska to była jakaś odległa i abstrakcyjna. Czasami wizyty w muzeach są pouczające... Myśmy na szczęście tego nie mieli.

    btw, w Hiszpani jeszce w latach 90 jakiekolwiek zawirowanie powodowało wykupowanie jakiejkolwiek żywność, ludzie mieli nawet w domach specjalne składziki na mąke itd

  • Gość jarek napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2012/05/03 00:04:01:

    Pagyo,
    Barcelona to nie do końca Hiszpania...

  • gekon1979 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 00:04:23:

    to co nie jest patriotyczne to z pewnością PZPN
    te kurwy powinno się końmi rwać, pasy skory żywcem zrywać i sypać solą
    jebane dziady powinny skończyć na palach

    a to powód mojego szału
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11654244,_Koko_Euro_Spoko__oficjalnym_przebojem_reprezentacji.html

  • gekon1979 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 00:24:13:

    Kim Jong Un powiedzial - wrogow narodu nalezy topic w morzu
    i ma racje
    caly PZPN nalezy utopic w Bałtyku

  • Gość Slawek1971 napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/05/03 00:59:44:

    "Jego głównym elementem jest orzeł (orzeł, nie orzełek gamoniu, toć to orzeł biały, nasz znak a nie jakieś byle-co)"

    Buchachacha! :-)

    Zastanawiałem się co wymyślisz, aby wybrnąć z "procesu o znieslawienie" orzełka na łańcuchu sędziowskim. :-)
    Domyślałem się, że będzie to typowe dla takich jak ty "wyjaśnianie".
    No i nie zawiodłeś mnie. :-))

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.ipmnet.ru komentarz datowany na 2012/05/03 07:46:23:

    Bardzo ciekawe sa te pozostalosci arabskie. Oni wtedy rzeczywiscie byli cywilizowani a Europejczycy dzikusi.



    No tak, Kordoba w istocie to arabskie miasto, troche przerobione przez Hizpanow, to jest strasznie ciekawe. Sevilla zreszta tez, ale duzo bardzej przerobione, ze juz arabskiego podtekstu prawie nie widac. Za to w Seville bylam wlasnie na katolicka Wielkanoc i widzialam jak Hizpanie swietuja, niesamowicie.

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 08:47:00:

    slawek: jesli myslisz, ze ktos moze nie wiedziec jak wyglada i z czego sie sklada strój sędziowski (przy okazji też inne insygnia np. togi uniwersyteckiej) to gratuluje:-) Jesli muslisz ze tylko ty posiadasz tak unikalna wiedzę to gratuluje samopoczucia:-)

    Ja jednak nazywam to łańcuchem sędziowskim a nie orzełkiem na łańcuchu.
    Tak samo jak berło to nie jest dla mnie jabłko na patyku.
    Na łańcuchu to jest pies, a na patyku są lody.
    a najmądrzejszy jest Sławek

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 10:01:56:

    "I nie uwazam za wlasciwe "nabieranie sie dystansu" i wspolne z Polakami nasmiewanie sie "

    I masz racje. Jak ktos ci chwali zalety nudyzmu, to lepiej poczekac az on sam zdejmie gacie zanim sie samemu zacznie rozbierac.

    Nie potepiam ani nie wysmiewam lojalnosci wobec kolektywu, w ktory zostalo sie wrodzonym.
    Choc uwazam tez, ze, jezeli taka lojalnosc hamuje rozwoj i dlawi osobowosc to wolno a nawet powinno sie ja rozluznic - a przynajmniej nie powinno sie z jej powodu zakladac sobie klapek na oczy. Ale uwaga - nie chodzi o to, zeby porzucic lojalnosc wobec wlasnego kolektywu na rzecz innego. To mozna slusznie odczuwac jako zdrade.

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 12:45:29:

    Gekon, ale to ludzie wybrali. Taki naród, co poradzisz:p

    Zresztą tak źle nie jest, ja już myślałem, że trafi się jakiś hip-hop, to jest kicz, ale przynajmniej słowiański kicz.

    Natomiast oficjalna piosenka całego Euro ("Endless Summer") to już w ogóle jakiś niesmaczny żart - ani to melodyjne, ani nie ma nic wspólego z Polską czy Ukrainą.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.ipmnet.ru komentarz datowany na 2012/05/03 12:47:31:

    Lepiej byscie wzieli "Hej, sokoly" :-)

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 13:35:38:

    A bo ja wiem, czy to sie na Ukrainie by nie kojarzylo z polskim imperializmem, czy innym diablem?:p

    Osoboscie bylbym za, u nas kazdy to zna i zaspiewac potrafi, do wersji angielskiej dorobiloby sie jakis futbolowy tekst i zagraniczniakom tez by do ucha wpadla. Tez kicz, ale za to przeslowianski, nie jakas importowana Oceana, o ktorej i tak chyba nikt nigdzie nie slyszal, bo i nie bylo czym.

    A ze nawet na taka impreze mozna przygotowac cos z odrobina klasy, najlepszy dowod ponizej:
    www.youtube.com/watch?v=fPNi_KRtqTE

    No, wiadomo, ze narod wloski kulturowo wyprzedza nas o kilka dlugosci, ale to jeszcze nie powod, by strzelac sobie takie samoboje i zlazic z pola zhanbionym bez proby walki, nie?

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 13:55:16:

    Ach wez przestan, "una canzone" z klasa. Typowa wloska sztampa
    Polski song na Euro jest w porzadku.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:01:35:

    Te kobitki od tego przeboju na euro wygladają jak zakonnice :)

    Ale co tam,byle ta piosenka okazała się szczęśliwa. Jak ta:

    www.youtube.com/watch?v=uMELz61Klqo&feature=related

    albo ta:

    www.youtube.com/watch?v=pEDkp5ODgII

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:01:52:

    Oj, odszczekuje. Przesluchalem pierwsze 5 sekund i wydalem niesprawiedliwy werdykt, zanim pojawila sie Gianna Nannini.
    Posypuje glowe popiolem.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:02:47:

    Albo Maryla Rodowicz w 1974.

    www.youtube.com/watch?v=WzfFXLDOcfw&feature=related

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:07:15:

    "narod wloski kulturowo wyprzedza nas o kilka dlugosci,"
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,7633376,Skandal_w_rzymskim_Panteonie__dozorczyni_przerwala.html
    :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:16:37:

    O, tu jest video. Po pieciu minutach nastepuje wejscie smoka:
    www.youtube.com/watch?v=5Nx-LA8QdZc&feature=related

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:38:13:

    No z Wlochami to jest tak, ze narod to bezprzecznie wielki, ludzie tez raczej przyjemni, natomiast jako spoleczenstwo, to chyba nawet my im nie ustepujemy:p Coz, nie mozna miec wszystkiego:p

    Co do piosenek, to IMO calkiem nosna byla tez angielska "Three Lions" z 96, przede wszystkim refren nadawal (i wciaz nadaje) sie do choralnych spiewow.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 15:01:51:

    Ale w 1982 r. w Hiszpanii fartowna okaząła sie zupełnie inna piosenka.

    Nie wiem czy ci co oglądali sobie przypominają, ale przed decydujacym o wyjsciu z grupy meczem z Peru zdesperowani goście ze studia telewizyjnego puścili taką pioseneczkę śpiewaną na wiejskim boisku przez takąż wiejską młodzież. Coś o krasuli i piłce :) Pioseneczka przyniosła szczęście i odtad katowano nią telewidzów przed kazdym meczem Polaków na tych mistrzostwach :)

    Szukałem tej piosenki na you tube ale prawdopodobnie utoneła w mrokach dziejów.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 15:18:43:

    To tyle razy w Tv puszczali, ze nawet mi sie troche tego debilnego tekstu w mozg wzarlo: "Juz szykuje sie reklama i nauka cenna dla nas: chcesz w futbolu zajsc daleko, pij codziennie krowie mleko".
    Straszne.

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 15:58:52:

    O właśnie :)

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 16:52:00:

    No ten Monti, to rzeczywiście ma zadanie godne Heraklesa, z tego co widać :)

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 17:41:09:

    "Naród wykazał się wielkim poczuciem humoru, idealnie dobierając piosenkę do poziomu organizacyjnego imprezy" - napisał na Twitterze Łukasz Warzecha."

    I to mi się w Panu Warzesze najbardziej podoba ! Ta nieskrywana szczerość demonstrowania, że fakty są kompletne nieistotne dla jego ocen. Euro za ponad miesiąc, a on już od dawna wie, jaki bedzie poziom organizacyjny imprezy :)

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 22:14:57:

    Kazda dupa sklada sie z dwoch poldupkow.
    Polska z trzech ;).

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.ipmnet.ru komentarz datowany na 2012/05/04 08:50:32:

    Jozef :-))

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/04 16:38:27:


    U nas jak dwóch dyskutuje to sa trzy racje, więc i półdupki mogą być trzy.
    Zapytaj takiego Kaczora, chociaż on zamiast dupy ma stek jak każdy drób.

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny