przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpis

poniedziałek, 27 maja 2013

Rosja: dalsze stanowcze protesty władzy przeciw wrażym siłom z zagranicy...

Stanowczych protestów nie było, kiedy dopiero co złapano groźnego szpiega w postaci trzeciego sekretarza ambasady USA. Szpion ów jak w filmach klasyki gatunku wyjechał z budynku ambasady leżąc na tylnim siedzeniu samochodu, zaopatrzony był w zapasowa wąsy, brwi oraz perukę i spodnie na zmianę. No i - koniecznie - miał ze sobą 100 tys. dolarów USA w banknotach oraz list do "pozyskiwanego" współpracownika, napisany do niego po rosyjsku, treści mniej więcej: "Drogi przyjacielu, bardzo podziwiamy Wasz profesjonalizm i bardzo chcielibyśmy bys współpracował z nami w przyszłości..." Większego idiotyzmu nie mozna sobie wyobrazić, to jak rodem z jakiejś komedii, w dodatku szpieg mówił bardzo słabo po rosyjsku i jakby go puścić wolno po mieście to chyba by się zgubił... Wygrano sprawę propagandowo, pokazano w telewizji, a potem ogłoszono persona non grata i na czwarty dzień bez szumu odesłano do USA. Na relacje z USA to jakos nie wpłynęło.

Protest stanowczy zgłosiło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej w całkiem innej - widać ważniejszej sprawie. Sam Sergiej Ławrow w bardzo stanowczym tonie wypowiedział się przeciw absolutnie niedopuszczalnej kradzieży punktów piosenkarce rosyjskiej w konkursie-plebiscycie Eurowizji. Rosja nie uzyskała żadnych punktów w plebiscycie w Azerbajdżanie, choć - wg danych w posiadaniu Ministerstwa - wyniki głosowań sms-owych wg danych wszystkich lokalnych operatorów telefonii komórkowej - stawiały Rosję na drugim miejscu. Jest to równoznaczne z utratą 10 punktów w plebiscycie, a ponieważ wg zasad głosowania za pierwsze miejsce uzyskuje się 12 pkt, za drugie 10, za trzecie 8, a potem o 1 pkt mniej za każde następne, to znaczy że należałoby skorygować w dół punkty kilku ekip wykonawczych, a strata netto Rosji wyniosła wobec niektórych nawet 11 pkt, a względem jedenj ekipy nawet 12!

Ministerstwo stwierdziło, że Rosja nie da sobie bezkarnie odbierać punktów, Eurowizja rzuciła wszystkie swe siły żeby bronić swoich organizatorów, na szalę rzucono dobre imie audytorów (bodajże PriceWaterhouseCoopers), zaś rezydent Azerbejdżanu nakazał wszystkim tamtejszym cebesiom i abewom prześledzic, na którym etapie punkty powstały, a na którym zanikły.

Okazało się jednak, że to nie koniec. Wywleczono na wierzch afery z głosowaniem esemesowym na Litwie. Otóż w Internecie pojawiły się ogłoszenia, że poszukuje się osób, które są gotowe głosować na wskazanego przez płatnika wykonawcę. Każda z tych osób ma się zgłosić w umówionym miejscu, uzbrojona w 3-5 komórek, aby głosować pod kontrolą. Za głosowanie wynagrodzenie 20 euro. Za zgromadzenie 5-ciu takich osób  - 50 euro. Okazało się, że należało głosować na Rosjankę....

Natychmiast do kontrofensywy przeszli Rosjanie, którzy nie negowali przypadków zorganizowanego głosowania na Rosjankę, ale zwrócili uwagę na równie częste głosowanie w ten sam zorganizowany sposób, na tej samej Litwie, ale na reprezentanta Azerbajdżanu..

Polska w tym cyrku udziału nie brała, co uważam za błąd trudny do wyjaśnienia. W obecnym kryzysie pieniądze leżały na ulicy, po 20 euro na twarz...

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
pies_pawlowa_2
Czas publikacji:
poniedziałek, 27 maja 2013 11:01

Polecane wpisy

  • Mecz o wszystko

    W mistrzostwach Swiata w piłce nożnej gospodarze-Rosjanie radzą sobie swietnie, choć na razie rywale byli z tych cienkich Mają już w kieszeni awans do 16-tki, c

  • Wpis niewyborczy

    Nie oczekuję w nadzwyczajnym napięciu wyników prezydenckich wyborów - postanowiłem oddalić się od tego zgiełku i poswęcić się kulturowym studiom porównawczym. J

  • ech, ten Magadan - suplement

    Okazuje sie jednak, że Magadan nadal kojarzy się jednoznacznie obozowo - trzeba więc chyba poczekać jescze z dwa pokolenia. Oto żartobliwe odniesienia z ostatni

Komentarze

Dodaj komentarz

  • pies_pawlowa_2 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/27 11:41:23:

    Rosyjskie protesty rozumiem jako próby usprawiedliwień dla klapy w Eurowizji, jaką odnotowała Rosja. Najpierw klapa na hokejowych mistrzostwach świata, której - mimo starań propagandy - nie udało się zatuszować mistrzostwem hokejowych mistrzostw Europy juniorów, a tu też ledwo piąta pozycja.
    A tymczasem na kanale 1 TV rosyjskiej już od rana podbijano bębenek przed wieczorną transmisją finału. Puszczono film dokumentalny o wykonawczyni, jaka ona świetna i w ogóle, puszczano fragmenty jej występów w wygranym przez nią konkursie "Gołos", czyli Głos, czyli formatowy odpowiednik "Voice of Poland". Potem wykonawczyni wystąpiła jeszcze w programie konkursie "Kto choczet stat' milionierom", a potem jeszcze występowała w talk-show, który obejmował zreszta transmisję. A potem góra urodziła mysz. Do czwartego wykonawcy Rosja traciła i tak 17 punktów, więc ta cała "afera azerska" niczego by nie zmieniła.

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/27 16:34:57:

    No a taki artysta co by ew.uzyskał nagrodę (czyli pieniądze) to nie agent zagranicy przypadkiem ?

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/28 14:13:32:

    Haha, już nawet Gazeta nie wytzymała:D

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13996901,Wpadaja_w_nocy__aresztuja__Brytyjska_policja_walczy.html

    Chociaż tu nie ma tak naprawdę nic do śmiechu, bo równie dobrze mógłbym to być ja, gdybym miał nieszczęście mieszkać w nieodpowiednim miejscu. Od pewnego czasu już uważam, że obiektywnie rzecz biorąc UK jest dużo poważniejszym zagrożeniem do wolności Polski niż Rosja. A rozmaitym agentom zag...pardon, organizacjom międzynarodowym broniącym "praw człowieka" itp. itd. oczywiście nie należy zabraniać działalności, natomiast jako obywatele powinniśmy baardzo uważnie patrzeć im na ręcę i sprawdzać, czyim interesom tak naprawdę służą.

    Była walka o pokój, teraz jest wojna z nienawiścią, metody łudząco podobne.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/05/29 19:47:47:

    Dla tych kto lubi ogladac wiadomosci na rosyjskim TV, mozna jeden raz popatrzyc i na zawsze wystarczy:
    youtu.be/xVxvwL2SgLQ
    (uwaga: wulgaryzmy)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/31 12:58:04:

    Pierwsza akcja Femenu, ktora mi sie podoba.
    Podczas niemieckiego casting show, prowadzonego przez Heidi Klum "Germany's next top model".
    www.spiegel.de/fotostrecke/femen-aktivistinnen-protestieren-bei-gntm-fotostrecke-97365.html

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 12:43:12:

    w Rosji wulgaryzmy, a u nas wszystko (jak zwykle) na odwrót: owocuje kultura.

    www.youtube.com/watch?v=KICn1ip7wvA

    (czysty powiew autentyzmu, 100% Polska)

    ;-)

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 12:45:00:

    ...a jeśli to miał być przejaw zniechęcenia zastojem i ogólną breżniewszczyzną, to nie przejmuj się, wszyscy tak mają, to odczucie ogólnoludzkie. Lata siedemdziesiąte powtarzamy (bo historia się nie powtarza ale się rymuje). U was Breżniew, u nas Gierek, w Ameryce Carter.

    ;-)

  • bub-eko napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 14:44:29:

    Marokański Żyd pokłócił się z rosyjskim Żydem:
    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=A4GVKymQu8Q
    Rosjanie to mafia. Mafia!
    Rosyjski żyd trochę słabiej operuje jidysz, wypowiedź swą zdobił rosyjskimi wulgaryzmami ale dał odpór!
    Straszne chamstwo, ale śmieszne:)

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 16:04:52:

    musi się strasznie czuć,on tak wciąż kocha Mateczkę, a ta chce go zabić, zbrojąc Asada. To wszystko baaardzo rosyjskie.

    ;-P

  • bub-eko napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 16:55:41:

    ee, on tak się wgłębiał w politykę.
    Z tego, co tam pisali (a trzeba dużo przewinąć bo się Rosjanie z Ukraińcami pokłócili) to Żydzi z Maroka zadzierają nosa przed tymi z Rosji, którzy przyjechali do Izraela trochę później.
    I dlatego człowiek który przywiózł kury z Kalkilii czuł się ważniejszy od pana z budki.
    Ten się bronił i rzucał wszystkim co mu przyszło do głowy.
    Śmiesznie wyszło, ale tutaj trzymam z dziadkiem zdecydowanie.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 17:26:49:

    Bardzo zabawne.
    Ale musze cie tu sprostowac: ani rosyjski ani marokanski Zyd nie mowia tutaj jidysz, tylko iwrit - czyli po hebrajsku. Jidysz to zupelnie co innego - to taki niemiecki dialekt z lekka tylko wzbogacony hebrajskim (a takze troche i slowianskim) slownictwem.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 17:47:16:

    "to Żydzi z Maroka zadzierają nosa przed tymi z Rosji, którzy przyjechali do Izraela trochę później. "

    Jest tak, ze Zydzi z Europy (aszkenazyjscy) od poczatku dominowali w Izraelu i patrzyli z gory na Zydow orientalnych. To sie z czasem troche zmienilo, bo tych orientalnych bylo coraz wiecej i ich polityczna sila tez sie zwiekszala.
    Do czasu, kiedy przyjezdzajacy masowo Zydzi z Rosji znowu zepchneli ich na bok.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/04 18:30:41:

    Bo nasi Zydzi sa najlepszie! A przynajmniej nabrali sie od Rosjan bojowego duchu :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 19:25:39:

    Wlasnie bylem w supermarkecie. Jakas dziewczynka grzebala w palcami na polce z bulkami. Juz chcialem jej powiedziec, ze tego sie nie robi ale ja w realu nie lubie pouczac. Za chwile podeszla druga, wieksza dziewczynka i mamusia tych obu pogrzebaly razem w pieczywie i wyciagnely chleb. Cwierkajac przy tym w jezyku Puszkina i Tolstoja.
    Taki ladny obrazek - takie trzy male sympatyczne kobietki.
    Jednak szkoda, ze ich nie pouczylem, bo nastepnym razem moga trafic na jakiegos rusofoba, ktory je brzydko zwymysla.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/04 19:36:16:

    Bo obok mulek musi lezec specialna lopatka zeby naciskac i sprawdzac czy miekka. Na pewno poprzedni rusofob skradl lopatke.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/04 19:40:54:

    bulek oczywiscie, obok bulek :-) nie wiem kto takie mulki :-)

    Te literki ktore sa blisko siebie na klawiaturze sa bardzo perfidne. Niedawno pisalam mail do szefa i podpisalam nie patrzac zamiast "Julia" wyszlo mi "Blia", bo literki "ju" i "b" sa obok siebie. Czyli wyszedl mi na koncu wulgarny skrot :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 19:44:53:

    Lopatka byla. To znaczy szczypce takie - na lancuszku, zeby zaden rusofob nie ukradl.

    A swoja droga, to rosyjski z ust dzieki i kobiet to potrafi tak ladnie brzmiec.


  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 20:04:35:

    bo po bułki to się chodzi do lokalnej piekarni na rogu. Tam nie ma macania, tylko pani podaje. A im z zewnątrz bardziej obskurna, tym ma lepszą jakość (pewnie dlatego jeszcze nigdy nie widziałem w takich miejscach żadnego Rosjanina, nie odkryli, ha ha!)

    ;-P

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/04 20:04:47:

    Wtedy najlepiej to wziec samemu lopatke do reki i zademonstrowac jak sie to robi. Moze w ich miasteczku w sklepie caly cheb jest zapakowany i dlatego zawsze biora rekami? Bo publiczne uwagi doroslym (a nawet i obcym dzieciom) sa zazwyczaj niezbyt milo widziane.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 20:28:53:

    No tak, ja chleb kupuje w piekarni a w sklepie co najwyzej bulki toskanskie. Dlatego nie zwrocilem im uwagi, bo nie grzebaly w pieczywie, ktore sam kupuje :-)

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 20:35:53:

    Taka pani z zewnątrz obskurna ma czasami bogate wnętrze.
    Każdy dłuższy pobyt poza domem zaczynam od poszukiwania sklepiku z dobrym pieczywem. Sformułowałem regułę, że jeśli w piekarni jest świetny chleb to zazwyczaj są kiepskie bułki i "vice versa"

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 20:47:47:

    To dopiero jest hard core:turystyka.wp.pl/title,Chinczycy-sa-najgorszymi-turystami-na-swiecie,wid,15700250,wiadomosc.html
    Takie macanko to betka.

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 20:59:13:

    ja odróżniam piekarnię od cukierni, tzn. nigdy ciast w piekarni a chleba w cukierni. Choć są. Dla nie znających lokalnych realiów to pułapka.

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 21:11:42:

    a co do turystów, to przykład z Chińczykami to nie u nas. U nas na odwrót, to nowa rusofobiczna wunderwaffe: rosyjski biznes nie ma tu wstępu (i słusznie), ale turystom to podobno jako jedyni w Schengen wydajemy wizy w celu "szopingu" (dzisiejsza ng.ru). Efekty widać, podobno Królewiec kupuje tyle, że nikt nie wie, gdzie oni to mieszczą, no i kolejne zdziwienie, nikt nie sądził, że Białorusini mają tyle dolarów. Baćka już się zorientował i teraz nie chce ruchu bezwizowego.

    ;-P

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 21:13:09:

    www.ng.ru/cis/2013-06-04/7_belorussia.html

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/04 21:35:39:

    bo po bułki to się chodzi do lokalnej piekarni na rogu. Tam nie ma macania, tylko pani podaje

    Sklepy gdzie "pani podaje" maja byc zlikwidowane z tej planety. Razem z tymi paniami :-)

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/04 21:42:42:

    a kto tak powiedział?

    :-O

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 08:58:03:

    Ruskim bolszewizm juz w geny wszedl. Teraz sprzedawczynie chca rozstrzeliwac. Na calej planecie :-)
    Ja bardzo lubie polskie sklepiki, gdzie "pani podaje". Najlepiej na wsi, gdzie przed sklepem stoi sto parasol sloneczny, stol i lawki.
    Kiedys zona chciala w takim sklepiku napic sie kawy. Sprzedwaczyni jej zrobila kawe ale jak chcielismy placic to powiedziala, ze to nic nie kosztuje, bo nie ma tego w cenniku.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 09:10:01:

    Na Malcie to chleb sie kupuje rzeczywiscie w piekarni, tzn. tam, gdzie sie go rzeczywiscie piecze. "Z zewnatrz obskurnie" - zadnych okien wystawowych, tylko okienko w scianie, przez ktory podaja chleb albo pokoik z lada i regalem.
    A chleb naprawde swietny - podobny do wloskiego. (Choc kuchnie to maja w wyniku wieloletniej okupacji brytyjskiej slaba).
    Tam w ogole zadnych hipermarkietow nie maja, tylko male sklepy (choc wszystkie samoobslugowe).
    W ogole fajny kraj - bardziej katolicki niz Polska (jest nawet filia Radia Maryja - sam widzialem plakaty) a modla sie do Allacha.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 18:36:48:

    Bo "pani, ktora podaje" pozbawia mnie prawa wyboru oraz mozliwosci wlasnie pomacac rzecz zanim kupowac. Owszem mozna i pani poprosic o zamianie na inny egzemplarz, jednak nie wiem komu jak dozwala asertywnosc, a ja wieciej niez dwa razy poprosic o tym nie moge. Za to nie jeden raz mnie taka pani wepchnala do rek jakies mleko ktorego termin mina po kilka godzinach...

    Tak naprawde to kupowanie czegos "u pani" to rozwiazywanie dwoch problemow jednoczescnie - wybor towaru oraz kontakt/rozmowa z pani. Nie kazdy czlowiek moze dobre robic to jednoczesnie. I sprzedawczyne czetnie z tego korzystaja.

    Ok, nie wszystkie. Ale zlikwidowac trzeba wszystkich :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 19:35:25:

    W tych polskich sklepikach, gdzie "pani podaje" to owoce i warzywa jednak z reguly sie bierze (uprzednio pomacawszy) samemu. A wszystkiego innego nie ma po co macac.
    Owszem czasami wciskaja mi tez nie te bulki, ktore wskazalem ale tutaj wystarczy byc troche stanowczym. Mi tez stanowczosc w kontaktach z ludzmi czasami przychodzi trudno.
    Ale zeby z powodu wlasnej niesmialosci w realu propagowac w internecie ostateczne rozwiazanie kwestii ekspedientek ...

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 20:32:01:

    Przeciez nie proponowalam ich zabic :-) Moga znalesc inna prace. Jestem dobra i laskawa :-)

    Naprawde uwazam ze to jest zbedny zawod. sprzedawczyni i konsultantki w sklepach tylko przeszkadzaja ;-)

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 20:33:31:

    A wszystkiego innego nie ma po co macac

    Trzeba poczytac co tam malymi literkami napisane. I zrobic to spokojnie a nie wtedy gdy kolejka z nastepnych klientow czeka :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 21:05:02:

    "Naprawde uwazam ze to jest zbedny zawod. sprzedawczyni i konsultantki w sklepach tylko przeszkadzaja ;-)"

    Najlepiej niech sie wszystkie przekwalifikuja i zrobia doktorat.

    "Trzeba poczytac co tam malymi literkami napisane."
    Lojezu. Co ty wlasciwie jeszcze w tej Rosji robisz? Dlaczego jeszcze do Niemiec nie wyemigrowalas?

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 21:23:47:

    Wojtek, to wlasnie w Niemczech mozna nie czytac co tam napisane. U nas trzeba bardzo uwazac jak chcesz przetrwac i nie zatruc dzieci :-)

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 21:25:04:

    Jeśli przedawoczki w Wielkiej Rusi do teraz się nie zreformowały /czego nie wiem/ to istotnie należy te leniwe krówska o mentalności i zachowaniu zdechłych ryb posłać na zieloną trawkę, bo to jest ich naturalne środowisko. Leżeć, pić portwejn i kurzyć cygarety to ich sposób spędzania czasu, a klient to oczywisty wróg.
    Ja tam nadal wolę kupować w małych sklepikach i targowiskach, bo można pociskać pierdoły z ze sklepową, stać się rozpoznawalnym i w efekcie znajomym klientem, którego trudniej oszwabić. A źle potraktowany mogę zawsze pokazać sklepikowi środkowy palec i iść do konkurencji.

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 21:42:19:

    Kilka lat temu byłem w małym miasteczku koło Munster. Kupowałem kosmetyki w sieciowej drogerii -tej co to niedawno padła. Miałem wrażenie, że jestem w DDR w latach 80 - bałagan i śnięta obsługa. W byłych koszarach brytyjskich zamieszkało wielu rosyjskich Niemców, stąd sklep z rosyjskimi towarami. Obsługa rosyjska była jakby żywcem przeniesiona z odległej epoki. Niezmącone myślą oczy i bezgraniczne zdziwienie, kiedy poprosiłem jedną o wskazanie lokalizacji konkretnego towaru.
    Reakcja była identyczna niezależnie od użytego języka /w jednym dniu D w innym Ru/.
    Dlatego rozumiem i rozgrzeszam melodyjną Julię, dając pośrednio zezwolenie na eksterminację. Inaczej się nie da.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 21:45:45:

    Oj tam juz eksterminacja. Zaraz nasz pan mejor zasygnalizuje i mnie zarzucza ekstremizm i rozpalanie nienawiscie do odrebnych grup spolecznych :-)

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 21:50:24:

    Poza tym, kapitalistyczne "nawiazywanie sie" sprzedawczyni jeszcze mniej mi sie podoba niz socjalistyczna obojetnosc, ale nie o to chodzi, lecz sam ten system "z pania" mi sie nie podoba.

    Ale jak tyle ludzie jego lubia, to ok, niech wam bedzie :-)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 21:55:51:

    Moze Krzysztof sie wypowie jak tam jest z tymi ekspedientkami na Rusi.
    Trzeba rozstrzeliwac, czy wystarczy reedukacja na Kolymie?
    Ale Krzysztof pewnie i tak wszystko w internecie zamawia.

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 22:01:48:

    e tam, to nie chodzi o sprzedawczynie ale o fenomen małych sklepików z pieczywem które wytrzymały zrzucenie bomby atomowej, jakim było wejście supermarketów.

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 22:04:23:

    ale asertywność trzeba trenować, podstępna sprzedawczyni potrafi miło zagaić "może jeszcze bułeczkę, taki pan szczupły" i równocześnie wciskać egzemplarz sprzed wojny

    ;-P

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 22:15:38:

    sprzed kulikowskiej bitwy, co mongoly niedojadly :-)

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 22:23:21:

    no i co, czerstwe to zdrowe. Problem to, że przytaszczona bułeczka z macanego Auchan czy innego Tesco nie jest czerstwa nawet po 10 latach.

    ;-)

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 22:25:23:

    ...dlatego zdrowiej jednak trenować asertywność. Tym bardziej, że te panie teraz są miłe.

    ;-D

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 22:28:12:

    U nas w Auchanie jest piekarnia, wlasnie robia pseudofrancuskie bulki :-) jedmak masz racje, tam trzeba uwazac, ale przynajmniej reguly sa jasne. Supermarkt to wielki wyznalazek zachodniej cywilizacji. Nawet gdyby nie bylo Mozarta i Bacha, nalezeliby szacunek i wieczna lojalnosc za jeden supermarkt.

    No i za pampersy :-)

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 22:29:44:

    "równocześnie wciskać egzemplarz sprzed wojny"
    Też taką miałem w okolicy, sklepik padł jak kawka i po balu.
    W tej skali sprawdza się mityczna NNR czyli niewidzalna ręka rynku.

  • Gość melody_ru napisał(a) z *.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/06/05 22:31:57:

    NNR zadziala kiedys potem, a ty sie zatrujesz (wyrzuczysz pieniedzy) juz teraz :-)

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 22:37:22:

    Nic na świecie nie przebije polskiego chleba na zakwasie.
    Chyba że rumuńska maca - ta z dodatkiem mąki kukurydzianej.

  • kot-schrodingera napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 22:42:28:

    ja wyrzucam pieniądze na kajzerkę w piekarni na rogu za jakieś 7,5 rubla a ignoruję tę z Auchan za 1,5 rubla. NRR działa!

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/05 23:53:39:

    Rozrzutny jesteś kocie. Choć daleko ci do mojego rozrzutnego kota, który toleruje tylko karmę z Royala za circa 50 rubli za puszkę 100 gram. Po innych rzyga jak kot. Przeżera majątek bezczelna. Problem w tym, że zaprzestano produkcji tego rarytasa i eksperymentujemy pod okiem weterynarza z innymi karmami, a efektem jest zarzygane mieszkanie i chudnąca Koszka.

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/06 00:16:33:

    na dobranoc:
    katowice.gazeta.pl/katowice/51,35017,14046529.html?i=0

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny