przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpis

niedziela, 08 grudnia 2013

Co bedzie z Ukraina?

To wszystko wyglada dosyc niebezpiecznie.
Szykuja sie chyba jakies gwaltowne rozwazania.
Jeden z mozliwych rozwojow wypadkow: Januk wprowadza stan wyjatkowy i sila pacyfikuje protesty.Wladze lokalne zachodnich kresow Ukrainy nie podporzadkuja sie i nastepuje secesja zamieszkalych przez "zapadencow" regionow.
Ognisko zapalne na dlugie lata.

Jakby mialo dojsc do przewrotu i Januk zostalby obalony to bedzie pewnie secesja "Nowej Rosji" i Charkowszczyzny. Czyli Ukraina podzieli sie na pol.
Przy czym w obu polowach najpierw by pewnie zapanowal spory zamet.






Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
gregorsamsa
Czas publikacji:
niedziela, 08 grudnia 2013 22:10

Komentarze

Dodaj komentarz

  • bub-eko napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/08 23:56:05:

    Z tego co wypisują płatne kacapy na forach, to taki jest plan - rozedrganie sytuacji a potem wkraczają i biorą co swoje.
    Wykluczający nacjonalizm, który ogarnąłby protestujących bardzo ułatwiłby sprawę - przestraszone Regiony chętnie pewnie przyłączą się do Rosji.
    Ale to, mimo tego malowniczego strącenia Lenina, to są jeszcze epizody, bardzo mocno nagłaśniane. To może być za mało do podziału kraju.

    "Rewolucji na czas nie dali w mordę" - podsumował w 2004 roku polittechnolog Pawłowski, wysłany przez Kreml do wspomagania Januka na wyborach, po tym, jak mu się sprawy wymknęły spod kontroli:
    korrespondent.net/world/worldabus/108656-ng-revolyucii-vovremya-ne-dali-v-mordu-intervyu-gleba-pavlovskogo

    Teraz też już trochę późno na stan wojenny - on już dawno powinien napieprzać.
    Nie widać też specjalnego wsparcia dla Januka, jakichś ciepłych słówek od Putina, wieców postępowych obywateli w Moskwie, Mińsku, nie mówiąc już o zaprzyjaźnionym Caracas lub Hawanie:)

    Może więc to się wszystko jakoś rozejdzie po kościach. Oby. Ale szczegółów tak dokładnie nie potrafię sobie wyobrazić - nie jestem politologiem.

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 00:32:15:

    Ja się nie znam, ale o ile się znam, to rewolucji nie robi się w grudniu:) A zanim przyjdzie wiosna, to już chyba wszyscy będą mieli tego dość. Oby.

    Ale gorąco może być w 2015. Muszą sobie w Regionach pluć w brodę, że zawczasu nie zdelegalizowali tego Kliczki, teraz jak to zrobią na chama, to czeka ich mini-rewolucja w domu i embarga ze strony UE, a jak nie, to jeszcze gotów wygrać. No nic, mam tylko nadzieję, że nasi politycy zachowają na tyle chłodną głowę, żebyśmy nie wleźli za głęboko w jakąś awanturę za Bugiem, nas ta burza powinna ominąć bokiem.

  • Gość melody_10 napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 11:29:39:

    Pomnik Lenina zburzyli, to jakis pozytek z tego burdelu bedzie, i potomkom pamiec.

    A tak w ogole to rozumu brakuje kochajacym wolnosc braciom. Kto robi rewolucje w grudniu? Doczekaliby sie chocby kwetnia.

  • bub-eko napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 11:34:33:

    Chociaż też trudno odmówić Janukowiczowi dobrych chęci.
    Próbował ich rozgonić z okrucieństwem nie widzianym u Putina - ludzi tłukł do krwi, aresztował przypadkowo, są już śledztwa przeciw kolegom Kliczki w sprawie zamachu stanu.
    Albo zabrakło mu konsekwencji, albo naród ukraiński rzeczywiście trudno złapać za twarz - gorzej się zrobiło i Janukowicz sobie tylko pokaleczył łapki.
    Jeśli teraz ich przeczeka to istnieje ryzyko, że ich wszystkich potem, na spokojnie, powydusza.

  • bub-eko napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 12:02:46:

    Poprzednia pomarańczowa też była w grudniu.
    Dała Rosji internetowe strony założone przez polittechnologa Pawłowskiego:
    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%BE%D0%BD%D0%B4_%D1%8D%D1%84%D1%84%D0%B5%D0%BA%D1%82%D0%B8%D0%B2%D0%BD%D0%BE%D0%B9_%D0%BF%D0%BE%D0%BB%D0%B8%D1%82%D0%B8%D0%BA%D0%B8

    a także naszystów i brygadników do neutralizowania takich pomarańczowych tendencji.

    Obecna jeszcze się nie skończyła a już są pierwsze efekty.
    Poważny dziennikarz Kisielew został szefem międzynarodowej agencji informacyjnej RIA Novosti. Teraz będzie się nazywać Rossija Siegodnia i będzie robić takie programy, jak ten wczorajszy:
    www.youtube.com/watch?v=2TmGRWwr1mI#t=0
    Gratulujemy.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 12:53:28:

    " Kto robi rewolucje w grudniu?"

    No, u was zrobili w listopadzie a w Moskwie i Petersburgu listopad taki zimny jak grudzien w Kijowie. I do kwietnia jeszcze dalej.
    Choc gwoli sprawiedliwosci trzeba przyznac, bolszewicki pucz to nie byla prawdziwa, ludowa rewolucja. Prawdziwa wybuchla w marcu, troche przed kwietniem. Ta w 1905 za to w styczniu.
    Jakos sie widac zimna pora roku lepiej nadaje do rewolucji.
    Polacy tez robili powstania a to w listopadzie (jak mowi poeta "listopad dla Polakow niebezpieczna pora"), a to w styczniu.
    Choc Polacy to akurat juz prawie kazdy miesiac odfajkowali.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 13:22:50:

    "Teraz też już trochę późno na stan wojenny - on już dawno powinien napieprzać. "

    Chyba nie za pozno. Jaruzelski tez oglosil stan wojenny 15 miesiecy po strajkach na Wybrzezu.
    Januk byc moze teraz czeka az opozycja i wspomagajaca ja ludnosc sie zmeczy i w miedzyczasie zajmuje sie po cichu przygotowaniem logistycznym.

    Co wlasciwie osiagnela opozycja? Rzad nie ustapil i nie widac, co go moze zmusic do ogloszenia przedterminowych wyborow. Opozycja juz wiecej ludzi niz sciagnela na majdan nie sciagnie. Wrecz przeciwnie - liczba protestujacych bedzie pewnie raczej stopniowo topniala. Bedzie trwal pat i nerwowe napiecie i to dostarczy tez rzadzacym wymowki co do pogarszajacej sie sytuacji gospodarczej: to chaos, jaki wywoluje opozycja jest winny.

    Jezeli stanu wyjatkowego nie uda sie przeprowadzic na zachodzie (a moze sie nie udac, bo tam wladza lokalna daje sygnaly, ze sie nie podporzadkuje), to diabli z zachodem - to jest jakas 1/6, najwyzej 1/5 ludnosci a gospodarki chyba jeszcze mniej.
    Bez pieniaczy i "banderowcow" ze Lwowa latwiej da sie "zaprowadzic porzadek".

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 13:24:39:

    Tak, ze byc moze grozi raczej "wykluczenie" Lwowa niz Doniecka i Krymu.

  • Gość melody_10 napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 15:22:37:

    O "wykluczeniu" z Ukrainy jakichkolwiek regionow mowia w Polsce i w Rosji, od Ukraincow jakos nie slyszelam takich idei i propozycji. A mam znajomych z obu stron geograficznej i mentalnej barykady (co prawda, bardzo dalekich od radykalizmu obu typow).

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 15:35:05:

    Co mnie zastanawia: czy w Rosji wielu jest ludzi, którzy naprawdę wierzą, że te protesty na Ukrainie są organizowane i finansowane przez "Zachód" ze szczególnym uwzględnieniem Ameryki, czy to tylko taka poza?

    Bo ja mam właśnie odwrotny zamęt w głowie - za Chiny nie mogę się dojść, ilu z tych komentatorów broniących niezależności Ukrainy po wszelkich możliwych anglojęzycznych forach to brygadziści, a ilu pisze z głębi serca.

    Swoją drogą Chiny to jest coś, czego może powinniśmy się tak naprwdę obawiać w całej tej rozpierdusze. Wiadomo, że potrzebują oni ziem uprawnych i przyczółka w Europie, a Janukowicz jest tak przyciśnięty finansowo, że gotów i zaprzedać duszę diabłu. A ja już wolę diabłów znanych, niż jakichś zupełnie obcych:P

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 15:36:51:

    Dzisiaj na Majdanie już pustki.
    Co z tego wszystkiego wyniknie - nie wiadomo, hasła demonstrantów z pierwotnych "chcemy do UE" ewaluują w kierunku "chcemy wyrzucić złodziei".
    Co do tego ze władza wydusi opozycję, nie wierzę, ja raczej widzę pełząjacą rewolucję.
    "Banderowcy" są twardzi.
    PS. W przyłączenie do Rosji też nie wierzę.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 16:06:22:

    "ilu z tych komentatorów broniących niezależności Ukrainy po wszelkich możliwych anglojęzycznych forach to brygadziści, a ilu pisze z głębi serca. "

    Na niemieckojezycznych forach tez.
    To sa prawdopodobnie prawie wylacznie brygadzisci.
    To emocjonalne zaangazowanie z jaka oni "walcza" jest czyms zupelnie dziwnym i pozatem nie spotykanym na forach pod artykulami o tematyce zagranicznej.
    Takie poglady sa takze zupelnie niespotykane w realu.
    Normalnie to takich komentarzy nie widzi sie takze pod artykulami o Rosji czy Ukrainie.
    One pojawiaja sie tylko wtedy, kiedy cos sie w Rosji czy na Ukrainie glosnego dzieje.
    Jak np. w czasie masowych protestow w Moskwie czy na Ukrainie.
    Kiedys to byly komentarze pisane niezbyt poprawna niemczyzna. Od jakiegos czasu jednak wyglada na to, ze FSB woli oplacac native speakerow.

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 16:42:15:

    Ii]Tak, ze byc moze grozi raczej "wykluczenie" Lwowa niz Doniecka i Krymu.
    No za taki wpis to za dawnych czasów dostał byś opeer jako "polski Pan" wyciągający łapę po cudzą własność.
    Ale my "doceniamy" rolę tych z pod czarno-czerwonego sztandaru. I mogę sobie wyobrazić Ukrainę Zachodnią jako osobne państwo, choć bynajmniej drogi do tego już nie ;-/

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 16:50:43:

    "O "wykluczeniu" z Ukrainy jakichkolwiek regionow mowia w Polsce i w Rosji, od Ukraincow jakos nie slyszelam takich idei i propozycji. "

    wyborcza.pl/1,75478,15055715,Ukraincy_mieszkajacy_w_Polsce_o_protestach_w_ich_kraju_.html
    Andriej spod Lwowa:

    "I czekam, żeby u nas były takie jak w Polsce możliwości. Ale mam rodzinę we wschodniej Ukrainie i rozumiem, że oni lepiej się czują z Rosją i nie wiedzą, dlaczego mieliby do Europy iść. U nas naprawdę są dwa kraje. A każdy chce czego innego, każdy w inną stronę ciągnie. Będą ciągnąć tak mocno, aż rozedrą kraj na pół. A może to i byłoby lepiej."

    Jewgen Diesiatkin:
    "Za to ludzie wiedzą, czego chcą, ale Ukraińców nikt nie słucha, liczy się to, co mają do powiedzenia Rosjanie mieszkający w naszym kraju. No i to, co powie Rosja, która zakręca albo odkręca gaz."

    No ale to sa Ukrainc mieszkajacy w Polsce.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 16:56:07:

    Co mnie zastanawia: czy w Rosji wielu jest ludzi, którzy naprawdę wierzą, że te protesty na Ukrainie są organizowane i finansowane przez "Zachód" ze szczególnym uwzględnieniem Ameryki, czy to tylko taka poza?


    Przeciez Polacy wierza ze prorosyjskie inspiracje czesci Ukraincow sa zorganizowane z Kremla, a nawet Janukowicz byl szantazowany (co tam - torturowany) osobiscie przez Putina :)

    Ludzie wierza w rozne rzeczy. Rzewywistosc jest zbyt nudna i banalna.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 17:02:18:

    Julia, pisalas, ze Machaczkala i Grozny to bardziej klopotliwe dziedzictwo po imperium niz Odessa i Symferopol.
    Masz na pewno racje w tym sensie, ze mentalna obcosc i konflikt kulturowy miedzy Ukraincami a Rosjanami na pewno nie sa tak silne jak miedzy Rosjanami a Kaukazcami.
    Ale Rosja jednak nie jest rzadzona z Groznego a Ukraina, owszem, jest rzadzona z Doniecka.
    Wschodnia, rosyjskojezyczna Ukraina to nie jest po prostu jakis peryferyjny region zamieszkaly przez klopotliwa mniejszosc. To region politycznie i gospodarczo dominujacy caly kraj.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:08:49:

    No ale to sa Ukrainc mieszkajacy w Polsce.

    Moze to jest wytlumaczenie. Mam wraznie ze na Ukrainie ludzie zachowuja ostroznosc i powsciagliwosc w takich ocenach, chocby dlatego ze nigdy do konca nie wiadomo z kim masz do czynenia, czy to prawowierny "swiadomit" czy "moskal" czy cos egzotycznego, a przeciez zycie toczy sie nie (tylko) na barykadach, jest zycie zawodowe itd. Nikt nie straci partneru czy klijenta z durnego pryncypu by nie powiedziec pary slow po rosyjsku (po ukrainsku, na surzykie, w psim jezyku). Ukraincy sa praktycznym narodem, polska romantyka, ktora im na sile troche przytaczajecie, jest tam raczej obca.

    I oczywiscie, kazdy normalny czlowiek domysli, ze teritorium i integralnosc jest wiekszym skarbem od demokracji i obietnic od UE czy Rosji, bo to pierwszie gdy stracisz, to juz raczej nie dostaniesz.

    Jasne, ze slyszelam w Odessie powiedziane z humorystycznym tonem "lwowianie" (tu lwowianie przyjezdzali wiecowac przeciwko pomnika Katarzyny), ale to stosunek jak dla "swoich glupkow". Od lwowian natomiast nie slyszelam nawet polslowka niegatywnego o "wschodnich ludziach", nawet jesli co mysla sobie (chciaz czemu koniecznie?) to chyba swietnie sie pilnuja.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 17:08:51:

    Nie wiem, kto wierzy, ze Janukowicz byl torturowany przez Putina.
    Mozna oczywiscie kazdy poglad tak "podkrecic" zeby wygladal smiesznie.

    W brygady internetowe tez dlugo nie chcialas wierzyc.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:11:29:

    Ale Rosja jednak nie jest rzadzona z Groznego

    Ty sie zdziwisz Wojtek, ale to co napisales, dla wielu w runecie to bredem nie jest :) Nie w sensie oczywiscie ze Grozny rzadzi, ale w sensie jakiej mentalnosci ludzie stworzyli system, ktory obecnie dusi Rosje. No i sam pan Surkow to etniczny Czeczen, chciaz klamstwo i zamordyzm nie ma narodowosci (wbrew popularnemu polskiemu przekonaniu :))

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 17:13:47:

    "Od lwowian natomiast nie slyszelam nawet polslowka niegatywnego o "wschodnich ludziach", nawet jesli co mysla sobie (chciaz czemu koniecznie?) to chyba swietnie sie pilnuja."

    Natomiast ja we Lwowie nie raz slyszalem jak sie o "Moskalach" wypowiadali, ze polska rusofobia to przy tym "pikus". W Odessie natomiast odnioslem wrazenie, ze dla nich cala ta Ukraina to fanaberia, ze za Sojuza bylo lepiej.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:17:19:

    No i chyba nie bedziesz sie spieral, ze wielu swoich problemow - zaczynajac od autorytarnej konstytucji i po ogolne rozczarowanie ludow w demokracji i wolnosci slowa - Rosja zawdziecza wojnom z Czeczenia. Oczywiscie zaraz napiszesz, ze nikt Rosje nie zmuszal wojowac. Ale chodzi o to czy czeczenia stwarza problemy takie jak Odessa. Stwarza nieporownywalnie duze. Odessa i Sewastopol to zarciki, nic tam nie bedzie. Tam mieszkaja mimo wszsytko ludzie, dla ktorych zycie swoje i swoich dzieci to wartosc nieporownywalna do jakiegokolwiek nacjonalismu, patriotyzmu i kazdego innego debilizmu.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:22:05:

    We Lwowie nie bylam, klamac nie bede. Znam tylko naukowcow ze Lwowa i Lucka, ale dosc wielu osob, z ktorymi nie jeden raz kontaktowalam, w tym przyjezdzali do nas do Moskwy, mamy wspolne projekty z nimi. Gadalam duzo i ze starszymi, i z mloda generacja. Nigdy nie slyszelam ani slowa skargi. Moze to sprawa kultury wypowiedzi :)

    Od naszych kijowskich partnerow, zwlaszcza starszego pana profesora, niejednokrotnie jednak slysze narzekania, ze ot znowu zmuszaja do pisania jakichs prac po ukrainsku itd. Ale znow, to skargi na "swoich glupkow", nigdy inaczej to nie brzmialo.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 17:24:21:

    "(wbrew popularnemu polskiemu przekonaniu :))"

    Ach jaka ty zawzieta jestes na te polskie "popularne przekonania".
    Wlasciwie to dosyc wygodna odpowiedz na wiele pogladow, ktore sie nie podobaja: "to jest wasze polskie popularne przekonanie, ktore powtarzacie bezmyslnie od czasow Mickiewicza."
    "Klamstwo i zamordyzm" nie maja narodowosci ale ich specyficzne formy pochodza z konkretnych tradycji.

    "Nie w sensie oczywiscie ze Grozny rzadzi, ale w sensie jakiej mentalnosci ludzie stworzyli system, ktory obecnie dusi Rosje."

    Tak, to nawet nieglupie. Zdarza sie, ze kolonia zatruwa i demoralizuje metropolie.
    Dlatego moze i dla was integralnosc terytorialna jednak niekoniecznie "jest wiekszym skarbem od demokracji "

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:27:50:

    Wschodnia, rosyjskojezyczna Ukraina to nie jest po prostu jakis peryferyjny region zamieszkaly przez klopotliwa mniejszosc. To region politycznie i gospodarczo dominujacy caly kraj.

    A to jest niesprawiedliwy, subjektywny poglad czloweika (nie mam na mysli Tobie, gdzies pozyczyles ten poglad), dla ktorego "ukrainskosc" to to samo co kultura Zachodniej Ukrainy; a wszystko co od niej troche odbiega to juz "moskalstwo". Sami lwowianie, ktorych znam, tak nie mysla.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:32:30:

    Ach jaka ty zawzieta jestes na te polskie "popularne przekonania".

    To byla niewinna humorystyczna uwaga :) to ty jestes zawziety :) i na dodatek checie rozdzielic Ukrainie, ale ch wam :)

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 17:33:13:

    Wcale nie mowie, ze "ukrainskosc" to kultura zachodniej Ukrainy.
    Ukraina Zachodnia tez jest specyficznym, peryferyjnym regionem
    (mieszkancy Rusi Zakarpackiej np. wola mowic o sobie "Rusyny" niz Ukraincy").


  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 17:39:40:

    Nie chodzi o to, ze Noworosja to peryferia. Cala Ukraina sklada sie z peryferii. Ba, co innego znaczy slowo "Ukraina" niz "peryferia" wlasnie :-)

    Chodzi o to, ze ta peryferia jest tak dominujaca, ze nie moze sie wyksztalcic silne centrum.
    W sensie geograficznym i mentalnym- - tozsamosciowym.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:40:02:

    "Rosyjskojezyczna Ukraina" jest mniejszoscia, zycie ktorej w kraju z oficialnym jednym ukrainskim jezykiem jest niezbyt wygodnie (chciaz wystarczajaco komfortowe, zeby spokojnie uwazac to panstwo za swoje wlasne, lecz troszke glupkowate). "Wschodnia Ukraina" w bardzej szerokim jezykowym i kulturowym kontekscie tez nie dominuje, a rzadzi w polowie. Sporo, a to bardzo sporo Ukraincow nie ma dla siebie okreslonej "wschodniej" czy "zachodniej" mentalnosci, nie ma niegatywnego stosunku do zadnego z dwoch jezykow, to wiekszosc ludzie - sa normalni. "Nacjonalnyj wopros" ich nie meczy. Mogli glosowac kiedys za Juszczenko bo wierzyli w zachodnia demokracja, a potem za Janukowicza, bo doszedli do wniosku, ze trzeba wieciej porzadku i mocnej rzeki, a teraz ci sami moga isc obalac tego Janukowicza itd. Problemy Ukrainy nie redukuja sie do narodowych i jezykowych.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:45:06:

    Wlasciwie to dosyc wygodna odpowiedz na wiele pogladow, ktore sie nie podobaja: "to jest wasze polskie popularne przekonanie, ktore powtarzacie bezmyslnie od czasow Mickiewicza."

    Nigdy nie twierdzilam, ze bezmyslnie :)
    A wasze przekonania i wasza ksenofobia sa dosc widoczne w takich emocjonalnych tematach :)

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 17:47:10:

    A Waszego Wersy teksty o Ukrainie trzeba tlumaczyc i publikowac po rosyjski :) bezplatna kremlowska propaganda :) Ech nie ma tu naszej niedzwiedzicy ;))

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 18:12:47:

    " Sporo, a to bardzo sporo Ukraincow nie ma dla siebie okreslonej "wschodniej" czy "zachodniej" mentalnosci"

    Ale, jak widac, nie nadaja oni tonu.

    "Problemy Ukrainy nie redukuja sie do narodowych i jezykowych."

    Ale mapa polityczna tak wyglada jak wyglada: polowa terytorium glosuje tak, druga tak.
    Nie ma silnej ogolnoukrainskiej partii, ogolnoukrainskiego centrum. Jest tylko silna partia polowy Ukrainy - Partia Regionow.
    Ten brak centrum jest wlasnie glownym problemem, ktory utrudnia rozwiazywanie wszystkich innych.

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 18:13:06:

    Milicja wypycha demonstrantów z ulic przy których są urzędy, Kliczko podobno zgodził sie na "okragły stół". Myśle ze słusznie.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 18:17:39:

    "A wasze przekonania i wasza ksenofobia sa dosc widoczne w takich emocjonalnych tematach :)"

    Oj, a co u "was" jest "dosc widoczne" (conajmniej od czasow Puszkina), to juz lepiej nie bede mowil. :-)

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 19:11:34:

    Janukowicz byl prawie co taki centrum, poki nie zjechal. Timoszenko tez probowala i miala wszysrkie szanse (za to zreszta i ucierpiala). Tam jest calkiem mozliwy normalny centrum, masa rozsadnych ludzie. Po prostu na razie sie nie ulozylo.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 19:25:39:

    W Jugoslawii tez byla cala mas rozsadnych ludzi.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 19:30:22:

    A w Polsce bylo i jest ich za to malo. Widzisz, nie zawsze to koreluje z wojna domowa.

  • efg napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 19:43:21:

    Ale jak widac ich wystarczy ;-0

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 19:49:44:

    Jezeli ci rozsadni glosowali na Janukowycza, bo wierzyli ze to centrum, to teraz juz tylko nadzieja w glupich.

    Przeciez ten gosc ma na czole wielkimi literami napisane "gangster i bandyta".
    Gosc jest po wyroku za rozboj, akta sprawy kazal zniszczyc. Jego konkurenta do politycznego urzedu nieznani sprawcy truli dioksyna a jego polityczny mentor kazal obciac krytkujacemu go dziennikarzowi glowe. Nie wspominajac juz o takich drobiazgach jak sfalszowanie wyborow i powiazania z donieckim klanem.
    Jezeli takie rzeczy nie dyskredytuja kogos raz na zawsze jako polityka centrum to nie wiem, co dyskredytuje.

  • Gość melody_ru napisał(a) z broadband-77-37-184-121.nationalcablenetworks.ru komentarz datowany na 2013/12/09 19:59:14:

    To przeciez kozacy - dziki wschod :)
    Ale mu do pewnej chwili udawalo sie bilansowac, i wtedy wyborcy byli usatisfiakowani. Jak go pociagnelo na stronie, to sie wzbuntowali.
    W Rosji jest popularna wersja, ze Putin mu obiecal pieniedzy (nie jemu osobiscie, a Ukrianie), ale wziel obietnice ze o tym na razie publicznie nie powie, bo Putin sam obawia sie ze Rosjanie (ktorym przy okazji zamykaja szkoly i szpitaly bo nie ma pieniedz) nie docenia szczodrosci wobec ukochanych braci.
    Najgorszie jest, jesli sklamal i pieniedz nie da, a biedny Janik i tak w gownie.

    Swoja droga Juszczenko mial tez szanse, mial na poczatku poparcje wsrod inteligencji ze wschodu i z centrum, ale wszystkich wyploszyl ta nacjoanlistyczna egzotyka.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 20:07:47:

    Co w Doniecku jest nacjonalistyczna egzotyka jest we Lwowie niezbednym minimum patriotyzmu.
    I tu jest wlasnie pies pogrzebany: nikt nie jest w stanie ustac w takim rozkroku, zeby zadowolic wschod i zachod.
    Zbyt rozne "czestotliwosci".

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 20:46:05:

    Wersy, moze lepiej tego poczytac zamiast WO:
    www.evgenymorozov.com/
    Tez wydal ostatnio nowa ksiazke.

  • wersy2 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 20:54:10:

    Julia, com ja takiego powypisywał, że aż mnie tłumaczyć trzeba?:P

    A ja wam powiem tak nawiasem, że mnie to patrzenie na Ukraine jakoś uspokaja wewnętrznie. Jasne, przykro się robi też, tym bardziej, że nie jest to jakaś Syria i Somalia, ale kraj sąsiedni, w którym wielu znajomych teraz marznie, cierpi i walczy i podtrzymuje się - patrząc z zewnątrz prawodopodobnie niestety fałszywą - desperacką nadzieją. Ale dzięki temu można też spojrzeć na swój dom z odpowiedniej perspktywy i tak, jak narastała u mnie od wielu miesięcy furia na ten rząd, a prawdę mówiąc to i wszystkie rządy od 1990., to teraz zaczynam doceniać, co mamy.

    Że u nas jednak dyskutuje się, jak nie zmarnować tych setek miliardów do wydania na inrastrukturę, naukę by kraj był za parę lat bogaty i dalej się bogacący, a nie skąd wytrzasnąc te parę milionów, by przetrwać zimę. Że u nas co prawda nie brakuje wariatów z poparciem, ale mimo wszystko siedzą w opozycji, a krajem rządzi człowiek z mnóstwem wad i daaaleko mu do męża stanu, ale jednak jeszcze dalej od pospolitego rzezimieszka. Że kraj może i jest pęknięty, ale nikomu by do głowy nie przyszło, żeby myśleć o jego rozpadzie. No i ogólnie, że może coś jednak się przez te dwadzieścia parę lat udało...

    Co do brygadzistów, to ogarnia mnie jakaś paranoja, bo mam wrażenie, że praktycznie każdy Rosjanin w anglointernecie zdaje mi się opłacony. Ale musi być tak, że część głosi takie tezy, bo tak po prostu zostali wychowani i rzeczywiście w to wierzą. Dla mnie to jest do pojęcia, bo ja zwyczajnie nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że można z czystym sumieniem i pełnym przekonaniem popierać moskiewski imperializm, ale tu wychodzi pewnie właśnie moje własne "polskie" uformatowanie na rusofoba. Tak czy inaczej, wszelka dyskusja z nimi jest bezcelowa bo nie ma między nami żadnej platformy porozumienia.

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 21:20:20:

    videoprobki.ua/camera/70-maidan-nezavisimosti?c=Kyiiv

  • Gość melody napisał(a) z tau-atm.ipmnet.ru komentarz datowany na 2013/12/10 07:23:55:

    Wojtek, chodzi o konkretne rzeczy, nie o jakies ogolne "zapadenci chciali kulturowo zdominowac cala Ukrainie, lecz wschod sie nie dal". Jezyk, literatura, folklor, wstazki-kwiatki-wyszywanki, nawet wspolna martyrologia typu Wielkiego glodu nie sprawiaja problemu i jeszcze za Kuczmu byli akuratnie uzywane dla unifikacji narodu.

    Ale sa rzeczy ktore zawsze bieda dzielic typu UON-UPA. Wyciaganie ich z lokalnego patriotyzmu (gdzie jest ich miejsce) i na sile robienie z nich ogolnonarodowego bohaterstwa bylo duzym bledem, ktore doslownie kazdego wyksztalconego przyzwoistego czlowieka z wschodu-poludniu od Juszczenki odwrocilo, chocby byl najwiekszym prozachodnim demokrata w swiece. Tu sa wasze dziadkowie, i nasza dziadkowie, i mozna tylko uzcyc sie toleracji, a nie narzuczac cos na nachala.

    Swpja droga nie slychalam zeby Janukowicz narzuczal wschodniego stylu martyrologie dws na ogolnonarodowym poziomie.

    Chciaz nawet to wszystko nie mialoby znaczenia, gdyby choc komuz nich dali sie jakies gospodarcze suksesy. W koncu historia na wschodzie az tak duzo nie znaczy, a zapadenci sa w stanie grzecznie gloryfikowac swoich bohaterow u siebie w regionie. Gdyby choc za jednego z tych kilka bylych (i wciaz zywych, slawa Ukrainie!) prezydentow porobilo sie choc troche lepiej zyci ludziom, to juz bylaby inna historia.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/10 09:27:32:

    Dla gloryfikacji UPA nawet w lokalnym patriotyzmie tez nie powinno byc miejsca.

  • Gość napisał(a) z afns110.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2013/12/10 19:21:24:

    Wersy. Od 1990 roku rzadzacy i my wszyscy, w Polsce zrobili kawał dobrej roboty. Sorry ale to w ogole dla mnie nie podlegs dydkusji. Zaczynalismy z podobnego poziomu co Ukraina. Dla mnie, człowieka ktory dobrze pamieta lata 80 te jest szokujace, ze ktos moze miec tu jakieś wątpliwości. Mnie się wydaje, ze u nas i polityczny superman mialby przechlapane. Slucham i czytam dziennikarzy, ktorzy ze swada wypowiadaja sie o rzeczach o ktorych nie maja zielonego pojęcia, ale chętnie feruja wyroki i sady. W Polsce poziom zaufania społecznego jest bodaj najnizszy w EU. My w glebę chetnie kazdego wdepniemy a dostrzeganie pozytywów jest z gruntu podejrzane :)

  • pagyo napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/10 19:22:13:

    To oczywiście byłem ja

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/10 20:22:38:

    Pagyo, ale ten sukces nie stal sie udzialem wszystkich.
    Tobie sie od razu poprawilo. Zlapales szanse za ogon i poszybowales. Ale dla przecietniego Polaka lata 90-te to byla droga przez meke - dopiero w 1997 PKB na glowe mieszkanca zrownal sie z tym z roku 1989.
    Od poczatku lat 90-tych do dzisiaj prawie caly czas stopa bezrobocia wynosi powyzej 10 % i to mimo grubo ponad milionowej emigracji zarobkowej.
    Na pewno dzisiaj zyje sie w Polsce prawie wszystkim duzo dostatniej niz w 1989.
    Ale to samo komunisci mogli powiedziec np. w 1963 - wtedy tez zdecydowana wiekszosc zyla lepiej niz w 1939 i to pomimo tego, ze w miedzyczasie byla straszna wojna.

    Oczywiscie te wszystkie jolopy krzyczace o katastrofie nie maja racji ale, ze ich wielu ludzi slucha ma swoje dobrze zrozumiale powody.

  • gregorsamsa napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/10 20:31:29:

    No i jeszcze jedno: ci co mieli najwiekszy wklad w wywalczenie wolnosci, czyli "klasa robotnicza", ci akurat najczesciej padli ofiara zmian. Stad to poczucie oszukania, na ktorym do dzisiaj zeruje PiS.

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny