przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • środa, 25 stycznia 2012
  • wtorek, 24 stycznia 2012
    • Costa Concordia - I znów mamy winnych Rosjan!

      Czytam dziś (godz. 13.00) po kolei na stronach Yandex:

      Liczne europejskie gazety piszą, że bogaci pasażerowie Costa Concordia kupili ekskluzywne prawo do ratunku podbiegając do odpowiadających za ewakuację członków załogi i zapłaciwszy im gotówką za prawo opuszczenia jako pierwsi tonącego okrętu i odpłynięcia na wyspę Gillino.

      Kolejna informacja jest jeszcze dokładniejsza i wzbudza jeszcze większe oburzenie tak niegodnym zachowaniem:

      Jak pisze brytyjska gazeta The Sun, naoczni świadkowie widzieli, jak drogo ubrani Rosjanie wpychali paczki pieniędzy w ręki członków załogim którzy pomagali pasażerom w ewakuacji po tym, jak statek został przedziurawiony, wpadłwszy na skały blisko brzegu.

      Kolejna informacja została juz zdjęta, więc cytuję z pamięci: Bogaci Rosjanie z pokładu pierwszej klasy potrafili przekupić odsługęi zapewnić sobie jako pierwsi miejsca w szalupach ratunkowych podczas gdy inwalidami nikt się nie zajmował

      Jestem troche zdziwiony jak szybko uwaga prasy zaczęła się przemieszczać w kierunku od winnych katastrofie Włochów (kapitan z załogą) w kierunku pasażerów, wśród których najbardziej winni okazali się Rosjanie:-) Ja tam twierdzę, że Rosjanie powini się raczej cieszyć, że w branży turystycznej zajmują stopniowo miejsce Niemców jako nacja zapewniająca innym największe przychody z turystyki.

      Zasada kontrastu ulubiona przez brukowce - on-miloner-szuja kontra biedny-bezradny-inwalida jest trochę bez sensu na pokładzie luksusowego wycieczkowca, którym biedota raczej nie podróżowała. Uwaga!! Istnieją więc także bogaci inwalidzi!

      No i na końcu kilka uwag dotyczących łapówkarstwa - w świecie relacji bogaczy z ich obsługą istnieją napiwki, które są legalną i usankcjonowaną formą dodatkowej płatności za usługi. Diabli wiedzą co jest łapówką a co napiwkiem.

      Po drugie jakoś dziwne, ze mało kto zauważa, że w walce o życie i zdrowie swoich najbliższych dopuszczalne są - także prawnie - działania, które w normalnym układzie są nieetyczne. Raczej należałoby karać obsługę, a tytuły prasowe powinny być formułowane w ten sposób, by wskazać, że załoga zamiast rzetelnie wypełniać swoje obowiązki żerowała na życiu i zdrowiu powierzonych im ludzi w zamian za korzyści finansowe.

      No i na koniec, o ile powszechnie wiadomo, że Rosja jest krajem przeżartym korupcją, w tym konkretnym przypadku być może jej obywatelom wyszło to na dobre, bo wiedzieli  jak i komu dać, wiedzieli ile, podczas gdy być może np. Norwegowie nie umieli tego zrobić, choć bardzo by chcieli:-)

      Ostatnia uwaga, bardzo dla mnie cenna: wszystkie materiały zaczerpnałem rzetelnie i obiektywnie, bezpośrednio z przegladu prasy na łamach Yandex.ru, a cytowane informacje pochodza tylko i wyłącznie z prasy zachodniej. Zarzut o jakąś "polską rusofobię" w tym przypadku bezpodstawny:-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (48) Pokaż komentarze do wpisu „Costa Concordia - I znów mamy winnych Rosjan!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2012 11:45
  • sobota, 21 stycznia 2012
  • czwartek, 19 stycznia 2012
    • Polski kibic nie lubi ruskich

      Jak donoszą media  siatkarki BKS Aluprof Bielsko-Biała pokonały w środę we własnej hali rosyjską Urałoczkę Jekaterynburg 3:0 (27:25; 26:24; 25:17) i w tak zwanym złotym secie 15:8 w rewanżowym meczu 1/8 finału Pucharu CEV.

      To duży sukces dla Aluprofu, zwłaszcza, że w polskiej lidze idzie mu średnio i zwłaszcza, że w pierwszym meczu siatkarki Alupforfu przegrały gładko 3:0. Naj zabawniejsze jednak, że część kibiców robi z tego zwycięstwa wiktorię na miarę zwycięstwa Sobieskiego pod Wiedniem i jest to dodatkowo podlane coraz mniej strawnym antyrosyjskim sosem.

      Po pierwsze rozgrywki klubowe to nie rozgrywki drużyn narodowych. Klubów w lidze jest wiele więc wynik jednego z klubów jednego kraju w meczu z innym klubem innego kraju ciężko odnieść do wyników całych reprezentacji.

      Po drugie reprezentacje klubowe to nie reprezentacje narodowe.  Nawet w Urałoczce, która jest raczej czysto rosyjskim klubem, gra "Straszna" Filipowa, która, jak mnie uczyli, jest Bułgarką, a w Aluprofie graja takie Polki jak Crimes, Vindevoghel, a nawet Miyashiro. W meczach pucharowych bywa tak, że w szóstce Atomu Trefla jest tylko jedna Polka - to libero Paulina Maj (bo libero się raczej nie zmienia:-)

      Po trzecie ranga zawodów jest średnia. Puchar CEV to nie siatkarska Liga Mistrzów tylko Liga Pocieszenia. Występują tam drużyny z miejsc 3-4 lig krajowych, a czasem i ze środka tabeli. Aluprof jest na tym tle i tak jedną z silniejszych drużyn. Pozycja Aluprofu w polskiej lidze zaczęła ostatnio słabnąć, ale sama liga jest dość silna.  To ciągle druzyna pierwszej czwórki, choć już nie sam szczyt tabeli. Na szczycie miejsca zarezerwowane są dla Muszynianki i Atomu Trefla Sopot, a Aluprof walczy o trzecie miejsce z Tauronem Dąbrowa Górnicza i na razie przegrywa.

      No i po czwarte wreszcie, można się podniecać wynikiem, jeśli obie drużyny podchodzą do meczu równie serio, tymczasem "Urałoczka" sprawę zlekceważyła i przyjechała "drugą szóstką".

      Tymczasem na polskich forach widzę głosy:

      rodak: duma mnie rozpieprza.. jak po każdym zwycięstwie nad Ruskimi.... szacun wielki

      tesla: Kocham Was! Dla mnie nasi sportowcy mogą ze wszystkimi przegrywać byle tylko z ruskimi wygrywali. Mam to w genach po ponad 120 latach i nic nie poradzę.

      Ja tam bym wolał, żeby mnie duma rozpierała a nie rozpieprzała i wolałbym, żeby nasi, nawet jak im się zdarzy przegrać z Rosją jednak regularnie wygrywali z Mauritiusem i Wyspami Cooka.

      Ale i tak się cieszę, że nasze ograły te Urałoczkę. Bo trenerem Urałoczki jest najbardziej antypatyczny trener świata, niejaki Nikołaj Karpol ze starej sowieckiej szkoły, który w przerwach - jeszcze gdy kierował sborną - wrzeszczał na zawodniczki, równał je z ziemią, wyzywał od idiotek, pozbawiał godności, a one wysłuchiwać tego musiały w pozycji na baczność z oczami wbitymi w ziemię. Fajnie, że przekalkulował i nasze pokazały mu wała:-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (83) Pokaż komentarze do wpisu „Polski kibic nie lubi ruskich”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 stycznia 2012 06:52
  • sobota, 14 stycznia 2012
  • czwartek, 12 stycznia 2012
  • środa, 11 stycznia 2012
    • Pop Gapon a sprawa polska

      Zdjecie wzieto z wikipedii, z ktorej rowniez czerpalam i czesc wiedzy uzytej w tej notce :-)

      Zapomniana postac ze szkolnego podrzecznika historii. Prowokator, ktory narazil na smierc kupe niewinnych ludzie. Co wydawaloby mogl miec wspolnego z organizatorami protestowego ruchu we wspolczesnej Rosji?

      Gapon dla Rosjanina nie jest postacia kontrowersyjna. Z nim wszystko jest jasne - swolocz jakich malo - tak mniej wieciej powie kazdy absolwent sowieckiej szkoly. Ale wikipedia mi powiedziala ciekawostke: Gapon nie dzialal w celach zwalczyc robotniczy ruch, na odwrot, byl szczerze nim zainspirowany. To wymyslali bolszewicy. Choc z policja rzeczywiscie wspolpracowal, do pewnego stopniu, ale i nie ukrywal chyba tego. No cos, tym gorszej. To on nie w imie ratowania Rosji od rewolucyjnego ogniu narazil tyle ludzie na smierc, a na odwrot. Co to w istocie zmienia? Bolszewik, nie z koloru sutanny, lecz z okruczenstwa i bezwzglednosci metodow.

      Ciekawostka rowniez, ze sam przezyl "krwawa niedziele", w "cudowny" sposob nie zaginal pod kulami policji, choc szedl wsrod pierwszych. Z obrydzeniem przeczytalam, ze juz pare dni przed wydarzeniem wiedzial, ze skonczy sie krwia, ze nie ma szans na pokojowe rozwiazanie, ale kontynuowal nawolywac ludzie... Fanatyzm, czy chlodne robienie politycznej karjery po trupach - jaka do cholery roznica?

      Prawde mowiac, nie widze tu nawet tematu dla dyskusji, jak nie widze niejednoznacznosci w tej postaci. Kogo z obecnych liderow opozycji mozna choc z dala porownac z takim gaponem? No moze Limonowa troche, jego chlopcy i dziewczyny przeciez rzeczywiscie sie narazali, a on bez mrugniecia okiem wykorzystywal dla swoich politycznych celow lata ich mlodego zycia, spiedzone za kratami. I to wszystko.

      Prochorow (ktorego z Gaponem porownal Gregorsamsa), a tym bardzej Kudrin (ktorego porownal Przek, oraz wszystkich "przywodcow mityngu") jakby na tyle z innej planety sa, ze nawet glupio jest o tym pisac i to udowoniac. To nie sa anioly, ale porownywanie ich z krwawym fanatykiem to jakby...To jakbym miala odpowiadac, kiedy ostatni raz zdradzilam meza. To jest jednoczesnie strasznie glupe, irytujace i strasznie obrazliwie.

      A tak naprawde dosyc smutne. Rece sie opadaja po prostu i nie chce sie juz ani o czym mowic.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (43) Pokaż komentarze do wpisu „Pop Gapon a sprawa polska”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      melody_10
      Czas publikacji:
      środa, 11 stycznia 2012 06:53
  • wtorek, 10 stycznia 2012
  • poniedziałek, 09 stycznia 2012
    • O dwudziestym z rzędu one-man show

       

      Jeszcze raz wszystkiego naj-naj! Ponieważ liczba notek przy notce-wpisie Sylwestrowym narastała lawinowo, a tu w międzyczasie mieliśmy juz Nowy Rok i drugie z rzędu Boże Narodzenie, potem jeszcze przeszło Trzech Króli, pora była na zmianę notki, coby przewijania było mniej.

      Na górze ładne smocze grafiki, bo to Rok Smoka przeca, grafiki same się reklamują, więc nie mam problemu z prawami autorskimi.

       

      W sumie to chcę się z Wami podzielić jednym (cennym?) spostrzeżeniem, "ale ten czas zasuwa". On już nie leci, on chyba dostał pierwszej kosmicznej.

      No bo nasza notka sylwestrowa, jakbym jej nie zmienił to by pewnie wisiała jeszcze do środy popielcowej.

      No bo jak się tutaj w Moskwie zaczęly święta, co to się nie mogłem już ich doczekać, to ktoś napisał zawistnie, że tu życie jak w Madrycie, że żyć nie umierać, że leżeć 2 tygodnie a potem się zwlec i poczołgać do pracy po pieniądze..... A jaka była prawda, Szanowni Państwo? Okazało sie, że to oszustwo czyste. 2 tygodnie? Dali pięć dni roboczych. Z przodu dołożyli weekend, z tyłu dołożyli weekend, a potem jeszcze jeden dzień... I co to za dzień? Urlop? Ja mam stres od rana i z wściekłości zaciskalm zęby, że od jutra trzeba iść do pracy. Takie święta, tam. Ot, tak. Przeleciało nie wiem kiedy, nie wiem jak. Jak nie przyjmując Justyna Kowalczyk pod górkę.

      Jeszcze bardziej wymownym przykładem szybkości upływającego czasu, zbliżonej do prędkości światła jest działanie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która zagrała już po raz dwudziesty, ciągle pod dyrekcją tego samego dyrygenta - faceta w ciągle takiej samej (bo chyba nie tej samej?) żółtej koszuli i czerwonych spodniach (też chyba nie tych samych). Mimo tego, że działa juz dwadzieścia lat skrupulatnie się z tego rozliczając, powszechnie lubiany nie jest, bo też nawet godzien zaufania byc nie może.

      Po pierwsze psuje młodzież, która "róbta co chceta" chce pomagać, ale też jeżdzi na przystanek Woodstock, masowo wypadając po drodze z pociągów, a ci, którzy przeżyją narkotyzują się na miejscu na śmierć, a ci, co przeżyją, uprawiaja różne zberezieństwa, mieszkając razem w namiotach.

      Po drugie puszcza szatańską muzykę, a przecież ogólnie wiadomo, że jeśli odtworzyć "Sympathy for the devil" Rolling Stonesów od tyłu, to widać, slychać i czuć tam szatana, niejednego zresztą. Kto i po co puszczał Jaggera od tyłu powszechnie nie wiadomo.

      Po trzecie chodzi w żółtej koszuli i czerwonych spodniach, a w tym roku jeszcze w głupawych olbrzymich okularach, a przecież "godni" pomagacze powinni jednak mieć stroje jednoczęściowe (długie sukienki) w kolorze czarnym.

      Po czwarte wreszcie jak mówi Pismo, pomagac powinno się po cichu, bez rozgłosu, tak żeby nie wiedziała lewica, co czyni prawica i odwrotnie, a tu ten Pajac krzyczy głośno, że zebrał juz 30 milionów!!!! To budzi wstręt i obrzydzenie tych, którzy NAPRAWDĘ pomagają. Prawdziwi pomagacze pomagają i się tym nie chwalą, wręcz przecwinie pomagaja tak po cichu, że coraz mniej powszechna jest świadomość tego, że pomagają w ogóle. To nie złośliwość, to fakt. Niektóre instytucje pomocowe osiągają w tym mistrzostwo świata.

      Spotykam się też często ze stwierdzeniem, że to co czyni Owsiak jest przeciwskuteczne, bo wkracza w kompetencje władz, to przecież Ministerstwo Zdrowia powinno wyposażać te szpitale a nie Owsiak. Jak Owsiak to Ministerstwo już nie musi, czuje się zwolnione. Nie wierzę. Wierzę, że wybór i selekcja Owsiaka jest lepsza niż wybór (sprzętu), selekcja (wybór dostawcy), możliwośc negocjacji ceny i wpływ na właściwe przydzielenie - lokalizacje sprzętu w wykonaniu Ministerstwa.

      Takiego ruchu w Rosji nie ma, przez jakis czas zapewne nie będzie, bo mógłby on pośrednio wykreować zbyt popularnegi lidera. Jeden Nawalny wystarczy. Są natomiast liczne przykłady pomocy wzajemnej, oddolnej, udzielanej z potrzeby serca, ludziom przez ludzi, bez pośrednictwa państwa w tym wszystkim.

      Jest wiele stron fundacji, gdzie prowadzi się zbiórki środków na operacje, na ogół małych pacjentów, mamy też do sfinansowania wiele schronisk dla psów i kotów.

      Ale najfajniejsza jest TUGEZA (http://together.ru/) - stronka, na której trop wpadłem dzięki naszej agentce, tut ponajechawszej (http://z-moskwy.blogspot.com/). W Tugezie ochotnicy robią "hop-do-kupki", czyli "zbierają się together" i wykonują wspólnie konkretną akcję. Dokonują zakupu-zbiórki fantów, zbierają na paliwo, znajdują chętnych do załadunku/wyładunku i przewozu i koordynuja całość. Bez biurokracji, bez wyznaczania dyrektora, zastępcy, naczelnika, głównej księgowej i komisji rewizyjnej. I co ważniejsze - każdy daje co ma. Nie masz czasu - masz pieniądze - dajesz pieniądze. Nie masz pieniędzy - masz dużo czasu, dajesz czas.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (149) Pokaż komentarze do wpisu „O dwudziestym z rzędu one-man show”
      Tagi:
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 stycznia 2012 13:08

Kanał informacyjny