przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • czwartek, 12 lutego 2015
    • Pokój, mamy pokój!

      1. Natychmiastowe i pełne wstrzymanie ognia w poszczególnych rejonach obwodu donieckiego i ługańskiego; jego pilne przestrzeganie zaczyna się od północy 15 lutego czasu kijowskiego.

      2. Odsunięcie wojsk przez obie strony w celu utworzenia strefy bezpieczeństwa (50 km w przypadku systemów artyleryjskich o kalibrze 100 mm i większych oraz 140 km dla wyrzutni rakiet). Wyprowadzenie wojsk powinno się zacząć nie później niż drugiego dnia od zawieszenia broni i zakończyć się przed upływem 14 dni. Procesowi mają towarzyszyć obserwatorzy OBWE. Ma go także wspierać grupa kontaktowa [składa się z przedstawicieli Ukrainy, Rosji i OBWE].

      3. Zapewnienie efektywnego monitoringu zawieszenia broni poczynając od pierwszego dnia przez OBWE.

      4. Rozpoczęcie już pierwszego dnia po odsunięciu wojsk dialogu na temat przeprowadzenia miejscowych wyborów zgodnie z ukraińskim prawem oraz ustawą "O tymczasowym trybie lokalnego samorządu w poszczególnych rejonach donieckiej i ługańskiej republik". Nie później niż w ciągu 30 dni od daty podpisania dokumentu należy przyjąć postanowienie Rady Najwyższej ze wskazaniem terytorium, które obejmie szczególny tryb zgodnie z prawem Ukrainy "O tymczasowym trybie lokalnego samorządu w poszczególnych rejonach donieckiej i ługańskiej republik"

      5. Zapewnienie amnestii poprzez wprowadzenie prawa o zakazie prześladowania osób w związku z wydarzeniami mającymi miejsce w donieckiej i ługańskiej republikach.

      6. Zapewnienie uwolnienia i wymiany wszystkich zakładników i osób przetrzymywanych bezprawnie na zasadzie "wszyscy za wszystkich". Ten proces powinien zostać zakończony w ciągu pięciu dni od zawieszenia broni.

      7. Zapewnienie dostępu, dostawy, przechowywania i rozdzielenia pomocy humanitarnej w oparciu o mechanizmy międzynarodowe.

      8. Określenie modelu odbudowy relacji społecznych i ekonomicznych, włącznie z wypłatami socjalnymi takimi jak emerytury i inne. W tym celu Ukraina odbuduje zarządzanie systemem bankowym w rejonach objętych konfliktem i możliwe, że zostanie wprowadzony międzynarodowy mechanizm ułatwiające dokonywanie przelewów socjalnych.

      9. Przewrócenie pełnej kontroli Ukrainy nad granicą w całej strefie konfliktu. Proces powinien się zacząć pierwszego dnia po miejscowych wyborach i zakończyć się do końca 2015 r.

      10. Wyprowadzenie jednostek wojskowych innych państw, techniki wojskowej oraz najemników z terytorium Ukrainy pod nadzorem OBWE. Wszystkie nielegalne grupy bojowników powinny zostać pozbawione broni.

      11. Przeprowadzenie konstytucyjnej reformy na Ukrainie. Zmiany mają wejść w życie do końca 2015 r. Mają zakładać decentralizację (z uwzględnieniem szczególnych cech poszczególnych rejonów donieckiej i ługańskiej republik), a także przyjęcie ustawy o szczególnym statusie poszczególnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego do końca 2015 r.

      12. Na podstawie ustawy Ukrainy "O tymczasowym trybie lokalnego samorządu w poszczególnych rejonach donieckiej i ługańskiej republik" sprawy dotyczące miejscowych wyborów będą omawiane i uzgadniane z przedstawicielami poszczególnych rejonów donieckiej i ługańskiej republik w ramach trójstronnej grupy kontaktowej. Wybory zostaną przeprowadzone z dotrzymaniem standardów OBWE i przy monitoringu z jej strony.

      13. Intensyfikowanie działalności trójstronnej grupy kontaktowej, w tym utworzenie grup roboczych ds. realizacji mińskich porozumień.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (510) Pokaż komentarze do wpisu „Pokój, mamy pokój! ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      yellow_tiger
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 lutego 2015 12:04
  • środa, 04 lutego 2015
    • Nie budiem wmiestie czyli druga obrona Leningradu

      Już się wydawało, że stosunki polsko-rosyjskie nie mogą się już bardziej pogorszyć, a tu proszę: Schetyna palnął głupstwo, a RIA Nowosti walnęła od razu karykaturę Schetyny jako łańcuchowego psa amerykańskiego imperializmu!

      Faktycznie opadła mi szczęka.

      Nie z oburzenia, Schetyna nie jest zresztą z mojej bajki, a na ministra spraw zagranicznych kompletnie się nie nadaje - jego miejsce jest raczej w swiatowej federacji handballu.

      Nie z wesołosci bo poziom karykatury jest poniżej wentla (a ten na ogół jest gdzies pod podłogą) dużo niżej niż "tam gdzie jest od beczki szpunt, szpunt, szpunt, tarara".

      Raczej z zażenowania i niesmaku. Łopatologiczna wymowa, wyswiechtane, zgrane klisze (zawsze ta Ameryka w tle jako wyraz własnych kompleksów), retoryka i estetyka socrealizmu lat 30-tych, 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku, wszystko wróciło jak bumerang. I to nie jako reprodukcja umieszczona tam gdzie jej miejsce (np. robotnica w chustce z palcem przy ustach i napisem, "nie bołtać, wróg podsłuchuje" jako podstawka pod szklankę lub kufel), ale jako publikacja państwowej agencji prasowej!

      To chyba powód, drugi obok pamięci i nieustannych wypominań i wrażenia, że jeszcze niedostatecznie nas przeproszono (z czego tak smieje się Julia i chyba ma troche racji), to drugi powód, dla którego realsocjalizm się w Polsce nie przyjął. Jak pisał mistrz Herbert, to nawet nie wymagało specjalnej odwagi, to raczej kwestia smaku.

      Wkrótce potem okazało się, że nastąpiła druga obrona Leningradu, tym razem przed polskimi złodziejami z konsulatu, którzy nie płacą Piterowi ani rubla za korzystanie z 3tys. metrów kwadratowych powierzchni. Sąd w Petersburgu, jak to sąd, zasądził i Polska ma zapłacić zaległy czynsz za 3 ostatnie lata, o czym triumfalnie doniosły wszystkie tutejsze smi. Ot, kolejny triumf prawdy i sprawiedliwosci, a Polacy głupki, w dodatku biedne głupki - niech sobie idą precz.

      Mysle sobie, że nie wiem, czy sekwencja zdarzeń (Schetyna - konsulat) to czysty zbieg okolicznosci, czy też ktos majstrował przy puszce z Pandorrą, a chęć dokopania Polaczkom była dojmująca i przysłoniła zdrowy rozsądek? Jednym słowem powstaje pytanie, co Rosjanom w duszy gra: głupota czy wredota? Tertium non datur.

      Głupota powiązana byłaby z totalnym bałaganem, w którym walka władz miejskich Pitera o kasę za 3 tys. kwadratów prowadzona byłaby bez wiedzy i zgody Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Tylko bardak mógłby taki stan rzeczy wyjasniać, bo w dyplomacji zasada wzajemnosci jest swięta i nienaruszalna, a Rosjanie - jesli chodzi o siebie, są na tym punkcie nawet przeczuleni. Pamiętam jak w Warszawie jakies żuliki pobiły  młodych ruskich i zabrali dzieciakom telefony komórkowe. Zanim nasza policja znalazła i ukarała sprawców paru pracowników naszej ambasady dostało w ryj w biały dzień w centrum Moskwy. Oczywiscie taka symetria to czysty przypadek i zbieg okolicznosci. Żadnej symetrii przecież nie ma. Dowodem fakt, że o ile sprawców napadu w Polsce znaleziono i ukarano, to nie znaczy, że ustalono kiedykolwiek sprawców rosyjskich.

      Stan faktyczny naszych relacji dyplomatycznych  jest taki, że płacimy w Rosji czynsz w trzech obiektach na pięć. Rosjanie mają  w Polsce obiektów 10 + 4 nieużywane, których i tak nie chcą zwrócić mimo licznych monitów. Czynszu nie płacą. Główny budynek ambasady w Warszawie ma nawet wpis do ksiąg wieczystych, polska ambasada w Moskwie mimo licznych prósb jest takiego wpisu pozbawiona. Polski konsulat w Petersburgu powoływał się na fakt niepłacenia przez Rosjan i na zasadę wzajemnosci. Wyrok zapadł, jaki zapadł.

      Jesli zas to była wredota, to w swietle powyższego sugeruję panu ministrowi Schetynie podjęcie następujących kroków wredoodwetowych:

      1. zamknięcie konsulatu w Petersburgu - utrzymywanie go w tym miescie jest zbyt drogie, a zdaniem władz Pitera, sądząc po ich reakcjach - zbędne. Konsulat można przeniesć np. do Pietropawłowska, Pietrozawodska, Murmańska. Można też rozważyc Nabiereżnyje Czełny. Albo - że pozwolę sobie na prywatę, może to być też Kurgan - nasza przyjaciółka rodziny miałaby bliżej po wizę.

      2. przekazać informację władzom wszystkich polskich miast, na terenie których znajduja się rosyjskie placówki i przedstawicielstwa FR, że MSZ zdejmuje parasol ochronny (Rosjanom mozna napisać, że przestajemy ich "kryszować":-) i niech Poznań, Gdańsk czy Warszawa od razu przywalą czynsze i nawiążą współpracę z komornikami (wyjeżdża CD Mercedes z ambasady, ale jest przechwytywany przez asesora komornika i zlicytowany pod Tczewem za 7 tys. zł). Immunitet nie zwalnia od płacenia, a decyzja sądu w Piterze pokazuje co jest ważniejsze, szmal czy dyplomacja. Uważamy, że szmal, na zasadzie wzajemnosci.

      3. przekazać dokładną informację adresową warszawskim komunom squatersów, niech natychmiast zajmą 4 niezamieszkałe budynki, których Rosjanie nie chcą oddać. Dosyć juz wysyłania pism, które przez ostatnie 2o lat pozostaja bez odpowiedzi.

      4. bez pytania i od razu wysłac GROM (tylko najpierw odpruć im naszywki) i niech zajmą budynek, który MON podarował MON ZSRR, GRU i KGB. Po pierwsze podarunek był w latach 50-tych i niesłusznie (tak jak i Krym), po drugie darczyńcą był polski miniter obrony narodowej, którym był pracujący wtedy na etacie Polaka Marszał Sowietskowo Sojuza Konstantin Rokossowski, który po ukończreniu misji spakował walizki i powrócił do ZSRR. Trudno nawet powiedzieć, że podejmując tę decyzję marszał popadł w konflikt interesów, konflikta nikakogo nie było i wszystko było jasne. Tak więc na zasadzie "krymnasz" "budyneknasz" i należy go czym prędzej przekazać CIA, skoro już przekazali go nam uprzejmi panowie, którzy swoje mundury, broń krótką, długą i granatniki kupili w najbliższym sklepie z bronią krótką, długą i granatnikami.  Niech Schetyna przynajmniej wie za co zasłużył na amerykańską smycz w karykaturze.

      Nie mam dowodów ale przychylałbym sie do tej własnie wrednej wersji. W dobie powszechnej opieszałosci wszystkich prowadzonych postępowań, tę sprawę przeprowadzono podejrzanie sprawnie i szybko. Przypominam, że w innej sprawie interesującej Polaków, ale nie interesującej Rosjan,  szczątki polskiego samolotu leżą pod Smoleńskiem juz prawie 5 lat, ale wydać ich nie można do czasu zakończenia postępowania. Ponieważ jednak żadnego postępowania się nie prowadzi trzeba chyba wywołac wojnę Rosji, zająć Smoleńsk i zabrać sobie wrak siłą.

      Więcej informacji:

      1. jest problem

      2. opuszczone ale nie oddane

      A na przyjaźni polsko-rosyjskiej należy "położyć laskę" i zacząc budować ją od nowa na zdrowych zasadach. Nie zawsze się będzie udawać, ale nawet te złe próby zostawią po sobie cos dobrego. Np. Jerofiejew (Wiktor, nie sp.Wienieczka) wprawdzie sie juz rozwiódł ale została mu dobra znajomosć polskiego, polskiej duszy i umiętnosć prowadzenia ciekawych studiów porównawczych między słowiańskim duszami:-)

      Ale znacznie ciekawszy jest twórczy duet Ivan Wyrypajew (dramaturg, reżyser) i Karolina Gruszka (aktorka). Polecam - na Youtube jest dużo ich produkcji, dla mnie odkryciem jest Tlen (Kisłorod) i to zarówno w formie (dramat współczesny zekranizowany, film - jak płyta CD składa się z kolejnych sekwencji - teledysków, melorecytowanych, rzadziej rapowanych. Kamera szybka, częste ujęcia z ręki, dynamiczny montaż), jak i tresci (życie młodych alternatywnych, nie ma ciołek i nowych ruskich, są doły społeczne, mniej centrum Moskwy a więcej prigoroda, kwas, wódka, prochy, bandyci i aspiranci do tej roli. Teksty - monologi poszczególnych postaci, zawierają sporo odniesień do Pisma Swiętego.

      Tu macie próbkę (fatalne tłumaczenie, ale lepsze takie niż żadne, napisy włączamy klikając w drugą ikonkę na dole po prawej)

       

      Karolina to jedyny przypadek polskiego importu gruszek mimo sankcji!!!

      Wrażliwych na piękno i czystosć języka przepraszam, ale zapatrzyłem sie ostatnio w p. Waclawa Radziwinowicza i przejąłem w częsci jego "stylistyczne prijomy".

      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (179) Pokaż komentarze do wpisu „Nie budiem wmiestie czyli druga obrona Leningradu”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      środa, 04 lutego 2015 11:29

Kanał informacyjny