przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • poniedziałek, 30 listopada 2015
    • Putin nie jest pamiętliwy, Kaczyński też nie - ale przeproszenie musi być

      Rosja

      Putin nie jest pamiętliwy. Jednak pod warunkiem, że się go przeprosi. Na razie wszelkie próby łagodzenia sporu przez Erdogana w związku z zestrzelonym przez Turków samolotem okazują się niewystarczające.

      Ordgan stwierdził już, że:

      1. żaluje, 

      2. jest mu przykro, 

      3. ma nadzieję, że taki incydent już się nie powtórzy

      4. ma nadzieję, że ten - jednak incydent - nie położy się cieniem na całokształt:-)

      To jednak nie wystarcza. Turcja ma się ukorzyć, w tym celu należy trzykrotnie obiec Putina ze słowami "Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, Putinu Akbar, wybacz ach wybacz (można też "Prosti", dopuszczalne jest nawet "Mercy Me"). Żadne inne formy wyrażania skruchy bez utraty twarzy nie przejdą. Najlepsza będzie - po dokonaniu obrządku obiegnięcia - pisemna forma przeprosin. Erdogan powinien podpisać akt przeprosin i skruchy, a gdy już po podpisaniu będzie podnosił się z klęczek, Putin zażąda z powrotem długopisu, żeby się Turkowi do rąk nie przykleił. Manewr ten był już ćwiczony i bardzo dobrze wygląda przed kamerami.

      Myslę, że już wiem, skąd u PiS od wielu lat moda na wskazywanie win PO i żądanie przeprosin - to w sumie całkiem miła ceremonia. Nic tak nie piesci ego jak stosowne poniżenie przeciwnika. Jest miło - na razie.

      Na razie wstrzymano ruch turystyczny z Turcji do Rosji (podobno ok. 3 mln osób rocznie), z Nowym Rokiem wygasnie też turecko-rosyjski ruch bezwizowy. Turcy zostaną postawieni tam, gdzie od dawna stoi ZOMO, pardon Polska, wstrzymano także całosć obrotów handlowych, oprócz eksportu gazu, a tureckie frmy budowlane, mające udział w rosyjskim rynku ok 1/3, mają się pakować. Ciekawe co będzie jesli Turcy zrezygnują z rosyjskich dostaw gazu?

      Ale należy pamiętać, że Putin jest jak ojciec, Ojciec Narodu. Bywa surowy, ale jest sprawiedliwy i długo nie nosi urazy w sercu, jest nad wyraz wielkoduszny. Dowodem jest ponowne przyznanie rosyjskiego obywatelstwa Irinie Vladimirownie Von Dreyer, córce generała wrażej armii Wrangla. Nie jestem z resztą "w kursie" czy w obecnych podręcznikach historii Rosji, biali są nadal wraży, czy też nastąpiła niespodziewana zmiana miejsc.

      Nadanie obywatelstwa było bardzo rychłe, bo z okazji setnej rocznicy urodzin Baronessy Irene de Dreyer, juz w 85 lat po opuszczeniu przez nią Rosji - jesli nawet nalżałoby odliczyć okres ZSRR, zakładając, że Baronessa nie chciała np. zostać martwą Baronessą w latach 30-tych, decyzję podjęto już w 24 lata po aktywowaniu Federacji Rosyjskiej. Jednak tylko watykańskie młyny miel powoli, w Rosji wsio w tri miga.

      http://publication.pravo.gov.ru/Document/View/0001201511300002

      Polska

      Putin nie jest pamiętliwy natomiast Jarosław Kaczyński ma pamięć słonia i w dodatku nie słonia Trąbalskiego, tylko tak wielką jak sam słoń. Niestety też powoduje się nieco zmodyfikowaną wersją miłosci chrzescijańskiej "Miłujcie nieprzyjacioły/ Ale im wpierw dosuńcie" (Andrzej Waligórski, The Pursuit Story, http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=t&nazwa=257).

      Pierwszym, który tej swoistej formy miłosci już doswiadcza, będzie zapewne Tomasz Arabski, ale to tylko początek, Sikorski chytrze zbiegł za ocean, bo na własnym przykładzie zobaczyłby jak się fachowo dożyna watahy. Po okresie wstępnym, gdy już zajęte zostana wszystkie potencjalne główne gniazda oporu, ruszy proces czyszczenia Polski z chwastów. Złogów komunizmu, złogów judaizmu, złogów islamu, potem złogów protestantyzmu i swiadkowo-jehowizmu, potem przyjdzie pora na ateistów. Gdy okazę się, że jeszcze nie cała tłuszcza TKM dostała stanowiska, trzeba będzie zająć się potencjalnie szkodliwym elementem. Pierwsi będą okularnicy..

      Siła i spoistosć narodu wewnątrz granic będzie tym łatwiejsza do utrzymania, że odgrodzimy się od swiata. Nie wejdzie do naszego żaden uchodźca, wkrótce spełni sie tez marzsenie Kononowicza, nikt do nas wejdzie bo i poco - jesli nie bedzie tu nczego.

      Że Putin nie przeprosił i nie oddał wraku to oczywista oczywistosć, czego się od smiertelnego wroga spodziewać. Ale tera kolej na Niemcy. Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz i zasypywał euro. My, dzielny naród polski nadal czekamy na przeprosiny, połączone z grubym czekiem za zburzenie Warszawy, no i za osobisty przeprosiny kanclerz Merkel za to, że smiała sie pokazać w kostiumie tego samego koloru co Szydło. Takich zniewag się nie zapomina.

      Staniemy się potęgą węgla, owoców i warzyw, ale "tylko dla Polaków". Po wyjsciu z Unii rynki rolne się przed nami zamkną, a obawiam się, że w eksporcie wyrobów ze słomy i łyka, w tym także masowej produkcji Misiów, możemy napotkać silną konkurencję ze strony Białorusi, Ukrainy i Mołdawii. Zostaje nam jedyny oficjalny hit eksportowy: koniakowskie stringi!  I jeden nieoficjalny - przemyt Prince Polo do Islandii.

      Ale tak wcale nie musi się stać.. Wystarczy, że Putin, Merkel i Tusku przeproszą za wszystkie wina i odpowiednio się ukorzą

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (44) Pokaż komentarze do wpisu „Putin nie jest pamiętliwy, Kaczyński też nie - ale przeproszenie musi być”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 listopada 2015 10:55
  • środa, 25 listopada 2015
    • Leży samolot, leży helikopter

      No i stało się. Wprawdzie bardziej obawiałem się jakiegos bezposredniego starcia lotnictwa amerykańskiego z rosyjskim pod pięknym błękitnym niebem Syrii, ale obecny konflikt też może być. Pierwszy upadły samolot po pierwszym starciu Rosji z NATO. Jeszcze całkiem niedawno rzecz wydawałaby się niemożliwa, ale teraz coraz bardziej otaczająca nas rzeczywistosć powoduje, że przyjmujemy ja bez większego zdziwienia.

      Ciekawie też rysują się reperkusje, w tym także dla Rosji, ale nie tylko dla niej.

      1. Rosja wkroczyła do Syrii by poprawić swój image stosunkowo niewielkim kosztem, ratując jednoczesnie reżim Assada. Jest to niewątpliwie dzierżymordca i krwawy tyran, ale dotychczasowe doswiadczenia z krwawymi tyranami pokazują, że mrzonki o demokracji kończą się powszechnym chaosem i erupcją gwałtu, likwidacją struktur kolejnych państw, a liczba ofiar liczona jest już nie w tysiącach - jak za tyrana, ale w dziesiątkach i setkach tysięcy. Rosja zrobiła to ratując swojego stałego klienta, odbiorcę dostaw broni, oraz ratując swoja baze wojskowa w tym regionie swiata.

      2. Rosja atakuje przede wszystkim rebeliantów, czyli "łagodną opozycję", wspieraną uprzednio przez USA i NATO, nazywając ich bandytami. Bandyci mają więc niezłe uzbrojenie, ostatnio m.in. zestrzelili rosyjski helikopter posługując sie w tym celu amerykańską zaawansowaną bronią, wymagającą przeszkolenia (szkoleni byli m.in. w Turcji).

      3. Obok "antyasadowskiej opozycji" kolejnym potężnym graczem jest państwo islamskie. To ugrupowanie terrorystyczne przypomina wyborców Korwina czy Kukiza, zdecydowanie, żadnych wahań, jeden cel. Ponieważ także wymierzone jest w Assada, ma prawdopodobnie finansowanie saudyjskie, sciąga haracze od każdej działalnosci prowadzonej na jej terenie, handluje też ropą, dostarczaną ciężarówkami. Gromadzi ochotników z całej zachodniej Europy, a także wielu muzułman z terytoriów byłego ZSRR, w tym także  z obecnej Rosji (np. Czeczenii).

      4. No i wreszcie kolejną, trzecią siłą są Kurdowie, którzy nigdy nie mieli własnego państwa, a teraz wykorzystując słabosć Iraku i Syrii chcą połączyć te dwa swoje skrawki w jedno państwo. No i tu zaczynają się schody, w dodatku bez poręczy, bo najliczniejsza grupa Kurdów przebywa akurat na terytorium Turcji i o ile reżim turecki "zrobił porządek z Ormianami", o tyle z Kurdami ma ciągle kłopot. Walczy z nimi bezwzględnie, oni z kolei powołują swoje organizacje, które władza z kolei delegalizuje. PRK - zdaniem jednych Partia Robotnicza Kurdystanu, to zdaniem drugich lewackie terrorystyczne ugrupowanie, a miejsce wszystkich jej działaczy jest w więzieniu.

      Assad i Rosjanie (1) walczą przede wszystkim z antyassadowską opozycją (2), ale ostatnio także zajęły się odcinaniem PI (3) od pieniędzy poprzez bombardowanie urządzeń roponosnych i konwojów ciężarówek wiozących "urobek". Złosliwi twierdzą, że Amerykanie dotąd specjalnie nie bombardowali tych obiektów, żeby ich "klienci" mogl je potem w stanie nienaruszonym przejąć. Złosliwi twierdzą, że Rosjanie nie tyle walczą z PI, co walczą o obniżenie swiatowej podaży ropy, chcąc w ten sposób podtrzymywacx jej cene na rynku. Jesli byłoby to działanie skuteczne, to byc może koszty interwencji wojskowej zwracałyby sie gospodarce opartej na ropie i gazie.

      Antyassaadowska łagodna opozycja (2) walczy z reżimem Assada (1), ale często w jej szeregi wkradają się dżihadysci (3), często prawem Kaduka i prawem siły anektującymi opozycyjne terytoria. Tym tłumaczy się także dobre wyposażenie PI w broń, którą Amerykanie dostarczali nie im, tylko szkolonym przez nią opozycjonistom. Dlatego częsciowo rację mają Rosjanie i Assad mówiąc, że w tej chwili to juz nie wiadomo kto w ogóle jest łagodny, wszystko jest w większym lub nieco mniejszym stopniu przesiąnięte wpływami PI.

      Kurdowie (4) walczą z Państwem Islamskim, które usiłuje ich sobie podporządkować. Ale dodatkowo otrzymuje także ciosy w plecy od NATOwskiej Turcji, która uznaje ich za terrorystów. To z kolei powoduje wzrost napięcia w samej Turcji, Kurdowie byli wzburzeni bezczynnoscią Turcji, gdy PI oblegało kurdyjskie miasteczko w Syrii tuż przy tureckiej granicy.

      Turcja

      Strącenie rosyjskiego samolotu to ciekawy zwrot sytuacji. Samo strącenie da się jeszcze jakos wytłumaczyć, choć takich działań sie nie wykonuje, raczej się nimi straszy. Jest oczywiste, że Rosja będzie szła w zaparte i nigdy nie przyzna, że samolot przekroczył strefę powietrzną, Turcja będzie udowadniać, że przez 5 minut wydawała ostrzeżenia. Sądzę, że ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Samolot mógł przez moment naruszyc granice bo operował bardzo blisko granicy. Ale nawet amerykańskie źródła twierdzą, że został zestrzelony już nad terytorium Syrii, kiedy granice tę opuscił. Wymusza na NATO, by zareagowało i zapytało Turcji jakie są jej dalsze plany. Z wydanych przez strone turecką oswiadczeń wynika, że w celu uniknięcia podobnych zdarzeń w przyszłosci należy ustanowić pas - strefę bezpieczeństwa szerokosci kilku-kilkunastu kilometrów wgłąb Syrii od tureckiej granicy, co by oznaczało hegemonię Turcji na tym odcinku.

      Rosja

      Rosja oczywiscie nie może sie na to zgodzić. To własnie wzdłuż granicy siedzą rebelianci, którzy zestrzelili rosyjski helikopter, Rosja ma z nimi porachunki, zwłaszcza że to Turkmeni, być może nawet kiedys szkoleni w armiii ZSRR. Ponadto na tym samym obszarze pzebywaja też Kurdowie, więc oddqanie tego terenu pod opiekę Turkom, to jak oddanie owieczek pod pieczę wilka. Rosja z kolei twierdzi, że to częsciowo Turcja zrobiła sobie z wojny w Syrii niezły biznes, że to tam własnie sprzedawana jest przez dżihadystów ropa i kupowana broń oraz wszelkie inne zaopatrzenie, dlatego sądzę, że Rosja zintensyfikuje naloty na tereny przygraniczne, aby przerwać strumienie dostaw.

      Rosja-Turcja

      Rosja już skresla Turcje jako kraj turystyczny - po Egipcie i Tunezji do Turcji też Rosjanie nie bedą się wybierać. Czas załatwic prąd i wysyłać wsystkich na Krym. Rosja zapewne ostatecznie skresli tez perspektywy budowy tiureckiej nitki gazociągu. Wygląda też na to, że nitki, a raczej nici, będą z projektem elektrowni atomowej. Z resztą Rosja uznaje, że Turcja przestała byc obliczalna i stopniowo popada w islamizację. Wydaje się jednak, że ten element nie przeszkadzał ostatnio robić interesy z Iranem...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (41) Pokaż komentarze do wpisu „Leży samolot, leży helikopter”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      środa, 25 listopada 2015 14:08
  • piątek, 13 listopada 2015
    • Akcje protestu

      Władze Rosji doszły do wniosku, że potrzebne sa srodki na remonty i bieżące utrzymanie dróg, które są w fatalnym stanie, wydały więc rozporządzenie o wprowadzeniu z dniem 15.11.201r. nowego systemu opłat za korzystanie z dróg federalnych. Wszystkie pojazdy o ładownosci powyżej 12 ton będą płacić po 3,73 rubla za km. Rozliczenia dzięki zamontowanym licznikom poprzez specjalny system Płaton. Kara za brak licznika / niewniesienie opłaty - 45o tys. rubli po raz pierwszy, milion rubli za każdy następny. Po gwałtownych protestach, władza zmiękła i opłata ma teraz wynosić 1,53 do 29.02.2016, 3,06 do 31.12.2018r. a potem się zobaczy...

      Następnie wszystko poszło jak zwykle. Jak sie szacuje, zapotrzebowanie wynosiło ok. 1,5 mln sztuk liczników, a do 15.11 wyprodukowano i rozprowadzono ok 200-250 tys. Reszta taboru miałaby nie wyjechać w trasę i nie dostarczyć towarów na czas powodując spowolnienie gospodarcze, krach eksportu, zatrzymanie importu i zaburzenia dostaw produtów spożywczych do wszystkich większych sieci (Piatioroczka, Pieriekriostok, Diksi, Siemja, SPAR, Lenta, Karusel, a nawet Macro Cash @ Carry).

      Kierowcy TIRów (dalnobojszcziki) zrzeszeni w kilku silnych związkach, oflagowali się i demonstracyjnie stanęli wzdłuż arterii wylotowych większych miast w okręgu moskiewskim, na Uralu i w Zachodniej Syberii. Władze znów się wystraszyły i zakomunikowały, że na razie system zostanie wprowadzony tylko w rejonie moskiewskim (Podmoskowje). Wzbudziło to smiech gwałtowny tirowców, bo każdy tirowiec, ba może nawet i tirówka, wie, że póki co wydawane rozporządzenia obowiązują zawsze na terenie całej Federacji Rosyjskiej i bezprawne jest, by czyniono zróżnicowania prawne uzależniając je od kryterium geograficznego.

      Dzisiaj wniesiono do Dumy projekt postanowienia by odłożyc projekt na 3 lata. Duma, która niedawno projekt uchwalała, teraz ponownie "pochyi sie" nad jego odłożeniem, byc może ad calendas grecas. A 250 tys. liczników odbiorcy łyknęli jak młode pelikany..

      Co będzie dalej nie wiadomo, częsć związków przewoźników chce moratorium co najmniej na kolejnych kilka miesięcy. Częsć na minimum 1,5 roku do dwóch lat z jednoczesnym wykorzystaniem tego okresu na rozruch i oszacowanie skutków wprowadzenia tego systemu na sytuację budżetu i poziom cen i związany z tym poziom inflacji. Jedno jest jasne: system działający na ograniczonym obszarze przy niskich opłatach jest bez sensu - zgromadzone wpływy zapewne bedą równe kosztom jego wprowadzenia i ekploatacji, na koszty napraw dróg zwyczajnie nie będzie już pieniędzy.

      Wnioski z opowiesci można wysnuć dwa:

      1. (dla rusofobów) Rosja juz się chyli i za chwilę padnie, dopadnie ją inflacja, rozpadną się drogi, a jak się cos chce robić żeby się nie rozpadły, to wtedy opustoszeją sklepy i wielokilometrowe kolejki będa stały po mąke i greczkę dostarczane samolotami na lotnisko, a  potem furmankami do sklepów.

      2. (dla rusofili) Rosja trzyma się mocno, Putin ma dalej 89,9% poparcia - poparcia rzeczywistego, a nie wymuszonego, a z Rosji żadne tam państwo dyktatura - strajki i protesty są możliwe, a władza zamiast wszystkich tych tirowów zaaresztowac albo karnie przekwalifikować na wozaków, słucha co maja do powiedzenia i  wstyd powiedzieć - zwyczajnie sie ugina.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (26) Pokaż komentarze do wpisu „Akcje protestu”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      piątek, 13 listopada 2015 11:06

Kanał informacyjny