przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • czwartek, 28 czerwca 2012
    • Ewolucja.

      Ewolucja. Takie proste a jednak takie trudne. Na ten przykład MEN Korei Południowej, tak, tak, tej od Samsunga, LG i Hyundaia, a nie tej od Wielkiego Przywódcy Kima, właśnie nakazało WSZYSTKIM wydawcom podręczników szkolnych usunięcie jakichkolwiek wzmianek o Teorii Ewolucji z podręczników szkolnych.

      Drogie dzieci, jeśli wpadłoby wam do głowy zastanawianie się dlaczego kręgowce zawsze mają kręgosłup/strunę grzbietową, dlaczego, jakieś 94% genomu Homo wydawałoby się sapiens jest tożsame z genomem Pan troglodytes, bądź dlaczego Niedźwiedź Polarny jest biały a nie powiedzmy różowy, to jedyną słuszną odpowiedzią na te pytania jest tak bo tak. Okazuję się, że ewolucji nie było, nie ma i nie będzie, a to co twierdzą jajogłowi to tylko wynik wielkiego spisku. Gatunki nie ewoluują, one trwają w formie niezmienniczej od początku stworzenia. Od czasu do czasu tylko zdarza im się wyginąć i na ich miejsce stwarzane są nowe. Ponownie i ponownie. Dobór naturalny nie istnieje, dlatego właśnie wielkość populacji jest w przyrodzie stała. Dajmy na to takiego królika, rozmnaża się jak szalony i jakiś jajogłowy mógłby się zapytać dlaczego króliki jeszcze nie opanowały całej planety? Taki jajogłowy nie rozumie, że mimo rozmnażania wielkość populacji jest stała, bo tak po prostu jest i basta.

      Jak powszechnie wiadomo, kłamliwa Teoria Ewolucji do swojego działania potrzebuje czasu, dużo czasu, bardzo dużo czasu, tak dużo czasu, że w zasadzie nawet nie można sobie go wyobrazić. Jajogłowi obeszli ten problem przedstawiając "dowody". Śmieszne "dowody" powiedzmy sobie szczerze, a to wykopali jakieś kości i stwierdzili, że o proszę mają one 65 mln. lat, a to wymyślili Big Bang (co to do jasnej cholery jest? Coś z niczego! Dobre sobie!), a jak już zupełnie nie wiedzieli co się dzieje to dołożyli inflację. A przecież jak powszechnie, od czasu słynnej prelekcji prof. Giertycha w Parlamencie Europejskim, wiadomo smoki aka dinozaury żyły wcale nie tak dawno temu bo za króla Kraka. Czyli logicznie rzecz ujmując nie wyginęły tak po prostu bądź od wielkiego meteorytu, ale ludzie je wybili dobrze znaną metodą szewczyka Dratewki.

      A co z problemem: Jajko czy kura? Ha! No i powiedzmy sobie szczerze, jajko czy kura to jest pikuś w porównaniu do największej wtopy ewolucjonistów co się problem replikacji DNA zowie. No słucham, kto mi powie jak jest możliwa replikacja DNA bez białek które są kodowane przez DNA? No słucham? Że co? Samoreplikujące się RNA? Wolne żarty, następny królik wyjęty z kapelusza. A przecież zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama nie należy tworzyć bytów niepotrzebnych. Samoreplikujące się RNA nie jest nikomu do niczego potrzebne bo DNA i białka były od razu stworzone w takiej perfekcyjnej formie. A co, może nie? To powiedz mi skąd się wzięło oko? Zamurowało? No właśnie, jak może oko funkcjonować bez soczewki? A soczewka jest niezbędna aby skupić światło na małej powierzchni, wiec gadanie o ewolucji oka gdy "prymitywne" organizmy nie mają receptorów skupionych na małej powierzchni jest po prostu bzdurą na resorach. Robią sobie soczewkę aby im receptory wypaliło, dobre, naprawdę dobre! LOL! Że co, że są modele opisujące ewolucję oka? Model to można sobie w garażu posklejać. Model samolotu An2!!

      Pełna dokumentacja techniczna znajduje się tutaj.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (41) Pokaż komentarze do wpisu „Ewolucja.”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      yellow_tiger
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 czerwca 2012 14:05
  • środa, 27 czerwca 2012
  • środa, 20 czerwca 2012
    • Melodia jest uwiklana, Pies to kundel, Pagyo się sprzedal, Sówka to czarownica, Kot to marksista, Yellow jest grey a reszta...

      Muszę się z wami podzielić pewnymi wiadomościami. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że Melodia jest uwikłana w pewne niejasne interesy o których ona wie. Niestety po "aferze z "profesorem" niczego się nie nauczyliśmy i dajemy się wodzić niczym dzieci we mgle. Dobrze poinformowane źródło pokazało mi listę ludzi z którymi Melodia była ostatnio w kontakcie. Lista jest ona dłuższa niż mój... Jest długa. Na tej liście znajdują się osoby o co najmniej wątpliwej reputacji. Mogę tylko powiedzieć jedno: Kacap_z_moskwy. Zadajmy sobie podstawowe pytanie, czy taka uwikłana osoba ma prawo, przede wszystkim, prawo moralne do publicznego wypowiadania się na naszym forum. Czy ma ona prawo do wpływania i kształtowania naszego postrzegania rzeczywistości? Nie muszę chyba dodawać, że każdy przyzwoity człowiek wie jak odpowiedzieć sobie na to pytanie.

      Niestety nasz blog pełny jest osób o wątpliwej reputacji. Pan Pies_pawlowa2 wie o czym mówię. Pewne osoby, których nicków niestety nie mogę wymienić, gdyż obawiają się one o swoje życie, powiedziały mi w tajemnicy, że pan Pies_pawlowa2 pracuje na etacie w Moskwie... Jakie i czyje interesy chroni ta osoba publicznie wypowiadająca się na naszym blogu? Osoba pobierająca wynagrodzenie z Moskwy. Co takiego znajduje się w jego moskiewskiej teczce, że mówi to co mówi, i ma takie a nie inne "poglądy"? Przecież jest oczywistą oczywistością, że osoba z teczką w Moskwie pobierająca stamtąd niemałe w końcu pieniądze, nie ma moralnego, a nawet ludzkiego prawa do wypowiadania się w naszym imieniu na tym blogu. Patrząc na tego pana muszę powiedzieć, że może i urodził się w porządnej rodzinie Husky ale obecnie jest on po prostu kundlem przez małe k.

      Taki powiedzmy pan Pagyo, samozwańczy ekspert od ekonomi. Sam wielokrotnie wspominał on o wspólnych studiach z postkomunistycznym ministrem finansów. Przecież to właśnie na studiach zawiera się pewne znajomości, podpisuje pewne papiery... Czy jest przypadkiem, że ten pan pracuje w tym a nie innym miejscu? Czy jest przypadkiem, że jego dzieci chodzą do TEJ "społecznej" szkoły a nie do normalnej podstawówki? I czy jest w końcu przypadkiem, że jest on zwolennikiem ortodoksyjnie liberalnej szkoły ekonomicznej pod szyldem fundacji Adama Smith'a. Szkoły która skazała dziesiątki, a może nawet setki czytelników naszego bloga na wegetację poniżej minimum czytelniczego. Czy ten pan nie sprzedał przypadkiem swojej godności z garść judaszowych srebrników?

      Pani Sówka jest znana również pod pseudonimem Owlet. Dlaczego używała ona dwóch nicków? Czy ma coś do ukrycia? Czy jej skrajnie feministyczne poglądy nie mają może przypadkiem czegoś wspólnego z faktem, że słucha ona pewnej Melodii płynącej z Moskwy? Czy osoba urodzona w pobliżu Łysej Góry wybierająca sobie za nick sowę, stary pogański symbol wiedźmy, nie ukrywa czegoś o swojej przeszłości? Ona sam wie o czym mówię.  Czy osoba wygłaszająca peany na cześć niemiecki gazet (na przykład 2012/06/18 17:46:21 powiedziała ona: niemiecka gazeta trafiła w dziesiątkę z tą analizą) ma prawo do pisania "niezależnych" opinii na naszym blogu? Drodzy czytelnicy, przyjaciele, rodacy, sami sobie odpowiedzcie na pytanie kim jest osoba publicznie porównująca Nas do rzymskiego plebsu (cytat z 2012/06/18 20:14:00: lud chce igrzysk)? Osoba porównująca Nas, katolików, do dzikusów ze wschodu (2012/05/29 21:19:28: Do dzikusów ze Wschodu dodałabym jeszcze katolików), osoba używająca okultystycznych znaków takich jak "xD", w końcu, osoba która nie wstydzi się publicznie mówić o swoich chorobach?

      T.z. Kot-schrodingera. Po pierwsze nie schrodnigera a schroednigera. Po drugie nie kot a sierściuch. A po trzecie uwikłany w mocno podejrzane kontakty z Heisenbergiem, twórcą faszystowskiej bomby atomowej. Zresztą o czym mówić, każdy kto ma odrobinę rozumu, kto wie jak działają służby, wie, że osoba która nie jest w stanie JEDNOZNACZNIE zdefiniować swojego stanu kwantowego, stale pozostająca w superpozycji ortogonalnych stanów jest co najmniej podejrzana. Taka osoba, z definicji, z wyboru, z urodzenia i z powinowactwa jest moralnym spadkobiercą relatywizmu moralnego i materializmu dialektycznego. Osoba dotknięta heglowskim ukąszeniem stale rozważająca nad stanami własnymi jest, może nie bezpośrednim ale na pewno pośrednim, spadkobiercą Komunistycznej Partii Bloga. Partii która na sztandarach miała wypisane hasło przyłączenia blox.pl do międzynarodówki livejournal.com, a właściwe mówiąc lifejournal.ru!

      Gekon1979. Czy człowiek publicznie chwalący się swoją datą urodzenia, będący tak naprawdę młokosem z mlekiem pod nosem, możne mieć jakiekolwiek wyrobione zananie w jakimkolwiek temacie? Przecież wiemy, że niedawno skoczył on studia i jest typowym przedstawicielem młodych wykształciuchów z wielkich miast. Jak leming pognał na studia które niczego go nie nauczyły, bo z powodu zgubnej polityki przednich rządów naszego bloga, edukacja w naszym blogu jest w tragicznej sytuacji. Człowiek żyjący w terrarium, które przepuszcza do środka tylko co na co pozwala mu wąsko uchylona klapka mainstreamu. Młokos powtarzający bez zastanowienia tezy propagandy nienawiści. Człowiek będący w rzeczywistości gadem!

      Pan EFG. Powiem jedno ten pan został wyedukowany we wczesnym BRL'u.

      Na koniec niestety muszę się wypowiedzieć to tak zwanym osobniku Yellow_tiger. Ów pan rzekomo zajmował się pracą "naukową".. w Niemczech... Czy wspominał on o pokaźnym liczonym w dziesiątkach tysięcy euro wynagrodzeniu które pobierał od niemieckiego rządu? To stawia pod dużym znakiem zapytania całą jego oficjalną przeszłość. Przecież wszyscy wiemy, że do Niemiec nie wyjeżdżało się ot tak, a już na pewno nie dostawało się tam takiej pozycji bez odpowiedniego poparcia. Wiem od dobrze poinformowanych osób, że pan Yellow_tiger nigdy nie nostryfikował on swojego "doktoratu" w naszym blogu. Wobec czego i nie wiemy czy spełnia on nasze wysokie blogowe wymagania dotyczące takich prac. Wymagania, które ja spaleniem pisząc swój doktorat z prawa blogowego. Co więcej, pan Yellow_tiger przez wiele lat pisząc na naszym blogu pobierał również "stypendium" od pewnej niemieckiej fundacji. On dobrze wie o czym mówię, i na pewne temu nie zaprzeczy. W czasie pobierania stypendium wielokrotnie szkalował on nasz blog. Doszły mnie słuchy, że jego praca o ekscytonach tak naprawdę nie była o ekscytonach ale o trywialnych elektronach i dziurach. Czy osoba rzekomo zajmująca się tak elementarnymi rzeczami jak prąd z dziury w ścianie, pobierająca do tego gigantyczne wynagrodzenie z Berlina ma prawo do publicznego wypowiadania się w sprawach naszego bloga? Niestety to nie wszystko. Pan Yellow_tiger, nigdy publicznie nie wytłumaczył się z kontaktów z doradczynią portalu WAFFENLUFTDUETCH.de do spraw nauki. Portalu zarejestrowanego w Hamburgu. Nie muszę dodawać, że jest tajemnicą poliszynela, że ta pani żyje z związku intymnym z inną kobietą. Wobec powyższego pytam się, czy taka osoba nie powinna zmienić swojego nicku na grey_volksdeutsch?

      Dzisiejszy wpis sponsorują literki J i K.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (110) Pokaż komentarze do wpisu „Melodia jest uwiklana, Pies to kundel, Pagyo się sprzedal, Sówka to czarownica, Kot to marksista, Yellow jest grey a reszta...”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      yellow_tiger
      Czas publikacji:
      środa, 20 czerwca 2012 10:59
  • wtorek, 19 czerwca 2012
  • piątek, 15 czerwca 2012
    • Gloria Victis

      Na zyczenia moj komentarz z ostatniego watku jako nowy wpis. 

      http://www.youtube.com/watch?v=BVcFOvUhhT8

      Jak na razie najpiekniejszy moment tych mistrzostw.
      celtic-lyrics.com/lyrics/195.html
      pl.wikipedia.org/wiki/The_Fields_of_Athenry

      Apropos "The Fields of Athenry" to jest piosenka o czasie kleski glodowej w polowie XIX wieku w Irlandii.
      Ktos powiedzial ze wtedy Bog zeslal zaraze (kartoflana) a Englicy glod.
      Ta katastrofa byla w nie mniejszym stopniu spowodowana przez ideologie jak "holodomor" (skala w relacji do liczby ludnosci byla tez zreszta podobna)
      Do katastrofy by nie doszlo gdyby owczesny angielski rzad nie wyznawal skrajnego ortodoksyjnego liberalizmu rynkowego i nie wstrzymal panstwowego programu pomocy poprzedniegoi rzadu. W imie ortodoksji laissez-faire rzad nawet nie rozwazal wprowadzenia okresowego zakazu eksportu zboza z Irlandii lub zakazu produkcji alkoholu ze zboza (w czasie, gdy z glodu zginelo ok 1,5 mln ludzi Irlandia byla caly czas eksportrem netto zboza). Rzad zakazal nawet sprzedazy sprowadzonej przez poprzedniego premiera w celu unikniecia katastrofy amerykanskiej kukurydzy po cenach nizszych niz rynkowe. Jedyna pomoca byl program robot publicznych - przy czym czesto ci, ktorzy mieli z tego programu skorzystac byli juz zbyt wycienczeni, zeby moc pracowac i zarobic dla umierajacej rodziny na chleb.
      Ale rzad pozostawal twardy wobec, jakby to by dzis nazwal profesor Balcerowicz, "grup roszczeniowych".
      Tak jest, ideologiczny liberalizm rynkowy ma tez na swoim koncie katastrofy o podobnej do stalinowskich eksperymentow skali i to nie tylko w dalekich koloniach. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (206) Pokaż komentarze do wpisu „Gloria Victis”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      gregorsamsa
      Czas publikacji:
      piątek, 15 czerwca 2012 21:03
  • piątek, 08 czerwca 2012
    • Perelki z egzamina maturalnego z historii w Kazaniu

      Zeby Polacy nie mowili ze rosyjskie dzieci nie znaja historii. Znaja i to jaka historie! :-)

      Pelna lista perelek tutaj: http://journalufa.com/3367-kazanskie-perly-iz-sochineniy-ege-2012-po-istorii.html.

      A to sa moje ulubione:

      Za czasow Iwana Groznego na Rusi po raz pierwszy pojawili sie mityngi protestu.

      Za czasow Katarzyny II ludzie nie byli torturowani butelkami z pod szampanskiego.

      Przed kolektywizacja ludzie glodowali samotnie, a po kolektywizacji glodowali wszystcy razem.

      Radzieckie wladze zmuszali Zachod do wreczenia naszym naukowcom i pisarzam nagrod Nobla.

      W ZSRR ci ktorzy nie trafiali do GULAGU, trafiali do bardzej lagodnych obozow pionerskich.

      Wrogow radzieckiej wladzy nazywali dywidendami. Ruch dywidendowy rosl i sie poszerzal.

      Bolszewiki chciali zlikwidowac analfabetyzm zeby potem wprowadzic cenzure. Bo jak mozna cenzurowac analfabetow?

      Jelcyn zniosl 6 artykul radzieckiej konstytucji, ktory zakazywal miec wieciej niz jedna partie polityczna na swoim ogrodzie.

      Wszystko sie skonczylo bezprawiem i brakiem zywnosci, jak to zazwyczaj bywa w Rosji.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (506) Pokaż komentarze do wpisu „Perelki z egzamina maturalnego z historii w Kazaniu”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      melody_10
      Czas publikacji:
      piątek, 08 czerwca 2012 11:17
    • Naczałoooś!!!!

      Już dziś się zacznie JEWRO-2012!!! Zdążyliśmy już przywitać Rosjan na samej granicy. Celnicy wręczyli im broszurkę zawierająca pięć złotych rad, skutecznie ułatwiających pobyt w naszym kraju. W tym zakaz picia w miejscach publicznych, ostrzeżenie (zawsze na czasie) przed uprawianiem seksu z kim popadnie oraz zalecenie o myciu rączek.

      Nasze media skupiły sie przede wszystkim na fatalnej ruszczyźnie tej ulotki, dużej liczbie błędów ortograficznych, użyciu słów nie istniejących w rosyjskim itd. To oczywiście bardzo źle świadczy o autorach, ja sie jednak zastanawiam nad czym innym. Ciekaw jestem czy kibice z zachodu otrzymają taką samą ulotkę, zawierającą ten sam zestaw złotych rad po ghiszpańsku, francusku, angielsku? Może nawet po gaelicku bo co setny Irlandczyk go rozumie? Dopiero w takim przypadku uznam tę akcję za zwykłą akcję informacyjną i swoisty przejaw gościnności, troszku niewydarzonej i nie do końca przemyślanej

      Jeśli okaże się jednak, że tylko przybysze zza wschodniej granicy zostali tak szczególnie wyróżnieni, wówczas trzeba będzie jednak uznać, że polactwo po raz kolejny popisało się akcją pouczania Rosjan, traktując ich z paternalistyczną wyższością, uznając ich za zacofanych biedaków.

      Meritum akcji poziomem przypomina przesłanie piosenki "Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyje, mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące". Należy się tylko cieszyć, że poziom uświadamiania i perswazji nie dotyczył kwestii światopoglądowych ("Nie boje się gdy ciemno jest, Ojciec za ręke prowadzi mnie").

      Zapraszam do śledzenia bardzo obiektywnych relacji specjalnego korespondenta Komsomolskiej Prawdy na Euro-2012, a naszego korespondenta Polsatu i Polsat News zapraszam na nauki. To najlepsze źródło, by przyjrzeć się samym sobie w rosyjskim zwierciadle!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „Naczałoooś!!!!”
      Tagi:
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      piątek, 08 czerwca 2012 09:26
  • wtorek, 05 czerwca 2012
    • Chaos polityczny

      Zaczęło się, jak wiele rzeczy w nauce, od Szwecji. Konkretnie mówiąc od króla Szwecji Oskara II, który cierpiał na bezsenność gdyż nurtował go problem stabilności Układu Słonecznego. Czy nasz układ planetarny jest stabilny czy też nie, czy będzie trwał po czasu kres czy może się rozleci? Sam Oskar problemu rozwiązać nie potrafił ale, że był królem, miał kasę to i nagrodę za rozwiązanie problemu wyznaczył. Rękawicę podjął niejaki Henri Poincaré. Rozwiązanie znalazł i tak się przestraszył, że po skasowaniu nagrody od razu zajął się czymś innym. Przestraszył się, bo odkrył, że pomimo deterministycznych równań opisujących problem trzech ciał (uproszczona wersja Układu Słonecznego) rozwiązanie bynajmniej nie jest takie jakiego się spodziewał. Wyobraźmy sobie prostą katapultę na którą nakładamy kulki z rozmontowanego uprzednio łożyska. Wyobraźmy sobie, że z niej strzelamy z grubsza taką samą siłą. Dynamika pana Newtona powie nam, że kulki upadną w ścisłe określonym miejscu po ścisłe określonym czasie. Całość jest cudownie deterministyczna, a niewielkie zmiany warunków początkowych aka siła naciągu katapulty czy masa kulki nie mają większego znaczenia. Ot kulka upadnie trochę bliżej bądź nieco dalej. Z wyliczeń Henryka wynikało coś zgoła przeciwnego, a mianowicie absolutny brak korelacji pomiędzy niewielką zmianą w warunkach początkowych i orbitą po której będą się poruszać planety. Raz były eliptyczne, raz przypominały kwiatki a innym razem muszelki i wszystko to z powodu znikomo małej zmiany w warunkach początkowych. To trochę tak jak byśmy strzelając z naszej katapulty, używając w zasadzie jednakowych kulek i jednakowej siły, raz pokonali dystans 10 m a następnym razem kulka poleciałaby na Marsa. Horror, the horror!

      Zagadnienie zostało nieco zapomniane, aż do słynnej, tu i ówdzie, komputerowej próbie policzenia pogody. Pan Edward Lorenz wymyślił sobie, że pobawi się w przepowiadacza pogody. Napisał równania, wrzucił je na wielką maszynę liczącą (65x83x110 cm, masa 333 kg) i poczekał na wynik. Maszyna była wielka ale i powolna strasznie, wiec Edward, chcąc czasu zaoszczędzić nieco, przy powtórzeniu obliczeń wystartował od środka symulacji. Ku jego zdumieniu wynik był diametralnie różny od pierwotnego. Edward był porządnym naukowcem więc eksperyment powtórzył. Wynik znów był inny. Po wielu dniach intensywnej orki wykombinował co jest grane. Dane które wrzucał do środka symulacji były zaokrąglone do trzeciego miejsca po przecinku. Zamiast powiedzmy 134.456007 użytego w pierwotnych obliczeniach komputer drukował 134.456, które to Edward wrzucał jako dane początkowe. Tak, tak, to jest właśnie ten słynny efekt motyla. Motylek sobie machnie skrzydełkiem siedząc na stokrotce w okolicach Kiruny i już mamy huragan Katrina w okolicach Nowego Orleanu. Motylek by nie machną skrzydełkiem to i huraganu by nie było... Znikomo mała przyczyna i nieproporcjonalnie wielki efekt. Mimo całkowitego determinizmu równań za cholerę nie można przewidzieć przyszłości nawet wtedy gdy system nie ma wbudowanych elementów losowych. Witajcie w świecie chaosu deterministycznego.

      Napisanie tej notki zostało zainspirowane wczorajszym wystąpienie posła Antoniego Macierewicza, który z wrodzoną sobie pewnością siebie oświadczył, że gdyby nie upadł rząd premiera Olszewskiego (1993r) to na pewno nie doszłoby do katastrofy smoleńskiej. Pamiętacie - niewielka zmiana w warunkach początkowych powoduje nieproporcjonalnie wielki efekt. Pewnie Was zaskoczę, otóż ja się z posłem Antonim Macierewiczem zgadzam w 100, a nawet w 200 procentach.

      Do katastrofy by nie doszło, bo Sejm II kadencji nie przyjąłby najważniejszej ustawy w całej historii III RP. Tej ustawy co się Ordynacja Wyborcza do Sejmu zowie, przyjętej 28 maja 1993r. W efekcie, do Sejmu po wyborach w 1993r dostali się przedstawiciele 29 partii politycznych i Krzysztof Ibisz. Sejm nie był w stanie utworzyć stabilnej większości rządowej i uległ autodestrukcji po upływie 6 miesięcy. W kolejnych wyborach do Sejmu dostali się przedstawiciele 56 partii politycznych i Krzysztof Ibisz. Sejm nie był w stanie utworzyć stabilnej większości rządowej i uległ samozniszczeniu po upływie 6 miesięcy. Przez kojne lata Polską rządziły 24 gabinety o średnim czasie życia 2 miesięcy (pierwszy rząd Pawlaka, pierwszy rząd Ibisza, drugi rząd Bubla, trzeci rząd Dorna etc). Wreszcie 6 maja 1998r. w Sejme XII kadencji, po długotrwałych obradach Konwentu Świętej Magdaleny (nie mylić z Konwentem Świętej Katarzyny, Konwentem Świętej Łucji ani z Konwentem Jana Chrzciciela), udało się utworzyć chwiejną ale w miarę stabilną większość rządową - t.z. drugi rząd Kaczyńskiego, który trwa już ROK. W skład rządu, poza premierem Lechem Kaczyńskim i Jarosławem Kaczyńskim będącym jednocześnie wicepremierem, ministrem sprawiedliwości, obrony narodowej i gospodarki, wchodził 127 ministrów w tym 109 bez teki. 7 maja 1999r delegacja rządu RP poleciała na obchody Dnia Zwycięstwa do Moskwy połączone z rozmowami ostatniej szansy. Ostatniej szansy, bo od czterech lat Polska nie jest w stanie płacić za gaz z Rosji, gdyż deficyt budżetowy wynosi 15% PKB, co jest wynikiem zatrzymania prywatyzacji przez rząd Olszewskiego - dotacje do państwowych przedsiębiorstw sięgają już 55% PKB. Drewna potrzebnego do palenia w piecach też już nie ma, bo od 5 lat cała energetyka kraju jest na nim oparta, co spowodowało wyręb wszystkich drzew w kraju włączając w to Puszczę Białowieską (patrz: Wielka wycinka). Energetyka zaś jest oparta na drewnie, bo od 5 lat trwa strajk górników domagających się 2 dniowego 3 godzinnego tygodnia pracy zgodnie z porozumieniem wynegocjowanym z pierwszym rządem Dorna. Import z krajów UE jest zablokowany podobnie jak eksport, co z kolej jest konsekwencją odrzucenia unijnych regulacji ochrony środowiska (patrz: Wielka wycinka, Obwodnica Augustowa). To miał być wielki sukces tego rządu, drugi najważniejszy po otworzeniu obwodnicy Augustowa. Niestety w samolocie w którym leciał premier, prezydent (Leszek Bubel), większość rządu i elity politycznej (poza marszałkiem Sejmu Antonim Macierewiczem) przepalił się stary bezpiecznik otwierania podwozia. Nowego nie można było zamówić, bo ustawa o zamówieniach publicznych leżała w "zamrażalce" marszałka Macierewicza od roku, gdyż jak tłumaczył pan marszałek: "Na tej ustawie skorzystałaby tylko postkomunistyczna nomenklatura, która jak ośmiornica owinęła swoimi mackami cały kraj". Samolot rozbił się przy próbie awaryjnego lądowania w Moskwie. Specjalna komisja sejmowa powołana przez p.o. prezydenta, p.o. premiera i marszałka Sejmu Antoniego Macierewicza pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza uznała, że w samolotach będących de facto bombowcami nie przepalają się bezpieczniki. Jedyną możliwą przyczyną takiego zdarzenia był zamach dokonany przez władze Rosji (podwójny wybuch powodujący przepalenie bezpiecznika, a podwójny aby się upewnić że bezpiecznik się przepali). Zamach spowodowany był niewygodnymi dla Rosji pytaniami (a kto jest szefem Gazpromu i dlaczego?) jak i bezkompromisową postawą negocjacyjną wicepremiera Kaczyńskiego (nie zapłacimy bo nie mamy - dajcie nam za darmo albo ujawnię pewne niewygodne dla was fakty o których wiecie). Konsekwentnie 1 lipca 1999r marszałek Sejmu, p.o. prezydenta, p.o. premiera Antoni Macierewicz zadeklarował stan wojny pomiędzy RP a FR. Kampania była krótka. Przyczyny klęski są oczywiste i należy się ich doszukiwać, pomimo prowadzonej od lat dekomunizacji i lustracji, w agentach Moskwy zajmujących czołowe pozycje w Sztabie Generalnym WP. Głosy wskazujące na to, że od pięciu lat WP nie przeprowadziło żadnych manewrów, nie zakupiło żadnej broni ani amunicji, gdyż jak tłumaczył ówczesny minister MON Antoni Macierewicz, przetargi były ustawione sami wiecie pod kogo, należy uznać za propagandę nienawiści skierowaną przeciwko Prawdziwie Polskiemu Rządowi. Podobnie jak głosy wskazujące na brak skutecznego wywiadu, gdyż cała siatka wywiadowcza została ujawniona w słynnej "Białej Księdze Polskiego Wywiadu" (dzieło zbiorowe pod redakcją wiceministra MON w trzecim rządzie premiera Marka Jurka pana Antoniego Macierewicza). Zdecydowanie należy również odrzucić sugestie mówiące, że lodowate stosunki panujące na linii Warszawa - Berlin od 1995r (patrz: afera pomidorowa - pierwszy rząd Kaczyńskiego) mogłyby mieć jakikolwiek wpływ na nieratyfikowanie przystąpienia Polski do NATO przez Bundestag w 1998r. Summa summarum po krótkiej acz intensywnej kampanii, znanej również jako Kampania Lipcowa, namiestnik Obwodu Warszawskiego gen. Suworow wysłał do premiera Putina krótki acz treściwy sms  o następującej traci: W Warszawie spokój. Suworow, 31 sierpnia 1999r.

      To ja już wolę wersję historii w której rząd Olszewskiego upada:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (29) Pokaż komentarze do wpisu „Chaos polityczny”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      yellow_tiger
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 czerwca 2012 13:10

Kanał informacyjny