przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • czwartek, 28 sierpnia 2014
  • poniedziałek, 18 sierpnia 2014
    • Drogi przywódca

      Sankcje nałożone na Polskę i UE wygladają bardzo poważnie, a walka z nimi poprzez wzrost konsumpcji indywidualnej tylko pozornie rozwiązuje problem. Po pierwsze rzecz dotyczy nie tych jabłek, które są do zjedzenia teraz, ale tych, które jeszcze wiszą na drzewach, po drugie - nie tych jabłek co je jemy i lubimy tylko tych, które lubią i jedzą Rosjanie, a są to całkiem inne jabłka. Gdy jednak chodzi o inne owoce, warzywa czy mięso, sytuacja nie jest juz tak zła jak przedstawia ilustracja poniżej

       

           Poglądowa prezentacja obecnych polsko-rosyjskich relacji handlowych

       

      Oczywiscie wszyscy będa nadal sprzedawali żywnosć przez Białorus, czy Chiny - Rosja nie mrugnie powieką nawet przy zwiększonej sprzedaży wieprzowiny przez Turcję - bo nawet Rosji nie zależy na tym, żeby te sankcje rzeczywiscie działały. Bo mogą być zbyt dotkliwe dla rosyjskich gospodarstw domowych.

      > 

                 Można bez większych trudnosci "zatrzeć" kraj pochodzenia. Powyżej polska gruszka po przeróbkach (reeksport przez Chiny)

      Sankcje dla Rosji mogą sie okazać dosć dotkliwe ale bez przesady. Zakończy się to zapewne wzrostem cen produktów spożywczych o 30-40% w grudniu 2014r.  Rosjanie - jesli dodatkowo karmieni propagandą - przetrzymają to bez trudu.

      Smuci za to zachodnia propaganda. Propaganda demokratycznego, wolnego swiata, a posługuje się retoryką typową dla komunizmu lat 50-tych. Ostatnio ubawił mnie artykuł z wielkim tytułem o pustkach w rosyjskich sklepach, zaopatrzonym w stosowne zdjęcia pustych półek w supermarketach i nagich haków. Z samego tekestu wynikało, że obfotografowano jeden supermarket w Kaliningradzie. Formalnie tytuł jest w porządku - Kaliningrad to Rosja, a znajdujący się tam market to rosyjski sklep, jednak uogólnienie trochę zbyt daleko idące :-) W dodatku to nie wypadek przy pracy - to metoda!

      Zmuszony jestem wyjasnić - być może sklepy w Kaliningradzie są na tyle blisko granicy, że - aby nie zamrażać na próżno pieniędzy, kupowały przetwory rolno-spożywcze, np. mleczne - na bieżąco, utrzymując tzw. rotację zapasów na poziomie 1-2 dni. Typowy wskaźnik rotacji zapasów wynosi - w zależnosci od produktu i stopnia jego przetworzenia - do 60 dni. Dlatego przyzwoitosć nakazuje, żeby jeszcze przez chwilę się wstrzymać z oceną skutków sankcji. W Moskwie - zaraz po ogłoszeniu "imiennego" spisu towarów podlegających sankcjom - przez dwa-trzy dni odnotowano wzmożony "run" na co bardziej luksusowe delikatesy. To kierowcy, zaopatrzeniowcy i kucharze bogatszych Rosjan wykupywali wszystkie najdroższe sery i wędliny - raczej nie kupowane przez Rosjan nawet o wyższych, ale nie najwyższych, dochodach. Katalog produktów dostęnych jest nadal bardzo szeroki, o czym każdy może się naocznie przekonać.

      Każdy zapewne pamięta jak to w Polsce tu przed Bożym Narodzeniem uruchamia się w wielu miastach wiele punktów sprzedaży choinek. Rosjanie własnie stworzyli w Moskwie ok. 400 letnich punktów sprzedaży (tzw. razwałow) arbuzów i dyń. Można więc powiedzieć, że w niektórch sektorach rynku sytuacja nawet się poprawia.

      Przykro mi to stwierdzić, ale ostatnia większa kolejka w Moskwie, to czterogodzinna kolejka pod GUMem, gdzie obywatele karnie stali w największym upale, aby kupić koszulkę (futbołkę) z wizerunkiem ulubionego Prezydenta. Wierzę w to, że Putina wielbi ok. 80 narodu, co wynika z ostatnich sondaży, jesli częsć jest na tyle zdeterminowana, by stać w kolejce w upale. Bieżące notowania przywódcy = 4 godziny upału + 1200 rubli za koszulkę.

      Jest oczywiste, że miarą miłosci do przywódcy jest też nienawisć do wszystkich inaczej myslących - własnie jest propozycja, by po tym jak pozbawiono Makarewicza (jeden z liderów rock-sceny, z grupy Maszyna Wriemieni, otwarcie krytykujący zajęcie Krymu i awanturę antyukraińską) członkowstwa we wszystkich gremiach, pozbawić go wszelkich państwowych nagród i odznaczeń, które otrzymał wczesniej, kiedy jeszcze nie było wiadomo, jakim okaże się szkodnikiem. Jeszcze chwila, a - tak jak u Orwella - uznany będzie za niesobę i rozpocznie się żmudna akcja usuwania go z już napisanych artykułów i opublikowanych zdjęć. Jednoczesnie skąds się napatoczył w Moskwie niejaki Micky Rourke, który - założę się, że - nie stał w kolejce, a mimo to posiadł koszulkę. Nie wiadomo nawet czy ją dostał czy kupił, ale sam fakt natychmiast obfotografowano i Micky został wykorzystany jak typowy pożyteczny idiota. Kto wie, może można mu nadać parę nagród i odznaczeń z mocą wsteczną?

      W dłuższym horyzoncie czasowym w Rosji należy się jednak spodziewać gwałtownego wzrostu cen, zwłaszcza mięsa, jako że wysokie wymagania sanitarne odpowiednich służb wymuszą radykalne zmiany w hodowli. Stała, troskliwa opieka, szczepienia i zero zarażeń wymuszą hodowlę zindywidualizowaną.

      > 

      A tymczasem z polskiej perspektywy sytuacja nie wygląda dobrze. Stanowczo musi wkroczyć państwo celem uniknięcia rozruchów. Zanim zdesperowani rolnicy nie zaczną rzucać wieprzkami, albo - co jeszcze gorzej - podkładać władzy swinie, pora skorzystać ze sprawdzonych recept. Zamiast, gdy brakowało mięsa, wprowadzać dla sklepów i stołówek w całym kraju dni bezmięsne (obok koscielnego piątku jeszcze rządowy poniedziałek), nalży wprowadzać obowiązkowe dni mięsne. Poza tym, za przykładem sprawdzonych barów mlecznych, należy założyć i rozwinąć szeroką sieć barów antysankcyjnych. Proponuję też rozwinąć sieć komercyjną czysto polskiego jadła: schabowy (zakazana swinina), kartofelki i kapustka (toże pod zaprietom). Ech, gdybym był w Polsce, już bym się za to wziął, ale chyba nie zdążę przed Kulczykiem.

      > 

      W dłuższej perspektywie bardziej skuteczna wydaje się modlitwa. Może Złe Mzimu da się jednak przebłagać i spojrzy na nas łaskawiej.

      Pozdrawiam

      pies pawłowa

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (210) Pokaż komentarze do wpisu „Drogi przywódca”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 sierpnia 2014 10:17
  • środa, 13 sierpnia 2014
    • Krajobraz po sankcjach czyli o gospodarce, czyli nudy....

      Czytam, że nasza gospodarka dzięki akcji akcji Jem jabłka na złosć Putinowi, gwałtownie przyspiesza, akcja okazała sie na tyle nosna mareketingowo, że wypromowała polskie jabłko na całym swiecie i niebawem zarzucimy nim wszystkie kontynenty. Dla oszczędnosci wszystkie skrzynki po cytrusach będziemy napełniali jabłkami i wysyłali z powrotem za godziwą opłatą i wogóle poprawią nam się terms of trade:-).

      A co po drugiej stronie? Telewizja rosyjska donosi o pasmie przyszłych sukcesów - słyszę jakiegoż to impulsa i kopa dostaną miejscowi producenci bydła rogatego, jak rzucą się do aktywnej pomocy w działalnosci rozpłodowej roga- i  nierogacizny i znów wróci do łask wspaniały zawód technolog pietuchow. Tak, tak, dobrze pamiętacie, to własnie ten co to po pijaku przyznaje, że to on robi te rakiety, wydziera tajemnice ziemi, a także w dziedzinie baletu jest wpieriedi płaniet wsiej ...

      To są żarty, ale jak się okazuje miejscowe firmy konsultingowe, współpracujące z koncernem wydawniczym i doradczym RBK, przygotowały dla lokalnych przedsiębiorców bardzo interesujący produkt. Otóż można zamawiać u nich gotowe, profesjonalne biznes-plany, z załączonym modelem w arkuszu kalkulacyjnym Excel, wraz z analizami rynku w wersji węższej (w cenie) lub szerszej (odrębne opracowanie ze zniżką 50%). Z takim dokumentem od razu idziemy do banku po kredyt na swoje nowe albo modernizacyjne przedsięwzięcie, oszczędzając dużo czasu i pieniędzy. Wszystkie kalkulacje, układ i struktura wykonane są w oparciu o metodologię UNIDO, a całosć uwzględnia specyfikę rosyjskiego rynku. Wszystkie dane wsadowe można zmieniać, tworząc na bazie zakupionego modelu, model własny. Zadziwia szybkosć reakcji - oferowane opracowania pojawiły sie na stronach internetowych w lipcu i sierpniu - dane są więc najkbardziej aktualne. Ceny kompletnych biznes planów też nie rzucają na kolana. Autorzy opracowań liczą zapewne na dosć masową sprzedaż. Wszystkie ceny w granicach 25-30 tys. rubli (przy obecnym kursie ok. 11,5 rubla za złotego). Jednoczesnie wiadomo, że - choć być może pozostanie to jedynie w sferze deklaracji - premier Miedwiediew obiecał pomoc rządową dla wzrostu krajowej producji żywnosciowej rzędu do 50 mld rubli. Jest popyt, jest podaż; jest idea i tej idei realizacja, a wszystko to w rekordowo krótkim czasie, jakby nie w Europie Wschodniej.

      Oferowane biznes plany:

      Farma hodowli krów i zakład przetwórstwa mlecznego (mleko, kefir, maslanka, twaróg)

      Zakład serowarski

      Tunelowa produkcja owoców i warzyw

      Firma wędliniarska

      Słowem, błogosławione sankcje! W Polszcze wzrost popytu krajowego i reorientacja eksportu - niekoniecznie dzięki złodziejskiemu reeksportowi do Rosji via Turcja, zas w Rosji początki rozwoju czegos innego niż monokultura naftowo-gazowa. Nic tylko sytuacja win-win :-)

      Szkoda tylko, że to nieprawda. Ani tu ani tam.

      Ale to juz temat na osobne opowiadanie:-)

       

      linki: typowy biznes plan dla fermy mlecznej

      zakres możliwych do zakupu gotowych i aktualnych analiz rynkowych dla gałęzi, branz i sektrów rynku rolno-spożywczego

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (27) Pokaż komentarze do wpisu „Krajobraz po sankcjach czyli o gospodarce, czyli nudy....”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      środa, 13 sierpnia 2014 12:10
  • środa, 06 sierpnia 2014
    • Ogryzkiem go!!

       

      źródło: link z internetu podrzucony na forum Gazety Wyborczej 

       

      Akcja żeby jesć jabłuszka na złosć Putinowi troche mnie smieszy i przypomina większosć protestów opisanych przez Wały Jagielońskie w dobrym songu "Drapieżny protest song", którego niestety nie znalazłem w dobrej jakosci.

      Szczególnie poruszyły mnie dwie zwrotki:

      A pewien piłkarz ligowy

      Przyłożył w mordę sędziemu

      Chciał w ten sposób zaprotestować

      Przeciwko Chomeiniemu

       

      oraz:

      A pewna pani spod baru

      Przestała się lekko prowadzić

      Wcale nie w ramach solidarności

      Ino z powodu starości

       

      Ja tam uważam, że po prostu lepiej jesć więcej jabłek, bo są nasze i już.  Polskie żołądki się przyzwyczaiły do żywnosci z naszej strefy klimatycznej, no to są one - te jabłka - dla nas zdrowe i już. Banany, które dojrzewają w ładowniach statków to nie dla nas. Lepsze jabłka w jabłecznikach i struclach, no i mak w makówkach!! Tfu, w makowcach, chciałem powiedzieć...

      A ogryzek powinien sie kojarzyć wieloznacznie, ale zawsze romantycznie i lirycznie, a nie z jakims tam Putinem, jak np. u mistrza Kleyffa:

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (126) Pokaż komentarze do wpisu „Ogryzkiem go!!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      środa, 06 sierpnia 2014 10:07

Kanał informacyjny