przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • czwartek, 25 sierpnia 2016
    • Rosyjskie Echa Rio - z polskimi odpryskami

      Na samym początku Olimpiady jakis sportowiec z Korei Północnej ze łzami w oczach kajał się, przepraszał, że zawiódł zaufanie partii i państwa, obiecywał poprawę, bo zdobył tylko srebrny medal. Jednym słowem nie potrafił wszystkim naocznie udowodnić, tezy o wyższosci krainy powszechnej szczęsliwosci nad resztą swiata. W srodku Olimpiady widzielismy piękny obrazek, który obiegł cały swiat; dwie młode i ładne Koreaneczki, ciesząc sie z życia i usmiechając sie do siebie zrobiły sobie wspólne selfie. Sęk jednak w tym, że jedna była z Północy a druga z Południa, w runecie pojawiaja sie pierwsze informacje, że ta Północna ma duże kłopoty, oskarżana jest o zdradę, co jest zagrożone karą smierci. Mysle więc, że MKOL mógłby się zająć także, a może nawet bardziej kwestią uczestnictwa w Olimpiadzie państw, których zawodnicy muszą walczyć o życie.

      Trochę wygibasów wymagała praca kamerzystów pokazujących fazę grupową rozgrywek w siatkówce męskiej z udziałem reprezentacji Iranu. Tam siatkówka stała się sportem numer jeden, wyzwalającym ogromne emocje, ale jednoczesnie udział kobiet na widowni jest zabroniony. Kamerzysci z zadowoleniem pokazywali obrazki rodzajowe na widowni złożonej w dużej mierze z kobiet-kibicek Iranu, ubranych mniej lub bardziej tradycyjnie, ale jednoczesnie unikali jak ognia plakatu trzymanego przez częsć z nich, żądającego dostępu kobiet na trybuny w Iranie. Ciekawy kompromis.

      Ale wracając do naszych baranów. W Rio jako działacz - pan i władca - politruk i car mniemany - "ja naczalnik - ty durak", wystąpił szef rosyjskiego związku sztuk walki, niejaki Mamiaszwili. Swój występ rozpoczął 18 sierpnia, uznając za nikczemne zera (nicztożestwa) "podległe sobie" Natalię Worobiewą i Walerię Kobłową. Otóż zawodniczki te miały czelnosć zdobyć w swoich kategoriach srebrne medale. Zera jedne. Ale to jeszcze nic. Dwa dni później walkę o brązowy medal przegrała Irina Trażukowa. W dodatku wkrótce po tym Mamiaszwili zobaczył ją siedzącą na trybunie. Była odprężona, smiała się, żartowała. Została w najgorszy możliwy sposób zbluzgana przy swiadkach, okreslona jako zdrajczyni ojczyzny i sprzedawczyk, a następnie otrzymała dwa razy w pysk.

      Ciekawe co będzie dalej, sprawa nabrała rozgłosu, sa swiadkowie, sam zainteresowany przeprasza za słowa, fakt pobicia neguje choć są swiadkowie, a tłumaczy się tym, że przyjechał do Rio pocieszać tych, którzy przegrali, ale dali z siebie wszystko, walczyli na smierć i życie, a nie wycierać nosy tym. którzy lekko do tego podchodzą. Ci, co jadą do Rio, powinni byc gotowi dać z siebie wszystko, walczyć dla Ojczyzny. A co zrobiła Trażukowa? Przegrała. A miała obowiązek wygrać. Jak można było przegrać z polaczką (pogardliwy odpowiednik "ruskiej"), w dodatku 37-letnią, która nie wiadomo jakim cudem w ogóle dostała kwalifikacje do Rio? W imieniu naszej Michalik przepraszamy. To się już pewnie nie powórzy. Nie wiem, jak wy, ale ja odnoszę wrażenie, że usprawiedliwiając się po tym jak dał po pysku Rosjance, z dużą galanterią dał po pysku także Polce. Proponuję szybki transfer tego dżętelmena - niech wzmocni federację zapasów Korei Północnej.

      Nie wiem skąd się jeszcze biorą w Rosji takie egzemplarze głębokiego ZSRR, wysmiewane jeszcze w końcu 70-tych przez Wysockiego ("Pro konkobieżca": Ważnoje, sztob, wolia, goworit, była, k pobiedzie"). Tym głupolom mylą się porządki. Każdy sportowiec walczy o medal i stara się jak może i żaden ..szwili nie jest mu do tego potrzebny. Dziewuszki. które zdobyły srebro, a nie złoto wiedzą, że z dzisiejszego spotkania z Miedwiediem wyjadą białymi BMW X4, a nie X6, mając w kieszeni dodatkowo 2,5 mln rubli zamiast czterech. A biedna Trażukowa, nie dosć, że wzięła po mordzie, to jeszcze straciła białe BMW X3 i 1,7 mln rubli (dzisiejszy kurs ok 72rubli za euro).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (248) Pokaż komentarze do wpisu „Rosyjskie Echa Rio - z polskimi odpryskami”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 sierpnia 2016 12:25
  • piątek, 12 sierpnia 2016
  • czwartek, 04 sierpnia 2016
    • Wzmożenie patriotyczne

      Wzmożenia patriotycznego doznaje obecnie Polska, czasem tylko odłamkowym dostają relacje polsko-rosyjskie.

      Wydano zgodę na patriotyczny przemarsz ONR dla upamiętnienia rocznicy Powstania, no i łysole upamiętnili, wydzierjąc sie w niebogłosy skandowali swoje hasła - dla postronnych skrajnie nacjonalistyczne, dla nIch patriotyczne. Mam wrażenie, że nie OTAKE Polske walczyli powstańcy i jest to chamska uzurpacja.

      Tak samo niedopuszczalna jak dołączanie do apeli poległych nowych poległych pod Smoleńskiem. Jeszcze gorsze jest przy tym dzielenie powstańców na słusznych i niesłusznych. Niesłusznym był Bartoszewicz, więc można go było wybuczeć. Ponieważ Scibor-Rylski wystąpił w jego obronie, obecnie sam jest niesłusznym podłym ubeckim agentem wezwanym pzed sąd w wieku 99 lat. Ponieważ kolejny wysoki rangą funkcyjny Związku Powstańców wystąpił w jego obronie, już pojawiły się we własciwej prasie artykuły o jego niechlubnej przeszłosci. Autorka: pani Kania - wzorzec z Sevres rzetelnosci i niezależnosci dziennikarskiej. To wszystko podlane sosem patriotyzmu a Scibor-Rylski? - cóż - wszystko zgodnie z prawem. Ciekawe tylko dlaczego przy tak jawnych absurdach prezydent wszystkich Polaków nie ułaskawi Scibora, już ma praktykę w oszczędzaniu sądom fatygi...

      Inny przykład uzurpacji przez podobną do ONR grupę wzmożoną patriotycznie - kiboli Legii Warszawa. Początek meczu klubowych pucharów Legia - Trencin AS.


      1. Zaczyna się tradycyjną uzurpacją do miana patrioty lokalnego m.st. Warszawy - masowe wykonanie piosenki "Warszawski Dzień" - bez zgody i wiedzy s.p. autora i z wyraźnym sprzeciwem Małgorzaty Niemen, włascicielki praw autorskich do utworu. Patriotyzm Legii był zawsze związany z niszczeniem kibiców wszystkich innych klubów warszawskich, nawet jak główny rywal spadł do V ligi, jeszcze na jego mecze jeździli żądni wrażeń legionisci żeby wszczynać burdy."


      2. Potem ogłoszono minutę ciszy, pamięci bohaterów Powstania Warszawskiego. W tym czasie kamery pokazywały olbrzymi banner: "Powstanie Warszawskie, pamiętamy. Warszawiacy", czy jakos tak, z nieuchronną kotwicą Polski Walczącej. Jakos przypomniał mi się jeden rysunek satyryczny, na którym zgraja dobrze wykarmionych, łysych osiłków skanduje: "1944, pamiętamy", A obok siedzi dziadek na wózku inwalidzkim i mówi: "A ch..ja pamiętacie.."


      3. Minęła minuta ale tuż potem rozległa się syrena alarmowa - sędzia zrozumiał, że to jeszcze częsć obchodów i dał jej wybrzmieć..


      4. Już, już sędzia miał dmuchnąć aż tu mocą tysięcy gardeł gruchnął hymn Polski. Nie jest to przyjęte na meczach klubowych, a gdyby nawet było to raczej trudno byłoby zakładać, że tłum następnie wykona hymn Słowacji. A więc uzurpacja druga z cyklu "Tu jest Polska!! (powtórzyć n razy). Sędzia odpuscił, odczekał pierwszą zwrotkę i starczyło mu sił nawet na refren.


      5. Już, już miał dmuchnąć jak zaczęła się druga zwrotka. PATRIOCI BYLI SWIETNIE PRZYGOTOWANI. Nawet najżarliwsi wyznawcy PiS nie odspiewaliby więcej niż zwrotki - nawet na meczach międzypaństwowych nie gra się hymnu dłużej niż minutę. Sędzia wytrzymał. Nie zdzierżył dopiero jak tłum przeszedł do zwrotki trzeciej. Mecz normalnie się rozpoczął a kolejna, czwarta zwrotka zredukowała się w ten sposób do roli stadionowej przyspiewki.


      Jak on tak mógł, ten sędzia? Głupi rusek!!! :-)
      To przyczynek do tego, jak można w szybkim czasie, poprzez próbę zawłaszczenia flagi, godła, tradycji, powstania, hymnu itd - spowodować, że wszystkie te symbole zostaną zredukowane do nic nie znaczących gestów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Wzmożenie patriotyczne”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 sierpnia 2016 12:08

Kanał informacyjny