przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • środa, 29 października 2014
    • Czy konie mnie słyszą?

      Już od ponad wieku wychodzi sobie człowiek na pole z koniem, ale po raz pierwszy swoje wrażenia z tej wyprawy przedstawia koń:

       

      Koń zwraca najpierw uwagę, że łażenie bez sensu po polu nie swiadczy przesadnie ładnie o inteligencji łażących ("po polie kak pridurki idiom"), a ponadto, że być może człowiek ma w tym jakies interesy, ale po co koniowi taka wycieczka ("na chrien takaja ekskursija koniu")?. Akcja rozwija się dynamicznie i już po 3 minutach (3:20), dzięki zagranicznym srodkom masowego rażenia masowej informacji (inostrannyje smi) dowiadujemy się kto tego konia dosiadał.

      Pominę dalszy wydźwięk propagandowy tego jak z poliuszka-pola startują żytnie i lniane rakiety by po chwili znikać z kadru. To też odniesienie do rosyjskich bajek o supersilnych bogatyriach, którzy potrafią rzucić w górę drawa z taką siłą, że giną za horyzontem, a gdy już wszyscy o nich zapominają - spadają i dają wrogom po baszkie

      Zatrzymam się na chwilę przy tym na chrien takaja ekskursija koniu, nawet jesli jeźdźcem jest Władimir Władimirowicz z nagim torsem, pokoritiel żenskich serdec.

      Obrazek 1

      Znajomy znajomych skończył studia, znalazł atrakcyjną pracę, po roku pracy zapisał się na studia magisterskie, miesiąc temu się ożenił. Tydzień temu dostał wezwanie na komisję wojskową, gdzie wyjasniono mu, że własnie go biorą do wojska na rok. Stan cywilny nie jest w tym przeszkodą, a odroczenie ze względu na studia przysługiwałoby gdyby poszedł na magisterskie "z marszu", od razu po licencjackich. Z obawy, by potencjalny rekrut nie nawiał, przydzielono mu rosłą eskortę, z którą (na szczęscie nie "pod którą") udał się na badania lekarskie. Badała miła i przystojna pani doktor. Wkroczył do gabinetu, a eskorta za nim. Pani doktor poprosiła by się do badania rozebrał. "Rekrut" na to, że sie nie rozbierze bo się wstydzi, z tym, że nie pani doktor ale eskorty, rozbierze się jesli eskorta zostanie za drzwiami. Eskorta wyszła. Rekrut rozebrał się do portfela, w którym pechowo było tylko 1,5 tys. rubli i te nędzne pieniądze szybko i bez słów zmieniły własciciela. Rekrut otrzymał od pani doktor sprawku, odroczenie wyroku (otsroczku) na 2 tygodnie. Przyczyna - niedowaga (niedowies). Rekrut ma teraz 2 tygodnie na to, by znaleźć dojscia i "załatwić" sobie zwolnienie. Strata roku z życiorysu to za dużo nawet dla patrioty. W poczynaniach młodego człowieka widać determinację, nikak nie chce zostać koniem. Krótko mówiąc rosyjska wersja Kelusa

      Obrazek 2

      Syn kolegi z pracy jest w dziesiątej klasie. Pod koniec listopada zaplanowano tygodniowy obóz "dlia malczikow" w ramach szkolenia wojskowego. A tu niespodzianka: syna nie ma na liscie. Wprawdzie jest krótkowidzem i ma po -5 dioptrii w każdym oku, jednak dla młodego człowieka to nie radosć, że go nie biorą, a stygmatyzacja. Poza tym dlaczego ma tracić piękną męską przygodę? Czyli też jak u Kelusa:

      "w kraju gdzie linią gorącą

      nazywa się zwykły telefon

      gdzie dzieci dostaja na gwiazdkę

      transporter pancerny z rakietą"

      Kolega z pracy obiecał synowi, że pojedzie do szkoły i spróbuje przekonać pana wojennego, żeby go jednak ze sobą zabrał.

      Wnioski

      Wnioski biorą i mi się nasuwają takie: miło jest popierać Putina (bo jak nie on to kto?), bo obiecuje podwyżki, nie da zginąć, a ostatnio nawet karmi poczucie dumy, przynależnosci do obozu zwycięzców (krymnasz). W dodatku swiat jest wraży i na nas czyha - potrzebny jest silny wódz, który da odpór. Oj, da, da. Można na niego głosować, będzie miał chłop ponad 80% poparcia, pamiętajmy, że to jeszcze nie 146%, ale i do tego pomału dojdziemy - na razie wyrżniemy Memoriał. Można uczestniczyć w wiecach poparcia i nawet nosić stosowne hasła i sztandary. Ale trzeba zrobic wszystko, by samemu nie isć do wojska. Nie dosć, że strata czasu, to jeszcze można nie wrócić.

      Z tymi sztandarami, to też warto się zastanowić. Jako rzekł mój idol:

      Ów fakt - wniosek wysnuć każe:

      - Ważne hasło na sztandarze,

      Dobrze jednak jest, gdy wie się

      Kto ten piękny sztandar niesie

      Oraz do jakiego celu?

      Bywa, że i do burdelu...

      Andrzej Waligórski - Chorąży

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (403) Pokaż komentarze do wpisu „Czy konie mnie słyszą?”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      środa, 29 października 2014 08:23
  • piątek, 10 października 2014
    • Zapiski z frontu

      Z frontu atmosferycznego

      W Moskie na zmianę ciemno i ponuro (jak dzisiaj), albo jasno i słonecznie (jak wczoraj), temperatura stale poniżej 10 stopni. Jak wieje silny wiatr to zimno, jak nie - da się wytrzymać. W domu - nie da się wytrzymać, kaloryfery grzeją na potęgę i nie da się ich regulować. Własnie czytam książkę pewnego Niemca, to garsć szkiców o Rosji i Rosjanach, w tytule ma zbitkę "Ruskij Extrim - jako jedne z najbardziej wyróżniających się miejscowych ciekawostek wymienia saunowate-do zapocenia ogrzewanie oraz dwutygodniowe wyłączenia ciepłej wody albo wody w ogóle. - żadna nowina moim zdaniem:-)

      Z frontu ideologicznego

      Już od jesieni ubiegłego roku wszystkie dzienniki są dłuższe o pół godziny co najmniej i własnie ten czas poswięcony jest wyjasnieniu obywatelom jakimi to faszystami jest Ukraina, jak przebiegli i podstępni są wiecznie knujący Amerykanie i jak wredni Polacy - ich kundelki na krótkiej smyczy. Najpierw się ten temat ludziom wdrukowuje, a następnie można już zapuszczać w naród ankietę, na temat "Jakie narody są twoimi wrogami, a jakie przyjaciółmi". Wyniki są zaskakujące, Największym wrogiem są USA, a drugie miejsce zajmuje Ukraina, o dziwo, na trzecim są Niemcy, na czwartym Francja, a Polska jest na piątym.

      Rosja jest niewinna i przewidująca. Wiedziała, że Polska wprowadzi sankcje (co uniemożliwi wjazd do kraju paru osobom, które i tak do nas nie przyjeżdżały) i w ramach akcji odwetowej wprowadziła uprzedzające embargo na kartofelki juz 3 lata temu, a embargo na mięsko 1,5 roku temu, embargo na jabłuszka i inne warzywka wprowadzono niedawno. Teraz policja i służby celne mają ręce pełne roboty - własnie znaleziono i zaaresztowano 20t polskich jabłek, które mimo embarga odnaleziono w Nowosybirsku. Slad prowadził do Kazachstanu a stamtąd na Białorus, gdzie urwał się definitywnie.

      Z frontu sportowego

      W jednym z ostatnich wywiadów Wołodia zwrócił się do wszystkich obywateli w kraju i zagranicą, by nie mieszali polityki ze sportem. Oczywiscie on sam nigdy tego nie robił i nie robi. Zapomniał już o rzezi niewiniątek we wszystkich możliwych związkach sportów zimowych po klęsce na Olimpiadzie 2010, o tym, że zasugerował, aby przemysleli sobie wszystko i podali się do dymisji oraz że tym niezdecydowanym on, Putin, pomoże osobiscie. Zapomniał o wydanych dziesiątkach miliardów - i to nie rubli - na budowę obiektów olimpijskich i o związanej z tym korupcji.

      Chodzi tylko o wizerunek mocarstwa dla zagranicy. Tyłek może być goły, wioski mogą być potiomkinowskie, ale za to oprócz Olimpiady zrobimy Uniwersjadę oprócz Uniwersjady Mundial, a teraz własnie startujemy z wyscigami Formuły 1. Koszt budowy toru szacowano w 2011r. na 6 mld rubli, potem zwiększył sie do 11 mld, teraz ostrożnie mówi sie o 16 miliardach. Co roku za prawo organizacji zawodów F1 FR będzie płaciła dodatkowo 4o mln dolarów. Co ciekawe organizatorzy oczekują czystego zysku w wysokosci 69 mln dolarów podczas gdy firma consultingowa Deloitte wyliczyła 55 mln dol. strat. To przecież drobiazg w porównaniu z wielkomocarstwowym poczuciem, że jestesmy w grze, że do nas przyjechali... W dzienniku specjalnie nasłani na tor redaktorzy kucają, przyklękaja na jedno kolano, czule gładzą asfalt. Ten asfalt. Jak dzieci, z tego wszystkiego na pewno wzrosnie sprzedaż Łady.

      Z frontu ekonomicznego

      Rosyjskie centrum nadzoru bankowego nadal konsekwentnie zamyka jakies trzy banki tygodniowo. Bank centralny wyraził sie jasno, że ne będzie interweniował na rynku celem podtrzymania rubla, zaczęło się "falowanie i spadanie" (Kora to wszystko przewidziała), dolar za chwilę - jeszcze dzisiaj - przebije granicę 40 rubli (wczoraj 39,98), euro już jakis czas temu przebiło 50 (wczoraj kurs zamknięcia 50,95). Po fakcie i tak okazało się, że Bank Centralny interweniował i 8 października dla podtrzymania kursu "rzucił" na rynek 1,5 mld dolarów.

      Baryłka ropy "Brent" spadła w cenie do ok. 88 dol., tymczasem wszystkie prognozy gospodarcze robiono przy założeniu ceny 93. Wygląda na to, że rezerwy walutowe FR mogą szybko zacząć topnieć, tym bardziej  że własnie przegłosowano w Dumie "Lex Rotenberg", czyli możliwosć refundowania obywatelom rosyjskim strat poniesionych w wyniku wprowadzenia sankcji. Inaczej mówiąc, za wille zagranicą kolegów z sitwy Putina zapłaci naród (pan płaci, pani płaci, my płacimy...)

      Przyznam, że w Moskwie jakos tych wyżej wymienionych frontów nie widać, nie słychać i nie czuć. Wszystko toczy się swoim odwiecznym trybem. Jednego dnia panowie zbrojni we młoty pneumatyczne rozkuwają asfalt na chodniku ul. Kałanczowskiej i wymieniaja tam jakies kable. Drugiego przyjeżdża walec i ciężarówki z gorącą masą bitumiczną i znowu mamy asfalt. Trzeciego dnia pojawia sie nowy walec i lekko nacina ten asfalt rysując na nim idealna linie prostą. Kolejnego dnia wzdłuż tej linii asfalt ponownie jest rozkuty, tym razem płycej za to nieco szerzej, za to już w nocy sladu nie widać po robocie a nowy asfalt lsni jak nowy.

      Kryzys kryzysem ale własnie w drodze z pracy do domu dostałem ulotkę, która radosnie informuję, że własnie na Kałanczowskiej otwarto restaurację Tubitejka, czyli jednak nie wszystko się zwija i zawsze można sobie zjesć jakis płow - 10% zniżki! przy okazaniu ulotki.

      Dobra recepta na zachowanie zdrowia psychicznego - odłączyć telewizję i internet, mozna lepiej sie skupić na sledzeniu życia za oknem - u mnie jest tam ciekawy serial z życia wróbli i gołębi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (283) Pokaż komentarze do wpisu „Zapiski z frontu”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      piątek, 10 października 2014 09:58

Kanał informacyjny