przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • czwartek, 22 października 2015
    • Jak dobrze, ach jak dobrze mi

      W polityce Rosji jest pewna specyfika. Jest jedna partia, nie licząc przystawek. Jest jeden Przywódca, bez względu na to, jakie stanowisko piastuje oficjalnie.

      Co do specyfiki to pewnie troche przesadziłem - to samo jest na Białorusi, w Kazachstanie, Tadzkistanie, Azerbajdżanie, Turkmenii, Kirgistanie, a jeszcze smieszniej w Korei Półniocnej, ale z punktu widzenia Polski jest to "specyfika".

      W Rosji także przeprowadza sie liczne sondaże. Najciekawszy jest oczywiscie sondaż popularnosci Władimira Władomirowicza Putina. Własnie poznalismy najnowsze wyniki: w badaniach przeprowadzonych 17-18 października Putin uzyskał

      89,9 % poparcia!!!

       

      Wyniki powyżej 80% Putin zaczął odnotowywac od półtora roku, w związku z Olimpiadą w Soczi. Potem popularnosć zaczęła lekko słabnąć. W kwietniu 2014r., gdy na Krym zawitały uprzejme zielone ludziki, które kupiły sprzęt w każdym sklepie ze sprzętem, popularnosć Putina wynosiła 76,2%, kiedy jednak w maju 2014r. okazało sie już że Krym-nasz a Sewastopol-ostanietsia-russkim, popularnosć skoczyła do 86,2%!!!

      Później popularnosć zaczęła się zeslizgiwać do 83,3%, ale po interwencji w Syrii skoczyła do 86,6% a po tygodniach bombardowań do obecnego, rekordowego poziomu.

      Ceny ropy lecą rekordowo w dół, notowania Putina lecą rekordowo w górę: przypadek? Nie sądzę...

      Na "zdrowy", "chłopski", "zachodni" rozum to jest niezrozumiały paradoks: Im większe kłopoty, bardziej dziurawy budżet, wyższa inflacja, rosnące bezrobocie i ostrzejsze sankcje, tym większe popacie dla tego, który w znacznym stopniu sie do tego przyczynił?

      To jednak w taki sposób nie działa. naród w swojej masie to nie ekonomisci czy politolodzy, kieruja sie w swoich decyzjach całkiem innymi wartosciami. Przyznam jednak, że nie rozumiem "ducha narodu rosyjskiego". Więcej powiem - im dłużej tu mieszkam, tym wieksze mam przeswiadczenie, że nic nie wiem.

      Przyglądam się także - choć troche z boku - polskim igrzyskom politycznym i co się dziwić, że nie rozumiem Rosjan, skoro też nie rozumiem już nawet własnego narodu.?

      Zapraszam do dyskusji, z przerwą co do polskiego wątku na sobotę i niedzielę (kto wymyslił tę głupotę jak cisza wyborcza?)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (46) Pokaż komentarze do wpisu „Jak dobrze, ach jak dobrze mi”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 października 2015 11:47

Kanał informacyjny