przekacap, czyli przek - kacap,

czyli polsko-rosyjskie przekomarzanki :-

Wpisy

  • czwartek, 06 października 2016
    • Krople Inoziemcowa: Putin, Kaczyński i tradycyjne wartosci

      Владислав Иноземцев /

      07.06.16

      141911просмотров

      Komu pomogłytradycyjne wartosci

       

      Poniżej zamieszczam obszerne streszczenie artykułu Inoziemcewa, zamieszczonego w czerwcu 2016r.; ponieważ jednak odnosi się on do sfery idei, a nie bieżących wydarzeń, nie stracił nic na aktualnosci, a zawiera wiele cennych spostrzeżeń. Nie są one jakos szczególnie odkrywcze, ale ich zaletą jest logika wywodu. Co ciekawsze, choć całosć artykułu poswięcona jest Rosji i stosowanwj przez nią polityki społecznej i informacyjnej, całosć wniosków w 100% odnosi się do polityki polskich władz i ich akcentu na niezależnosć, „wstawanie z kolan”, tradycyjne katolickie wartosci, i walkę ze „zgnilizną Zachodu”. Ciekawe także, że w sferze werbalnej, ocinamy sie od Rosji i jej polityki, uważając ja za”bandycką i „zbrodniczą”, sami prowadząc taką samą politykę wewnętrzną (”kto nie z nami ten przeciw nam”, „moja racja jest mojsza”, „nie mamy twojego płaszcza i co nam zrobisz?”) i zagraniczną (uczciwosć w polityce w zagranicznej to frajerstwo, partner to przeciwnik, miarą zdolnosci polityka jest umiejętnosć zrobienia przeciwnika „na szaro”, „nie masz cwaniaka nad Polaka”). Okazuje się, że Polaków „nowych zmienników” i Rosjan „putinistów” (a jest ich większosć – ok. 80%) bardzo wiele łączy...

      Współczesna Rosja pozycjonuje się jako kraj „cywilizowanego konserwatyzmu” i obrońca „tradycyjnych duchowych i moralnych wartosci”. Przestrzeganie tych wartosci zostało umocowane jako element polityki państwa w Doktrynie bezpieczeństwa narodowego, podpisanej przez Prezydenta w ostatni dzień ubiegłego roku.....

      ...Jako że „tradycyjne wartosci” w ich rosyjskim ujęciu wyglądają na dosć zrozumiałe (silna władza, tradycyjna rodzina, znaczący wpływ państwa na społeczeństwo i gospodarkę, postępowanie zgodnie z kanonami religii, umiarkowany nacjonalizm, podkreslanie pełni suwerennosci i nacisk na element siły w polityce międzynarodowej), pytanie sprowadza się do tego komu i kiedy dokładne przestrzeganie „tradycyjnych wartosci” przyniosło sukcesy i rozkwit?

      Wszystkie społeczeństwa wczesniej czy później ulegają zmianie – technologicznie, społecznie, intelektualnie. Cała historia to opis walki nowego ze starym w ramach poszczególnych państw i konkurencja pomiędzy bardziej lub mniej nowoczesnymi państwami w polityce swiatowej. I zawsze nowe wygrywa ze starym, tak wewnątrz kraju, jak i w skali globalnej.

      Jest cała masa przykładów na potwierdzenie tej tezy...

      (autor przytacza przykład Chin, które spadły na samo dno po okresie autarkii, a potem też za rządów komunizmu, podczas gdy obecnie, po przyjęciu nowoczesnego systemu wartosci są supermocarstwem. Konserwatywne potęgi arabskie i imperium otomańskie legły w gruzach, reformy Ataturka przywróciły Turcje do grona lokalnych potęg, akceptacja wolnorynkowych reguł gry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, czy Katarze bezspornie stała się filarem dobrobytu, podczas gdy trzymanie się tradycji stanowi fundament biedy w Afganistanie czy Somalii. Autor zwraca także uwagę, że we wszystkich przypadkach panowania w danym kraju reżimu autorytarnego – od faszyzmu do komunizmu – sprawa kończyła się upadkiem. Okazuje się że dbałosć o zachowanie norm moralnych, czystosć ideologiczną i dominacja państwa nad społeczeństwem, a własnosci społecznej nad prywatną nigdy i nigdzie nie zakończyły się sukcesem (Hiszpania za czasów Franco, Argentyna przez większosć XX w., Kuba, czy Korea Północna), przeciwnie kraj może stanąć na krawędzi katastrofy. Dodatkowe niebezpieczeństwo „zachowywania tradycji” w stosunkach miedzynarodowych wynika z tego, że inne kraje mogą w tym czasie dokonywać modernizacji i w razie konfliktu pokonać nas w konflikcie zbrojnym (porażka Rosji w pierwszej wojnie krymskiej, w wojnie rosyjsko-japońskiej, porażki Francji w 1871 i 1940, czy choćby wojna izraelsko-arabska w 1973r.). Autor odnosi się do historii Rosji jako nieustającego pasma porażek i pogłębiającej się różnicy w potencjale ekonomicznym między Rosją a resztą swiata..

      Konserwatyzm przynosi jeszcze gorsze wyniki jesli rzecz dotyczy swiadomosci społecznej, kultury czy nauki. Religia, która zawsze pretendowała do tego, by czynić ludzi czystszymi i lepszymi, w wyjatkowo rzadkich historycznych chwilach czyniła ich mądrzejszymi i lepiej wykształconymi, w większosci przypadków bedąc raczej przeszkodą na drodze rozwoju intelektualnego. Jednak nigdzie i nigdy „listy ksiąg zakazanych”, sądy inkwizycji, czy przykazania tradycyjnej moralnosci nie powstrzymywały rozwoju wiedzy i zmian form współżycia społecznego.............

      Co więcej, nawet w „najswiętszym” aspekcie moralnym wychwalanie „tradycyjnych wartosci” nie przynosi wielkich skutków. Dzisiaj w nad wyraz „moralnej” Rosji jest ok 2 tys. wychowywanych przez państwo dzieci porzuconych przez rodziców na każdy milion mieszkańców, podczas gdy ten wskaźnik w krajach „gej-Europy” wynosi mniej niż 10. Liczba osób zarażonych wirusem HIV w Rosji wynosi ponad 800 tys., podczas gdy wsród obywateli Unii Europejskiej jest ich zaledwie 490 tys., choć liczba obywateli Unii jest ponad trezykrotnie wyższa, a diagnostyka zachorowań na wyższym poziomie. Wskaźnik smiertelnosci na 100 tys. mieszkańców wsród narkomanów w najbardziej „nietradycyjnej” Holandii jest 14,5 razy mniejszy niż w coraz bardziej „moralnej” Rosji. Wszystko to mówimy nie po to, żeby postawić akurat Rosję w najbardziej negatywnym swietle: tak samo wyraźne są różnice istniejące między „postępowymi” i „tradycyjnymi” stanami współczesnych USA. Jesli porównać wskaźniki liczby aborcji, statystyki liczby ciąż u małoletnich, zgwałceń, przestępstw z użyciem broni w stanach tzw. „pasa biblijnego” (Alabama, Georgia, Tennesee, Teksas, Luizjana, Karolina Południowa itd) ze statystyką najbardziej „liberalnych” stanów – Massachusets i Kalifornii, to okaże się, że wg wszystkich przytoczonych wyżej wskaźników „nabożne” społeczeństwa wyprzedzają te mniej wierzące od 4 do 11 razy! Okazuje się więc, że „przestrzeganie tradycyjnych wartosci moralno-obyczajowych” wogóle nie gwarantuje solidarnosci społecznej, bezpieczeństwa i rozkwitu.

      Skłanianie się ku „wartosciom tradycyjnym” we współczesnym społeczeństwie ma tylko jeden cel. Jest nim dążenie społeczeństwa lub władzy do odmowy obywatelom prawa do eksperymentowania w soim życiu prywatnym zawodowym. Może być spowodowany z przyczyn obiektywnych rozpowszechniony w społeczeństwie, lub też wynikać z chęci elit politycznych do zarządzania rzeszą bardziej przewidywalnych poddanych wykazujących mniej własnej inicjatywy. Jednak niezależnie od tego, czym podyktowane jest samo tego typu życzenie, rodzi ono zawsze ten sam zestaw rezultatów: widzimy rosnący infantylizm społeczny, ograniczenie intelektualne, nieadekwatne postrzeganie rzeczywistosci, zwiększenie siły uprzedzeń religijnych i nacjonalistycznych i w końcu całkowita niezdolnosć „moralnej wiekszosci” do przyjęcia czegokolwiek nietypowego, czy nowego. To ostatnie stanowi przyczynę hamowania rozwoju społecznego i intelektualnego, emigracji i niemożnosci wykorzystywania w pełni potencjału narodu do wykonywania zadań prowadzących do rozwoju kraju.

      Historia i współczesnosć pokazują, że zakazy – wynikające z państwowwego ustawodawstwa lub z podtrzymywania srogich zasad przez samo społeczeństwo – nigdy i nigdzie nie sprzyjały rozwojowi. W dodatku szczególnie teraz poziom wolnosci i poziom dobrobytu stanowią integralny wskaźnik powodzenia społeczeństwa. Wystarczy popatrzeć na kierunki potoków migracji we współczesnym swiecie, aby zobaczyć, że wszystkie te szlaki wiodą od społeczeństw bardziej tradycyjnych do tych mniej tradycyjnych i nadzieja na to, że ten wektor się zmieni jest płonna.........

      Na zakońzenie warto zadać sobie pytanie: czy rzeczywiscie trzeba mówic o „tradycyjnych wartosciach” w sposób tak jednoznacznie negatywni, czyżby rzeczyweiscie nie było na swiecie tego, ku czemu ludzie zawsze zmierzali i cenili zawsze i wszędzie? Jesli dobrze pomysleć to oczywiscie taką rzeczywiscie tradycyjna wartosć można znaleźć – jest nią wolnosć.....

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (199) Pokaż komentarze do wpisu „Krople Inoziemcowa: Putin, Kaczyński i tradycyjne wartosci”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pies_pawlowa_2
      Czas publikacji:
      czwartek, 06 października 2016 14:40

Kanał informacyjny